No dobra szukałam! W sklepach, na uczelni, po starych dobrych znajomych, nawet przypadkowo na facebooku czy serwisach randkowych! Nie znalazłam faceta który w ogóle by mi się spodobał! Jestem tego typu dziewczyną, że nie boję się pierwsza zaczepić chłopaka. Ale jak tylko uda mi się nawiązać ciekawą rozmowę to facet nie zaprasza mnie na kawę nie prosi o numer co jest? I nie mówcie że sama mam poprosić o numer bo zdarzyło mi się.., mam dodać, że nie oddzwonili? Może sobie myślicie, że nie wyglądam... cóż mam lustro w domu! i wiem, że dobrze wyglądam ale chciałabym wreszcie znaleźć fajnego chłopaka a nie czuć tylko na sobie wzrok mężczyzn. Wiecie może jestem zbyt bezpośrednia? Może oni się wstydzą? Mam kolegę na uczelni wiem że mu się podobam widziałam jak na mnie patrzył! Raz podszedł , zagadał ale jak wysłałam mu zaproszenie na facebooka i do niego napisałam to on się nie odzywa już nawet na uczelni. Nie uraziłam go, nie byłam nachalna ani zdesperowana na litość Boską gadałam z nim o egzaminach! Ja już nie wiem:/ Nie szukam na siłę bo uwielbiam swój wolny stan, lubię spędzać czas z przyjaciółmi czy w domu ale fajnie by było się zakochać:) Tylko mam wrażenie, że mężczyźni się mnie boją, czy to dlatego, że wiem czego chcę i nie mam ochoty na 1 randce już koło kogoś spać? Wczoraj spotkałam kolegę jeszcze z liceum tylko jak mnie zobaczył to zrobił się biedak czerwony jak burak, zawsze to mam!!! Faceci się często pytają czy ja naprawdę chcę iść z nimi na kręgle! Masakra!!! Już sama nie wiem czy uroda jest tak pomocna... a to może dlatego, że ja nie pozwalam im czuć się przy mnie swobodnie? ciągle czują nieśmiałość i niepewność w moim towarzystwie jejku jakie to jest wyczuwalne... hm... i co tu zrobić?
Podobne tematy
zbyt duza pewnosc siebie? takie stwierdzenie nasunelo mi sie po przeczytaniu Twojego postu, poza tym piszesz ze nie jestes nachalna, nie szukasz na sile, a ... z tego co tu widze wlasnie szukasz na sile. Daj sobie na luz. Tu bierzesz numer tel, tam wysylasz wiadomosci, tu cotam ... nie rzucaj sie na wszytko co spojrzy na Ciebie laskawszym wzrokiem. To, ze ktos Ci sie spodobal nie znaczy, ze Ty mu takze. Mowisz ze to widac. A moze tylko Ci sie wydaje? Bo gdybys sie ktoremus spodobala to by chcial przynajmniej ten jeden kontynuowac znajomosc, a tu wielkie zero? Zamiast widziec dookola potencjalnych kandydatow na faceta zajmij sie przyjaciolmi. Przestan szukac na sile a ktos sam sie znajdzie w odpowiednim czasie
A uroda? Uroda moze oniesmielac, ale jak sama wyciagasz reke zachecajaco to facet raczej ''nie odskakuje'' tylko ja z westchnieniem ulgi przyjmuje i sam dalej rozwija watek. Moze troszke wiecej obiektywizmu? ![]()
moze Twoja uroda oniesmiela facetow . ...milosc przychodzi znienacka. moze za bardzo chcesz sie zakochac?
moze czasami wystarczy szczery uśmiech by zdobyć serce faceta?
i niech to oni robia pierwszy krok a ty dawaj im tylko znaki i uwierz mi że fajni faceci na tym świecie istnieją;)
A ile masz lat ?
Nie obraz sie, ale opis sugeruje, jakbys wlasnie szukala na sile faceta, mimo ze tego wypierasz sie. Zakladam, ze jestes pewnie mloda dziewczyna, wiec nie masz wiekszych powodow do niepokoju. Moim zdaniem zdaj sie na los i moze daj facetowi pierwszemu zagadac i poczynic dalsze kroki. Moze wlasnie wtedy przyjdzie milosc.. tak niespodziewanie
U mnie tak wlasnie zazwyczaj bylo.
