witam wszytskich!!
Rozstanie, utrata bliskiej osoby, boli jak wszyscy wiemy strasznie. Nie ważne czy to my podjeliśmy decyzję, czy ktoś tą decyzje podjął za nas, Ważne aby wyciagnąć wnioski, żeby w przyszłosci nie powtórzyć tych samych błedów.
Mimo, że u mnie mineło dopiero 2 miesiące, to nauczyłam się wiele, a jeszcze pewnie sporo przede mną.
Przede wszytskim :
-nie należy zatracać się w związku, nie oddawać sie w całości,
- nie nadskakiwac i nie nieńczyć,
- kierować sie rozumiem, a nie sercem,
- trzeba byc ostrożnym,
- nie ufać bezgranicznie,
- kochać, ale pamietać, że nie ma nic na wieczność,
- nie lekceważyć pewnych zachowań, które mogą nam cos podpowiedziec o tej drugiej osobie,
- ufac intuicji,
- nie mozna miec nadzieji, że ten ktoś się w imię miłości zmieni
Jestem ciekawa do jakich Wy wniosków doszliście? Odróbmy ta lekcję solidnie:):)