netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Pogrążony

20 odpowiedzi3 118 wyświetleńzałożony przez warka89, 09.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez Lena (2011-03-09 20:31:20)

Temat: Pogrążony

Witam! Nie wiem gdzie mam zwrócić się po radę, nie wiem co mam robić. Byłem z dziewczyną 6lat od małego, pierwsza moja miłość z nią wszystko zaczynałem. W ostatnim okresie mojego związku nie mogliśmy się dogadać. Zadzwoniła i przez telefon powiedziała ze już nie chce nic mieć ze mną wspólnego, pomyślałem ze to tylko foch minęło kilka dni a tu nic, nie dzwoni nie pisze... Zacząłem wydzwaniać pisać o co chodzi jej, pisze mi że tęskni że myśli często o mnie, ale nie chce już kochać. Ja strasznie ją kocham do szaleństwa nie mogę się ogarnąć. Mówią czas leczy rany wiec czekałem mija miesiąc a tu coraz gorzej. Przygotowywałem się do mistrzostw Polski w sporcie walki. Olałem treningi nie chodzę już 3 tyg cały czas chleje jaram jointy staram się uciec od tego. Śpię po 3-4 h dziennie mój organizm już wysiada..trener zirytowany, w pracy przychodzę na takim kacu moralnym i alkoholowym, już 2 razy szef mnie do domu wysłał! Daje ostatnią szanse. Mama przez to się odwróciła ode mnie ze zacząłem melanżować sam siebie nie poznaję. Jak z czasem nie wyszło mówili mi poznawaj nowych ludzi a może nowa miłość? Spróbowałem aktualnie spotykam się z kobietą której w ogóle nie kocham, pociąga mnie tylko jej ciało po wszystkim wracam myślami do byłej. Ciężko mi spać, ciężko jeść zasypiam myślę o NIEJ wstaje 1 myśl tez ONA! Ja już szaleje nie wiem co robić. Myśli sięgają nawet samobójstwa, świat mi się zawalił pod nogami próbuję go ratować, ale ona nie odbiera nie chce odpisać tak po prostu po 6 latach przez telefon powiedziała NIE! Dowiaduję się ostatnio od kolegi że widział ją z kolesiem w mercedesie. Nigdy tak się nie czułem, laski, imprezy, czas to wszystko a ja ciągle nie mogę zapomnieć ciągle cierpię, płaczę jak baba gdy jestem sam, oczy podkrążone, nie mogę tak dalej.. Szukałem w goglach co mogę zrobić i trafiłem na to forum, wy kobiety wiecie najlepiej. Dajcie jakąś wskazówkę, radę cokolwiek bo odejdę. Wypowiedziane jej imię, Każda myśl o niej i moje serce bije 10x mocniej. Pomóżcie.

2

Odp: Pogrążony

cześć, dobrze że napisałeś bo być może to troche pomoże ... da ulge. Myślę, że dobrze wiesz ( a przynajmniej taką mam nadzieję), że droga która obecnie podązasz prowadzi w ślepy zaułek. Alkohol? odbiera możliwość racjonalnego  myślenia - więc nie dość, że zawalasz swoje życie zawodowe to pogłębiasz to co przezywasz. Nie jesteś w stanie patrzeć na wszystko trzeźwym okiem i tym samym przegapiasz ważne aspekty sytuacji. Więc po pierwsze: odrzuć uzywki - bo może być za późno - przegrasz nie tyle sprawę z Nią, przegrasz swoje życie. Tak wiem wiem, wydaje Ci sie, że to Ona jest Twoim życiem...? i tu błąd wiec proponuję skrupulatnie przeczytać posty dotyczące kobiet kochających za bardzo.
Jeśli przeczytasz posty ludzi piszących tutaj zorientujesz się,że nie jedyny przezywasz tragedię i zaobserwujesz, że z tego ludzie wychodzą. Jeżeli Ona nie chce odpisać - to nie pisz. wiesz to naprawdę nic nie pomoże, nie zmusisz ją do rozmowy, zastanowienia... zostaw. Masz pasje ( tak mi się wydaję pisałeś o mistrzostwach ) poświeć się teraz temu, jak ochłoniesz zrób sobie rekonesans co takiego sie wydarzyło.... ale nie teraz, bo teraz za dużo w Tobie emocji.
Spotykasz sie z jakąś kobietą tylko dla seksu? Nie rań!! nie iwem jaki masz układ  z obecną partnerka, ale jeżeli  ona się anagażuje to pomyśl o tym, że ona kiedyś może wylewać łzy przez Ciebie - naprawdę tego chcesz?

Mało napisałeś o sytuacji czy Ona powiedziała coś więcej przez ten telefon? co takiego się stało, że definitywnie koniec?

