netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

40 odpowiedzi9 228 wyświetleńzałożony przez helena1984, 21.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Witam dziewczyny również mam problem z mężem
pozwolę sobie zacytować identyczną sytuację która już była opisana na forum

"Mój problem polega na tym że mój mąż nigdy sam od siebie mnie nie przytulił nigdy nie pogłaskał.Słowo kocham słyszałam z jego ust może 4 razy przez cały nasz związek,to boli :-( czuje się jakbym była mu nie potrzebna i mam wrażenie że on mnie nie kocha bo gdyby kochał to by to chyba okazywał? gdy mam problem,jego to nie obchodzi,i nie ma zamiaru ze mną rozmawiać.Kilka razy płakałam i próbowałam uświadomić mu że brakuje mi uczuć,ale on poprostu mnie olał,odwrócił się i poszedł spać a ja...płakałam.nie mam w mężu żadnego wsparcia,on po powrocie z pracy je obiad,siedzi troche to tu to tam,jakby mnie nie było,zastanawiam się czy ten związek nadal ma sens? nie jestem z nim szczęśliwa Przez te 5 lat czekam na chwile kiedy on powie: chodz skarbie do mnie i daj buziaka,ale chyba nigdy się nie doczekam to zbyt wiele? "

Z tym że mamy 2 latnią córeczkę którą się przaktycznie wogóle nie zajmuję(rozumiem ze w tygodniu jest zmęczony po pracy) ale w weekend chodzę sama z nią na spacery  itp on siedzi w domu przy komputerze lub tv.

nie rozmawia ze mną opowiadam o tym co się działo kiedy był w pracy co robiłyśmy z mała a on nic jednym uchem wlatuje drugim wylatuje. Słuchasz mnie? -co?
jest tak non stop ja go bardzo kocham mimo wszystko on jak już się zapytam.słyszę "no"
Jestem pewna że kłamie , codziennie mnie wyzywa nigdy nie mówił do mnie ani po imieniu ani "kochanie" tylko jakoś bezosobowo.
Od kilki miesięcy codziennie odzywa się mówiąc "ćwoku"
Staram się jak mogę codziennie obiady jak tylko kończy pracę , wszystko robię w domu,sprzątam , zajmuje się dzieckiem"
Jak mu to mówię że się staram to:
"nic nie robisz , gó...no siedzisz w domu na dupie a ja pracuje cały dzień (8_17) ale mi ku... obiady robisz.nikt ci nie każe sam sobie zrobię."

"nie podoba ci się to się rozwiedź" ciągle to powtarza i strasznie krzyczy.
Zdarzało się że chciał mnie uderzyć albo popychał.
niedawno uśpiłam dziecko , wróciłam do sypialni godz.22 niby śpi.
Jacek śpisz już?
-Czego?Śpię.
chciałam się położyć(w  tym czasie wpadł kot i go dziabnął w nogę a on do mnie
- wypier...ajcie oboje z tąd.
wstyd mi bo czasami tak mnie wyzywa że sąsiedzi mogą usłyszeć.
Ja już nie wytrzymuje codziennie ryczę on o tym wie i ma to gdzieś.Próbowałam rozmawiać dlaczego on tak mnie mnie traktuje , albo nie odpowiada albo mówi ze się czepiam.
serce mi pęka jak słyszę sasiadkę rozmawiającą z mężem przez tel słachać jak się kochają i opowiadania o prezentach na walentynki, potem dzień kobiet.(bukiety kwiatów miłe słowa)
14 czekałam od rana na smsa rano lub aż wróci z pracy mając nadzieję ze chociaż mnie przytuli i powie że kocha i NIC
Zapytałam się czy pamieta że dziś walentynki?
Pamietam i co?Fajki ci kupiłem bo chciałaś.
8 marca nic, dostałam czekladę bo dziecku kupił,
udaję że jest dobrze , całe szczęście że mam dziecko codziennie sobie do uszka szepczemy "kocham cię" nawet śpimy razem przynajmniej mam się do kogo przytulić,trochę pewnie smęcę ale ona mnie nie wysłucha nawet nie rozumie tylko się uśmiecha smile
naprawde nie wiem co mam robić...
czasem mysle że on mnie podejrzewa o romans bo wie że jestem sama w domu gdy on pracuje.
i jest tak chorobliwie zazdrosny że ze złości tak mnie traktuje ,a nigdy nawet nie myślałam o tym by go zdradzić.
Jestem pewna że on mnie nie zdradza bo nie ma na to czasu , ale czy mnie kocha?Naprawdę nie wiem.
Sasiadka coś podejrzewa pytała się jak nam sie układa mówie że dobrze chociaż sie kłucimy wstyd mi że daje się tak traktować widząć jak jest u niej w związku.
Wygładam jak ostani menel bo kiedy chciałam ładnie wygładać słyszałam
  -Po co sie tak odwaliłaś du... idziesz dawać?
- chciałam ładnie wygładac?
-dla kogo bo chyba nie dla mnie.itp
przestałam się malować , zzwykłe jeansy i bluzka
teraz słysze zobacz jak wygładasz ogarnij się , jaką masz grubą du...kiedyś takiej nie miałaś...(ciągle mi ubliża)

Pytałam się kilka razy że ma mi szczerze powiedzieć że już mnie nie kocha przynajmniej wiedziałabym na czym stoję ale on mówi "wkręcasz sobie" zachowuje się jak gówniarz a mamy oboje 27 lat.

