netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

14 odpowiedzi4 307 wyświetleńzałożony przez moniaczek1988, 09.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

Hej czytam o waszych problemach i proszę was o pomoc, poradę ??? Ze swoim chłopakiem jestem od ponad pół roku.Na początku wszystko było ok , rewelacyjnie się układało ,dosłownie jak we śnie Zamieszkałam z nim i jego rodzinką .Od Lutego między nami zaczęły się kłótnie.Po prostu Mój facet nie wie czy mnie kocha czy też nie , i mówi ze jestem jego szczęściem ale jestem dla niego za dobra.Mnie wkurzało to ze nie chciało mu się ze mną iść na spacer, a do kumpli na mecz pierwszy i wogóle przestał się starać.Tylko ja sama się starałam.15 lutego Mój chłopak ze mną zerwał wieczorem ale jeszcze tego samego wieczoru przyszedł do Mnie i zaczął Mnie przepraszać i że nie mam go zostawiać , błagał Mnie.Przez dwa tygodnie było ok potem znowu stał się dziwny i zerwał ze mną 6 marca - powiedział że Mnie nie kocha,że nic nie czuje ale wiem że kłamał i to nie było szczere .Nie wiem co robić bo 31 marca mam się wyprowadzić od niego . . . Jego rodzina Mnie pokochAŁA a ja ją i nie mogą się pogodzić z tym że się rozstajemy.Do czasu Mojej wyprowadzki Muszę z nim mieszkać w naszym pokoju i tak bardzo Mi ciężko a co najgorsze widzę że on nadal Mnie kocha ale stara się być twardym . . . Ja go bardzo bardzo mocno kocham i nie chce go stracić . . . proszę doradźcie Mi , bo jestem załamana całą tą sytuacją . . .A i dodam że zrezygnował z pracy bo nie czuł się w niej dobrze a po drugie była mało płatna i teraz bedzię miał jakąś robotę na 3 tygodnie taką dorywczą bo uważa że niczego nie planuje , żyje z dnia na dzień i wydaje mi sie że o pieniądze też tu mu chodzi.Bo ja obecnie pracuje na pół etatu a w planach mam wyjechać do holandii i chciałam tam też mojego chłopaka zabrać by było nam łatwiej ale on jest bardzo bardzo inteligentny i ambitny ale ma słomiany zapał , gdy pojawia się jakaś przeszkoda to od razu rezygnuje i łatwo się poddaje , na zewnątrz jest twardzielem a w środku jest badzo miękki i uczuciowy ,tylko wszystko w sobie tłumi . . . i co chwile jest nie zdecydowany z tymi uczuciami ,niby mnie nie kocha ale serce by mu pękło gdybym była z kims innym . . .

2

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

No to skoro koniec miesiąca się zbliża a Ty masz się wyprowadzić to pogadaj z nim szczerze. Powiedz mu, że później odwrotu nie będzie, że troszkę już razem przeżyliście i czy na pewno chce to zakończyć ... Jeżeli Cię nie kocha to nie ma sensu tego ciągnąć a jeśli jest inny powód takiej decyzji to warto ją poznać tylko trzeba porozmawiać. Może przestraszył się odpowiedzialności i dorosłego życia, może nie jest jeszcze gotowy i dopiero teraz zdał sobie z tego sprawę, może jakiś kumpel nagadał mu głupot ale to wszystko może zatem najlepiej bedzie jeśli z nim szczerze na spokojnie porozmawiasz.

3

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

Może masz racje ,ale on jest uparty i nie wiem jak go przekonac ???

4

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

Długo to nie jesteście razem i wydaje mi się, że jeszcze się nie poznaliście do końca.Facet jest nie zdecydowany, nie wie czy Cię kocha, czy też nie.Jak dla mnie to on jeszcze jest nie dojrzały. Znacie się pół roku i już razem mieszkacie?Może być tak jak pisała Kasia,że przestraszył się odpowiedzialności itd.Możemy tak gdybać, ale najlepiej będzie jak z nim spokojnie porozmawiasz i zastanowicie się nad tym wszystkim.

5

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

Też uważam że do pewnych spraw nie dorósł a z tym zamieszkaniem u niego to skomplikowana sytuacja i miałam dwa wyjścia albo z nim zamieszkać albo wrócić do domu a ja juz miałam tutaj pracę w moim zawodzie a musiałam wyprowadzić sie ze stancji bo moja współlokatorka wyjechala a nic innego nie znalazłam bo za daleko było ;( a może po prostu go olać ,udawać że mnie nie obchodzi ??? bo ja zawsze byłam dla niego czuła i kochana .Jak myślicie smile????

6

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

Nie wiem czy warto go olać..Bo może sobie z tego nic nie zrobić, a z drugiej strony może zauważy że coś jest nie tak, jeśli rozmowa go "nie wzrusza"..

7

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

Olewać ... ? czasami takie gierki działają. Ale po co ? Nie lepiej jednak z nim porozmawiać, zmusić do rozmowy i dowiedzieć się co myśli ? Zadaj mu proste pytania : chcesz sie rozejść ? dlaczego ? masz prawo znać przyczynę zwłaszcza, że z nim mieszkasz.