Niby sie mowie,ze jesli jest nam pisana milosc to ona przyjdzie do nas.
Wiec toffi23 uwierz w to:)
Owszem czasem szczesciu trzeba dopomóc ,ale do jakiejs granicy.
Ja tez jestem sama i tez ogolnie stwierdzam,ze nie ma dla mnie tego własciwego:(
No ale staram sie nie myslec o tej samotnosci i strachu bycia samej.
Moze Tobie i mi jest pisana milosc na troszke pozniejszy czas? A narazie cieszmy sie wolnoscia:-D
Niby sie mowie,ze jesli jest nam pisana milosc to ona przyjdzie do nas.
Wiec toffi23 uwierz w to:)
Owszem czasem szczesciu trzeba dopomóc ,ale do jakiejs granicy.
Ja tez jestem sama i tez ogolnie stwierdzam,ze nie ma dla mnie tego własciwego:(
No ale staram sie nie myslec o tej samotnosci i strachu bycia samej.
Moze Tobie i mi jest pisana milosc na troszke pozniejszy czas? A narazie cieszmy sie wolnoscia:-D
oj jeszcze kilkanaście miesięcy myślałam tak samo...
a teraz mam tego jedynego,wymarzonego:)
Prawda jest taka ze nie te kobiety pierwsze znajda prawdziwa milosc ktore facetow oniesmielaja urodą ale te brzydsze ktore ich zatrzymaja charakterem
Też mi się tak wydaje,że nigdzie nie ma fajnych facetów.A portale randkowe to chyba jakaś ściema takie jest moje zdanie.Może udało się paru poznać tam kogoś wyjątkowego i żyją dalej ze sobą mają rodzinę dzieci.
Ja jestem fajny
Co prawda gwiazda filmową nie jestem, ale raczej nie mam sobie nic do zarzucenia. Kobiety, to Wam się tak tylko wydaje że nigdzie nie ma fajnych facetów, może dlatego że szukacie ideału, żeby pod każdym względem był perfect! Bez wad i w ogóle taki och ach książę z bajki. No to wtedy rzeczywiście trudno kogoś znaleźć
Popieram wątek, fajni faceci wyginęli. Może "fajne" to złe słowo, bo znam dużo fajnych facetów, ale z żadnym bym się nie związała. Wyginęli Ci porządni, męscy (nie mylić z macho).
Ha! A ja protestuję, bo się nie zgadzam. Wiem po sobie, jak się zakocham to świata nie widzę poza nią. Równie dobrze można powiedzieć że porządne kobiety też wyginęły. Ale wiem że są porządne, nadające się na żonę w niedalekiej przyszłości. To się czuje po człowieku jak się go troszkę lepiej pozna, intuicja to mówi. Ale takie kobiety spotyka się raczej rzadko i ciężko o nią zabiegać.
Prosze mnie tu dopisac do protestu ! ![]()
Fajni faceci szukaja madrych kobiet. I przewaznie znajduja. A piekno jest kwestia gustu i tego co oczy odbiorcy widza a nie co sobie sama pieknosc wmowi stajac przed lustrem.
Fajni faceci szukaja madrych kobiet. I przewaznie znajduja. A piekno jest kwestia gustu i tego co oczy odbiorcy widza a nie co sobie sama pieknosc wmowi stajac przed lustrem.
Nie zgodzę się. Facet to facet, mimo wszystko. I oni niby szukają, ale zwykle złapie ich ta sprytniejsza, niekoniecznie inteligentna...
Mussuka napisał/a:Fajni faceci szukaja madrych kobiet. I przewaznie znajduja. A piekno jest kwestia gustu i tego co oczy odbiorcy widza a nie co sobie sama pieknosc wmowi stajac przed lustrem.
Nie zgodzę się. Facet to facet, mimo wszystko. I oni niby szukają, ale zwykle złapie ich ta sprytniejsza, niekoniecznie inteligentna...
co to znaczy: facet to facet? bezmyslna kukla? na jakis czas moze i ta sprytniejsza i ladniejsza wystarczy..na dluzsza mete nie. Pobawi sie i poszuka partnerki a nie lalki do lozka.