Poradźcie co mam z nim zrobić ja go kocham i chcę żeby było jak w normalnej kochającej się rodzinie.

2

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

proszę o pomoc nie wiem kompletnie co robić .
Gdyby nie był moim mężem i nie mielibyśmy dziecka a ja miałabym gdzie się podziać z pewnością bym odeszła.
A boli mnie to że jest moim mężem i tak mnie traktuje.
Niedawno kupiliśmy mieszkanie na niego za jego gotówkę nie chciał abym podpisała z nim akt, jak odejdę to z niczym i sama na bruk...

3

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Trudny facet, despota - żeby nie używać gorszych słów sad Czy on zawsze taki był i traktował Cię jak własność? Nie mam pojęcia co Ci radzić - czy mąż nie ma żadnego autorytetu (ojca, dziadka, wujka, przyjaciela) którego by wysłuchał? Mogłabyś do kogoś takiego zwrócić się o pomoc.
Spróbuj skupić się na swojej kruszynie i z niej czerpać swoją radość i siłę do życia smile

4

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

otóż nie był taki jak się poznaliśmy dużo rozmawialismy potrzebował czułości, troche był dziwny roztrzepany opiekowała się nim babcia ojciec umarł jak był malutki a matka pijaczka poszła w długą z innym , żalił mi się ze nigdy nie miał normalnej rodziny że tylko babcie którą bardzo kochał a ona umarła 4 lata temu.(ona go wychowała)zawsze mu mówiłam że ja go kocham i teraz będzie miał rodzinę.
Przez to co przeszedł wiedziałam że mu cięzko że nigdy nie zapomni co mu matka zrobiła i swojego ojca i nie należy do takich co zdradzają , okłamują itp bo za dużo już przeszedł.
Moze to przez te przeżycia a może trafiłam na idiotę a myślałam że jest idealny

5

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Przykro mi ,ale po pierwsze do miłości nie da sie zmusić nikogo ,a on jest z Tobą z wygody. Nie szanuje Ciebie. Ja myśle że on faktycznie gdzieś tam w środku potrzebuje kochającej rodziny tylko trzeba do niego umieć dotrzeć(może poproś o rade psychologa)Miał trudne dzieciństwo i prawdopodobnie zachowanie matki sprawiło ze tak traktuje Ciebie.A co do mieszkania jeżeli jesteście małżeństwem to i tak połowa należy do Ciebie.To że nie chciał abyś figurowała w dokumentach to świadczy o tym że nie ufa Tobie .Najpierw porozmawiałabym ze specjalista a potem spróbowałabym z nim szczerze porozmawiać.

6

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

kiedyś był przeciwieństwem tego co tu opisałam czuły, kochający nie wiem co się stało stopniowo robi się coraz gorzej...

Ja się przez niego też zmieniłam już mi nie zależy żeby miał wyprane wyprasowane ubranie , pełną lodówkę, poskładane skarpetki obiad byle by był nic specjalnego a nawet wogóle , jak gotuje to dla siebie i dziecka(a jak zostaje specjalnie oddaje kotu)
Chciałam coś zrobić dla siebie ładnie wygladać ale boję się ze jak wróci to już w drzwiach usłyszę.
- Wygładasz jak k***a , gdzie byłaś....?

7

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo
stokrotka 1 napisał/a:

Przykro mi ,ale po pierwsze do miłości nie da sie zmusić nikogo
A co do mieszkania jeżeli jesteście małżeństwem to i tak połowa należy do Ciebie.

Stokrotka - to nie Ameryka, nie wystarczy być w małżeństwie by "wejść" w majątek małżonka smile jak mieszkanie za jego gotówkę, to kapota - mieszkanie też jego.
Co do tego psychologa to mądrze prawisz kobieto smile Heleno rozważ tę propozycję - jeżeli nie uda się dla Was dwojga uzyskać pomocy, to chociaż Ty może z niej skorzystasz- warto.

8

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Wiem stokrotko ze połowa jest moja ale nie damy rady tego podzielić na 2 oddzielne mieszkania ktoś musiałby odejść...potem je sprzedać i się podzielić ale na ten czas nie miałabym gdzie mieszkać , moi rodzice wynajmują mieszkanie , mieszkają z moim bratem i wielkim psem ciasno jest nawet gdzy przyjeżdzam w odwiedziny a poza tym wstyd mi powiedzieć rodzicom co tu się dzieje( mój ojciec że by go zabił)
Chyba poczekam zacznę udawać że go nie ma , wychodzić spotykać się ze znajomymi( bo mam również problem aby spotkać się z koleżankami na pogaduchy)on mnie zmusza do kłamstw nie mówie mu że spotkałam kolegę ze szkoły boję się nawet że przeczyta posty na tym forum i będzie kolejna afera.

9

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Pieniązki mąż nabył w drodze spadku jak już byliśmy małżeństwem on też wie że połowa moja ale nie o kase tu chodzi.Postaram się zwrócić o radę do psychologa jemu nawet nie wspomnę nie chcę awantur, szkoda mi dzeicka którę troszkę rozumie i starasznie wtedy płacze.