8

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

Też jestem zdania, że rozmowa dużo wniesie. Przede wszystkim dowiedz się czemu jest tak chwiejny w uczuciach,co tak naprawdę nim kieruje? Czy to miłość czy przyzwyczajenie? Przedstaw mu, że ciągłe kłótnie nie prowadzą do niczego dobrego. Mówisz olać... Czy ja wiem... Może postaw sprawę jako, albo jesteśmy razem i staramy się by było dobrze, albo to koniec. Podkreśl, że to ostateczna decyzja i odwrotu nie będzie!! Niech on zobaczy, że nie może Tobą pomiatać jak chce, a zwłaszcza Twoimi uczuciami wink

9

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

nie możesz się wyprowadzić wcześniej ?
ja na Twoim miejscu już bym się pakowała ..
nie mówiłabym że nie będzie odwrotu bo nigdy niewiadomo co może się wydarzyć, zresztą on teraz może być w nerwach i powiedzieć coś czego nie chce'.
wyprowadź się i zajmij się sobą, pokaż że bez niego też Ci będzie dobrze, naprawdę to najlepsze wyjście.
przecież mieszkajac z nim  nadal tylko się męczysz......on na pewno też.
możesz powiedzieć na koniec że np' kocham Cię (tylko nie bardzo bardzo bardzo bo może go zemdlić) ale chcę się wyprowadzić bo aktualnie cierpię mieszkajac nadal z Tobą'

10

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

hej jestem po rozmowie z Moim facetem . . . i dowiedziałam się ze Mnie nie kocha i że nic już do Mnie nie czuje ,ale że nie jestem Mu obojętna i nigdy nie będe . . . A  co najlepsze że potem stwierdził ze być może tak Mu na Mnie bardzo zależy że nie chce bym z jego powodu cierpiała . . . Wydaje Mi się że sam nie wie czego chce . . .Nie mogę niestety wcześniej się wyprowadzić bo Muszę załatwić kilka swoich spraw . . . Nie wiem co Mam sama o tym myśleć to jest  po prostu chore . . . Ale w życiu często są skomplikowane sytuacje . . . Nie będe już więcej go męczyć rozmowami . . . Tylko nie wiem czy udawać i pokazywać Mu że jestem twarda ??? i grać niedostępną ??? czy z drugiej strony spędzać z nim czas tak jak kiedyś ??? Obudziłam w nim wczoraj wspomnienia i siedzieliśmy do 3 w nocy i gadaliśmy i śmialiśmy się . . . Może to wszystko samo się jakoś potoczy

11

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

a ja bym zajela sie soba, szukaj mieszkania sobie i tyle..
nic nie udawaj, niech widzi ze ci ciezko ale nie mozesz nikogo przymusic do kochania...moze jestes dobra osoba ale on nie umie pokochac, moze to nie to. wiem ze to przykre ale coz...do tanga trzeba dwojga.
zajmij sie tym co teraz musisz ogarnac, czyli znalesc mieszkanie od kwietnia...
trzymaj sie

12

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

No właśnie niech to się teraz samo toczy ... zmusiałaś go do rozmowy powiedział cos bardzo przykrego : że nie kocha. Nie graj obojętną i twardą bądź sobą ale też właśnie zajmij sie teraz sobą ! Znajdź mieszaknie i wyprowadź się, Twój chłopak może wcale nie dojrzał do związku. Wykonałaś ruch : sprowokowałaś rozmowę a on powiedział co wiedział a czy jest tak naprawdę czas pokaże smile

13

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

moim zdaniem to Ty musisz to popedzic, jesli Twoj chlopak ma problemy z podejmowaniem decyzji i bardzo szybko wybiera te zle, to cos jest nie tak... zrywa z Toba kiedy mu wiaterek zawieje, potem wraca. Ty chyba wiesz, ze tak nie powinno byc, Ja bym sie czula na Twoim miejscu niepotrzebna, obojetna. Tylko rozmowa z nim i to taka szczera musi zadzialac, bo jesli nie to zawsze bedziesz sie bala po paru tygodniach ze Cie zostawi. Masz wielkie szczescie ze jego rodzina Cie pokochala, niektorzy nie maja takiego szczescia, Twoj chlopak napewno sie z tego powodu cieszy, jesli Cie naprawde kocha, bo jesli nie kocha i zrywa z Toba to moze wraca do Ciebie pod wplywem rodziny? Porozmawiaj z nim. smile

14

Odp: Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

Dziękuje wam wszystkim za rady :)Czas tutaj jest najlepszym lekarstwem:) Mój facet ma jeszcze 20 dni na przemyślenia:)Jeśli Mnie naprawdę Kocha a nie był ze Mną szczery to wszystko jakoś się ułoży ale jeśli jednak na serio serio Mnie nie kocha i ostatnia iskierka nadziei dla nas zgasła to muszę nauczyć się żyć bez niego i zacząć jakis nowy rozdział w życiu smile:):) Może on się obudzi gdy będzie za poźno ,bo coś wam zdradze: faceci zaczynają dopiero doceniać kobiety gdy je stracą smile I choć nie jest Mi łatwo pogodzić się z tą sytuacją to wierzę że dam radę i myślę że życie jest zbyt krótkie by się smucić choć te słowa tak łatwo sie wypowiada lecz gorzej  jest to zrealizować smile Jeszcze raz wszystkim dziękuje i myślę że czas leczy rany i wszystko będzie ok .W planach mam wyjazd do Holandii na 2-3 lata ,dobrze Mi zrobi taki wyjazd :)i będe realizować swoje plany i marzenia smile Ale Mimo wszystko Mój facet będzie zawsze zajmował szczególne miejsce w Mym sercu smile

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak uratować związek ???Pomóżcie ,proszę . . .

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026