Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

Temat: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Mój synek ma 9 miesięcy. Jest pogodny i otwarty. A ja mam 22 lata, godzę studia z opieką nad Franiem i pracami domowymi. Jednak zaczynam rozglądać się za pracą. Chciałabym go zapisać gdzieś jak skończy rok. Od paru dni szukam całodziennej opieki nad synem, godnej zaufania. No i problem. Fajnie by było gdyby to był żłobek (będzie miał kolegów, jakieś zajęcia itp), ale czy prywatny? Pracowałam w takim miejscu i wiem, że wszystko zależy od dziewczyn, które pracują z maluchami, od ich zaangażowania - a z tym bywa różnie... To może państwowy? Tam jest większa dyscyplina (no i jest taniej). A jeśli ktoś coś zaniedba? Jeśli będzie mu źle? Czy może w domu, który zna i czuje się w nim dobrze? Ale z kim? Opiekunki zwykle nie są tanie. I nie wiadomo na kogo się trafi. Poza tym młody nie będzie miał tak ważnego dla niego towarzystwa rówieśników.. pffff..... Za dużo myślę... Ale to przecież ważny wybór.(Mieszkamy w Pruszkowie. Czy może ktoś wie cokolwiek o tutejszych placówkach?)

coś co dodaje skrzydeł coś co wyzwala.. smile
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-03-24 14:23:19)

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
aksamitka napisał/a:

Mój synek ma 9 miesięcy. Jest pogodny i otwarty. A ja mam 22 lata, godzę studia z opieką nad Franiem i pracami domowymi. Jednak zaczynam rozglądać się za pracą. Chciałabym go zapisać gdzieś jak skończy rok. Od paru dni szukam całodziennej opieki nad synem, godnej zaufania. No i problem. Fajnie by było gdyby to był żłobek (będzie miał kolegów, jakieś zajęcia itp), ale czy prywatny? Pracowałam w takim miejscu i wiem, że wszystko zależy od dziewczyn, które pracują z maluchami, od ich zaangażowania - a z tym bywa różnie... To może państwowy? Tam jest większa dyscyplina (no i jest taniej). A jeśli ktoś coś zaniedba? Jeśli będzie mu źle? Czy może w domu, który zna i czuje się w nim dobrze? Ale z kim? Opiekunki zwykle nie są tanie. I nie wiadomo na kogo się trafi. Poza tym młody nie będzie miał tak ważnego dla niego towarzystwa rówieśników.. pffff..... Za dużo myślę... Ale to przecież ważny wybór.(Mieszkamy w Pruszkowie. Czy może ktoś wie cokolwiek o tutejszych placówkach?)

Aksamitko,
jesteś mądrą kobietą i sama odpowiedziałaś sobie na kilka pytań. Rzeczywiście, to jaką Twój Franio będzie miał opiekę nie zależy od statusu prawnego żłobka, tylko od pracujących w nim opiekunek. Ryzyko jest zawsze, ale... Tak jak pisałaś o przedszkolu w innym wątku, spróbuj ze żłobkiem. Pochodź do niego, przyjrzyj się wychowawczyniom, "powąchaj" atmosferę - to się zawsze wyczuwa, czy jest na pokaz, czy sympatia jest naturalna. Masz na pewno intuicję - kieruj się nią.
Rozumiem Twoje obawy - rozstanie z dzieckiem jest bolesne najbardziej dla mamy, ale sama wiesz, że dobrze jest pokazać jak najwcześniej dziecku, iż świat jest pełen dobrych ludzi. Wiem, iż mamy taki pomysł (mamy - kwoki), że jesteśmy najlepszymi opiekunkami dla swych dzieci, ale (niestety, a raczej na szczęście) to nieprawda. Wiem, że boli, gdy okazuje się, że nie jesteśmy niezastąpione, lecz ta myśl (o byciu niezastąpioną) nie pochodzi z mądrego rozumu. Jeśli zaś (odpukać) coś będzie "nie tak" w wybranym żłobku, to poszukasz innego miejsca. I kolejna Twoja racja: za dużo myślisz, a raczej za dużo wyobrażasz sobie fatalnych scenariuszy (skąd ja to znam?).
Powodzenia smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Bardzo dziękuję za miłą odpowiedź Wielokropku smile Dzisiaj przeszłam się w stronę tego państwowego żłobka żeby zobaczyć jak wygląda i ile czasu zajmuje dojście. Mam do niego 5-10 min piechotą! Muszę jeszcze porozmawiać z paniami - opiekunkami i zobaczyć jak jest w środku. No i - najważniejsze - sprawdzić czy Franek dobrze się tam czuje. Pozdrawiam smile

coś co dodaje skrzydeł coś co wyzwala.. smile

4

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Zawsze jeśli masz wybór opiekunka-żłobek (i nie są to b.duże różnice finansowe, etc) wybierz żłobek!
Ponieważ dla dobrego i szybkiego rozwoju dziecka najważniejszy jest kontakt z innymi dziećmi- i jest on nie do zastąpienia w żaden inny sposób. Poza tym dziecko nabiera odporności w gronie wielu maluchów i za jakiś czas, idąc do przedszkola nie będzie tak już chorował jak inne dzieci, które dopiero wówczas zetknął się z rówieśnikami.
Czy państwowy czy prywatny, zależy od tego jakie warunki spełniają warunki żłobki państwowe w Twoim mieście! (bywa tak, że są "przechowalnią maluchów" i nie dość dużo uwagi poświęca się jednostce. Prywatne rządzą sie swoimi prawami- płacisz-wymagasz. Mniejsze grupy, więcej miejsca, lepsze warunki nieraz kuszą- ale! cena w takim żłobku z wyżywieniem jest podobna do opłacanej opiekunki (tej tańszej).... Najlepiej jest rozejrzeć się wewnątrz tych żłobków i wówczas porównać oraz wybrać:)

5

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Wiesz a może poszukaj takiego domu malucha. Moja znajoma otwiera właśnie taki dom z babcią coś na kształt żłobka. Bedą maluszki miały kolorowe fajne miejsce ale w domowych warunkach.