10

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

A po tym co napisałaś teraz to ja mam wrażenie że on ogranicza Ciebie totalnie tobie nic nie wolno chce uzależnić Ciebie od siebie .To jest chory człowiek on potrzebuje pomocy .Szkoda ze nie powiedziałaś o problemach rodzicom , było by Tobie łatwiej wiedząc ze masz wsparcie w rodzinie .A moze spróbuj porozmawiać z mamą .może właśnie tego w tym momencie najbardziej Tobie potrzeba .Nie Ty powinnaś się wstydzić potrzebujesz pomocy a matka jest po to aby wysłuchać , porozmawiaj z nią .Nie pozwól sobie na zakazy , masz pobić to co jest dobre dla Ciebie i dziecka.Nie mamy wpływu na pewne sprawy ale Ty wiesz na co TY masz wpływ i tak rób.

11

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo
helena1984 napisał/a:

Wiem stokrotko ze połowa jest moja ale nie damy rady tego podzielić na 2 oddzielne mieszkania ktoś musiałby odejść..

Zgadzam się z Anhedonią, że mieszkanie(zakupione ze środków własnych męża-spadek) stanowi odrębny majątek męża i nie musi się dzielić z Tobą.

12

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo
helena1984 napisał/a:

proszę o pomoc nie wiem kompletnie co robić .
Gdyby nie był moim mężem i nie mielibyśmy dziecka a ja miałabym gdzie się podziać z pewnością bym odeszła.
A boli mnie to że jest moim mężem i tak mnie traktuje.
Niedawno kupiliśmy mieszkanie na niego za jego gotówkę nie chciał abym podpisała z nim akt, jak odejdę to z niczym i sama na bruk...

Ale tu fakt, że masz dziecko nie ma nic do rzeczy. Ten układ, który tworzycie na pewno nie zowie się małżeństwem.  Tak być nie może. Jeśli Twój mąż nie podejmie się próby ratowania Waszego związku to ja nie widzę  powodu dla którego masz tkwić w tym układzie. Dziewczyno masz 27 lat, całe życie przed Tobą nie marnuj go!

13

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Chyba zbaczamy z tematu ja go mimo wszystko kocham i nie chcę odchodzić mam nadzieję że będzie tak jak kiedyś.
To że ja siedzę w domu (robię za sprzątaczkę, praczkę , kucharkę) to sama się na to zgodziłam.
Kiedyś rozmawialiśmy o tym jak będzie jak się mała urodzi ,zaproponował żebym zrezygnowała z pracy bo nikt się lepiej dzieckiem nie zajmie niż matka, a on jest od tego żeby zarabiać na rodzinę.
Tak się stało nie pracuje od ponad 2 lat i zajmuję się dzieckiem i domem tyle że od jakiegoś czasu zaczął mieć pretensje jakby on był teraz moim pracodawcą: złe odkurzone, nie taki obiad wszystko robię źle...Brakuje tylko tego aby powiedział że mnie zwalnia.
Najgorsze jest to że jak już wyjdziemy do ludzi , na zakupy ,jest super zupełnie inny człowiek rozmawiamy razem spotykamy znajomych zapominamy o tych złych chwilach.
Potem w domu znowu pretensje do mnie o wszystko i awantury.
Przez to że on mnie trzyma jak na smyczy sam się co chwilę zaczął meldować 17.00 dzwoni że kończy prace bedę za 20 min i jest za te 20 min jak się spóźni to dzwoni z garazu za minute jestem.(chore)

14

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Nie rozumiem Ciebie.  Jeśli Twój partner nie chce ratować Waszego małżeństwo to co Ty możesz więcej zrobić? Chcesz wysłuchiwać tych obelg? Chcesz aby Twoje dziecko było świadkiem Waszych kłótni? Taki chcesz przekazać model rodziny swojej córeczce?


Piszesz, że Ci grozi, podnosi  na Ciebie rękę to na co Ty czekasz? Aż pewnego dnia nie wytrzyma? Czy aż uderzy w złości Wasze maleństwo?
J
esteś matką, powinnaś zadbać o bezpieczny dom, nawet kosztem niepełnej rodziny.
Odnoszę wrażenie, że podoba Ci odgrywanie roli męczennicy.

15

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Nie wiem czy on chcę to ratować nie mogę z nim porozmawiać bo mnie unika jak zaczynam rozmowę,
Nigdy mnie nie uderzył mimo że pewnie miał ochotę , moze ze 2 razy odepchnął i nie powiem za te teksty to ja czasami mam ochotę czym ciężkim mu przyłożyć.
Dziecka nigdy nie uderzył nawet jak ja czasami krzyknę na nią to mi się obrywa ze mam nie krzyczeć na dziecko bo jest małe.

16

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

po co Ci taki ktoś ? Nie jesteś szczęśliwa. Dziecko dorasta pomału będzie rozumiało coraz więcej i też nie będzie szczęśliwe. Heleno nie da się grać całe życie  nie możemy same siebie oszukiwać ... Twój mąż czuje się niewiadomo kim , Ty jesteś zdecydowanie niżej niż on (według niego oczywiście!)  On oraz Ty z córką tak wygląda to małżeństwo : nie ma rodziny. Twój mąż czuje się bardzo pewnie , wie że go kochasz , wie że nie zdradzisz i będziesz zawsze za nim ... wykorzystuje Ciebie i Twoje uczucia ! z drugiej strony mam wrażenie że ma też kompleksy które wynikają z tego jak Cię traktuje. To moje zdanie oczywiście tylko. Poza tym ma się z Toba jak pączek w maśle : ma wszystko i chyba jest tym znudzony. Zblazowany bo o nic nie musi sie starać wszystko ma podane pod nos. On Ciebie nie docenia , tylko wykorzystuje a do tego źle traktuje. Pytanie do Ciebie : jak długo chcesz grać ? Jak długo to jeszcze zniesiesz ?

