netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdrada z żonatym a pózniej co??

58 odpowiedzi10 827 wyświetleńzałożony przez Karolla24, 03.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada z żonatym a pózniej co??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 59 ]

1

Temat: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Witam was dziewczyny!
w sumie nie wiem czy to jest dobre miejsce na opisanie histori ale spróbuję.
Parę miesięcy temu przespałam się z żonatym facetem(wiem zapewne że skrytykujecie).
Żałuje tego bardzo.Wiem że to było złe a zarazem głupie.
Wprawdzie znamy się od dawna a jakos nasze relacje sie pogorszyły .
Czy wogóle jest sens przyjaznić się z nim czy dać sobie spokój.

2

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Przyjaźnić się?
Przyjaźń nie prowadzi do łóżka.
Przyjaźń to nie bewzględna żądza posiadania.

Chyba, że to piękne słowo ma byc przykrywką dla dalszej znajomości seksualnej. Puknij się w czerep i zastanów się co piszesz. Po takim czymś [jeśli żałujesz oczywiście] nie ma szans nawet na koleżeństwo, a co dopiero o przyjaźni mówić. Chyba, że szukasz pretekstu do dalszej znajomości.

3

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Tisha napisał/a:

Przyjaźnić się?
Przyjaźń nie prowadzi do łóżka.
Przyjaźń to nie bewzględna żądza posiadania.

Chyba, że to piękne słowo ma byc przykrywką dla dalszej znajomości seksualnej. Puknij się w czerep i zastanów się co piszesz. Po takim czymś [jeśli żałujesz oczywiście] nie ma szans nawet na koleżeństwo, a co dopiero o przyjaźni mówić. Chyba, że szukasz pretekstu do dalszej znajomości.

i wiem co napisalam nie musze sie pukac w czerep ja tylko spytalam.
Oczywiste jest to ze zaluje.


Nie szukam z nim dalszej znajomosci.

4

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Tisha napisał/a:

...nie ma szans nawet na koleżeństwo, a co dopiero o przyjaźni mówić. Chyba, że szukasz pretekstu do dalszej znajomości.

Nie ma co pchać palców w ogień. Szukasz kłopotów? Bo taki układ nie da nikomu szczęścia

5

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Anhedonia napisał/a:

Nie ma co pchać palców w ogień. Szukasz kłopotów? Bo taki układ nie da nikomu szczęścia

wiem ze taki uklad nie da nikomu szczescia.
Tylko mi chodzilo o to ze zanim sie stalo dobrze zesmy sie rozumieli.

6

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Karolla24 napisał/a:

Tylko mi chodzilo o to ze zanim sie stalo dobrze zesmy sie rozumieli.

Chyba jednak nie, skoro zrobiliście to, co zrobiliście.

7

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Karolla24 napisał/a:

Tylko mi chodzilo o to ze zanim sie stalo dobrze zesmy sie rozumieli.

I pozamiatane - seks wszystko zepsuł. Facet ma inne zobowiązania a Ty jesteś dla niego teraz jak chodzący wyrzut sumienia. Mleko się rozlało i nie ma powrotu do przeszłości. Trudno - nie oglądaj się za siebie i najlepiej zerwij tę znajomość.

8 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-05 16:04:54)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Tylko mi chodzilo o to ze zanim sie stalo dobrze zesmy sie rozumieli.

Anhedonia napisał/a:

I pozamiatane - seks wszystko zepsuł. Facet ma inne zobowiązania a Ty jesteś dla niego teraz jak chodzący wyrzut sumienia. Mleko się rozlało i nie ma powrotu do przeszłości. Trudno - nie oglądaj się za siebie i najlepiej zerwij tę znajomość.

wiesz zapewne masz racje owszem seks zepsul wszytko.
Kiedys go spytalam czy zaluje tego powiedzial ze nie.
Wiec nie bardzo wiem czy jestem wyrzutem bo jego zona o niczym nie wie.

9

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Tylko mi chodzilo o to ze zanim sie stalo dobrze zesmy sie rozumieli.
Chyba jednak nie, skoro zrobiliście to, co zrobiliście.

--------------------------------------------------------------------------------
Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek. Louis L'Amour


tak to co zesmy zrobili to bylo glupie .

10 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-04-03 20:44:28)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

I co z tego że żona nie wie? Przez to jest uczciwy w swoich oczach? A jeśli nie żałuje to tym gorzej o nim świadczy, bo komuś coś ślubował. Twój widok PRZYPOMINA mu: chwilę słabości/swoje wulgaryzm/grzech (niepotrzebne skreślić).

11

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Karolla, naciskaj "Cytuj post" - wtedy jest czytelniej. Nie widać, co jest cytatem, a co Twoją wypowiedzią smile

Myślę, że najlepiej zakończyć znajomość. Zrobiłaś w moim przekonaniu coś złego i powinnaś zapamiętać to jako nauczkę. Lepiej nie kusić losu - on może mieć ochotę na "powtórkę", a na powrót do stanu sprzed "incydentu" nie ma co liczyć. To se ne wrati.

12 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-05 16:10:16)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Anhedonia napisał/a:

I co z tego że żona nie wie? Przez to jest uczciwy w swoich oczach? A jeśli nie żałuje to tym gorzej o nim świadczy, bo komuś coś ślubował. Twój widok PRZYPOMINA mu: chwilę słabości/swoje wulgaryzm/grzech (niepotrzebne skreślić).

wiem ze komus cos slubowal to fakt.
On wcale taki uczciwy nie jest(ale ja nic nie powiem)
jej bo po co.

niekochana72 napisał/a:

Myślę, że najlepiej zakończyć znajomość. Zrobiłaś w moim przekonaniu coś złego i powinnaś zapamiętać to jako nauczkę. Lepiej nie kusić losu - on może mieć ochotę na "powtórkę", a na powrót do stanu sprzed "incydentu" nie ma co liczyć. To se ne wrati.

tak lepiej nie kusic losu to prawda.
Wiesz jesli bedzie mial ochote na powtorke to juz nie ze mna,
Bo ja naprawde zaluje tego co sie stalo.