Może i w twoich okolicach cos takiego jest. Są tam małe grupy do 10 dzieci bo więcej nie wolno. Wiec  zawsze jest pewność ze opiekunka dopilnuje  dzieci w małej grupie.

6 Ostatnio edytowany przez orszulik (2011-04-01 18:30:53)

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Zgadzam się z Różyczką, roczne dziecko potrzebuje bardzo dużo uwagi dorosłych no i miejsza grupa to mniejsze ryzyko infekcji.
Ja nie będę popularna w swojej wypowiedzi ale wybrałabym albo opiekunkę (tylko taką poleconą) albo placówkę z małymi grupami.
Być może się myle ale kontakt z rówieśnikami w tym wieku nie odgrywa, aż tak dużej roli a na uodparnianie się ma jeszcze dużo czasu.

,,Narzekałem, że nie mam butów,
dopóki nie zobaczyłem człowieka, który nie miał stóp."

,,Tylko dziecko potrafi wbić patyk w ziemię, nazwać go i pokochać.''

7

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Z doświadczenia wiem, ze jest inaczej. Kontakt z rówieśnikami w tym wieku jest bardzo ważny,szczególnie dla dzieci skłonnych do skrycia!

8 Ostatnio edytowany przez orszulik (2011-04-01 18:49:52)

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
Berries napisał/a:

Z doświadczenia wiem, ze jest inaczej. Kontakt z rówieśnikami w tym wieku jest bardzo ważny,szczególnie dla dzieci skłonnych do skrycia!

Wiesz w sumie ja też z doświadczenia, popartego pedagogiką specjalną i opiekuńczo-wychowawczą.


Jeśli chodzi o Franka to z tego co pisała jego mama nie jest dzieckiem skrytym a wręcz przeciwnie otwartym.

,,Narzekałem, że nie mam butów,
dopóki nie zobaczyłem człowieka, który nie miał stóp."

,,Tylko dziecko potrafi wbić patyk w ziemię, nazwać go i pokochać.''

9

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Nie weryfikuje Twojej wiedzy:)

Dla każdego dziecka, w każdym wieku ważny jest kontakt z rówieśnikami- i to jest niezaprzeczalny fakt. Im wcześniej, tym lepiej, a jeśli dziecko jest otwarte na otoczenie (jak np moja córka) to tym bardziej pozytywnie reaguje na taką formę wychowawczą i odkrywa jeszcze większe możliwości.

Poza tym, w prywatnych żłobkach tak samo jak w klubach malucha są małe grupy dzieci z kilkoma opiekunkami, zupełnie inaczej niż w państwowych placówkach.

10 Ostatnio edytowany przez orszulik (2011-04-02 00:34:27)

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Aksamitka pracowała w prywatnym żłobku i odczucie rozumiem nie było zgodne z oczekiwaniami.Tak więc pewnie bywa to różnie bo żłobek to nie tylko miejsce ale również ludzie, którzy tam pracują.

Ja musialam zrezgnować w przypadku starszych dzieci ze żłobka z powodu częstych infekcji, niestety sytuacja ta przekładała się również na moją pracę.
Moje znajome  korzystają z pomocy opiekunki, która przechodzi od jednej do drugiej.
Osoba bardzo ciepła,opiekuńcza, nie ma problemu aby została z chorym dzieckiem.




Nie rozumiem Berries Twojej wypowiedzi, ja nigdzie nie napisałam, że werfikujesz moją wiedzę.
Swoją drogą to bardzo miło mi Ciebie poznać smile

,,Narzekałem, że nie mam butów,
dopóki nie zobaczyłem człowieka, który nie miał stóp."

,,Tylko dziecko potrafi wbić patyk w ziemię, nazwać go i pokochać.''

11

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Mnie również...

w temacie jeszcze- są opiekunki, które zajmują się opieką dzieci (czasem u siebie, a czasem w domu pracodawcy) wspólnie ze swoim dzieckiem/dziećmi- może to też jest temat wart przemyślenia:)

12

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Przy pierwszy dziecku nie miałam opiekunki, siedziałam aż do 3 lat bo do żłobka się nie dostaliśmy, a teraz najprawdopodobniej do żłobka prywatnego pójdziemy, bo muszę wcześniej wrócić do pracy. Myślałam o takim dwujęzycznym nawet.

13

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Dla mnie w ogóle nie wchodził w grę żłobek, ponieważ miałam możliwość pozostania w domu z dzieckiem.

Ale gdybym musiała się zdecydować - to żłobek prywatny. Lubię mieć wpływ na to, co robi moje dziecko, z kim i w jaki sposób.

14

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
Cynicznahipo napisał/a:

Dla mnie w ogóle nie wchodził w grę żłobek, ponieważ miałam możliwość pozostania w domu z dzieckiem.

Ale gdybym musiała się zdecydować - to żłobek prywatny. Lubię mieć wpływ na to, co robi moje dziecko, z kim i w jaki sposób.

Dokładnie. Mojej przyjaciółki mąż zaczął lepiej zarabiać i wysłali dziecko do prywatnego żłobka (ta sieć chyba ma jeszcze przedszkola)- dwujęzyczne. Są bardzo zadowoleni i mi polecali. Sceptycznie podeszłam do tematu, bo nie widzę rażącej różnicy między żłobkiem prywatnym a publicznym (poza względami finansowymi) no i przede wszystkim ze względu na finanse. Poszłam jednak zobaczyć jak to wszystko wygląda... przyznam, że byłam oczarowana podejściem pani dyrektor i tym co mówi- widać było pasję, troskę i wiedzę. Być może niedługo moje dziecko też tam będzie smile

15

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Ogrodniczka34 - A gdzie znaleźliście coś takiego? I to jest dwujęzyczne tzn. uczą się języka w formie zabawy, czy jak? Chyba nie ma tam lekcji jako takich?