17 Ostatnio edytowany przez Alexytymia (2011-03-21 19:14:51)

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Helenko:) Przeczytałam twój post i wypowiedzi dziewczyn. Z przykrością muszę stwierdzić, że twoje małżeństwo nie jest delikatnie mówiąc normalne. Twój mąż traktuje cię jak szmatę do podłogi a nie kobietę, matkę, partnerkę. Rozumiem nie miał łatwo, ale to nie powód by znęcać się psychicznie nad żoną, nie uważasz? Jeśli nic się między wami na lepsze nie zmieni (a zakładam, że tak niestety będzie) to jakie wzorce rodziny przekażesz córce?? Jak taka atmosfera w domu wpłynie na jej rozwój?? Rozumiem, że kochasz go i chcesz mieć szczęśliwą rodzinę, ale czy aby ten człowiek nadaje się do stworzenia trakowej? Co zrobić...myślę, że zająć się sobą i dzieckiem. Może powrót do pracy? czy masz rodzinę lub przyjaciół, którzy by ci pomogli stanąć na nogi? Powiem ci tylko tyle, jesteśmy w tym samym wieku smile mój partner przez już prawie 8 lat związku nigdy mnie nie poniżył, wyzwał czy wulgarnie się do mnie odezwał, wspiera mnie bardzo, rozmawia ze mną i słucha mnie, nie ma dnia bez "kocham cię" i przytulania...wybacz chcesz mieć taki związek? to może to dobry moment by ten patologiczny zakończyć  i zawalczyć o siebie i swoje życie..."samo się nie naprawi", mąż nagle nie dostanie olśnienia, że jest chamem wobec ciebie. Przestań mu koło tyłka skakać, zadbaj o siebie, młoda kobieta nie może z siebie robić łajzy, wybierz się do prawnika aby się dowiedzieć, jak możesz zabezpieczyć się finansowo, poszukaj pracy i poproś jeśli to możliwe bliskich o wsparcie. Jeśli ty nic nie zrobisz...to może być już tylko gorzej...twoja chłopina czuje, że ma władzę (w końcu to on zarabia więc rządzi- takie myślenie), a ty masz być przygłupawą,  posłuszną żonką (wnioskuje po epitetach typu : ćwoku)? nie marnuj życia i zdrowia swojego i przyszłości dziecka...zacznij organizować swoje życie bez niego. Jak zobaczy , że jego "rządy" się skończyły to może taka terapia wstrząsowa podziała...choć wątpię..taki typ dziada z niego.

18

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo
helena1984 napisał/a:

Chyba zbaczamy z tematu ja go mimo wszystko kocham i nie chcę odchodzić mam nadzieję że będzie tak jak kiedyś.
To że ja siedzę w domu (robię za sprzątaczkę, praczkę , kucharkę) to sama się na to zgodziłam.
Kiedyś rozmawialiśmy o tym jak będzie jak się mała urodzi ,zaproponował żebym zrezygnowała z pracy bo nikt się lepiej dzieckiem nie zajmie niż matka, a on jest od tego żeby zarabiać na rodzinę.
Tak się stało nie pracuje od ponad 2 lat

Proszę Cię, idź do psychologa - jak nie dla dobra rodziny to dla samej siebie. Poukładasz sobie wszystko z jego pomocą - jak rozmawiać z mężem - bo mieliście układ a przecież nie tak to miało wyglądać. Może próbuj rozmów z nim w sprzyjających okolicznościach - na mieście, w czasie spacerów itp. Może on ma jakieś kłopoty w pracy, którymi nie chce Cię obciążać albo przerasta go samodzielne utrzymywanie rodziny i nie chce się do tego przyznać? Z rodzicami też porozmawiaj - delikatnie daj do zrozumienia, że przechodzicie kryzys. Gdyby twojego ojca było stać na spokojną z nim rozmowę - bez atakowania - może by doszedł w czym problem. Taka męska rozmowa? Warto przecież ratować waszą rodzinę, jest miłość, są dobre chwile - trzeba dojść jaki on ma problem i spróbować z nim powalczyć. Próbuj, odejść zawsze zdążysz - w momencie gdy powiesz sobie, że nic więcej nie mogłaś zrobić.

19

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Przerabiałam coś takiego i powiem jedno, do niczego to nie prowadzi. Ja też szaleńczo kochałam, starałam się. Do tanga niestety potrzeba dwojga.Musisz z nim porozmawiać, czy mu jeszcze na tym małżeństwie zależy. Jeśli tak, to próbujcie to naprawić. Jeżeli nic z tym nie zrobisz z czasem będzie jedynie gorzej.