A poza tym nienawidze slowa facet, tak samo jak slowa laska. Wiejskie i prymitywne. Tu uzylam bo tak bylo w tytule ale o swoim partnerze mowie mezczyzna, bo to moj mezczyzna a nie facet.
po prostu szukacie miodu. nikt nie jest idealny kazdy człowiek ma mase wad i wynika to z tego że jest tylko czlowiekiem, nawet super gwiazda filmowa.
a taka rada ode mnie najlepiej nie wiązac się z nikim na stałę tylko mieć 3+ osoby z którymi świetnie się bawimy i któa oferuje inny zestaw ;]
Ja też popieram temat. Co prawda ja jestem w związku i nie szukam nikogo, ale nie jestem ani głucha ani ślepa. I naprawdę dawno nie spotkałam interesującego mężczyzny. Już pomijam wygląd bo on naprawdę nie jest najważniejszy, ale nie ma nawet z kim nawiązać rozmowy! I nie ma wymówek że mamy zbyt duże wymagania. Ja niczego nie wymagam a i tak ciekawych jednostek brak!
dobre dobre
naprawde, to zadkosc kochana spotkac faceta ktory przynajmiej w 10 % by nam odpowiedal przynajmiej pod wzgledem kultury...(brudne gacie skarpety po katach, kolacje..)
19 2011-10-04 19:20:36 Ostatnio edytowany przez marcin001984 (2011-10-04 19:22:57)
Hej hej! chwila, wolnego! Veroniqa piszesz ze dawno nie spotkałaś interesującego mężczyzny. A skąd wiesz że mijając się z kimś na ulicy nie mijasz interesującego mężczyzny, tylko nawet o tym nie wiesz bo niby skąd masz wiedzieć? Nie spodobają Ci się jego buty czy spodnie i od razu go skreślisz? Czuję się oburzony stwierdzeniem że nie ma fajnych facetów. Po prostu tak najwygodniej powiedzieć bo może na takich trafiacie. Śmiało powiem że mam dwóch braci i wszyscy trzej jesteśmy "fajni". I myślcie sobie co chcecie. Nie chlejemy, nie palimy, umiemy się zachować, mamy poczucie humoru, jesteśmy przystojni, nie jesteśmy chamami w stosunku do kobiet i w ogóle... jak widzicie dużo zalet. Więc skąd się biorą w tych Waszych głowach te chore stwierdzenia? Każdy jest inny i nie można wszystkich wrzucać do jednego wora.
-> Maliszka, spokojna Twoja rozczochrana, dziewczyny też potrafią być flejtuchami gdzie sie nie chce talerzy po sobie pozmywać a w zlewie stoi góra brudnych naszyń całymi dniami. I robicie o wiele większy burdel jak faceci. Wiem bo byłem w Anglii półtora roku i mieszkałem w domu z taką jedną dziewczyną. No fleja i bałaganiara na maxa. Przypomnę że kiedyś natknąłem się na kobietę której skarpety tak śmierdziały że myślałem że mi nos odpadnie.
dobre dobre
naprawde, to zadkosc kochana spotkac faceta ktory przynajmiej w 10 % by nam odpowiedal przynajmiej pod wzgledem kultury...(brudne gacie skarpety po katach, kolacje..)
Dobre. Strzał w 10. Rzeczowo i na temat. Zgadzam się w 100 %. Marcinie 001984 może właśnie Ty należysz do tej rzadkości. Jeszcze należysz....ale z biegiem lat mężczyźni się zmieniają. Też miałam takie jak Ty o sobie, zdanie o moim mężu ale jak za niego wychodziłam. No i w zasadzie tak jest nadal bo jak wznosi toast to wypowiada takie oto zdanie " zdrowie naszych kobiet i pięknych pań " acha i wszyscy znani mi panowie to zdanie podzielają. A na marginesie to, czy takiego mężczyznę da się po czymś poznać na ulicy, może są oni jakoś specjalnie oznakowani, bo trudno dowiedzieć się tego przechodząc obok.:)
Po twojej wypowiedzi przychodzi mi na mysl twoj dosyc mocny charakter :)Takie mam wrazenie...Wydaje mi sie ze facet przy twoim boku musi byc pewny twardy i chyba nie mlodszy od ciebie...jednym zdaniem kawał "rambo" ![]()
....zeby znalezc faceta ktory umie fajnie rozmawiac (tzn. o czyms innym niz samochody i sport) to mozna sie pochlastać
dlatego nie mam i nie wiem czy bede miala...