3

Odp: Pogrążony

Najgorszą głupotą jest angażowanie się w kolejnych związek. Z tego co napisałeś dalej kochasz to po co zawracasz kolejnej w głowie, Za jakiś czas ona będzie się czuc podobnie jak ty teraz. Nie ran innych. Czas naprawe leczy rany. Może teraz trudno jest CI w to uwierzyć, ale tak jest. Przede wszytskim skup się na sobie. Przeanalizuj swoje zachowanie w zwiazku. Moze było coś nad czym warto popracować. A dziewczynie narazie daj spokój. Daj jej też czas na przemyślenia, moze zatęskni i sama się odezwie.

4

Odp: Pogrążony

Może czas zawitać do psychologa?

5

Odp: Pogrążony

cos wiecej o tym zwiazku, ponad miesiac temu poprosilem ja o to zeby mi pomogla zrealizowac moje marzenie, chcialem wygrac turniej zostac mistrzem polski,i chcialem zeby mnie wspiera w tym to wiaze sie z wiloma wyrzeczeniami ale to tylko  2miechy,wyrzeczenia to zero baletow,imprez,chcialem zeby mnie wspierala wkoncu bylismy 6 lat! ona na to ze jest mloda i chce sie bawic prosilem ze jak sobota moze w domku sobie obejrzec film jakis z wypozyczalni ona chciala na miastoo.... ja do pracy na nocke w wekkend ona placze ze na miasto..powiedzialem ze zle sie czuje ze nie pomaga mi zrealizowac mojego marzenia..nie balowac przez 2 miechy zrobic cos dla mnie.ja nie raz sie jej poswicalem,i tak poprostu zadzwonila i powiedziala ze juz niechce kochac bo to boli! tylko jak to boli.i konczy i tyle.swiat sie zawalil,ani mistrzostwa ani kochanej kobiety nie mam..dzis powiem nowej zeby sie nieagazowala ona sie zakochala chodz wie ze kocham tamta osobe i szukalem ucieczki,jej decyzja powiedziala ze bedzie mnie wspierac lecz to na nic..bo ja ciagle mysle o bylej,teraz wszystko analizuje i biore wszystko na siebie winie za wszystko.niepotrafie tak zyc,niby jestem ze znajomymi jest fajnie smieje i zachowuje sie normalnie jak by mi juz przeszlo i chwila samotnosci i polegam.serece bije szybko,niemoge skupic sie na niczym.czy juz pzregralem z zyciem..

6

Odp: Pogrążony

Wsumie to nie dziwie się jej, że nie chciała siedzieć w domu. Ja też bym nie siedziała, Rozumiem wspierać, trzymać kciuki, pomagąc w cięzkich momentach, Ale czy stało bys się coś złego jakby poszła z koleżankami do kina czy na piwo? Chciałeś ją zamknąć w klatce a tak nie można. Pozatym to było Twoje marzenie a nie jej.

Ja kiedyś spotykałam się z chłopakiem, który chciał mnie na siłę uszczęśliwić, jak on do pracy szedł ja musiałam siedzieć  w domu. W pewnym momencie powiedziałm dość, nie pozwole sobie na to.

Teraz musisz czekać nic innego Ci nie pozostaje. Zastanów się nad tym. Pozatym jak ona może uwierzyć w to, że Ty ją nadal kochasz, skoro na boku bzykasz inna?
No sorry ale szlak  mnie trafia. Nie wiem ile masz lat ( chociaż to nie zawsze idzie w parze) ale nie dojrzałeś chyba do tego jeszcze.
Tu piszesz, że kochasz i takie tam. Ale to nie przeszkadza CI spotykać się z inną. Boisz się zostać sam? Chcesz jej cos udowodnic? Nie zdziwie się jak kiedyś jak się spotkacie wypomni Ci to.

7

Odp: Pogrążony

warka89 wiem ze to boli, 6 lat to kawal czasu, w ciagu 6 lat ludzie staja sie jednoscia, a przede wszystkim chca jak najlepiej dla drugiej osoby, czasami nawet kosztem swoich planow itd. A moze tylko mi sie tak wydaje?. Moze jestem naiwna. Ale takiego zwiazku nie konczy sie przez tel. A moze to wlasnie ona nie dojrzala do zwiazku, skoro wspieranie Ciebie to dla niej problem. Nie mowie ze powinna zrezygnowac z siebie z przyjaciol itd. ale jednak cos jest nie tak. A co z powazniejszymi problemami?. Jesli takie mialyby miejsce w przyszlosci a bylibyscie nadal razem, to tez Cie zostawi?. Mysl o sobie, nie zalamuj sie, czas leczy rany, wiem ze to debilnie brzmi, ale to prawda. Powodzenia:)

8

Odp: Pogrążony

Dokładnie - popatrz na to przez pryzmat przyszłości . To nie była kobieta dla Ciebie. A jej zachowanie - chodzi mi o zerwanie przez tel to zwykle tchórzostwo. Nie była w stanie powiedzieć Ci tego w oczy. W przyszlości pewnie od problemów też by tak uciekała. A wspieranie trudnych chwila to chyba najważniejsze.  Będzie dobrze. Wiem wiem wszyscy tak m ówią. ALe musi być dobrze.