13

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Karolla24 napisał/a:

tak lepiej nie kusic losu to prawda.
Wiesz jesli bedzie mial ochote na powtorke to juz nie ze mna,
Bo ja naprawde zaluje tego co sie stalo.

Kochana, poczytaj na forum opowieści innych dziewczyn w podobnej sytuacji - zobaczysz, jak przekonujący potrafią być panowie w takiej sytuacji. Ucz się na błędach. Zawaliłaś - zapamiętaj nauczkę i miej nadzieję, że nigdy nie znajdziesz się po drugiej stronie.  Bo teraz wiesz, jak łatwo niektórym przychodzi zdrada.

14 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-05 16:11:22)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
niekochana72 napisał/a:

Kochana, poczytaj na forum opowieści innych dziewczyn w podobnej sytuacji - zobaczysz, jak przekonujący potrafią być panowie w takiej sytuacji. Ucz się na błędach. Zawaliłaś - zapamiętaj nauczkę i miej nadzieję, że nigdy nie znajdziesz się po drugiej stronie.  Bo teraz wiesz, jak łatwo niektórym przychodzi zdrada.

tak wiem a jemu bardzo latwo przyszla.
Wiem ze nie bede juz nigdy popelniac takich bledow.

15

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Czemu chcesz sie przyjaznic z kims, kto okazal Ci bezgraniczny brak szacunku? Jeszcze tego nie wiesz, ale:
1. nie szanuje zony skoro ja zdradza
2. nie ma zadnych zasada moralnych
3. jak sprawa sie wyda, Ty bedziesz ta najgorsza uwodzicielka, nawet nie bedzie chcial na Ciebie splunac, staniesz sie wrogiem nr1
4. nigdy nie myslal o Tobie powaznie
5. nigdy nie bedzie Twoj
6. zawsze wroci do zony
7. NIE SZANUJE CIEBIE
Czemu chcialabys ciagnac taka znajomosc? Szkoda mi, ze jako przedstawicielka rodzaju zenskiego, okazalas sie taka glupia egoistka, ktora nie ma za grosz szacunku nie tylko do siebie, ale i do innych. Poszlas z zonatym facetem, wszystko wskazuje na to, ze dla zabawy. Pomyslalas o jego zonie, dzieciach? Nie, bo po co sobie takimi szczegolami zawracac glowe. A terza sie martwisz, ze wasze stosunki sie pogorszyly? Na co liczylas?

16 Ostatnio edytowany przez olinderka (2011-04-04 10:03:41)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Widzisz. Ja jestem ta zdradzona żona. I nie wiesz jaka satysfakcję sprawia mi czytanie wyznań biednych pokrzywdzonych zaangażowanych emocjonalnie tych trzecich.. Które sadzily ze facet rzuci dla nich wszystko. A tak nie jest. Faceci myślą inaczej.
I nie uswiadamiam mojemu mężowi, ze jak kobieta wysyła do niego maila.."pragnę Cię, nie mogę się doczekać co się wydarzy..." bo taki SMS był początkiem końca mojego dotychczasowego życia, to jeśli kobieta tak pisze, to nie znaczy "wyypiieeeppprz mnie" tylko "czekam i jestem gotowa na wiecej"... I jak pomyśle ze on potem zadzwonił i powiedział jej, ze popełnił błąd...(bylas błędem który żałuje hheheeb) kocham żonę i nie chce jej ranic. To koniec...
To satysfakcję mi sprawia wyobrażenie jak musiała się czuć i myśle ze się czegoś nauczyła...   Hehehehhe dobrze jej tak.  ZasłużyłA.
I jak czytam tutaj roZne wątki biednych trzecich to myśle- czemu się nie uczycie na błędach??

17

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Karolla nie warto przyjaźnić się z niewierną kreaturą, powodzenia.

Popieram olinderkę.

18

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Olinderka,

ale to mąż przysięga miłość i wierność i powinien tej przysięgi dochować. Kochanki sądzą, jak to napisałaś, ze czyjś mąż rzuci wszystko dla Nich, bo faceci tak własnie Im wmawiają. To Oni twierdzą, że już nie kochają zony, że są z Nią tylko dla dzieci, przez kredyty itp. Wystarczy poczytać posty tych "drugich". Powiela się ten sam schemat.

19

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Wiem o tym przecież. Ale i tak odczuwamy satysfakcję ze dostają po dupie i tracą szacunek do siebie. Sorki. I wcale nie uważam ze mój mąż jest bez winy. To jego wina.
Ale mam nadzieje ze ta jego dupka się w kolejnej takiej sytuacji zastanowi...

20

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Oj Olinderka, ja mam nadzieję, że to facet drugi raz się zastanowi. Też zostałam zdradzona, mimo że nie przez męża, ale partnera i wiem jaki to jest ból. Minął miesiąc od kiedy się dowiedziałam, kiedy od Niego odeszłam a ból wcale nie jest mniejszy.

21

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Mi minęło 15 miesięcy a czuje, ze jestem na początku drogi... I już wiem ze pewne rzeczy i uczucia już do mnie nie wrócą. Zbyt bardzo czułam się zraniona....
I mam taki żal do męża... Jak mógł nam to zrobić... Jak dużo straciliśmy i jak bardzo zubozylismy się nawzajem... On stracił wiarę ze jest dobrym porządnym człowiekiem. Ja stracilam wiarę ze mogę mu ufać. Gdzieś tam boje się ze jeśli zranip mnie bo nie pomyślał co mogę czuć to może mnie znowu zranic. Nie w sensie znowu zdradzić. Ale w sensie w jakieś sytuacji zapomnieć co to dla mnie może znaczyć.
Kurcze jak to boli. I nie da się zapomnic. Budzisz się z myślą o zdradzie i kladziesz. Tysiąc wydarzeń w ciagu dla przypomina ci o niej. Patrzysz na niego i nie wiesz czemu coś robi jakie ma intencje.
Gdzieś w środku boisz się ze jest nieszczery... Ze zdrada to już cześć jego osobowości...