Z perspektywy czasu żałuję jednego, że mąż wbił mnie tylko w lata. Dziś mam 38 lat a on 37 i właśnie urodziło mu się drugie dziecko  z inną kobietą. A ja głupia czekałam, płakałam, t ęskniłam

20

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Nie mam pewności, ale przypuszczam, że tylko Tobie zależy.
Musiz go zapytać o co chodzi.

Jeśli Cię nie kocha, to go nie zmusisz.
Niestety taka jest smutna prawda.

Ja jak np. zrobiłam kolację na walentynki, to pytał po co ta szopka, a rok temu mi oświadczył, że jego nowa pani jest w ciąży i w walentynki się zaręczył.... I to nie była szopka...

21

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Porozmawiaj z nim właśnie na takim spacerze, kiedy jest miły i uśmiechnięty. Zapytaj dlaczego tak się zmienił i powiedz jak Cię boli jego zachowanie i słowa.

22

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Przez wiele lat widziałam tylko to, co ja chciałam widzieć, mam tylko nadzieję, że Tobie się to nie przydarzy. Zyłam złudzeniami, starałam się i miałam nadzieję, że mój eks sam zrozumie jakbardzo go kocham i jak mnie rani. Też byłam kurą domową, właściwie gorzej bo charowałam w jego gospodarstwie a on pracował jako prac. umysłowy, zawsze zadbany, elegancki, pachnący.

Naprawdę żałuję, że tyle lat byłam ślepa... Wciąż liżę rany

23

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Marsz do psychologa i to natychmiast! Sama. Żeby pomógł Ci zrozumieć jak bardzo zatraciłaś własną godność w imię czegoś, co nie istnieje.
Odpowiedz sobie na pytanie - co jest dla Ciebie ważniejsze - dziecko, czy Twoja "miłość" do faceta, który traktuje Cię jak popychadło? Gdyby najważniejsze było dziecko to nie pozwalałbyś na to, aby córka uczyła się, że kobieta jest od usługiwania mężczyźnie i można na nią mówić "ćwoku" i podobne określenia. Wychowana w takiej "rodzinie" córka ucieknie od Ciebie przy pierwszej nadarzającej się okazji do... chłopaka podobnego do tatusia. Tego chcesz?

Ty go wcale nie kochasz. Ty kochasz wspomnienie tego, jaki był przedtem. Żyjesz nadzieją, że się zmieni. Żyjesz marzeniami, że dziecko będzie miało normalną rodzinę. Prawda jest brutalna - on się nie zmieni, a Twoja córka nie będzie miała normalnej rodziny. Jeśli chcesz zrobić naprawdę wszystko, aby ratować to małżeństwo to zmień natychmiastowo i radykalnie swoje zachowanie. Wyobraź sobie, że pewnego dnia budzisz się i już nie jesteś służącą i popychadłem. Mężowi powiedz, że Ty nie jesteś w stanie dłużej tak żyć i albo od TERAZ zaczyna traktować Cię jak żonę, albo odchodzisz. I bądź konsekwentna. Argumenty w stylu "ojciec go zabije jak się dowie" to słaba wymówka. Są dwie opcje - albo Twój ojciec go zabije (strata dla świata niewielka) albo Ty zmarnujesz swoje życie (i przy okazji swojej córki). Ja nie mam wątpliwości co bym wybrała. A Ty?

24

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

witaj tak czytam to co piszesz i wiem że jesteś w takim momencie ,gdzie nie potrafisz podjąć samodzielnie decyzji .Na to trzeba czasu ,żeby naprawdę coś zmienić .Wyczuwam ,że jesteś dobrą osobą ,którą łatwo wykorzystać . Żeby coś zmienić w przyszłości ,musiałabyś dziś pomyśleć np. nad swoim wykształceniem ,nad pracą ,bo te aspekty powodują ,że kobieta staje się samodzielna i może w takiej sytuacji pozwolić sobie żeby po-prostu odejść .Ja,dzięki temu ,że ukończyłam kilka szkół (teraz obecnie studiuję ) i dostałam pracę ,która umożliwia mi przetrwanie ,mogłam pozwolić sobie na odejście od partnera.Chcę Ci powiedzieć ,że mimo iż jestem po rozwodzie ,nadal mam nadzieje ,żeby pomóc mojemu eks partnerowi ,który obecnie po wielu latach ,postanowił przestał pić alkohol.Nie wiem ,czy to się uda ,scalić nasz związek ,ale mam czyste sumienie ,że zrobiłam wszystko co można było zrobić .Nie robię też nic na siłę ,porostu tak samo to wyszło...Dodam ,że mam ,choć małe ,ale mam oparcie w rodzinie i jestem wierzącą osoba i w Bogu mam tez oparcie. Nie doradziłabym takich zmian drastycznych nikomu ,kto nie ma żadnego oparcia . To co dziś mogę Ci doradzić ,to zacznij myśleć o swoim wykształceniu i pracy .Bez tego nie poradzisz sobie. No i zadbaj o przyjaciół ,choćby to miałby być osoby w rodzinie ,takie oparcie emocjonalne jest wszystkim udręczonym osobom bardzo potrzebne ,broń boże nie izoluj się od ludzi ...i jeśli jesteś choć trochę wierząca osobą ,to po prostu swój żal przedstaw Bogu. Życzę ci pomyślności i mądrości w twoich decyzjach i żebyś zawsze kierowała się dobrocią w życiu ,bo  zawsze wyjdziesz z wszystkiego obronna ręką ,serdecznie pozdrawiam .