16

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
Markizik napisał/a:

Ogrodniczka34 - A gdzie znaleźliście coś takiego? I to jest dwujęzyczne tzn. uczą się języka w formie zabawy, czy jak? Chyba nie ma tam lekcji jako takich?

Tak, np. polecenia "idziemy myć rączki" Panie mówią na przemian w dwóch językach. Na spacerkach uczą się jak poprawnie wymawiać czynności, nazywać przedmioty itp itd.

17

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
Markizik napisał/a:

Ogrodniczka34 - A gdzie znaleźliście coś takiego? I to jest dwujęzyczne tzn. uczą się języka w formie zabawy, czy jak? Chyba nie ma tam lekcji jako takich?

Tak, np. polecenia "idziemy myć rączki" Panie mówią na przemian w dwóch językach. Na spacerkach uczą się jak poprawnie wymawiać czynności, nazywać przedmioty itp itd.

18

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
facetJAKwielu napisał/a:
Markizik napisał/a:

Ogrodniczka34 - A gdzie znaleźliście coś takiego? I to jest dwujęzyczne tzn. uczą się języka w formie zabawy, czy jak? Chyba nie ma tam lekcji jako takich?

Tak, np. polecenia "idziemy myć rączki" Panie mówią na przemian w dwóch językach. Na spacerkach uczą się jak poprawnie wymawiać czynności, nazywać przedmioty itp itd.

zupełnie nie. Dzieci pół dnia mówią po Polski i pół dnia z lektorem po Angielsku smile Cieszy mnie właśnie najbardziej ten fakt, że mają podstawę programową z dwóch języków. W przyszłości moje dziecko nie będzie musiało wybierać pomiędzy egzaminami po angielsku lub po polsku smile Jestem z tego bardzo zadowolona. Nie wiem dokładnie jak dzieci uczą się angielskiego ale sądzę, że właśnie głównie poprzez zabawy i kontakt z językiem.

19

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
Ogrodniczka34 napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:
Markizik napisał/a:

Ogrodniczka34 - A gdzie znaleźliście coś takiego? I to jest dwujęzyczne tzn. uczą się języka w formie zabawy, czy jak? Chyba nie ma tam lekcji jako takich?

Tak, np. polecenia "idziemy myć rączki" Panie mówią na przemian w dwóch językach. Na spacerkach uczą się jak poprawnie wymawiać czynności, nazywać przedmioty itp itd.

zupełnie nie. Dzieci pół dnia mówią po Polski i pół dnia z lektorem po Angielsku smile Cieszy mnie właśnie najbardziej ten fakt, że mają podstawę programową z dwóch języków. W przyszłości moje dziecko nie będzie musiało wybierać pomiędzy egzaminami po angielsku lub po polsku smile Jestem z tego bardzo zadowolona. Nie wiem dokładnie jak dzieci uczą się angielskiego ale sądzę, że właśnie głównie poprzez zabawy i kontakt z językiem.

no też to dokładnie napisałem. i wiem jak, bo widziałem na własne oczy jak to wygląda.

20

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Witajcie.

Mam 7-miesiączną córeczkę. Jak skończy roczek. Chciałabym pójść do pracy. Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o wybór rodzaju opieki nad moją córeczka. Ideałem byłoby żeby pilnowała je moja mama bo mam do niej pełne zaufanie ale obawiam się, że jest to niemożliwe. Na dobrą nianię nas na na razie nie stać. Żłobki prywatne tak jak ktoś tu wcześniej napomknął są porównywalne cenowo z nianią. Zostają żłobki państwowe na dzień dzisiejszy jesteśmy na 266 miejscu...
Dodatkowo martwię się tym, że mała będzie często chorować. Spotkałam się z wieloma opiniami, że żłobki to zło, że to przechowalnie, dzieci chorują. Słyszałam nawet taką opinię że dobra matka nie odda dziecka do żłobka...W takim wypadku moje pytanie brzmi jak w tych czasach żyć z jednej pensji mając dziecko. Chyba, że jest pensja wysokości 6 tys. zł. a tak to można liczyć na przeżycie a nie życie.

Powiedźcie mi jak to u was wyglądało. Czy dzieci rzeczywiście tak często chorowały ?? Jak sobie poradziłyście?

"Niektórzy ludzie starają się być wysocy ścinając głowy innych."

21

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
facetJAKwielu napisał/a:
Markizik napisał/a:

Ogrodniczka34 - A gdzie znaleźliście coś takiego? I to jest dwujęzyczne tzn. uczą się języka w formie zabawy, czy jak? Chyba nie ma tam lekcji jako takich?

Tak, np. polecenia "idziemy myć rączki" Panie mówią na przemian w dwóch językach. Na spacerkach uczą się jak poprawnie wymawiać czynności, nazywać przedmioty itp itd.

Dzięki. O to mi właśnie chodziło, żeby to tak wyglądało z pedagogicznym podejściem, a nie suche lekcje.


kubanka90 - dzieci chorują i tego nie da się uniknąć. Im większa grupa, tym większa szansa na kontakt z chorobą. To chyba tylko tak można sobie rozróżnić.

22 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-17 19:10:49)

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Przede wszystkim: dziecko 9 czy 7 miesięczne nie potrzebuje przebywania w grupie rówieśniczej.Warto zapoznać się nieco z rozwojem emocjonalnym dziecka,szczególnie jak ma się własne. Ja bym takiego dziecka do żłobka nie dała-ono potrzebuje opiekunki  bardziej dyspozycyjnej i przy takiej naprawdę zrobi większe postępy w rozwoju niż w żłobku.

