witam wszyskich
jestem na tej stronie po raz pierwszy nie wiem czy to wogóle ma sens jestem osoba która jest bardzo samotna choc mam partnera to czuje że nikt mnie nie rozumie nie wychodze z domu bo boje sie że ludzie mnie zkrytykuja przez co nie mam przyjaciól całymi dniami siedze w domu i przez to wpadam w obłed mam koszmary senne tak straszne że boje sie spac.choć jestem młoda osoba to nie chce mi sie czasami poprostu żyć nie dawno straciłam tate w pożarze naszego domu 2 miesiące wcześniej ukochaną babcie nie mogę sie w tym odnalezs wszystkim jak mówie jak sie czuje to sie śmieją. juz sama nie wiem co mam robic a czuje ze z dnia na dzien jest coraz gorzej a chciałabym byc jaj inne kobiety szczesliwe a ja taka nie jestem wrecz odwrotnie co mam zrobic
Podobne tematy
2 2011-03-02 15:10:17 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2011-03-02 15:11:32)
Madzia12,
Bardzo mi przykro z powodu straty bliskich Ci osób. Czy stan, o którym piszesz, zaczął się właśnie po tych tragicznych wydarzeniach?
Czy masz wsparcie w swoim partnerze i pozostałych członkach rodziny? W tak trudnych chwilach warto wypłakać się wspólnie, a z czasem razem na nowo wspierać się w powrocie do zdrowia. Zadbaj o to, żeby nie być samej nawet wtedy, jeśli początkowo kontakty z innymi będą wydawały Ci się trudne.
Napisz proszę, ile masz lat. Czym zajmujesz się na co dzień ? uczysz się, pracujesz? Nie porzucaj tych aktywności, zamykając się w domu. Mimo że samotność jest dla Ciebie trudna, przyzwyczaiłaś się do niej. Podjęcie decyzji o zmianie będzie wymagało odwagi i siły. Wykorzystaj to, co masz ? pomoc swojego partnera. Co on myśli o tym, że całe dnie spędzasz w samotności? Spróbuj wyznaczyć sobie jeden cel na każdy dzień ? wyjście na spacer, zrobienie zakupów, ugotowanie kolacji. Powtarzalność codziennych rytuałów, proste obowiązki uspokajają i pozwalają oderwać się od smutnych myśli. Z czasem będziesz miała siły na podejmowanie coraz odważniejszych decyzji i czerpanie z nich radości.
Spróbuj zyskać nową koleżankę, odnawiając kontakt z dawno nie widzianą kuzynką lub koleżanką ze szkoły, którą miło wspominasz.
Jeśli jednak czujesz, że z czasem nie czujesz się lepiej, a zaproponowane powyżej cele wydają się w tej chwili zbyt trudne, warto skontaktować się z psychologiem.
mam 23 lata jeszcze studiuje i nie pracuje mój partner dodaje mi jakies wsparcie ale czuje ze mnie ogólnie nie rozumie a jeśli chodzi o rodzine to myślą że to sobie wymyślam oni myślą że jak to oni mówią "gadam głupoty" moje samopoczucie zaczeła sie tak pogarszac od 17 roku zycia kiedy byłam nie torerowanaprzez innych bo byłam dla nich gruba brzydka a z taka osoba ładne kolezanki nie beda sie spotykac bo to wstyd.Dzis choc schudłam ponad 15 kg waze 55kg to poprostu zatraciłam poczucie własnej wartości i również przyczyniło sie do tego tragiczna śmierć taty w pożarze i wcześniejsza babci.Poprostu złaczyło sie wszystko razem i poprostu juz nie wytrzymuje.
4 2011-03-04 11:54:10 Ostatnio edytowany przez madzia12 (2011-03-04 11:54:31)
DROGA JUSTYNO
czekam na twoja odpowiedz napiałam ci wszelkie informacje o mnie jak mnie prosiłas dziekuje
5 2011-03-04 12:25:15 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2011-03-04 12:28:01)
Madzia12,
Podjęłaś już trudne zadanie ? pracy nad swoim wyglądem ? i odniosłaś sukces. Wiesz już, że potrafisz wyznaczyć sobie cel i dążyć do niego. Tej siły i wytrwałości potrzebujesz teraz najbardziej, warto więc mieć w pamięci sukcesy.