25

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Aaricia ma rację bo żyjesz wspomnieniami, dobrymi chwilami. Jak się trafi teraz jakaś dobra to się jej trzymasz mocno i chcesz wierzyć że będzie jak przedtem. Nie napisze jednak : zostaw go ani bądź z nim. To nie jest wszystko takie proste jak się nam wszystkim z boku wydaje. Raz porozmawiaj z nim : uświadom wszystko jak się czujesz , jak to wygląda i że wasze dziecko też na tym cierpi. Jeśli nic się nie zmieni kochana pakujesz się !!!! Przeprasza i zapewnia poprawę ? nie dajesz się omotać !!! Jestes twarda i stanowcza : NIE to NIE. Jednak ... jeśli On zmądrzeje (są takie przypadki, znam takie) możesz spróbować dać Wam szanse jesli bedziesz chciała. Ale jedna obelga to już ostatnia i odchodzisz na zawsze. Piszę tak i radzę ponieważ widze, że pomimo go kochasz problem w tym czy jemu odbiło, że sie tak zachowuje czy On taki po prostu jest ... Nie daj sie poniżać nie wolno tego robić !!! Miej szacunek do siebie samej. Mysl o sobie i o swoim szczęściu i szczęsciu swojego dziecka. Nie pozwól się tak traktować !!! Jeżeli facet jest chamem to nie ma sensu tkwić w tym związku i sie męczyć i udawać przed innymi że jest ok !!! Może byc tak, że na spacerach On jest super bo za takiego chce uchodzić , a w czterech ścianach to już cham ? Tak chcesz ? Masz dopiero 27 lat a nie czujesz się czasem już zmęczona ?

26

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

właśnie zobaczył że piszę na forum ale się zdziwił bo myślał  że już faceta szukam a tu niespodzianka same kobiety smile On jest chyba chorobliwie zazdrosny ...
Co do wykształcenia jestem po studiach ( może nie widać bo robię tyle błędów ale z dzieckiem na kolanach ciężko cokolwiek napisać i skupić się nad tym co się pisze)
O pracy myślałam bo malutka idzie od września do przedszkola jestem na etapie szukania.
Zobaczę czy coś się zmieni wszystko mu powiedziałam co tu jest napisane obraził się i nie odzywa może da mu do myślenia.
Na obiad dziś miał parówki (koleżanka poradziła) i nawet nie zapytał dlaczego parówki a nie obiad.
Na drugi raz jak mnie wyzwie kazała mu strzelić w twarz spróbuje bo na pewno się tego nie spodziewa...

27

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Heleno, nie było żadnych sygnałów przed ślubem?

Jestem chora, a mój mężczyzna podgrzał zupę i usmażył naleśniki, bywa ciężko, jak to w życiu czasem bywa, ale słyszę i czuję, że kocha, dba, nie zostawia w potrzebie. Potrzeba refleksji i odpowiedzi czy druga osoba nas obchodzi.
Ciężko się czyta Twoją opowieść. Stąd moje pytanie.

Bo napisałaś, że przez cały związek....

28

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

kompletnie nic zupełnie innym człowiekiem był

29

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

zaraz mu powiem co mi na sercu leży i będę do rana drążyć temat żeby się przyznał że mnie już nie kocha , może jednak coś czuje.

tak poza tym doszłam do wniosku że nie tyle jest takim chamem co głupcem i sobie chyba sprawy nie zdaje jak mnie rani.
3 mc temu miał trochę problemów bo miał złamaną nogę ale wtedy kłutnie ustały chyba bał się że mu na gips nadepnę.Także jego choroba nie miała na to wszystko wpływu.

Daję mu od dziś tydzień na poprawę i zagrożę że odejdę

30

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Pamiętaj, bądź konsekwentna. Podejmij decyzję i jej się trzymaj, cokolwiek by to nie było.

31

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

HELENa ma wrażenie ze twoj mąż "mści" się na tobie za swoje dzieciństwo,za to ze nie wychowywal się w pelnej rodzinie,tak naprawde nie mial matki.Nie sznuje teraz kobiet,bo niby kto mial go tego nauczyc.Jaki dostal wzorzec...Jest despotą,nie pozwala ci się nawet ladnie ubrac,umalować bo byc może obawia sie ze go opuścisz dla kogoś.Zamknąl cie w klatce,wie że jestes od niego zależna i w tej chwili bez szans na prace bo wychowujesz coreczkę.Mowi ci odejdz a w glębi duszy boi sie tego....i zachowuje sie nieracjonalnie.Nikt nie byl odpowiedzialny za jego wychowanie więc i jemu zdaje sie że dziecko i tak się wychowa bo ty sie nim zajmujesz a on nie jest do tego potrzebny.Ogranicza swoj obowiązek do zarabiania pieniędzy i to wszystko.Czy on cie kocha...trudno powiedziec...na pewno chcial stworzyc"normalną' rodzinę,może chcial udowodnic innym i sobie ze potrafi,a teraz poprostu czuje  ze nie daje rady w niej funkcjonowac.Mysle że chcial,mial dobre checi ale poprostu nie daje rady.Męczy go to.Sądze że nie bez wpływu na obecny stan rzeczy ma jego dziecinstwo,przeszlośc,byc moze też sila charakteru.Siegnij troche do jego korzeni,byc moze lepiej zrozumiesz problem.Wydaje mi sie ze na te chwile potrzebna jest jakas terapia,choc nie sądze że go na to namowisz,pewnie sie obruszy i obrazi ze uwazasz go za nienormalnego,ale niestety jego zachowanie normalne nie jest.
Przyznam HELENA ze czarno to widze.ty go kochasz resztakami sił i chcesz ratowac ten związek lecz z jego podejsciem i zachowaniem będzie bardzo cięzko.Jesli nie zgodzi się na terapie powiedz że odchodzisz.Moze terapia szokowa cos pomoze....
Pozdrawiam