Co do wysyłania dzieci do żłobka dwujęzycznego a nawet do takowego przedszkola-powiem to jako nauczyciel języka angielskiego- ogrodniczko, stwierdzenie, że Twoje dziecko w przyszłości nie będzie musiało wybierać pomiędzy egzaminami po polsku czy po angielsku jest-wybacz nie dość, że bardzo śmieszne to jeszcze nieprawdziwe.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

23

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
gojka102 napisał/a:

Przede wszystkim: dziecko 9 czy 7 miesięczne nie potrzebuje przebywania w grupie rówieśniczej.Warto zapoznać się nieco z rozwojem emocjonalnym dziecka,szczególnie jak ma się własne. Ja bym takiego dziecka do żłobka nie dała-ono potrzebuje opiekunki  bardziej dyspozycyjnej i przy takiej naprawdę zrobi większe postępy w rozwoju niż w żłobku.

Dobrze zgadzam się z tym co napisałaś. Z tym, że albo ja to źle ujęłam albo Ty źle zrozumiałaś bo ja nie mam zamiaru oddać 7 miesięcznego dziecka do żłobka. Jeśli poszłaby do żłobka to nie wcześniej niż w 1 rok i 4 miesiące a to chyba różnica.

"Niektórzy ludzie starają się być wysocy ścinając głowy innych."

24

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
kubanka90 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Przede wszystkim: dziecko 9 czy 7 miesięczne nie potrzebuje przebywania w grupie rówieśniczej.Warto zapoznać się nieco z rozwojem emocjonalnym dziecka,szczególnie jak ma się własne. Ja bym takiego dziecka do żłobka nie dała-ono potrzebuje opiekunki  bardziej dyspozycyjnej i przy takiej naprawdę zrobi większe postępy w rozwoju niż w żłobku.

Dobrze zgadzam się z tym co napisałaś. Z tym, że albo ja to źle ujęłam albo Ty źle zrozumiałaś bo ja nie mam zamiaru oddać 7 miesięcznego dziecka do żłobka. Jeśli poszłaby do żłobka to nie wcześniej niż w 1 rok i 4 miesiące a to chyba różnica.

Może Ty źle zrozumiałaś bo ja absolutnie nie odpowiadałam na Twój post.Raczej na post założycielki tematu i Ogrodniczki.Sorry,jeśli wprowadziłam Cię w błąd smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

25 Ostatnio edytowany przez facetJAKwielu (2015-11-22 14:24:51)

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
gojka102 napisał/a:

Co do wysyłania dzieci do żłobka dwujęzycznego a nawet do takowego przedszkola-powiem to jako nauczyciel języka angielskiego- ogrodniczko, stwierdzenie, że Twoje dziecko w przyszłości nie będzie musiało wybierać pomiędzy egzaminami po polsku czy po angielsku jest-wybacz nie dość, że bardzo śmieszne to jeszcze nieprawdziwe.

I tutaj to ty się mylisz. Znam jedno rodzeństwo, dwie dziewczyny, których mama jest lektorką  angielskiego i od małego mówiła do nich w dwóch językach. Dzisiaj dziewczyny mają po 14 lat i na angielskim zwyczajnie się nudzą. Perfekt w pisaniu, perfekt w czytaniu, perfekt w wymowie. Obecnie dziewczyny w wieku 14 lat, Egzamin biegłości zaliczyły na poziomie b2. Jestem przekonany że spokojnie osiągną c2. Wybacz, ale powątpiewam w to jak uczysz.

26 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-22 20:56:25)

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Wybaczam:)
Teraz Ty wybacz-nie jesteś ani ekspertem w kwestii nauczania języka obcego ani nie jesteś moim szefem więc Twoja opinia mało mnie obchodzi.
Do tego nie widzę sensu przekonywania Cię do moich racji bo dyskusja z Tobą byłaby jak rozmowa z moją córka-ona,podobnie jak Ty-niewiele w temacie się orientuje.
To czy ktoś biegle nauczy się języka nie zależy od tego czy pójdzie do dwujęzycznego żłobka lecz od predyspozycji i od motywacji.
Tak zupełnie ni z gruszki ni z pietruszki wyskoczyłeś z przykładem swojej znajomej i jej córek.Przecież one do żlobka dwujęzycznego nie chodziły,pracowała z nimi ich mama.Jej praca nie zakończyła się na trzecim roku życia-zazwyczaj wtedy dzieci kończą chodzenie do żlobka,lecz trwało to o wiele dłużej.Do tego,prawdopodobne,że odziedziczyły predyspozycje po mamie.
To,że dziewczyny nudzą się na angielskim jest poniekąd porażką ich mamy.Nie chodzi o to by nauczyć więcej,chodzi o to by mieć pomysł co zrobić by ta wiedza procentowała.Uczyć więcej po to by się dziecko na lekcji nudziło jest bez sensu.Przecież nie o to w nauce chodzi.

Moje dziecko także ma większą wiedzę z angielskiego niż jej rówieśnicy ale ona na lekcjach się nudzi bo posłałam ją do takiej szkoły gdzie jest specjalny program dla dzieci zdolnych po prostu.:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

27

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
gojka102 napisał/a:

Wybaczam:)
Teraz Ty wybacz-nie jesteś ani ekspertem w kwestii nauczania języka obcego ani nie jesteś moim szefem więc Twoja opinia mało mnie obchodzi.
Do tego nie widzę sensu przekonywania Cię do moich racji bo dyskusja z Tobą byłaby jak rozmowa z moją córka-ona,podobnie jak Ty-niewiele w temacie się orientuje.
To czy ktoś biegle nauczy się języka nie zależy od tego czy pójdzie do dwujęzycznego żłobka lecz od predyspozycji i od motywacji.
Tak zupełnie ni z gruszki ni z pietruszki wyskoczyłeś z przykładem swojej znajomej i jej córek.Przecież one do żlobka dwujęzycznego nie chodziły,pracowała z nimi ich mama.Jej praca nie zakończyła się na trzecim roku życia-zazwyczaj wtedy dzieci kończą chodzenie do żlobka,lecz trwało to o wiele dłużej.Do tego,prawdopodobne,że odziedziczyły predyspozycje po mamie.
To,że dziewczyny nudzą się na angielskim jest poniekąd porażką ich mamy.Nie chodzi o to by nauczyć więcej,chodzi o to by mieć pomysł co zrobić by ta wiedza procentowała.Uczyć więcej po to by się dziecko na lekcji nudziło jest bez sensu.Przecież nie o to w nauce chodzi.