22 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-05 16:13:19)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
aga333 napisał/a:

Czemu chcesz sie przyjaznic z kims, kto okazal Ci bezgraniczny brak szacunku? Jeszcze tego nie wiesz, ale:
1. nie szanuje zony skoro ja zdradza
2. nie ma zadnych zasada moralnych
3. jak sprawa sie wyda, Ty bedziesz ta najgorsza uwodzicielka, nawet nie bedzie chcial na Ciebie splunac, staniesz sie wrogiem nr1
4. nigdy nie myslal o Tobie powaznie
5. nigdy nie bedzie Twoj
6. zawsze wroci do zony
7. NIE SZANUJE CIEBIE
Czemu chcialabys ciagnac taka znajomosc? Szkoda mi, ze jako przedstawicielka rodzaju zenskiego, okazalas sie taka glupia egoistka, ktora nie ma za grosz szacunku nie tylko do siebie, ale i do innych. Poszlas z zonatym facetem, wszystko wskazuje na to, ze dla zabawy. Pomyslalas o jego zonie, dzieciach? Nie, bo po co sobie takimi szczegolami zawracac glowe. A terza sie martwisz, ze wasze stosunki sie pogorszyly? Na co liczylas

Moja droga mam szacunek do siebie.

A to byla chwila doslownie chwila .Moge napisac chwila zapomnienia.
Wiesz co napisze ci tak nie przejmuje sie tym co powie zona nie znam jej nawet to raz.
Ale to nie o to chodzi czy znam czy nie znam.
Dla mnie byl zawsze inny nie umiem tego wyjasnic slowami.

23 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-05 16:16:41)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
olinderka napisał/a:

Widzisz. Ja jestem ta zdradzona żona. I nie wiesz jaka satysfakcję sprawia mi czytanie wyznań biednych pokrzywdzonych zaangażowanych emocjonalnie tych trzecich.. Które sadzily ze facet rzuci dla nich wszystko. A tak nie jest. Faceci myślą inaczej.
I nie uswiadamiam mojemu mężowi, ze jak kobieta wysyła do niego maila.."pragnę Cię, nie mogę się doczekać co się wydarzy..." bo taki SMS był początkiem końca mojego dotychczasowego życia, to jeśli kobieta tak pisze, to nie znaczy "wyypiieeeppprz mnie" tylko "czekam i jestem gotowa na wiecej"... I jak pomyśle ze on potem zadzwonił i powiedział jej, ze popełnił błąd...(bylas błędem który żałuje hheheeb) kocham żonę i nie chce jej ranic. To koniec...
To satysfakcję mi sprawia wyobrażenie jak musiała się czuć i myśle ze się czegoś nauczyła...   Hehehehhe dobrze jej tak.  ZasłużyłA.
I jak czytam tutaj roZne wątki biednych trzecich to myśle- czemu się nie uczycie na błędach??

Ok moze i mi dobrze tak ale wydaje mi sie ze ty tez zapewne nie raz popelnilas blad.

24

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Nie byl inny. To Ty chcialas go widziec innym. Nie martw sie, mi zajelo 20 lat, zeby sie przekonac, ze slowa to jedno, a czyny drugie. Jestes mloda, wiec czerp z tego nauke na przyszlosc i pamietaj, ze jak facet nie szanuje zony, tym bardziej nie uszanuje kochanki

25

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
monia139 napisał/a:

ale to mąż przysięga miłość i wierność i powinien tej przysięgi dochować. Kochanki sądzą, jak to napisałaś, ze czyjś mąż rzuci wszystko dla Nich, bo faceci tak własnie Im wmawiają. To Oni twierdzą, że już nie kochają zony, że są z Nią tylko dla dzieci, przez kredyty itp. Wystarczy poczytać posty tych "drugich". Powiela się ten sam schemat.

Tak to on przysiegal milosc i weirnosc ja nikomu nic nie przysiegalam bylam wolna kobieta jak to sie stalo.

26 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-05 16:18:27)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
aga333 napisał/a:

Nie byl inny. To Ty chcialas go widziec innym. Nie martw sie, mi zajelo 20 lat, zeby sie przekonac, ze slowa to jedno, a czyny drugie. Jestes mloda, wiec czerp z tego nauke na przyszlosc i pamietaj, ze jak facet nie szanuje zony, tym bardziej nie uszanuje kochanki

byc moze i masz racje
ale mozesz nie uwierzyc ale dla mnie byl naprawde inny .

27

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
olinderka napisał/a:

Wiem o tym przecież. Ale i tak odczuwamy satysfakcję ze dostają po dupie i tracą szacunek do siebie. Sorki. I wcale nie uważam ze mój mąż jest bez winy. To jego wina.
Ale mam nadzieje ze ta jego dupka się w kolejnej takiej sytuacji zastanowi...

Piszesz tak bo zostalas zdradzona i dlatego.
taka nienawisc w tobie:>

Nie pisz posta pod postem użyj opcji Edytuj
Moderatorka ? apoteoza

28

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Wiesz, ale to kochanki, zwlaszcza te wolne, powinny zadac sobie pytanie, chyba fundamentalne: GDZI JEST PRAWDA?

29 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-05 16:24:01)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
aga333 napisał/a:

Wiesz, ale to kochanki, zwlaszcza te wolne, powinny zadac sobie pytanie, chyba fundamentalne: GDZI JEST PRAWDA?