32

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

cześc wszystkim  mam też problem mój mąż twierdzi po ponad 10 latach małżeństwa że mnie nie kocha a ja go bardzo nie wiem co można zrobić żeby obudzić tą miłość od nowa nie wiem co robić twierdzi że tak jest od pół roku(1 raz mnie zdradził i narazie ostatni) teraz twierdzi że się zakochał w kim innym ale ona dała mu kosza chce go odzyskać bo ja też wcześnie byłam zagubiona i szukałam pocieszenia ale nigdy go nie zdradziłam tylko telefony smsy jest dobrym człowiekiem ale zagubionym mamy 2 dzieci bardzo go kocham i chce odzyskać pomóżcie mi proszę przecież nie da się tak po prostu od kochać

33

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Masz SKB czyli Syndrom Kobiety Bitej.   Koncepcja  ta oparta jest na  dwóch podstawowych założeniach: na cyklicznym modelu  przemocy i na tak zwanej "wyuczonej bezradności".

W tym modelu znęcanie się przebiega w trzech, cyklicznie powtarzających się fazach: budowanie napięcia, faza ostra, w której dochodzi do aktu przemocy oraz reakcja skruchy, niekiedy niemądrze nazywana okresem miodowym.

Do symptomów wskazujących na istnienie SKB zaliczamy: niską samoocenę, poczucie winy, lęk, depresję, podejrzliwość i utratę wiary w to, że możliwe jest wyjście z sytuacji. Wypisz, wymaluj Ty.


Pisałaś, że mąż nie uderzy Waszego dziecka, skąd ta pewność? Jeszcze przed ślubem dałabyś sobie rączki obciąć , że Twój mąż nigdy Ciebie nie wyzwie od szmat, od dzi*ek. A jednak, tak się teraz do Ciebie odnosi wiec, pytam skąd ta pewność, że nigdy nie uderzy?

34

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

hej rozmawiałam z nim pół nocy prawie że na siłe bo znowu chciał spać , pierwszy raz mnie przeprosił i nawet przyznał że jest "ch..." obiecał że to się nie powtórzy  - zobaczymy .Mówi że mnie  kocha tylko ja tego nie widzę ,to że chciał mnie uderzyć to moja wina bo ja często powtarzałam że oberwie czymś ciężkim.

35

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Rozmowa taka może i coś da, ale na krótko. Ty musisz zmienić swoje podejście do siebie samej. Zacząć się szanować i nie pozwalać traktować tak jak dotychczas. On Cię nie szanuje przede wszystkim dlatego, że na to pozwalasz.

36

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

skb? mąż mnie nie bije i nie robił tego pisałam na samym początku że ze 2 razy mnie odepchnął.
Nie mam pewności że tego nie zrobi ale po wczorajszej rozmowie mam nadzieję że nie.
Może jest po prostu tępy , a ja idiotką że się z takim kretynem związałam.

Wczoraj coś wspomniał że nic mi nie mówił ale US chcę aby zapłacił podatek od wzbogacenia ok 30 000 od kwoty którą wydał na mieszkanie może stąd te problemy bo kwota nie mała
Z tego co się dowiedziałam kiedyś obowiązywał przepis ze zamiennie można kupić mieszkanie i nie rozliczać się z tego ale przepis ten był uchylony przez 2 lata w których doszło do nabycia tego spadku.
Takiej kwoty nie posiadamy wiem że pisał do izby skarbowej obejmującej nasze województwo i 5 kwietnia czeka na odpowiedź.
Bo zaczął się naprawdę dziwnie zachowywać coraz gorzej jakby coś ukrywał a ja myślałam najpierw że mnie zdradza a potem że nie kocha.

37

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Może i o pieniądze chodzi ale dlaczego nic nie powiedział?
Kiedyś nie kontrolował mnie na co wydaje jego pieniądze.
A teraz tylko słyszę na co wydałam że przepuszczam kasę na pierdoły( nawet o to że znowu spinki dla dziecka kupiłam) w sumie racja bo ma ich mnóstwo., że mam wydawać na rzeczy niezbędne.