Moje dziecko także ma większą wiedzę z angielskiego niż jej rówieśnicy ale ona na lekcjach się nudzi bo posłałam ją do takiej szkoły gdzie jest specjalny program dla dzieci zdolnych po prostu.:)

Cieszę się że tak doskonale znasz moje wykształcenie i to co naprawdę potrafię. Podałem jeden z przykładów, który odrobinę obala twoją teorię o tym że tak się nie można nauczyć. Można. Współczuję twojej córce, jeżeli masz o niej takie zdanie. Ja o swojej nigdy bym nie powiedział że się w czymś nie orientuję.
Właśnie oto chodzi że obydwie chodziły do takich placówek od żłobka. Mama z nimi rozmawiała swobodnie.
Zgodzę się z tobą w tej kwestii że sprawa percepcji itp itd, jest istotna. Ale małe dziecko jest czystą matrycą językową, o czym wiesz doskonale. I im więcej w tym wielu będzie poznawać słów, zwrotów itp itd, tym więcej zostanie.
To że dziewczyny się nudzą na angielskim świadczy tylko o tym, że ich znajomość tego języka jest dużo wyższa niż to nad czym pracują.
Wiem, bo widzę, że uderzyłem w czułą strunę pani nauczycielki, ale proszę ciebie, nie wymyślał głupot i nie fantazjuj. Jakoś nauczycielka tych dziewczyn ma inne zdanie. Dziewczyny biorą udział w częstych konkursach, olimpiadach językowych, korzystały już z wymiany uczniów, itp itd... No fakt, porażka mamy...
To że dziewczyny korzystają z dodatkowych programów już pisałem wcześniej, ale jak widać, Pani nauczycielka nie doczytała ze zrozumieniem. Zaliczając kolejne poziomy znajomości języka. Skorzystały i korzystają z niejednego programu edukacyjnego. Dodam, że nie tylko w Polsce.
Żenujące jest takie stwierdzenie droga koleżanko. Jakoś mam takie przekonanie, że to ty jesteś kiepską nauczycielką języka. Oj chyba tak.

28 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-24 20:51:07)

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
facetJAKwielu napisał/a:

Cieszę się że tak doskonale znasz moje wykształcenie i to co naprawdę potrafię. Podałem jeden z przykładów, który odrobinę obala twoją teorię o tym że tak się nie można nauczyć. Można. Współczuję twojej córce, jeżeli masz o niej takie zdanie. Ja o swojej nigdy bym nie powiedział że się w czymś nie orientuję.
Właśnie oto chodzi że obydwie chodziły do takich placówek od żłobka. Mama z nimi rozmawiała swobodnie.
Zgodzę się z tobą w tej kwestii że sprawa percepcji itp itd, jest istotna. Ale małe dziecko jest czystą matrycą językową, o czym wiesz doskonale. I im więcej w tym wielu będzie poznawać słów, zwrotów itp itd, tym więcej zostanie.
To że dziewczyny się nudzą na angielskim świadczy tylko o tym, że ich znajomość tego języka jest dużo wyższa niż to nad czym pracują.
Wiem, bo widzę, że uderzyłem w czułą strunę pani nauczycielki, ale proszę ciebie, nie wymyślał głupot i nie fantazjuj. Jakoś nauczycielka tych dziewczyn ma inne zdanie. Dziewczyny biorą udział w częstych konkursach, olimpiadach językowych, korzystały już z wymiany uczniów, itp itd... No fakt, porażka mamy...
To że dziewczyny korzystają z dodatkowych programów już pisałem wcześniej, ale jak widać, Pani nauczycielka nie doczytała ze zrozumieniem. Zaliczając kolejne poziomy znajomości języka. Skorzystały i korzystają z niejednego programu edukacyjnego. Dodam, że nie tylko w Polsce.
Żenujące jest takie stwierdzenie droga koleżanko. Jakoś mam takie przekonanie, że to ty jesteś kiepską nauczycielką języka. Oj chyba tak.

Wykształcenie możesz mieć jakie tam chcesz.W temacie edukacji nie masz jednak bladego pojęcia skoro piszesz,że jak dziecko pójdzie do żlobka dwujęzycznego to będzie w języku obcym mówiło tak swobodnie jak i po polsku.Nauka,a właściwie zabawa językiem w tym wieku jest o wiele bardziej złożona i mozolna niż pogadanie do niego przez pięć godzin w żłobku po angielsku.
Nie udawaj,że nie widzisz różnicy w chodzeniu do żłobka dwujęzycznego i tyle a w chodzeniu do żłobka dwujęzycznego oraz porozumiewaniu się dzieckiem w obcym języku w domu,gdzie spędza więcej czasu niż w żłobku .A do tego ten czas oswajania dziecka z językiem trwał więcej niż do trzeciego roku życia.
No więc nieco sobie zaprzeczasz.Ale silisz się na takie argumenty by wyszło na Twoje.Słabe i mało dorosłe.
Co ma do tego zdanie ich nauczycielki?
To Ty napisałeś,że one na lekcjach SIĘ NUDZĄ.