9

Odp: Pogrążony

nie trzymalem w klatce jej, chodzila na piwko z przycilakmi codziennie sie widywala, pzrychodzil weekend moj wolny,wiedziala ze przygotowuje sie do zawodow lecz mowila chodz idziemy na miasto! niemoge wam tego tak wytlumaczyc wszystkiego przez klawiature..nie jestem jakims tyranem,zawsze chcialem dla niej jak najlepiej.piszecie ze jezeli kocham to czemu bzykam inne na boku bo poradzili mi zebym szukal ucieczki w innej kobiecie ze to przejdzie,robilem wszystko zeby zapomniej dlatego  sie z nia spotykam chodz nic nie czuje.czy ktos na tym forum wierzy w milosc? czy to tylko przyzwyczajenie?

10

Odp: Pogrążony

No to może z jej strony coś się skończyło ... bo myślę, że w każdym dorosłym związku ludzie mogą się dogadać (mam tu na myśli choćby te dwa miechy wspierania cóż to za problem?). Wierzę, że Ci ciężko ale nie rań nikogo (jeśli Twoja obecna partnerka robi sobie jakieś nadzieje to Twoje zachowanie jest nie fair). My dziewczyny często po rozpaczy chcemy później pokazać facetowi co stracił ! Ona z jakimś gościem a Ty niszczysz sobie życie ... Ona się dobrze bawi a Ty próbujesz zapomnieć ... Nie próbuj bo nie zapomnisz ! 6 lat to kupe czasu ! Lubisz sport - postaw teraz na niego ! Trenuj i wygrywaj ! Nie top smutku w alkoholu i innych używkach to nie jest wyjście ! Nie niszcz sobie sam życia i przyszłości. Boli ? Będzie bolało ale nie masz pewności, że za jakiś czas panna się opamięta. Widzisz jesteście ze soba od dawna może ona nie wyszalała sie tak jak chciała , problemem dla niej było pozostanie w domu w sobotę. Może trafi na dupka i doceni co starciła ale czy Ty wtedy bedziesz ją jeszcze chciał ... Czy otrzymywałeś od niej wsparcie podczas zawodów czy może dostarczała Ci w tym momencie jeszcze więcej zmartwień ? Czy mogłeś na nią liczyc czy może Cię zawodziła ? Czy wspólne chwile rzeczywiście były takie fajne czy tylko Ci sie wydawało bo bardzo kochasz i chciałeś żeby tak było ? Daj sobie czas ale zdystansuj się i popatrz na wszystko z innej strony , kogos kto patrzy z boku ... czy to był dokładnie taki związek jaki chciałeś czy nie było czasem tak, że żyłej dobrymi chwilami i kto więcej się poświęcał w tym związku , czy był to związek partnerski czy nie ... odpowiedz sobie na te pytania ...

11

Odp: Pogrążony

Mistrzu jedno pytanie. Czy kiedykolwiek zapytałeś się jej jakie ona ma marzenia i pomogłeś je spełnić?

A co może ci pomóc na to myślenie i uczucia tylko jedno, Ostry trening, nie ważne czy wygrasz te mistrzostwa ale masz szanse zmarnujesz ją nie dlatego że ona cie zostawiła tylko dlatego że ty tak chcesz.

Powodzenia

12

Odp: Pogrążony

Moim zdaniem dziewczyna zachowała się niepoważnie. Zrywanie przez telefon jest po prostu niekulturalne. Zwłaszcza po 6 latach związku. Okazała tym totalny brak szacunku dla Ciebie i najzwyklejsze tchórzostwo... To strasznie trudna sytuacja ale nawet z najtrudniejszej można znaleźć jakieś wyjście. Myślę, że nie powinieneś do niej pisać ani dzwonić. Ona tego nie robi, znaczy że tego nie potrzebuje. Panna ewidentnie nie dorosła, nie wyszalała się, szuka przygód. Może jak się wyszaleje i zawiedzie na ludziach i życiu to zmądrzeje i doceni. Tylko od Ciebie zależy co wtedy zrobisz, Ty musisz podjąć decyzję. A na razie skup się na sporcie, odstaw używki, wypełnij sobie czas do granic możliwości, to pomaga. Nie rób też nadziei tej biednej dziewczynie... Ona nie jest niczemu winna, chyba nie chciałbyś, żeby potem przechodziła przez to co Ty teraz. I pisz tutaj, zanim przyjdzie Ci do głowy jakaś głupota. Zawsze możesz liczyć na naszą pomoc.