Zapewne tak.
Ja sie ze zloscilam na to ze nie ktore osoby tak ladnie pisza
a w rzeczywistosci nie sa takie swiete.
Kazdy z nas ma nie jedno na sumieniu.

30

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Tak Karolla, dlatego nieustannie musimy pracowac nad soba, wciaz zadawac sobie pytanie: co dobre, co zle, czy skrzywdze kogos przy okazji, czy nie, nie wazne, czy to bedzie ktos nam znany, czy obcy. Przez szacunek dla innych, wyrazamy szacunek dla siebie. Dopuszczajac sie zlych czynow, tak jakby dajemy innym pozwolenie, zeby potraktowali nas podobnie. To jest oczywiscie bardzo uproszczona mysl.

31

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Karolla24 napisał/a:

Zapewne tak.
Ja sie ze zloscilam na to ze nie ktore osoby tak ladnie pisza
a w rzeczywistosci nie sa takie swiete.
Kazdy z nas ma nie jedno na sumieniu.

Karolla, nie oceniaj innych. Zwłaszcza,że nic nie wiesz o tych osobach. Moze niektórzy zyja tak by być w zgodzie z własnym sumieniem i nie krzywdzą innych.

32

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Karolla24 napisał/a:

Re: Zdrada z żonatym a pózniej co??Wiesz, ale to kochanki, zwlaszcza te wolne, powinny zadac sobie pytanie, chyba fundamentalne: GDZI JEST PRAWDA?

Zapewne tak.
Ja sie ze zloscilam na to ze nie ktore osoby tak ladnie pisza
a w rzeczywistosci nie sa takie swiete.
Kazdy z nas ma nie jedno na sumieniu.

Nie zrozumiesz tego dopóki sama nie zostaniesz zdradzona. Poczujesz ból na sobie to będziesz w stanie sobie wyobrazić co czuje kobieta, z której facetem spałaś. A do tego czasu nie widzę sensu przekonywania Cię jak straszna to jest krzywda i jakim idiotyzmem jest Twoja chęć przyjaźni z tym facetem.

33

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Ja natomiast jeszcze do niedawna stałam na pozycji - jeśli kochanka wolna - czytaj singielka i znajdzie żonatego pacana który na nią poleci - można powiedzieć że laska jest "czysta" od zarzutów. Dwójka dorosłych ludzi wchodzi w relację opartą na seksie. Ona wie w co włazi i po co, on tak samo. Przypadkowe bzykanie, rozładowanie napięcia, można powiedzieć "wenerycznie prawie bezpiecznie".
Ano tak drogie Panie - przecież kochanka najczęściej wie (tak jak w opisanym przypadku) że pan był żonaty. Możnaby powiedzieć - schemat.
Ale poczytując wątki Pań zdradzonych i ciągle darzących uczuciem swych wiarołomnych mężczyzn, próbujących wspólnymi siłami odbudować więź - można powiedzieć "ewoluowalam w sposobie myślenia".
Oto moje wnioski: Panie wlażące świdomie w seksualną relację z żonatym/trwale zajętym panem i oczekujące dozgonnej milości na podstawie kilku upojnych spotkań i paru Harlequinowskich bajerów slownych są po prostu inteligentne inaczej.
Chodzi mi o inteligencję emocjonalną (nie mylić z głupotą - to co innego).

Inność owa objawia się w sposób następujący:
1. Maksymalny egocentryzm i zapatrzenie we własną osobę - "tylko dla mnie" jest taki, "tylko do mnie" to mówi, "tylko ja go rozumiem" - mimo iż pan po wytarciu ręcznikiem lub ewentualnie pospiesznym prysznicu pędzi na złamanie karku do żony i dzieci. Moje pytanie w tym momencie brzmi - czy naprawdę wtedy nie widać jego dwulicowości? Jak to jest możliwe że wierzycie w prawdziwość jego słów kiedy na Waszych oczach zbiera dupę w troki i wraca do domku? Czy traci się wtedy zdolność logicznego myślenia i kojarzenia faktów? Czy też świadomie akceptujecie sytuację w której nie jesteście tą jedyną księżniczką 24/7?

2. Mimo iż powszechnie wiadomo że aby wejść w legalny związek małżeński potrzebna jest obustronna PRZYSIĘGA składana w obecności świadków, dobrowolnie i uroczyście. I wiadomo również że taki pan tę przysięgę złożył werbalnie i na piśmie, a teraz ją w obecności kochanki łamie - często gęsto bez obecności świadków, bez podpisów, po cichu i mało uroczyście - ewentualnie przytulny hotelik, świeczki, kwiatki, duperele - to jakim cudem ta druga przysięga/obietnica ma mieć większą siłę rażenia/przetrwania? Przecież robi to ta sama osoba - ten sam facet sporo mniej się do faktu przykładając.

Nie do pojęcia jest dla mnie ta bezwzględna chęć uwierzenia że to drugie jest NA PEWNO i BEZSPORNIE ważniejsze niż to pierwsze przysięganie. Oczywiście biorąc pod uwagę fakt że pierwsza przysięga nie zostala oficjalnie odwołana - patrz: ROZWÓD/OFICJALNE ZERWANIE.

3. I wreszcie najważniejsze - jakim cudem można się w takim palancie zakochać? Ewentualnie chcieć się przyjaźnić? Przecież to kłamca, wiarołomca, oszust i prymitywny typ generalnie rzecz biorąc. Zdradzając żone/stałą partnerkę kilkakrotnie i z rozmysłem perfidnie łamie wszelkie zasady współżycia w zdrowym, normalnym, międzyludzkim związku - takiego przcież niby od niego kochanka oczekuje (jeśli nie tylko bzykania - ale tego rodzaju problemów raczej nie zaobserwowałam na tym forum), no więc Pani owa oczekuje zainteresowania swą kobiecością, miłości czy tam przyjaźni od kogoś kto do takich uczuć w zdrowym i możliwym do zaakceptowania przez zdrowego psychicznie partnera -zdolny nie jest. On po prostu do tego nie jest zdolny - a dlaczego? A proszę jeszcze raz przeczytać punkt 1 i 2. Warunki niezbędne do milości i przyjaźni już na wstępie zostały złamane, wyciuranie w błocie i płynach ustrojowych, więc jakim cudem można tego od niego oczekiwać?