Nie wyobrażam sobie jako matka i jako nauczyciel,że dziecko może się na mojej lekcji nudzić.Gdyby tak było zmieniłabym zawód natychmiast. Porażka  ich mamy trochę, skoro pozwala na to by się jej dzieci nudziły w szkole.Co to dało,że one przewyższają wiedzą ich rówieśników? To,że się nudzą.Super osiągnięcie.Albo brak pomysłu na to co dalej z tym zrobić.

Rozbawiło mnie do łez to,że Ty byś o swoim dziecku powiedział,że się w czymś nie orientuje.
Zdaje się,że masz dzieci w wieku przedszkolnym.Zapewne orientują się w mechanice kwantowej,w łańcuchach mięśniowych GDS,w pedagogice Komeńskiego i pewnie w wielu innych.
Ty sobie możesz tworzyć rzeczywistość-Twoja sprawa-ja jednak wolę wiedzieć o czym moje dziecko nie ma pojęcia zamiast wciskać jej,że wie wszystko i wszystko potrafi.
Ja współczuje Twoim dzieciom i współczuję nauczycielom,którzy będą musieli mieć z Tobą kontakt.
Tacy rodzice doskonale wiedzą,że ich dziecko jest genialne,ma o wszystkim pojęcie.No a że sprawdziany,obserwacja nauczyciela pokazuje inaczej...cóż,nauczyciel jest idiotą bo to rodzic przecież wie i tak lepiej.
Ja po prostu wiem,że o metodach pracy edukacyjnej moja dziesięciolatka nie pojęcia bo i skąd ma ją mieć.
Nie widzę w tym nic niestosownego,że tak się o niej wyraziłam.To szczera prawda.
Widzę,że jesteś ciężko chory jak ktoś ma inne poglądy niż Twoje i zaczynasz na ich poparcie rzucać coraz bardziej karkołomne przykłady.
Baw się w to ze swoimi dziećmi,ja na to za stara jestem.
Dla przedszkolaka będziesz autorytetem w każdej kwestii.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

29

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
gojka102 napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:

.






Dla przedszkolaka będziesz autorytetem w każdej kwestii.

Tylko tyle z twojej wypowiedzi uważam za wartościowe big_smile Wiesz dlaczego? Bo obawiam się że dla moich dzieci, które jedno zaczyna szkołę, drugie żłobek, nie byłabyś autorytetem. 
Nie ma sensu komuś tłumaczyć pewnych oczywistych rzeczy.
A teraz odniosę się do jednej bzdury, którą napisałaś. Otóż, sam należę do ludzi, którzy w przedmiotach ścisłych jest bardziej uzdolniony. I także się często na lekcjach nudziłem. Nie dlatego że nauczyciel był "porażką", ale dlatego że ramy programowe nie pozwalały na robienie czegoś więcej. To co było ciekawe, nowe, przerabialiśmy na kółkach poza lekcyjnych. Zaprzeczysz? Jeżeli tak, to znaczy że kłamiesz i pozujesz na kogoś, kim nie jesteś.
Jako nauczyciel, również jesteś zamknięta w ramach programu i nie wymyślaj durnowatych teorii. Dziecko zdolniejsze, przerabiające cokolwiek, kolejny raz, wykona zadanie o wiele szybciej i będzie się nudzić. Cokolwiek nie wymyślisz, musi mieć to podstawę w programie. Bo tak wygląda polska szkoła. A jeżeli robisz cokolwiek więcej, należy tym zainteresować dyrekcję, bo nie wolno tobie podczas godzin lekcyjnych, przewidzianych na program robić samowolki.
Jak widzisz, sama zapędziłaś się w kozi róg. Na całe szczęście, Osoby o których mówię, i również moje dzieci, przynajmniej to starsze, ma normalnych nauczycieli a nie fantastów.
Zejdź na ziemię, zjedz snickersa, droga Pani.

30 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-25 11:04:16)

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Widzę,że także o cytowaniu wybranych treści masz także niewielkie pojęcie.Zobacz jak wygląda Twój cytat.Tak jakbyś cytował swoją wypowiedź a nie moją.


Dla mnie niestety dyskutujesz na tematy o których masz takie pojęcie jak Twój żłobkowicz.
Nie będę się wysilać na klikanie w klawiaturę. Wygoogluj sobie co to są programy autorskie,jak pracują szkoły metodą  Montessori lub czym są tzw szkoły demokratyczne.
Może wtedy choć w realu przestaniesz jak zdarta płyta ględzić o konieczności realizowania programu i tym usprawiedliwiać fakt nudzenia się uczniów.
Ode mnie EOT.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

31

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Powiem Ci, że z nianiami jest straszny problem. My mieliśmy kilka niań i w zasadzie tylko jednej powierzyłabym dziecko drugi raz. No i nie była tania. Teraz wybraliśmy przedszkole prywatne. Więcej zajęć dodatkowych i wcale nie jakoś strasznie drożej niż państwowe - my płacimy ok 450zł.

32

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
gojka102 napisał/a:

Widzę,że także o cytowaniu wybranych treści masz także niewielkie pojęcie.Zobacz jak wygląda Twój cytat.Tak jakbyś cytował swoją wypowiedź a nie moją.


Dla mnie niestety dyskutujesz na tematy o których masz takie pojęcie jak Twój żłobkowicz.
Nie będę się wysilać na klikanie w klawiaturę. Wygoogluj sobie co to są programy autorskie,jak pracują szkoły metodą  Montessori lub czym są tzw szkoły demokratyczne.
Może wtedy choć w realu przestaniesz jak zdarta płyta ględzić o konieczności realizowania programu i tym usprawiedliwiać fakt nudzenia się uczniów.
Ode mnie EOT.

