witam wszystkich pisze do was o porade i wasze spostrzezenia na ten ten temat gdy juz sam nie wiem co z tym wszystkim poczac od jaekigos czsu cos zaczelo sie walic u nas w zwiaku i to z mijej winy i nie wiem jak to wszystko odpracowc i czy w ogole jescze to cos da .moja partnerk ciagle nazeka ze cos knoce i ze za kadymm razem to moja wina tak jest ale nie za kazdym razem jak mamy jakies niepowodznia w zwiazku czuje sie fatalnie i na dodatek ostatnio mi powiedziala ze zauroczyla sie w jakims innym (mowi mi ze to nic dla niej takk naprwde nie znaczy ale to mile ze ktos inny sie nia iteresuje)czy to jaki bylem dla niej moglo to spowodowac czy to ze za wczesnie sie pobralismy i zadne z na jescze nie "wyszumialo" sie tak jak nalezy .ona uwaz ze sie za malo staram wiecie koplementy niespodzianki kwiaty kolacje wyreczanie z obowizkow itp itd.sam po sbie wiem ze nie jestemm idealem
zreszta nie oklamujmy sie nie mam takich facetow .ogolnie chodzi o to ze jakis czas temu wszystko bylo wazniejsze niz ona rodzina znajomi itp. ,a teraz gdy tak naprwde poczolem dla kogo mam zyc i kto jest tak naprawde najwazniejszy i kto jest u mnie na piedestale i wiem na kim mi tak naprwde zalezy ona doszla do wniosku ze juz moze jest na to za pozno .piszcie prosze bo juz nie wiem co ja mam z siebie dac by zrozumiala i czy mozna jeszcze cos zmienic by utwierdzila sie w tym ze to ona jest nr.1 w moim zyciu
Podobne tematy
zauroczyla sie w jakims innym (mowi mi ze to nic dla niej takk naprwde nie znaczy ale to mile ze ktos inny sie nia iteresuje)
Rozwiń to zdanie ?
ona doszla do wniosku ze juz moze jest na to za pozno
A co konkretnie powiedziała ?
przemoo napisał/a:zauroczyla sie w jakims innym (mowi mi ze to nic dla niej takk naprwde nie znaczy ale to mile ze ktos inny sie nia iteresuje)
Rozwiń to zdanie ?
ona doszla do wniosku ze juz moze jest na to za pozno
A co konkretnie powiedziała ?
ze lubi go ale nic dla niej nie znaczy (jeszcze ) mowi ze nadal ma w sercu mnie a pozniej mowi cos innego ze chba sie we mnie odkochala ja juz nie wiem co mam o tym myslec.mowi ze fajnie sie z nim rozmawia i ze zapomina o problemach w zwiazku .ale to my mamy budowac szczescie miedzy nami a nie jakis inny ma dawac jej to szczescie tak przynajminiej jaj uwazam i ze jezeli go traktuje jako kumpla to nie powinna narazc zwiazku na stres i niepotrzebna zazdrosc i niepokoj ale ja wiem ze on chce od niej czegos wiecej ale sam on jej powiedzial ze ty masz meza i ze nie posunie sie dalej ja jakos w to mu nie wierze to po co taki kumpel ja od razu bym odzrzucil taka dziewczyne bo wiem jak by mogla sie poczuc moja zona na wiesc o takiej jednej i co ja mam zrobic chba sie juz pogubilem ![]()
jak dlugo jestescie razem i od jak dawna jestescie malzenstwem?
ten kolega i historia o nim, jaka opowiedziala Ci Twoja zona jest pewnie proba wzbudzenia w Tobie zazdrosci. podejrzewam, ze Twoja partnerka jest troche znudzona Waszym wspolnym zyciem, brakuje jej jakis uniesien, motyli w brzuchu i poczucia, ze jest dla Ciebie najwazniejsza. postaraj sie o nia zabiegac od nowa. nawet nie chodzi mi o kwiaty i komplementy, ale np. zabierz na jakas fajna randke, zrob jakas niespodzianke, zaskocz ja czyms! albo moze postaw na jakies urozmaicenia w lozku?
oczywiscie, moze sie okazac, ze sprawa jest powazniejsza i Twoja zona ma powazne watpliwoscie co do Waszego zwiazku, nie widzi Waszej przyszlosci razem, albo z tym kolega cos jest na rzeczy. ale narazie na Twoim miejscu mialabym nadzieje, ze to nic az tak powaznego i staralbym sie to wszytsko jakos naprawic i poskladac.
powodzenia
5 2011-04-19 08:33:36 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-19 08:35:51)
Popieram to, co napisała vanila
twoja zona chce być zauważona przez Ciebie, walcz o nią, pokaż, że jesteś troszkę zazdrosny, porandkuj z nią, zachowuj się tak, jakbyś chciał ją poderwać od nowa. No i przede wszystkim bardzo szczerze powiedz, co do niej czujesz, że zależy Ci na tym, by miłość między wami nie wygasła, że nie chcesz by Cię zraniła, że kiedyś było troszkę nie tak, ale dotarło do Ciebie, że Tylko Wy i nikt więcej. Niech czuje się tą jedyną. I to nie tylko dziś i jutro...
Powodzenia.
W zasadzie to możesz jej powiedzieć to, co powiedziałeś nam w swoim poście.
Ps. Super, że są tacy mężczyźni jak Ty, którzy widzą cel w małżeństwie i swojej żonie ![]()
6 2011-04-19 10:14:47 Ostatnio edytowany przez bellew (2011-04-19 10:16:49)
rE SANDRA
Oby dla autora wątku nie było za późno na takie słowa, coś mi się zdaje że po trochu już jest
i będzie Ci bardzo ciężko ...
Szczera rozmowa rozwiąże pewne sprawy,to zależy czy żona wierzy w Ciebie
czy wierzy w to że może być tak jak kiedyś. Zastanawia mnie jedna rzecz jeszcze
czy Twoja żona zrobiła wszystko żebyś też się czuł "szczęśliwy".
Bo coś mi się zdaje że wymaga tego tylko od Ciebie.
Pozdrawiam i powodzenia w nawracaniu ![]()