Mam 26 lat, teraz mieliśmy piątą rocznicę ślubu, a ja zaczęłam fantazjować o innym mężczyźnie z mojej pracy, dodam że mój mąż był moim pierwszym we wszystkim (pierwszy pocałunek, sex), boję się że moje fantazje zniszczą ten związek, od tego czasu mój mąż przestał mnie pociągać co mam robić pomocy.
Podobne tematy
hymmm nigdy meza nie miałam no ale moze to jest spowodowane tym ze juz jestes z nim 5 lat a teraz pojawił sie ktos nowy ciekawy ktos inny niz ten co był przez te 5 lat a nawet wiecej,jednak nie zapominaj o tym ze to moze byc chwilowe zachwycenie sie kims innym a prawdziwa miłosc moze prysnac i przez cos takiego mozesz stracic to wszystko czego pozniej bedziesz załowac mezczyzne ktorego pokochałas i kochasz.
Myślę, że powinnaś pomyśleć o tym, czy chcesz ranić swojego męża. Może powinnaś spróbować zorganizować "randkę" w postaci kolacji we dwoje z mężem?
Myślę, ze to fascynacja tamtym człowiekiem, być może dlatego, że wpadliście w "rutynę" małżeńską.
Idźcie na dyskotekę, poszalejcie razem tak, jakbyście mieli 17 lat. Może taki "wieczór" wpłynie na Twój stosunek do męża pozytywnie?
No chyba, że nie lubicie tego rodzaju rozrywek.
doskonale Cie rozumiem. skoro nigdy nawet nie calowalas sie z innym facetem, niz Twoj maz, to nic dziwnego, ze masz takie fantazje i jestes ciekawa, jak to jest byc z innym mezczyzna. teraz powstaje najwazniejsze pytanie: czy Twoja milosc do meza jest silniejsza niz Twoje fantacje? jesli go kochasz i mimo tego kryzysu, chcesz z nim spedzic zycie, niech inny faceci pozostana tylko w sferze marzen.
Chciałabym dodać, że trapią mnie jeszcze inne wątpliwości, poznałam męża w ciężkich dla mnie czasach (mama umarła malutki brat do wychowania, tata poznaje inną kobietę) teraz mam takie wrażenie że mąż pomógł mi uciec z tego domu, marzył mi się bezpieczny dom, nie wiem co mam robić kłócimy się o małe głupstwa, a teraz ten mężczyzn, a jeżeli to całe małżeństwo to była tylko ucieczka, strasznie się boję, myślimy o kredycie na mieszkanie czasami nam nie starcza do końca miesiąca ale on wciąż ma wielkie plany, ja mu szukam innej lepszej pracy, ale moim zdaniem to on powinien się o to starać, może mam wielkie ambicje ale zawsze chciałam mieć bezpieczny dom, a z każdym dniem mój mąż przypomina mi mojego tatę boję się tego strasznie.
z tego co piszesz wynika, ze zdecydowalas sie wziac slub w wieku 21 lat. to dosyc wczesnie, jak na dzisiajsze realia. mysle, ze mozesz miec wiele racji piszac, ze biorac slub uciekalas przed tamtym zyciem. ale pamietaj jedno- nie ma idealnych zwiazkow, malzenstw. bredzej czy pozniej prawie kazdego dopada rutyna, watpliwosci to normlaka. nie przsekreslaj odrazu Waszego zwiazku, najpierw postaraj sie to wszytsko jakos naprawic. sanda.sandra dobrze pisze, przypomnij sobie jak to bylo, gdy byliscie jeszcze bardzo mlodzi, swiezo zakochani. postaraj sie w mezu zobaczyc tamtego mezczyzne, w ktorym bylas tak zakochana i sprobuj byc dla niego taka kobieta, jaka bylas kiedys. to wymaga czasu i zaangazowania, ale byc moze warto ozywic Wasz zwiazek.
Chciałabym dodać, że trapią mnie jeszcze inne wątpliwości, poznałam męża w ciężkich dla mnie czasach (mama umarła malutki brat do wychowania, tata poznaje inną kobietę) teraz mam takie wrażenie że mąż pomógł mi uciec z tego domu, marzył mi się bezpieczny dom, nie wiem co mam robić kłócimy się o małe głupstwa, a teraz ten mężczyzn, a jeżeli to całe małżeństwo to była tylko ucieczka, strasznie się boję, myślimy o kredycie na mieszkanie czasami nam nie starcza do końca miesiąca ale on wciąż ma wielkie plany, ja mu szukam innej lepszej pracy, ale moim zdaniem to on powinien się o to starać, może mam wielkie ambicje ale zawsze chciałam mieć bezpieczny dom, a z każdym dniem mój mąż przypomina mi mojego tatę boję się tego strasznie.
Ale czy takie sytuacje powinny cię trapić?
bardzo rzadko można trafić na faceta który pomimo tylu problemów partnera jest z nim w tych cieżkich chwilach...
czy to nie jest ważne?
czy właśnie to nie powinno cię utwierdzić w przekonaniu że przy twoim boku jest ktoś na kogo możesz liczyć?
Obawiam się iż ta znajomosć to tylko chwilowa fascynacja...i niestety tak to wyglada, że kiedy ktoś nas interesuje to nagle w swoim partnerze widzimy wiele błędów , ułomności, wad...
postaraj sie obiektywnie spojrzeć na tę sytuację...
czy jesteś pewna iż na tamtego faceta mogłabyś liczyć w trudnych dla ciebie chwilach?
czy znasz go dobrze?
Czy wiesz jak byłby w codziennym życiu???
między mną a tym facetem nigdy do niczego nie dojdzie, tylko przez te moje głupie pretensje zaczełam się bać, wiem jedno nigdy nie chciałabym skrzywdzić swojego męża, a boję się bardzo że kiedyś....., dziękuję za tak wiele rad, pozdrawiam, na pewno będę walczyć
jestes durna ,ale jak chcesz to niszcz to co masz