netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

zdradziłam i nie żałuje

141 odpowiedzi23 078 wyświetleńzałożony przez tolerancyjna, 23.02.2011

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » zdradziłam i nie żałuje

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 142 ]

1

Temat: zdradziłam i nie żałuje

witam
mam chłopaka od prawie trzech lat, i muszę przyznać że zdradzam go od pewnego czasu. z moim chłopakiem podczas seksu jest mi dobrze...ale z tym drugim o niebo lepiej. dlaczego tak jest, że Ci którzy nie są dla nas, sprawiają nam więcej przyjemności?  coraz bardziej ciągnie mnie do tego drugiego... nie wiem jak ja mam to przerwać... możecie podać mi kilka sposobów jak wyjść z takiej sytuacji, żeby nikogo nie zranić? moje serce podzieliło się na dwie części... jedna część dla chłopaka,a druga dla kochanka...

2

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Ano sprawa jest prosta. Albo zostaniesz z chlopakiem i nigdy mu o zdradzie nie powiesz, albo go zostawisz i bedziesz z tym drugim.
Ty zdradzilas i nie masz prawa obciazac tym chlopaka ani Waszych relacji.

3

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Żeby nie zranić? Ty już zraniłaś! On o tym jeszcze nie wie, ale już go skrzywdziłaś.

Młoda jesteś, widać, że jeszcze sama nie wiesz czego chcesz. Skoro z Twoim chłopakiem jest Ci dobrze w łóżku to po co wskakiwałaś do łóżka innemu? Jakbyś się czuła gdyby to on Cię zdradzał?

Czy kochanek wie, że masz faceta? Jeśli tak to nie licz na związek z nim bo podświadomie zawsze będzie Cię traktował jako niemoralną kobietę, która jest w stanie zdradzić, może i z Tobą będzie, ale nie liczyłabym na poważny rozwój takiej znajomości. Fajnie poużywać, ale związać się z kimś takim raczej nie wink

Jeśli nie wie, to musisz być odważna, żeby tak kręcić dwóch facetów na raz, ja bym chyba umarła ze strachu, że się wyda.

Najlepszym rozwiązaniem byłoby, żebyś odcięła się od obu i powiedziała facetowi prawdę. W tym momencie związek ani z jednym ani z drugim nie ma szans. Nie szanujesz żadnego z nich i nie kochasz żadnego z nich skoro sypiasz z obojgiem. Powinnaś się poważnie zastanowić nad soba i nad tym czego chcesz od życia. To co robisz jest po prostu złe. Jeśli potrzebujesz się wyszaleć to nie pakuj się w związki tylko wyszalej się, skacz sobie z kwiatka na kwiatek jeśli tego potrzebujesz, a nad związkiem pomyśl jak będziesz gotowa zrobić w swoim życiu miejsce dla 1 mężczyzny.

4

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Wiesz wydaje mi się, że skoro mając 19 lat tak łatwo przyszło Ci zdradzić, mimo że jak piszesz jest Wam dobrze, to co będzie za jakiś czas? Będziesz miała męża, będzie ok ale będziesz szukała kogoś z kim będzie jeszcze bradziej ok. Powiedz o tym chłopakowi, niech nie żyje w zakłamaniu. Jeśli sie dowie od kogos innego a nie od Ciebie lub się dowie za parę lat .. to będzie go bolało bardziej. On sam zdecyduje. Zastanów się nad życiem.

5

Odp: zdradziłam i nie żałuje

on wie że mam faceta, a on ma dziewczyne i co najlepsze on nie długo się zeni... ja wiem że źle postępuje, ale nie umiem od tego się oderwać.... postaram się tak nie robić i najlepszym wyjściem będzie naprawdę zerwanie kontaktu  z obydwoma

6

Odp: zdradziłam i nie żałuje
tolerancyjna napisał/a:

on wie że mam faceta, a on ma dziewczyne i co najlepsze on nie długo się zeni... ja wiem że źle postępuje, ale nie umiem od tego się oderwać.... postaram się tak nie robić i najlepszym wyjściem będzie naprawdę zerwanie kontaktu  z obydwoma

On ma narzeczoną?!

Czyli szkodliwość Twojego czynu wzrosła 2-krotnie - krzywdzisz chłopaka, narzeczoną kochanka i siebie[ale jeszcze tego pewnie nie odczuwasz]. Do tego w temacie postu mówisz, że nie żałujesz. Gratuluje wyrachowania. Ja zostałam zdradzona przez narzeczonego, wiem jak to boli, kiedy w planach ślub, a nagle pojawia się zdrada i rozstanie. Uważaj w przyszłości, bo życie lubi płatać figle. Nie wiem czy chciałaś się pochwalić swoim zachowaniem pisząc ten post, czy pożalić. Ale powinnaś stanąć na wysokości zadania i powiedzieć prawdę oraz zerwać kontakty z tymi facetami.

Powiedz mi tak szczerze: nie masz wyrzutów sumienia? Naprawdę nie żałujesz? Nie myślisz o tym, że krzywdzisz te osoby? Próbowałaś postawić się w ich sytuacji? Nie wierzę, że aż tak można nie mieć serca.