Zastanów się, co konkretnie chciałabyś teraz zmienić, co osiągnąć. Skończenie studiów, znalezienie pracy, nawiązanie nowych znajomości, nauczenie się czerpania przyjemności z codzienności. Wszystkie te cele są realne, o ile stworzysz plan i, znając siebie, swoje możliwości, nauczysz się motywować do realizacji kolejnych etapów.
Niezbędne jest tu jednak zrozumienie i wsparcie ze strony najbliższych. Co konkretnie rozumiesz przez to, że Cię nie rozumieją? Jeśli czujesz się ignorowana, zaproponuj szczerą rozmowę. Masz prawo wprost powiedzieć, że czujesz się lekceważona i poprosić o pomoc. Pamiętaj jednak, że postawa Twoich bliskich nie musi wynikać ze złej woli. Może zdystansowanie się i udawanie, że wszystko jest w porządku to ich sposóc na smutek i lęk?
Jeśli jednak czujesz, że nie możesz liczyć na zmianę w Twoim otoczeniu, a sama, mimo prób, nie zebrałaś jeszcze sił na podjęcie walki ? warto poprosić o pomoc specjalistę. Ze względu na wiele źródeł Twoich problemów, obecnych od wielu lat, pomocna może okazać się dopiero głębsza analiza przyczyn oraz wspólne, wraz z terapeutą, zastanowienie się nad najskuteczniejszymi dla Ciebie metodami powrotu do zdrowia. Zaniedbywanie swoich potrzeb (niedojadanie, bezsenność), brak motywacji, smutek, który trwa od dawna oraz trauma żałoby świadczyć mogą o depresji.
Czasami jest taki moment w naszym zyciu, ze zbyt duzy ciezar spada na nasze barki i ramiona. Nie jestesmy w stanie tego w zaden sposob udzwignac. Miotami sie, uwazajac , ze wszystko nas przytlacza , doluje i jest bezssensem zyciowym. Ogarnia nas STRACH i BEZRADNOSC. Wydaje sie nam , ze wszyscy wokol nas nie rozumieja , a my jestesmy ZUPELNIE SAMI z ta nieprzyjazna i wroga nam rzeczywistoscia.. Doznalas sporo nieprzychylnosci od LOSU. Smierc bliskich ,twoja niska samoocena , krytycyzm w odniesieniu wygladu i ogolne niezrozumienie wplynelo na ciebie bardzo PRZYGNELBIAJACO. Zamknelas sie na sama siebie. Nie zawsze jest to dobre i korzystne wyjscie , bo SKORUPA ktora wytworzyly wszystkie zle zdarzenia pojawiajace sie w twoim zyciu, stala sie dla ciebie PANCERZEM STRACHU. Niestety nie wystarcza tu porady i rady. Bez wizyty u profesjonalisty jakkolwiek go nazwiemy sie z pewnoscia nie obejdzie. Koniecznie staw czola swoim strachom i pomysl o rozmowie moze z psychologiem? Nie zwlekaj z ew. decyzja, otworz sie na zyczliwych ludzi, odzyskaj pewnosc siebie , usmich i zadowolenie . Pozbadz sie strach , ktory cie wlasnie skutecznie neka i PARALIZUJE. Nie pozwol aby to on ukladal i ustawial ci twoje ZYCIE. Zycze powodzenia.
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi może dzieki tym odpowiedziom jakoś wezme sie za siebie choć to ciężko mi napewno bedzie ale nikt nie mówił że życie jest łatwe właśnie choćby takiego ciepłego wsparcia potrzebuje dużo dało mi do myślenia jeśli ktoś miiałby ochote mi coś poradzic to z góry dziękuje nie wiedziałam że takie pisanie na forum może tyle dać człowiekowi który nie ma siły żyć i jest mu bardzo cięko w tym życiu Gorąco pozdrawiam