13

Odp: Pogrążony

ziomek sam się doprowadzasz do takiego stanu nie panujesz nad swoim życiem zamiast ty nim kierować to życie kieruje tobą człowieku ogarnij się bo alkohol ci nie pomoże a tym bardziej nie rozwiąże problemu, dziewczyna musi mieć powód prosta rada IDZ Z NIA POGADAJ SZCZERZE PROSTO Z MOSTU, żadnych smsów dzwonienia jedynie już to umówienie sie i tyle a to co ty robisz to masakra ocknij się bo jesli teraz pokazujesz taką słabość do alko i wogole to co potem będzie? Pozdro

14

Odp: Pogrążony

(Moment moment. A ile Wy macie lat?)

Stary! Proszę Cię, ogarnij się. Przed Tobą mistrzostwa! Być może Twoja przepustka do kariery, lepszego życia, a Ty właśnie marnujesz swój czas i najlepsze lata I TRACISZ SZACUNEK OTOCZENIA. Uświadom to sobie- po 6 latach bycia razem zerwała z Tobą PRZEZ TELEFON. Co to za dziewczyna? Co to była za miłość z jej strony? Gdzie jest jej szacunek do Ciebie i do tego, co przeżyliście razem? Ona ma to wszystko głęboko gdzieś. I Ciebie, i Twoje marzenia, plany, miłość, pragnienia, to wszystko co mieliście, i pokazała to wszystko w tym "zerwaniu". Ty właśnie wypruwasz sobie serce, ale jej to już też nie obchodzi.

Marnujesz sobie życie przez nią. Będziesz sobie pluł kiedyś w brodę za swoją głupotę.

A ona już nie wróci. A teraz zamykasz ten rozdział w swoim życiu, i walczysz dalej.

15

Odp: Pogrążony
busiu napisał/a:

...6 latach bycia razem zerwała z Tobą PRZEZ TELEFON...

Nie chce nic mówić, ale mnie osobiście takie zachowanie właśnie by zdołowało najbardziej..Być 6 lat z dziewczyną a potem ona przez fona zrywa?? Co to ma być? W sumie to się nie dziwie, że kolega teraz ma doła ;/

Tak jak inni piszą, radziłbym Ci skupić się przede wszystkim na tych mistrzostwach..

16

Odp: Pogrążony

ktos spytal czemu sie z nia nie umowie? bo ona nie odpisuje niechce mnie znac nawet nie dala powodu tak poprostu przez tel. powiedziala to co wczesniej pisalem. a pzrede wszystkimd dziekuje WAM wszystkim,probowalem wszystkiego zeby sie ogarnac...a wystarczylo wejsc na wasze forum..powinni dac wam za te forum nobla.wczoraj bylem na treningu ciezko bylo ale zaczelem od nowa treener wkorwiony ale zrozumial mnie nie pije juz 2 dzien nie pale zielska, zaczynam od nowa spojrzalem na ten zwiazek z innej strony..a jesli chodzi o jej marzenia pomagalem jej realizowac, a z nowa spotykam sie narazie i jest coraz fajniej;) mysle jeszcze o niej bo niemoge wymazac tych 6 lat ale nie jestem pograzony w wielki bol przez 2 dni przeszlo? nie wiem ale teraz czuje ze zyje..Dziekuje wam wszystkim pozdrawiam serdecznie wszystkich uzytkownikow tego forum;*

17

Odp: Pogrążony

Widzisz, życie zaczyna nabierać barw. To, że zerwała przez telefon, samo o niej świadczy. Być tyle lat i takie coś? Pomyśl o przyszłości, bo chyba nie byłoby Ci z nią tak dobrze... Zajmij się tym co masz i doceń to. Trzymaj się

18

Odp: Pogrążony

Nikt nie może cie skrzywdzić bez twojej zgody.

Powodzenia

19

Odp: Pogrążony

Dobrze że wróciłeś do treningów i odstawiłeś używki, pamiętaj zawsze że to Ty jesteś najważniejszy, a życie ma sie tylko jedno, jak je spieprzysz przez jakąś niedojrzałą emocjonalnie siksę to kiedyś bedziesz miał do siebie o to pretensje. Jej zachowanie jest i było niepoważne, nie szanowała Ciebie i miała za nic. Przejrzyj na oczy, jesteś fajnym wartościowym człowiekiem i ciesz się z tego co masz, nie psuj tego.

20

Odp: Pogrążony

To szybkie zerwanie i fakt, że znajomi ja widzieli z innym facetem, wydaje mi się, że ma kogoś nowego. Ba! Jestem pewna na 99%. Jakby nie miała innego to by się tak szybko nie odcięła. Widać, że zależało jej na czasie - szybkim zerwaniu. Inaczej załatwiła by to normalnie, pogadałaby z Tobą i tyle.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026