Ziewłem i się zaśmiałem Pani Profesor big_smile Już widzę te postępy w klasach, w których uczysz big_smile

33

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
gojka102 napisał/a:

Przede wszystkim: dziecko 9 czy 7 miesięczne nie potrzebuje przebywania w grupie rówieśniczej.Warto zapoznać się nieco z rozwojem emocjonalnym dziecka,szczególnie jak ma się własne. Ja bym takiego dziecka do żłobka nie dała-ono potrzebuje opiekunki  bardziej dyspozycyjnej i przy takiej naprawdę zrobi większe postępy w rozwoju niż w żłobku.

Co do wysyłania dzieci do żłobka dwujęzycznego a nawet do takowego przedszkola-powiem to jako nauczyciel języka angielskiego- ogrodniczko, stwierdzenie, że Twoje dziecko w przyszłości nie będzie musiało wybierać pomiędzy egzaminami po polsku czy po angielsku jest-wybacz nie dość, że bardzo śmieszne to jeszcze nieprawdziwe.

Dzieci uczą się tam zarówno podstawy z angielskiego jak i polskiego równocześnie przez caly tryb nauki, więc o czym Ty kobieto mówisz? Tym bardziej, że maja już absolwentów, którzy zdawali i maturę polską i angielską. Także gadanie wg. swoich przypuszczeń i ocenianie swoją miarą to nie wszystko droga pani! Jak nie wiesz, to się nie wypowiadaj ;/

34

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
Ogrodniczka34 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Przede wszystkim: dziecko 9 czy 7 miesięczne nie potrzebuje przebywania w grupie rówieśniczej.Warto zapoznać się nieco z rozwojem emocjonalnym dziecka,szczególnie jak ma się własne. Ja bym takiego dziecka do żłobka nie dała-ono potrzebuje opiekunki  bardziej dyspozycyjnej i przy takiej naprawdę zrobi większe postępy w rozwoju niż w żłobku.

Co do wysyłania dzieci do żłobka dwujęzycznego a nawet do takowego przedszkola-powiem to jako nauczyciel języka angielskiego- ogrodniczko, stwierdzenie, że Twoje dziecko w przyszłości nie będzie musiało wybierać pomiędzy egzaminami po polsku czy po angielsku jest-wybacz nie dość, że bardzo śmieszne to jeszcze nieprawdziwe.

Dzieci uczą się tam zarówno podstawy z angielskiego jak i polskiego równocześnie przez caly tryb nauki, więc o czym Ty kobieto mówisz? Tym bardziej, że maja już absolwentów, którzy zdawali i maturę polską i angielską. Także gadanie wg. swoich przypuszczeń i ocenianie swoją miarą to nie wszystko droga pani! Jak nie wiesz, to się nie wypowiadaj ;/

Ogrodniczko-ja Cię proszę nie pisz bzdur.Bo sugerujesz,że "absolwenci" żłobka posiedli taką wiedzę,która umożliwiła im zdawanie matury.No,niesamowite...

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

35

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Mi się wydaje, że też przedszkola z angielskim nie służą temu, żeby dziecko perfekt mówiło po angielsku, tylko zdążyło się z nim obyć - że nauka języka jest czymś naturalnym.  Ja uczyłem się niemieckiego w podstawówce i to było już coś "obcego", tak samo jak nauka francuskiego w liceum od podstaw - porażka. Wtedy dopiero przestawiłem się na angielski i coś tam się udaje, bo...angielski jest w filmach, to język technologii dla której nie szuka się tłumaczeń tylko przyswaja słowa z angielskiego.

36

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

tak naprawdę nie ma większej różnicy pomiędzy prywatnymi a państwowymi złobkami, czy przedszkolami. to nie te czasy co kiedyś. dzisiaj dyrektorzy biją się niejako o dziecko i nauczyciel / wychowawca musi skakać raczej koło dzieci. za każdym dzieckiem idą pieniądze, więc nikt za bardzo nie pozwoli sobie na złą renomę. ja dałam pierwsze dziecko - kilka lat temu do prywatnego, a obecnie moja mała córeczka chodzi do państwowego i nie widze osobiście żadnej róznicy.

37

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
facetJAKwielu napisał/a:
Ogrodniczka34 napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:

Tak, np. polecenia "idziemy myć rączki" Panie mówią na przemian w dwóch językach. Na spacerkach uczą się jak poprawnie wymawiać czynności, nazywać przedmioty itp itd.

zupełnie nie. Dzieci pół dnia mówią po Polski i pół dnia z lektorem po Angielsku smile Cieszy mnie właśnie najbardziej ten fakt, że mają podstawę programową z dwóch języków. W przyszłości moje dziecko nie będzie musiało wybierać pomiędzy egzaminami po angielsku lub po polsku smile Jestem z tego bardzo zadowolona. Nie wiem dokładnie jak dzieci uczą się angielskiego ale sądzę, że właśnie głównie poprzez zabawy i kontakt z językiem.

no też to dokładnie napisałem. i wiem jak, bo widziałem na własne oczy jak to wygląda.

W takiej formie to prawdziwa nauka języka, a nie 30 minut dwa razy w tygodniu... A w jakim przedszkolu tak jest? Domyslam się, że prywatne, ale gdzie w Warszawie, Bo sąnawet przedszkola pseudojęzykowe, gdzie native wpada tylko na godzinkę w ciągu dnia.

38

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
SmartGuy napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:
Ogrodniczka34 napisał/a:

zupełnie nie. Dzieci pół dnia mówią po Polski i pół dnia z lektorem po Angielsku smile Cieszy mnie właśnie najbardziej ten fakt, że mają podstawę programową z dwóch języków. W przyszłości moje dziecko nie będzie musiało wybierać pomiędzy egzaminami po angielsku lub po polsku smile Jestem z tego bardzo zadowolona. Nie wiem dokładnie jak dzieci uczą się angielskiego ale sądzę, że właśnie głównie poprzez zabawy i kontakt z językiem.

no też to dokładnie napisałem. i wiem jak, bo widziałem na własne oczy jak to wygląda.