Zaznaczam: nie mam nic "za uszami", nie mam małych ani dużych grzeszków, nie jestem jadowitą zdradzoną żoną, nie jestem gruba, obleśna i stara oraz niewydepilowana. Ostatni boski seks przeżyłam dwa dni temu (dzięki Tisha za namiar na prezent) - przerwa w seksie dwudniowa spowodowana pobytem męża w szpitalu - nie z powodu seksu, mimo że ten był bardzo udany - poszedl mu dym z uszu a gałki oczne odbiegły w kierunku potylicy.
No więc - mam nadzieję że podstępnie i figlarnie nie stanę się tłem do zamiatania kochankowych grzeszków pod dywan z racji moich rzekomych niedoskonałości moralno/pięknościowo/libidowych.

34 Ostatnio edytowany przez olinderka (2011-04-05 18:35:59)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

A ja do kriss chciałabym dodać tylko jedno dla bohaterki całego wątku... Moja droga romans to nie układ dwustronny ale trojstronny. Wchodzisz w relacje z dwiema osobami a jak są dzieci to mamy relacje grupowe. Jednej zaspokajasz potrzeby, drugiej lamiesz życie, a dzieciaczkom niszczysz zaufanie do miłości- tak na przyszłość. To nie jest tak ze to twoja wina, oczywiście- ale w tym uczestniczysz. Niejako się na takie konsekwencje godzisz. W Ciebie tez to godzi. Dostajesz latke ... Tu bez brzydkich słów.... Czujesz się oszukana bo dajesz z siebie wszystko a pan mówi na końcu to był błąd. Lub tez dostajesz latke tej która rozwalila małżeństwo i odebrała ojca dzieciom i całe życie będzie to trzecia... Twoje zonate koleżanki zawsze bedą się Ciebie trochę bać- jak raz nie mialas skrupolow to czy czasem głodnym oczkiem nie patrzysz na jej męża?? Dla dzieciaczkow będziesz wrogiem.
To wszystko niejako wpisane jest w romans. To nie jest kwestia- ze tak powiem łagodnie chuci... To złamanie zasad moralnych obyczajowych społecznych. Sankcji prawnych za to nie ma. Ale jeśli Twoje otoczenie dowiedzialoby się ze mialas romans z zonatym. Twoja mama na przykład to jak myślisz? Co by powiedziała??
Oczywiście ze jestem zła na te trzecia- bo mam w glowie myśl- nie czyn drugiemu co tobie nie miłe i sadzilam ze solidarność jajnikow jednak istnieje...
A tutaj nie istnieje.
I myśle sobie. Co ona myślała? Czego oczekiwała? Podsumowuje... My baby jesteśmy jednak głupie.
Powtarzam to nie umniejsza winy mojego męża- ale kobieta która bawi się w romans.... Jestem zła także na nią. Bo dlaczego mam uznać tylko winę mojego
męża? A ona co? Ubezwlqsnowolniona lalka?? Jak nie jest w stałym związku to ja nie obowiązują proste zasady życia społecznego? Nie kradne nie pieprze się z zonatymi nie kłamie nie zabijam nie pozadam zony bliźniego swego ... Itp.
A propos. Znam taka pare gdzie trzecia stała się druga...
Wiecie jak to wyglada??? Ona ccaly czas pamięta, jak to łatwo nawiązala relacje z facetem. On z nią został bo go Zona wyrzuciła z chaty. Ona ma poczucie ze może jakby go nie wyrzuciła to by z nią został... Ona się boi, ze on spotka kolejna trzecia wiec robi mu piekło. On mówi po cichutku... Ja żonę nadal kocham. Nie można przestać kochać kogoś z kim żyło się dziesięć lat....

35 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-05 22:59:59)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Kriss napisał/a:

3. I wreszcie najważniejsze - jakim cudem można się w takim palancie zakochać? Ewentualnie chcieć się przyjaźnić? Przecież to kłamca, wiarołomca, oszust i prymitywny typ generalnie rzecz biorąc. Zdradzając żone/stałą partnerkę kilkakrotnie i z rozmysłem perfidnie łamie wszelkie zasady współżycia w zdrowym, normalnym, międzyludzkim związku - takiego przcież niby od niego kochanka oczekuje (jeśli nie tylko bzykania - ale tego rodzaju problemów raczej nie zaobserwowałam na tym forum), no więc Pani owa oczekuje zainteresowania swą kobiecością, miłości czy tam przyjaźni od kogoś kto do takich uczuć w zdrowym i możliwym do zaakceptowania przez zdrowego psychicznie partnera -zdolny nie jest. On po prostu do tego nie jest zdolny - a dlaczego? A proszę jeszcze raz przeczytać punkt 1 i 2. Warunki niezbędne do milości i przyjaźni już na wstępie zostały złamane, wyciuranie w błocie i płynach ustrojowych, więc jakim cudem można tego od niego oczekiwać?

odpisze ci na punkt trzeci.
Ja sie w nim nie zakochalam.
To po prostu byla przyjazn  miedzy nami.
Niewiem byc moze on chcial wiecej.
Ale zerwalam z nim kontakt.

36

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

olinderka


Moja droga kolezanko ja nie zamierzam
zabierac dzieciom ojca czy cos takiego przez mysl mi nawet nie przeszlo.
Wlasnie o to chodzi ze ten Pan nie powiedzial ze zaluje
tylko ja zalowalam a to jest roznica.

