netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie jestem pewna czy kocham ... więc, to nie jest ON?

4 odpowiedzi4 495 wyświetleńzałożony przez zanetka, 18.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie jestem pewna czy kocham ... więc, to nie jest ON?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Nie jestem pewna czy kocham ... więc, to nie jest ON?

Ostatnio mówiłam o tym z siostrą, powiedziała:
-Trafić od razu, to jak gra w totolotka.
Ciągle nie byłam pewna. Gdy człowiek podejmuje się wyzwań dla Ciebie, to się ceni. Poświęca swój czas i uwagę -  głaszcze duszę. Nie, teraz się nie złamię, choćby świat zawalił się - powiedziałam w duchu. Kocham siebie.
Dziwne uczucie tak mówić, gdy osoba sypia przy Tobie. Gdy przed chwilą się dowiedziałaś, że nie złamiesz jej serca, jeżeli tak się stanie, że się rozstaniecie. A teraz szkoda słów, że nie wiedziałaś, co się do Niego czuje. Nie możesz zasnąć, bo wiesz, że jest koniec. Masz 20 lat i jeden dzień i zaczynasz nowe życie ( po raz 1851-wszy..). I jak się nie pomylić? Czy wątpliwość,  że nie jest TYM, na którego czekałaś, wyłącza to,  że to jest ON? Czy niemożność powiedzenia ?kocham? z Twojej i Jego strony w czasie największego zakochania (początki relacji) , oznacza, że skończyć to jest najlepszym wyborem? I jeżeli tak jest, to skąd ten żal?

2

Odp: Nie jestem pewna czy kocham ... więc, to nie jest ON?

Zanetko, czuję po kościach, że męczą Cię wciąż nowe miłosne rozterki i dylematy wink, napiszę więc z własnego doświadczenia, bo to zdaje się bywa najcenniejsze, gdyż sprawdzone na własnej skórze, a więc i pozbawione wszelkiej maści gdybań wink.

Kiedy to jest ,,On" nie masz żadnych wątpliwości, nie zastanawiasz się czy ktoś inny mógłby okazać się lepszy, bardziej Cię kochać, lepiej rozumieć, ci inni po prostu nie istnieją. Bierzesz go dokładnie takim jaki jest i nie zastanawiasz już na dzień dobry co można byłoby w nim poprawić czy zmienić.

Niemożność powiedzenia słowa kocham na początku relacji jest wynikiem dojrzałości, bo miłość to nie jest zauroczenie, które wybucha w fazie poznawania, a wynik głębokiego uczucia, popartego mieszanką namiętności, zaufania, szacunku, tęsknoty i przyjaźni, uczucia, które przeszło już próbę czasu i niejedno miało okazję przeżyć. Czasem jest też tak, że miłość rodzi się po czasie, wybucha nagle, kiedy to dwoje ludzi zdąży się już poznać i w pewnym momencie odkrywa, że to co ich łączy jest czymś więcej niż dotąd byli skłonni do siebie dopuszczać.

Tu nie rządzą więc żadne reguły, nic nie jest z góry określone, nie da się miłości ująć w żadne ramy, a wątpliwości czy niepewność są wpisane w nasze życie. I stąd żal, że coś się kończy zanim na dobre zdążyło zacząć, sami siebie pytamy czy aby na pewno było to słuszne, czy nie popełniamy błędu nie pozwalając uczuciu dojrzeć w fazie kiedy nie było jeszcze miłością.

3

Odp: Nie jestem pewna czy kocham ... więc, to nie jest ON?

mam to samo... ale nie znam odpowiedzi na twoje pytanie ani na swoje .

4

Odp: Nie jestem pewna czy kocham ... więc, to nie jest ON?

Zatem ja już znam odpowiedź na swoje )) to nie on )

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie jestem pewna czy kocham ... więc, to nie jest ON?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026