W takiej formie to prawdziwa nauka języka, a nie 30 minut dwa razy w tygodniu... A w jakim przedszkolu tak jest? Domyslam się, że prywatne, ale gdzie w Warszawie, Bo sąnawet przedszkola pseudojęzykowe, gdzie native wpada tylko na godzinkę w ciągu dnia.

To sieć Academy International i mają placówki z tego o pamiętam w Centrum, na żoliborzu i wilanowie ale musisz sprawdzić na ich stronach, bo nie pamiętam dokładnie, ale wiem że kilka ich mają. Generalnie w przedszkolu przykładają się bardzo do angielskiego i dzieci mają zajęcia z native-speakerem przez pół dnia, więc jak dla mnie rewelacja! Tyle co bym wydała na zajęcia dodatkowe z angielskiego to koszmar w porównaniu z tym ile wydaję na po prostu opiekę nad dzieckiem w przedszkolu, z wyżywieniem, nauką i właśnie angielskim. Jak przeliczałam to z męzem to finalnie cena na prawde nieporównywalna, czasem lepiej wysłać dziecko do prywatnego przedszkola, bo mimo przekonań to taniej wychodzi niż zajęcia dodatkowe, które później moga trwać wiele wiele lat... i nie wiadomo jaki skutek przyniosą.

39

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Moje zdanie jest takie, że opiekunka jest najlepszym rozwiązaniem. Oczywiście nie byle jaka, ale najlepiej po pedagogice, albo w trakcie studiów. Musi umieć zająć się dzieckiem. Poza tym musi się z nim bawić.

40

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Moja córka siedziała ze mną w domu i miała mało kontaktu z innymi dziećmi, a potem bardzo ciężko jej się było dostosować do grupy... Zresztą do tej pory nawet są z tym problemy.... Jedna moja koleżanka, która sama zarabia 10 na miesiąc, nie wiem ile mąż, posłała swoje dziecię właśnie do żłobka Academy International. Długo się zastanawiali, ale stwierdzili, że potem można kontynuować to w przedszkolu i w podstawówce. Jak posłuchałam jak to u nich wygląda, to... Taka zazdrość trochę xD Gdybym miała możliwość posłać ją do dwujęzycznego żłobka czy przedszkola, to bym się nie wahała ani chwili.

"Carry on my wayward son
There'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Don't you cry no more.."

41 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-03-06 14:40:56)

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Mamy! Zastanawiam się nad wyborem żłobka dla dziecka. Słyszałyście kiedyś o czymś takim jak Porozumienie bez przemocy? Czytałam trochę na różnych stronach i forach, ale chciałam zapytać czy któraś z Was kiedyś miała dziecko w żłobku z taką filozofią wychowania? Mam na myśli dokładnie żłobek spam w Krakowie.
umieszczanie reklam i spamu na forum jest niezgodne z regulaminem  jakby ktoś był ciekawy o co chodzi to polecam poczytać na tej stronce.

42

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
frixa napisał/a:

Moje zdanie jest takie, że opiekunka jest najlepszym rozwiązaniem. Oczywiście nie byle jaka, ale najlepiej po pedagogice, albo w trakcie studiów. Musi umieć zająć się dzieckiem. Poza tym musi się z nim bawić.

A ja bardzo sie balam opiekunki - balam sie braku jakiejkolwiek kontroli nad tym, co by sie u niej z dzieckiem dzialo. Wybralismy zlobek ze spora ekipa i bylam spokojna. Dziecko nigdy nie bylo samo z opiekunka, zawsze w poblizu byli jeszcze inni opiekunowie. Teraz synek spedza popoludnia z opiekunka (w naszym przedszkolu do ukonczenia czterech lat moze byc tylko rano) i szczerze mowiac duzo gorzej to znosze. Nie moge sie doczekac, az pojdzie do przedszkola na caly dzien.

43

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?
kubanka90 napisał/a:

Powiedźcie mi jak to u was wyglądało. Czy dzieci rzeczywiście tak często chorowały ?? Jak sobie poradziłyście?

Moj synek pierwsza zime w zlobku prawie cala przechorowal. To byl ten wiek, kiedy maluchy wszystko pchaja do buzi, wiec wymieniali sie zarazkami. To byla jednak tylko jedna zima (przed ukonczeniem przez niego roku).
Za to od tamtej pory wlasciwie wcale nie choruje, nabyl niezla odpornosc. Dodam jeszcze, ze we Francji, gdzie mieszkamy, chore maluchy sa przyjmowane do zlobka, wiec nie trzeba sie zwalniac z pracy za kazdym razem (w przedszkolu juz tak nie jest). Wiec kiedy synek nie mial wysokiej goraczki i mimo choroby byl w niezlej formie, chodzil normalnie do zlobka.

44 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-03-08 12:28:35)

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Ja mam bardzo dobre doświadczenia ze żłobkiem. Duże poruszenie było jak wdrażaliśmy catering umieszczanie reklam na forum jest płatne , ale teraz przynajmniej dieta bezmleczna i bezjajeczna obowiązuje co uważam za zmianę na plus. Choroby się zdarzają, ale tylko w sezonie, gdzie i poza żłobkiem ciężko się obronić.

Odp: Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Witam serdecznie jestem mamą i również poszukiwałam żłobka dla mojej pociechy i znalazłam więcej niż żłobek to żłobek na Bemowie na Obrońców Tobruku 38 lok.1 ma w swojej ofercie bardzo dużo zajęć .Jest to Żłobek Kręciołki proszę wpisać nazwe i wyskoczy w wyszukiwarce
serdecznie polecam

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Żłobek prywatny czy państwowy? A może opiekunka?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018