37

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

No więc Karolla: PO CO CI TO BYŁO?

38 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-05 22:56:11)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
niekochana72 napisał/a:

No więc Karolla: PO CO CI TO BYŁO?

--------------------------------------------------------------------------------
Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek. Louis L'Amour



Kochana to byla chwila impuls po prostu.
Tak sie zdarza .

39

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Karolla24 napisał/a:

Kochana to byla chwila impuls po prostu.
Tak sie zdarza .

Rozumiem - w takim razie po co te nasze dyskusje? Jaki jest ich cel? Co mają Ci dać?

40

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Karolla24 napisał/a:

olinderka


Moja droga kolezanko ja nie zamierzam
zabierac dzieciom ojca czy cos takiego przez mysl mi nawet nie przeszlo.
Wlasnie o to chodzi ze ten Pan nie powiedzial ze zaluje
tylko ja zalowalam a to jest roznica.

Karolla- to było o moich relacjach z była panna przepraszam rozwodka mojego sZanownego małżonka. Chodzi o to ze nieważne czy się chce odebrać ojca dzieciom- romanse się kończą przeważnie tak ze walizki na ulice i tatus na niedziele.. Dlatego mówię ze romans to określona liczba możliwych konsekwnencji. Nawet jeśli dla ciebie to był tylko impuls i chwila zapomnienia. To dla jego zony to koniec swiata. Uwierz. Ja się z końcem swiata borykam 449 dni... I uwierz.  Codziennie jeszcze nie mam pewności ze nadejdzie jutro.
Stracilam tak wiele. Ze już nigdy nie będę taka sama osoba...

41

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Pytasz KAROLLA "co dalej"... Jesli chcesz sobie rozpier....lic zycie na kawalki na wlasne  zyczenie to prosze bardzo!!!Tylko kto cie poźniej pozbiera!
ja juz sie w to "nie bawie" i tobie tez nie radzę !

42 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-05 22:56:56)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
olinderka napisał/a:

Karolla- to było o moich relacjach z była panna przepraszam rozwodka mojego sZanownego małżonka. Chodzi o to ze nieważne czy się chce odebrać ojca dzieciom- romanse się kończą przeważnie tak ze walizki na ulice i tatus na niedziele.. Dlatego mówię ze romans to określona liczba możliwych konsekwnencji. Nawet jeśli dla ciebie to był tylko impuls i chwila zapomnienia. To dla jego zony to koniec swiata. Uwierz. Ja się z końcem swiata borykam 449 dni... I uwierz.  Codziennie jeszcze nie mam pewności ze nadejdzie jutro.
Stracilam tak wiele. Ze już nigdy nie będę taka sama osoba...

wiem ze po takiej stracie nie jest sie ta sama osoba
ale ja bede powtarzala zapomnialam sie po prostu
i naprawde bardzo tego zaluje choc nic to nie zmieni teraz.

43 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-05 22:58:33)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Kasandra1234 napisał/a:

Pytasz KAROLLA "co dalej"... Jesli chcesz sobie rozpier....lic zycie na kawalki na wlasne  zyczenie to prosze bardzo!!!Tylko kto cie poźniej pozbiera!
ja juz sie w to "nie bawie" i tobie tez nie radzę !

--------------------------------------------------------------------------------
Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...


Ja mysle o tym ciagle i juz sobie spieprzylam zycie
choc mowie wiemy o tym tylko my nikt wiecej nie wie o tym

Nie pisz posta pod postem użyj opcji edytuj

44

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

wycofaj się,bo tutaj żadnej przyjażni nie będzie,a będziesz żałowała,że w porę się nie wycofałaś....poczytaj jak kończą się takie wyskoki z żonatymi....rozsądku

45 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-07 14:14:32)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
iwet30 napisał/a:

wycofaj się,bo tutaj żadnej przyjażni nie będzie,a będziesz żałowała,że w porę się nie wycofałaś....poczytaj jak kończą się takie wyskoki z żonatymi....rozsądku

Juz sie wycofalam.

46

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Zobacz karolla- napisalas o jednym epizodzie. Bardziej zmartwiona tym ze to może być koniec przyjaźni niż samym faktem.
Dopadly Cię stare forumowiczki- niektóre doświadczonego zdrada- jak ja- i dostalas:
diagnozę sytuacji
oczernienie faceta
rady żebyś się nie angazowala
a na dodatek dostalas wykładnię ze takie epizody to żadne nic nie znaczące nic...
Karolla- trochę nam wybacz. Bo dostalas od nas odrobinę emocji nie do Ciebie. Ale do naszych, ciagle obecnych, kochanek naszych mężów, które zabraly nam znacznie, znacznie wiecej niż jedna chwila zapomnienia naszych mężów. Dostalas tez oceny faceta w takiej skali, jaka wynika z naszej ciaglej złości na naszych facetów za to, ze czujemy się wciąż obolale, nierzadko przegrane, często nieufne i rozzalone. I nie możesz sobie wyobrazić, jaki to trud żyć z nim każdego kolejnego dnia i budować przyszłość, w której jest coś cennego, a nie żal i ból...
Karolla- to dobrze, ze napisalas. Dostalas info, jak to jest być trzecia, ale tez widzisz tez jak to jest być ta zdradzona. 
Myśle, ze teraz, za każdym zonatym facetem zobaczysz nas: olinderke- która od 15 miesięcy uczy się żyć od nowa, age333 która napisała kiedyś ze kiedy jej ukochany mąż ja zdradził, to umarł dla niej i musiała przeżyć swoją mała żałobę. Nauczyć się siebie od nowa i swojego nowego męża... Do tego niekochana72 z większym dystansem ale wciąż pełna bólu.
Teraz znasz je wszystkie.
A ja ci życzę. Pewnie na zakończenie tego wątku- zebys nigdy nie stała się żadna z nas... Nauczona naszym doświadczeniem- nie unieszczesliwiaj kolejnej olinderki agi333 kachny66 niekochanej72... I sama bądź szczęśliwa.