38

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo
magma77 napisał/a:

cześc wszystkim  mam też problem mój mąż twierdzi po ponad 10 latach małżeństwa że mnie nie kocha a ja go bardzo nie wiem co można zrobić żeby obudzić tą miłość od nowa nie wiem co robić twierdzi że tak jest od pół roku(1 raz mnie zdradził i narazie ostatni) teraz twierdzi że się zakochał w kim innym ale ona dała mu kosza chce go odzyskać bo ja też wcześnie byłam zagubiona i szukałam pocieszenia ale nigdy go nie zdradziłam tylko telefony smsy jest dobrym człowiekiem ale zagubionym mamy 2 dzieci bardzo go kocham i chce odzyskać pomóżcie mi proszę przecież nie da się tak po prostu od kochać

Mój zapewnia że mnie kocha i wiem że nie zdradził gdyby jeszcze do tego doszło pewnie bym odeszła.
Bo nie toleruje zdrady nigdy bym mu tego nie darowała.
Nie wiem czy da się odkochać ale na jego przykładzie chyba można,
chcesz w nim obudzić miłość od nowa?Spróbuj być mimo wszystko miła i odstroić się dla niego , kupić seksowną bieliznę itp
ale nie wiem czy ja chciałabym paradować przed nim w bieliźnie świadoma że mnie zdradził.

39 Ostatnio edytowany przez apoteoza23 (2011-03-22 12:39:13)

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

A czy ja w którymś momencie napisałam, że Cię uderzył? Napisałam, że podniósł na Ciebie rękę a nie, ze Ciebie okłada to po pierwsze. Po drugie napisałam, że masz syndrom kobiety bitej.

Syndrom ?zespół objawów

Nie chodziło mi o jako taką przemoc fizyczną ale psychiczną. Twój maż znęca się nad Tobą.

W tym modelu znęcanie się przebiega w trzech, cyklicznie powtarzających się fazach:

*budowanie napięcia
Przykład:

helena1984 napisał/a:

nic nie robisz , gó...no siedzisz w domu na dupie a ja pracuje cały dzień (8_17) ale mi ku... obiady robisz.nikt ci nie każe sam sobie zrobię.

* faza ostra, w której dochodzi do aktu przemocy 
Przykład:

helena1984 napisał/a:

strasznie krzyczy. Zdarzało się że chciał mnie uderzyć albo popychał.

Jak widać mamy tu przemoc psychiczną  a nawet fizyczną bo Twój maż Cię odepchnął

*reakcja skruchy, niekiedy niemądrze nazywana okresem miodowym
Przykład:

helena1984 napisał/a:

pierwszy raz mnie przeprosił i nawet przyznał że jest "ch..." obiecał że to się nie powtórzy  - zobaczymy .

Od mi poprawa, przeprosił aby na nazajutrz znowu wyzwać Cię od najgorszych?

Do symptomów wskazujących na istnienie SKB zaliczamy:

*niską samoocenę,

helena1984 napisał/a:

Od kilki miesięcy codziennie odzywa się mówiąc "ćwoku"

Od kilku miesięcy ubliża Ci a Ty nie reagujesz na to.

*poczucie winy,

helena1984 napisał/a:

to że chciał mnie uderzyć to moja wina

*lęk

helena1984 napisał/a:

Ja już nie wytrzymuje codziennie ryczę

*utratę wiary w to, że możliwe jest wyjście z sytuacji. .

helena1984 napisał/a:

Gdyby nie był moim mężem i nie mielibyśmy dziecka a ja miałabym gdzie się podziać z pewnością bym odeszła

Jak mówiłam to, że masz dziecko nie oznacza, że musisz tkwić w tej chorej relacji.


I nie pisz posta pod postem użwywaj opcjiedytuj=> regulamin forum

40

Odp: Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo
magma77 napisał/a:

cześc wszystkim  mam też problem mój mąż twierdzi po ponad 10 latach małżeństwa że mnie nie kocha a ja go bardzo nie wiem co można zrobić żeby obudzić tą miłość od nowa nie wiem co robić twierdzi że tak jest od pół roku(1 raz mnie zdradził i narazie ostatni) teraz twierdzi że się zakochał w kim innym ale ona dała mu kosza chce go odzyskać bo ja też wcześnie byłam zagubiona i szukałam pocieszenia ale nigdy go nie zdradziłam tylko telefony smsy jest dobrym człowiekiem ale zagubionym mamy 2 dzieci bardzo go kocham i chce odzyskać pomóżcie mi proszę przecież nie da się tak po prostu od kochać

jak to się nie da odkochać ??? Wszystko się da ,tylko na wszystko potrzeba czasu ,nic nie dzieje się w takich sprawach ekspresowo.Na pewno taką miłością na siłę nic nie wskórasz. Do miłości nie da się nikogo zmusić .A jak ktoś tylko tak zacznie odczuwać , taki przymus ,to skutek jest odwrotny. Ja bym z kim takim nie siedziała i szybko bym się wypięła na gościa.Jakby to chodziło o mnie to niech spada... wolna droga . Uwierz w siebie ,że  możesz lepiej  ułożyć siebie życie ...Po smutnych dniach ,zawsze przychodzi słońce. Znam taki jeden przypadek ,gdzie od żony odszedł mąż .Kobieta szalała ,nie dawała mu życia z kochanką. Sytuacja była straszna dla wszystkich .Żona naprawdę cierpiała i nie potrafiła sobie wyobrazić ,że może żyć inaczej .Nie minęło 2 lata ,jak poznała faceta i żeby było ciekawiej ,jeszcze lepszego z charakteru ,jak poprzedni ,że jest dziś naprawdę szczęśliwa osobą ,bo ma dobrego i wiernego partnera.Takie przykłady pokazują ,że wszystko się da : odkochać i na dodatek trafić na lepszego:)

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomóżcie dziewczyny... Mąż mnie już nie kocha ,a ja go bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026