Mam 23 lata i jestem dziewicą (Tak wiem, WOW!
) Nigdy nie uprawiałam seksu ale od dziecka mam dziwną "przypadłość" o ile można to tak nazwać i chciałabym się nią z Wami podzielić i dowiedzieć, czy którąś z Was też tak ma.
A więc sposób w jaki ja doznaję orgazmu jest na tyle inny, że nie osiągam go przez masturbację tylko czasem kiedy np. bardzo się spieszę albo jestem zestresowana i boję się, że gdzieś nie zdążę i bardzo szybko idę (dodam, że mam nadwagę) , moje uda po prostu ocierają się i poprzez to doznaję orgazmu, co się staje nawet intensywniejsze bo nie przestaję iść. Teraz już to inaczej wykorzystuję, myśląc o konkretnym facecie, na którego mam ochotę.
Zauważyłam to0 już jako dziewczynka w podstawówce kiedy spiesząc się gdzieś np. do szkoły biegiem, byłam zestresowana i ogarniało mnie wewnątrz coś co nazywałam "przyjemnym bólem". I nie często, ale w takich właśnie chwilach to się przydarzało.
Chyba jestem jakimś ewenementem
Czy nie...?