Banki, pośrednicy finansowi, agenci ubezpieczeniowi- któż z nas na co dzień nie korzysta z ich usług? Są nam potrzebni, to fakt, gdyż zwyczajnie ułatwiają poruszanie się w codzienności lub zapewniają spokojny sen. Niemniej zdarzają się i bardzo nieprzyjemne sytuacje, kiedy to ponosimy konsekwencje czyjejś niekompetencji, niedoinformowania lub zwykłego zaniedbania. A czy Wy napotkaliście na jakieś trudności przy zaciąganiu kredytu, zakładaniu rachunku, zawieraniu ubezpieczenia czy domaganiu się odszkodowania, które to były wynikiem niesolidności osoby, której zadaniem było przecież pomóc? Opowiedzcie o tym, proszę, ku przestrodze przed popełnianiem podobnych błędów.
Podobne tematy
W zeszłym roku braliśmy kredyt z moim narzeczonym na remont domu. Kredyt hipoteczny oczywiście. I cieszę się, że mój narzeczony jest taki wnikliwy i naprawdę dokładnie czyta, co ma podpisać. Ja zresztą też. Jako, ze to jego dom to musiał podpisać zgodę na hipotekę. I co się okazało? W banku mają problem z przeliczeniem metrów na hektary. I dobrze, że to zauwazyliśmy, bo potem w sądzie byśmy mieli problem z tą hipoteką i stracony czas oraz 200 zł za ponowne składanie wniosku o wpis do hipoteki. Tak więc zwracam uwagę na dokładne czytanie umów.
Z natury swojej jestem ostrożna, stosunkowo dobrze orientuję się w zawiłościach bankowych procedur, a także korzystam z usług sprawdzonej agentki ubezpieczeniowej i być może dzięki temu do chwili obecnej szczęśliwie udało mi się uniknąć wszelkich tego rodzaju wpadek. Niemniej moja znajoma padła ofiarą zwykłego oszustwa. Otóż przy zaciąganiu kredytu hipotecznego (u pośrednika, nie w placówce banku) została poinformowana, że w tym przypadku obligatoryjne będzie ubezpieczenie na życie głównego kredytobiorcy opiewające na pełną kwotę kredytu. Jak nietrudno sobie wyobrazić nie była to mała kwota, więc składka podobnie. Rzecz w tym, że pobrana oddzielnie kwota nigdy nie została przekazana na konto towarzystwa ubezpieczeniowego, co okazało się w chwili gdy jej mąż uległ poważnemu wypadkowi, a ona zmuszona była wnioskować o odszkodowanie. Sprawa oczywiście zakończyła się na drodze sądowej, ciągnęła się co prawda długo, za to wyrok zapadł rzecz jasna na jej korzyść.
Tak więc sprawdzajcie każdorazowo czy pobrane od Was składki rzeczywiście wpływają na właściwe konto
.