47

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

KAROLLA fakt że o tym nikt nie wie wcale nie jest dla Ciebie jakiegos rodzaju wybawieniem.Nawet nie masz z kim o tym porozmawiać.Jestes sama,zupelnie sama...Bijesz się z myslami i nikt nie może ci pomoc.To bardzo źle wpływa na psychikę.Każda zla tajemnica jest robakiem ktory wyżera od środka...Jesli  zakończysz te znajomośc,bo o przyajaźni faktycznie nie ma co marzyć,wszystko wroci do normy.Lecz pamietaj nie przeciagaj struny...
Pozdrawiam

48

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Karola a ja powiem tak pożądanie nie idzie w parze z logiką. Chciałabym abyś to ty spotkała mojego męża i zrobiła to raz i żałowała. Moja k..wa nie żałowała i robiła wszystko " aby mieć rodzinę" Pytam a dlaczego moje dziecko ma nie mieć rodziny dlatego, że ta pani chce mieć h..a między nogami nienawidzę tej kobiety bo zrobiła wszystko aby zabić nasz związek. Prawie jej się to udało TEŻ SIĘ LECZĘ I TEŻ CIERPIĘ I TEŻ WIEM, ŻE MIĘDZY NAMI NIE BĘDZIE JUŻ NIGDY TAK SAMO.

49

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
iwet30 napisał/a:

wycofaj się,bo tutaj żadnej przyjażni nie będzie,a będziesz żałowała,że w porę się nie wycofałaś....poczytaj jak kończą się takie wyskoki z żonatymi....rozsądku

posłuchaj iwet30, ja jestem chodzącym dowodem na to że nie warto. później konsekwencje są srogie, więc opamiętaj się póki czas... nie warto na szalę rzucac poszanowania do samej siebie tylko dlatego że się zauroczyło zakazanym owocem, owocem który w 99.99% się tylko bawi...

50 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-07 14:16:45)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Kasandra1234 napisał/a:

KAROLLA fakt że o tym nikt nie wie wcale nie jest dla Ciebie jakiegos rodzaju wybawieniem.Nawet nie masz z kim o tym porozmawiać.Jestes sama,zupelnie sama...Bijesz się z myslami i nikt nie może ci pomoc.To bardzo źle wpływa na psychikę.Każda zla tajemnica jest robakiem ktory wyżera od środka...Jesli  zakończysz te znajomośc,bo o przyajaźni faktycznie nie ma co marzyć,wszystko wroci do normy.Lecz pamietaj nie przeciagaj struny...
Pozdrawiam

--------------------------------------------------------------------------------
Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...


Pamietam aby nie przeginac struny
wiesz mam z kim o tym rozmawiac ale nie chce o tym mowic.
W sumie po co.

51 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-07 14:18:35)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
kasku84 napisał/a:
iwet30 napisał/a:

wycofaj się,bo tutaj żadnej przyjażni nie będzie,a będziesz żałowała,że w porę się nie wycofałaś....poczytaj jak kończą się takie wyskoki z żonatymi....rozsądku

posłuchaj iwet30, ja jestem chodzącym dowodem na to że nie warto. później konsekwencje są srogie, więc opamiętaj się póki czas... nie warto na szalę rzucac poszanowania do samej siebie tylko dlatego że się zauroczyło zakazanym owocem, owocem który w 99.99% się tylko bawi...

--------------------------------------------------------------------------------
[...] A niebo płacze razem ze mną...


Masz racje zakazny owoc skusil.

52 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-07 14:19:19)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Beata1169 napisał/a:

Karola a ja powiem tak pożądanie nie idzie w parze z logiką. Chciałabym abyś to ty spotkała mojego męża i zrobiła to raz i żałowała. Moja k..wa nie żałowała i robiła wszystko " aby mieć rodzinę" Pytam a dlaczego moje dziecko ma nie mieć rodziny dlatego, że ta pani chce mieć h..a między nogami nienawidzę tej kobiety bo zrobiła wszystko aby zabić nasz związek. Prawie jej się to udało TEŻ SIĘ LECZĘ I TEŻ CIERPIĘ I TEŻ WIEM, ŻE MIĘDZY NAMI NIE BĘDZIE JUŻ NIGDY TAK SAMO

Tak to prawda ale ja sie wycofalam.
A oni jeszcze dzieci nie maja.
A ja nie zamierzam zabierac dzieociom w przyszlosci ojca.

53

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
Beata1169 napisał/a:

Karola a ja powiem tak pożądanie nie idzie w parze z logiką. Chciałabym abyś to ty spotkała mojego męża i zrobiła to raz i żałowała. Moja k..wa nie żałowała i robiła wszystko " aby mieć rodzinę" Pytam a dlaczego moje dziecko ma nie mieć rodziny dlatego, że ta pani chce mieć h..a między nogami nienawidzę tej kobiety bo zrobiła wszystko aby zabić nasz związek. Prawie jej się to udało TEŻ SIĘ LECZĘ I TEŻ CIERPIĘ I TEŻ WIEM, ŻE MIĘDZY NAMI NIE BĘDZIE JUŻ NIGDY TAK SAMO.

Beata zostałaś zraniona , ale nie tylko przez tą panią, zwłaszcza przez Twojego męża. Logika tu niema nic do rzeczy. To ,że ta pani chciałą związac sie z Twoim mężem i rozbic Twoją rodzinę jest głupie z jej strony, ale to Twój mąż dał jej nadzieje na coś więcej niż tylko jeden raz. Jest takie powiedzenie,,masz frajera to go duś a jak nie chce to go puśc,,Takim właśnie frajerem dla tej pani okazał sie Twój mąż, więc go wykorzystała. Do łóżka idzie sie we dwoje i to co się tam dzieje robi sie razem. To Twój mąż dał jej pzryzwolenie.

