Nadal karmię mojego rocznego synka piersią, ale zdecydowałam się że już pora przejść na butelkę.. Niestety mój synek jest tak uparty że nie ma mowy! I tu zaczynają się schody... Próbowałam już chyba wszystkiego, oczywiscie bez skutku. Kupiłam ostatnio mleko ,,Bebiko 2" jest to podobno najlepsze mleko dla dzieci poniewaz jest przybliżone do mleka matki.. ale mojego szkraba nie oszuka się.. odrazu odpycha butelkę i zaczyna płakać... Czy są na forum jakies doświadczone Mamy które poradzą mi jak odstawic malucha od piersi????? Czy znacie jakieś dobre sposoby????
Podobne tematy
Wydaje mi się Malinko, że nie leży problem w smaku mleka, choć pewnie też znaczenie, ale w tym, że dziecko bardzo potrzebuje bliskości i bezpieczeństwa.
Jeśli masz taką możliwość to dobrze by było gdyby opiekę nad małym na okres około trzech dni przejeła inna osoba, jeśli nie to przynajmniej niech ktoś inny małego karmi.
Każde dziecko inaczej walczy o pierś, jednak jak już zdecydujesz się to nie daj się złamać.
Ja mojej córce pokazywałam obrazki na których dzieci ssały butelkę i bardzo je chwaliłam, tłumaczyłam też, że cycuś jest chory o dziwo zrozumiała.
Wieczorem to mój mąż robił jej kaszę i mył z nią zęby.
Jak już tylko przeżyła pierwszą noc nie szczędziliśmy jej pochwał i razem z małą kupiliśmy kolorowy zestaw (miseczka, talerzyk, kubeczek).
Jednak wiem, że nie zawsze jest tak łatwo.
Życzę wytrwalości i powodzenia ![]()
Wszystko wymaga czasu i cierpliwości. Moja córka miała "świra" na punkcie cyca, do 11 m-ca praktycznie nic nie chciała jeść poza moim mlekiem, potem stopniowo po troszku warzyw/owoców i innych. wydawało się, że moment zakończenia karmienia będzie straszny, ale powiem wam, ze sama się zaskoczyłam. Stopniowo należy zamieniać co któreś karmienie na butelkę, żeby się dziecko oswoiło. Nie polecam takiego nagłego zakończenia- nie ma cyca i basta! To jest wyjście ostateczne w przypadku kobiet, które zachorowały, biorą leki, po prostu nie ma wyjścia. Faktycznie bardzo pomocne są karmienia butelkowe innej osoby- najlepiej żeby podczas takiego karmienia dziecko Cię nie widziało, bo jak zobaczy nie będzie chciało butli skoro pod ręką ma cyca:)
Polecam Bebiko! o ile Twojemu dziecku przypasuje, nie będzie miało żadnych sensacji żołądkowych możesz spokojnie je kupować. Moja córa kończy już przygodę z Bebiko3 i nie było przez ten cały czas problemu
Przepraszam jeśli zle coś doradziłam ale dzieciom dużo wcześniej wprowadza się owoce, warzywa,zupki więc wydawało mi się że siłą rzeczy w tym wieku mleko matki jest tylko jednym z wielu pokarmów.
Kochana ja karmiłam piersią 14 miesięcy.
Więc myślę że coś z moich doświadczeń Ci sie przyda.
Twoja dzidzia jest już duża, na pewno je juz stałe posiłki typu kaszka, zupka, spokojnie mozesz dawać mięsko,owoce itp.
Problem nie leży w "on jest głodny". synek dalej czuje mocną więz jaką wytworzyliście między sobą podczas karmienia cycusiem.
Ja swojemu dawałam pierś rano i na noc. W miedzy czasie posiłki (spokojnie rocznemu dziecku możesz dawać to co Wy jecie, oczywiście bez nadmiaru przypraw).
Gdy nadchodziła noc - cycuś,zasypiał,budził się - butla z piciem, gdy ni pomagało cycuś, rano pobudka i cycuś, potem tylko normalne papu i picie z butelki ( ja musiałam kupić kubek niekapek bo mały nie znosił smoczka),
I tak powolutku odzwyczajałam go od piersi.
Odjęłam jako pierwsze ranne karmienie cycem.
Bo na noc musiał mieć musowo aby zasnąć - uspokoić się.
Ja wprowadzałam córeczce różne produkty już po 5 miesiącu, ale jeśli chodzi o mleko to karmiłam ją tylko piersią aż do 15 miesiąca. Tzn. zaczęła już wcześniej dostawać różne przetwory mleczne, ale mleka modyfikowanego nie chciała wziąć do ust, niezależnie od marki.
Samo odstawienie od piersi nie stanowiło żadnego problemu, a mała w ogóle nie marudziła. Większy problem był z wprowadzeniem nowego mleka. Mała jednak uwielbiała wszelkie mleczne przetwory no i różnego rodzaju kaszki mleczno-ryżowe, mleczno-pszenne, mleczno-owsiane. Tylko tak mogłam przemycić mleko modyfikowane do jej diety.
Potem, jak mała skończyłą dwa lata (może trochę za wcześnie) mała zaczęła sama wołać normalne mleko takie jak my pijemy. Muszę przyznać, że je uwielbia. Teraz czasem jeszcze dostanie kaszkę na mleku modyfikowanym, ale sporadycznie.
7 2011-04-13 10:25:47 Ostatnio edytowany przez malinka90 (2011-04-13 10:26:43)
no wiec juz 2 dni kiedy odstawiam małego od cyca.. noc byla masakryczna.. ale jakos wytrwałam i mały też. W nocy nie chycił sie mleka , nie mógł zasnac bez piersi, rzucał sie, płakał ale ja niestety musiałam byc nieugieta.. zrobiłam mu herbatke, pobujałam w wózku i jakos usnał. A tak wogóle to biore tabletki Bromergon na wstrzymanie pokarmu, no i bandażuje piersi.. ale niestety po nocy jedna pierś mi bardzo ,,urosła"... mam przepełnienie, troszeczke odciągłam żeby ulżyć co moge wiecej zrobic??? słyszałam o jakiś okładach na piersi ale nie wiem dokładnie jakich.Prosiłabym o jakies porady jak moge pomóc sobie i swojej piersi żeby nie była aż tak przepełniona. A i jeszcze jedno czy któras z Was brała takie tabletki na wstrzymanie pokarmu jesli tak to po jakim czasie zanikł wam pokarm no i po jakim czasie wasze malenstwa oduczyły sie cyca?
Możesz okładać pierś liśćmi z kapusty (chłodnymi).Śmiesznie brzmi,ale pomaga.
Odciągaj pokarm, ale nie za dużo,tylko tak aby Cie pierś nie bolała. Chodzi o nie dopuszczenie do zapalenia piersi a nie pobudzanie laktacji.
Nie brałam takich tabletek, nawet nie wiedziałam że takie istnieją ![]()
Mam nadzieję że po tyg. lekkiego odciągania pokarm zacznie zanikać.
no własnie słyszałam o tych liściach kapusty musze wypróbować. Narazie robie okłady ze spirytusu.. Pierś mam dalej wieksza od głowy i twardą jak kamień.. Tabletki mam brac przez 2 tygodnie ale mam nadzieje ze za pare dni cycuś wróci do normy ![]()
Tylko nie słuchaj żadnych porad,żeby masować pierś. Możesz niezle uszkodzić sobie kanaliki w ten sposób i ból będzie wiekszy i wda się stan zapalny.