54 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-04-16 19:22:27)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??
amore napisał/a:

Beata zostałaś zraniona , ale nie tylko przez tą panią, zwłaszcza przez Twojego męża. Logika tu niema nic do rzeczy. To ,że ta pani chciałą związac sie z Twoim mężem i rozbic Twoją rodzinę jest głupie z jej strony, ale to Twój mąż dał jej nadzieje na coś więcej niż tylko jeden raz. Jest takie powiedzenie,,masz frajera to go duś a jak nie chce to go puśc,,Takim właśnie frajerem dla tej pani okazał sie Twój mąż, więc go wykorzystała. Do łóżka idzie sie we dwoje i to co się tam dzieje robi sie razem. To Twój mąż dał jej pzryzwolenie

Z tym sie zgpodze ze do lozka idzie sie we dwoje.
Ale ja wiem ze to byl moj blad ze ja z nim poszlam.
Drugi raz juz bym tego nie zrobila.

55

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

witam jestem tu nowa.Opowiem moze w skrocie swoja historie.Spotyka sie z zonatym o dlugiego czasu,bardzo go kocham i nie wyobrazam sobie zycia bez niego,on podobno tez mnie kocha,zalezy mu itd.Wiem ze miedzy nimi jest bardzo zle,ale dorosle dzieci ciagle go pilnuja i on tez nie wie co robic.Jest na rozstaju! boi sie ze zostawie go dla mlodszego ale mnie wlasnie tact nie interesuja,on jest starszy ode mnie 13 lat.Niewiem czy jego zona cos wie,moze tylko sie domysla.CO ROBIC? Dzialac zeby zona sie dowiedziala,wtedt samo sie roztrzygnie.....Mysle ze on na to czeka az zycie rozwiaze za niego ten problem,bo widze jak sie zmienia

56

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

Dorosłe dzieci nieudany związek a on na rozdrozu? W balon Cię robi kochana. Dostarczasz mu wrażeń a sabilizacje ma w domku. Będziesz płakać. Nie bądź ostatnia w lancuszku. Oszustwo zdrada to nie jest to na czym buduje Sie pozytywny związek. Odpowiada ci to? Nie zaslugujesz na sAcunek? Przecież sa tylko dwie drogi. Albo on mówi prawdę i ulozycie sobie razem życie. Albo tak czy sisi będziesz cierpieć bo sciemnia.
A i pamiętaj. Jego teskty w rodzaju jak możesz mi nie ufać nie wierzyć w moja miłość jak możesz ... To najczęściej znaczy ze kłamie

57 Ostatnio edytowany przez Kalusia 77 (2011-05-10 16:06:58)

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

I wreszcie najważniejsze - jakim cudem można się w takim palancie zakochać? Ewentualnie chcieć się przyjaźnić? Przecież to kłamca, wiarołomca, oszust i prymitywny typ generalnie rzecz biorąc.

A DLACZEGO NIE SPOJRZEĆ NA TO Z DRUGIEJ STRONY?
ok Karolla 24 zrobiła źle, ale może tego właśnie potrzebowała, może ten PRYMITYNY TYP jak to napisała Kriss dał jej właśnie to.....
przecież on wiedział jak podchodzi się do takich młodych dziewczyn, jakoś musiał uwieść swoją zonę i wiedział jak to się robi!
Karolla 24 rozumiem Cię w 100000000000% też coś takiego przeżyłam(poczytaj mój post). ty nie liczysz tylko na przyjaźń-przyznaj to sama sobie.

58

Odp: Zdrada z żonatym a pózniej co??

No i świetnie - potrzebował, zrobiła, jej sprawa. Ale:

1. Wiedziała że jest żonaty, żonaty=trędowaty, bo można z góry założyć że skoro zdradził osobę której przysięgał, to czemu ma nie robić w balona laski której nie przysięgał, albo jak przysięgał - to baaardzo prawdopodobne jest że tę przysięgę złamie tym bardziej.
2. Naczy Prymitywny Typ dał jej co? Bo jeśli seks bez zobowiązań - lodzio miodzio panowie - a jeśli są zobowiązania po tym seksie - to też ich chciała? Jedno przeczy drugiemu.
3. Chłe chłe a może to nie on uwiódł żonę, tylko ona go uwiodła - no wiesz, robaczek nie wiedział, dał się zmanipulować, a teraz go żona coraz bardziej nie rozumie, toteż znalazł się na rozdrożu. Oczywista oczywistość. To ma sens.

Suma sumarum - nie da rady jak pchasz łapy w ogień - się poparzysz.

Zresztą Kalusia77 z tego co czytałam w Twoich postach sytuacja jest inna - Ty masz męża i dziecko, on ma żonę i dziecko. Młode małżeństwa z kilkuletnim stażem jakieś 6-7 lat - Ciebie męczy sytuacja małżeńska i chcesz cofnąć czas miziankami z dawnym kolegą - tylko i wyłącznie w przypadkach gdy masz chandrę.
Tutaj mamy dziewczynę stanu wolnego - teoretycznie może robić co dusza zapragnie, bo jedyną osobą którą skrzywdzi osobiście będzie ona sama - męża i dzieci mamy brak.

Facet miał ochotę na barabara - szkopuł że "zanim" było sympatyznie a seks wszystko zebździł. Może wystarczyłoby jakby TO to była fajna rozmowa, wymiana poglądów i postawione jasno granice intymności których się nie przekracza. Wtedy przyjaźń mogłaby kwitnąć na całego, a może nawet żona okazałaby się lepszą kumpelą niż rzeczony facet.

Moim zdaniem historie są diametralnie różne, a seks seksowi nierówny.

Posty [ 59 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada z żonatym a pózniej co??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026