7 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2011-02-23 16:49:39)

Odp: zdradziłam i nie żałuje

No ta masz się czym chwalić. Nie masz poczucia, że psujesz komuś życie? Chdzilo mi przede wszystkim o Twojego chłopaka. Seks jest ważną rzeczą ale nie najważniejszą. Bo najważniejsze jest zaufanie, które niestety nadszarpnęłaś. Nie zrywaj ze swoim chłopakiem to byłoby zbyt prote. Powiedz mu o zdradzie i niech to on Ciebie rzuci. On będzie miał jakieś poczucie, że on zakończył znajomość z Tobą a Ty może zobaczysz, że straciłaś kogoś ważnego. Gdy ktos zapyta dlaczego zerwał z Tobą... wtedy się zobaczysz będziesz się wstydziła powiedzieć dlaczego.

8

Odp: zdradziłam i nie żałuje

teraz po przeczytaniu waszych postów zdaje sobie sprawę z tego co zrobiłam.... i powiem szczerze, że jak się z kimś o tym rozmawia jest lepiej... głupio mi strasznie... ale to przecież nie o mnie chodzi... macie racje, powiem chłopakowi o tych incydentach, które zdarzyły się w moim życiu. ale jaka będzie jego reakcja ??? napluje mi w twarz i jeszcze więcej... ale to i tak mało z porównaniem co ja mu zrobiłam... dziękuje wam za słowo krytyki. naprawdę pomaga w życiu niedoświadczonej i nie znającej życia dziewczynie. nigdy nie czułam bólu duszy, serca. Zapewne kiedyś odczuje i dopiero będę wiedziała jak to jest. przeproszę go chłopaka wiem że to nic nie da...... żałuję dopiero teraz jak postawiłam się na miejscu osób zdradzonych... ale już za późno...

9

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Jeśli napluje Ci w twarz, cóż, przyjmij to z pokorą. Zakończ to  i nie ładuj się w takie układy, poczytaj sobie posty zdradzanych kobiet i tych które są kochankami.. Zobaczysz jak cierpią jedne i drugie. Te pierwsze cierpią bo gdy dowiadują sie o zdradzie to świat im się wali na głowę, a te drugie cierpią bo nie mają faceta na wyłączność, ciagle są samotne, są zwykłymi panienkami na zawołanie, nie dane jest im zaznanie prawdziwej miłości, dostają ją na kilka godzin tygodniowo.

Poza tym wszystko co w życiu robimy się zwraca, prędzej czy później.. Warto być uczciwym.

10

Odp: zdradziłam i nie żałuje

A to jest się z kimś tylko dla dobrego seksu?Bo ktoś jest w tych sprawach lepszy , to zostawię chłopaka .
W sumie i tak nie rozumiem, jak może być lepszy skoro NIBY kochasz poprzedniego,ale dobra

11

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Warto byc uczciwym to fakt. Ale nie najezdzajcie tak na dziewczynę, jest b mloda, moze nie jest gotowa na trwaly zwiazek. Pokus na swiecie jest wiele i ona ulegla, zdradzila. Seks to wielka pokusa. Trudno, po coś to bylo, zeby sei czegos nauczyla.
Poza tym tamten chlopak takze zdradzil swoja narzeczoną, wiec on tez ma to na sumeiniu.
Tolerancyjna, jestem wstanie zrozumiec ze uleglas pokusie i zdradzilas, ale to ze nie zalujesz to trudno zrozumiec. Zadaj sobie pytanie co tak naperawde czujesz do swojego chlopaka i czy go kochasz. Bo to ze jest Wam dobrzez to nie znaczy ze to jest muilosc i facet z ktorym Ty chcesz spedzisz zycie. Moze za wczesnie dla Ciebie na trwly zwiazek?

nie zamartwiaj sie ty, jestes mloda, przemysl swoje uczucia i nie spiesz się....

12

Odp: zdradziłam i nie żałuje
tolerancyjna napisał/a:

teraz po przeczytaniu waszych postów zdaje sobie sprawę z tego co zrobiłam.... i powiem szczerze, że jak się z kimś o tym rozmawia jest lepiej... głupio mi strasznie... ale to przecież nie o mnie chodzi... macie racje, powiem chłopakowi o tych incydentach, które zdarzyły się w moim życiu. ale jaka będzie jego reakcja ??? napluje mi w twarz i jeszcze więcej... ale to i tak mało z porównaniem co ja mu zrobiłam... dziękuje wam za słowo krytyki. naprawdę pomaga w życiu niedoświadczonej i nie znającej życia dziewczynie. nigdy nie czułam bólu duszy, serca. Zapewne kiedyś odczuje i dopiero będę wiedziała jak to jest. przeproszę go chłopaka wiem że to nic nie da...... żałuję dopiero teraz jak postawiłam się na miejscu osób zdradzonych... ale już za późno...

Co raz bardziej zaczynam wierzyć w to, że jesteś głupia. Przepraszam ale na prawdę ja mam taki obraz Ciebie. Zdradziłaś a my nie napisałyśmy nic szczególnego. Tylko to, że krzywdzisz siebie i innych. Wniosek, że krzywdzisz swojego chłopaka powinien pojawić sie od razu, od razu powinnas na to wpaść, bo jak piesz kochasz go. A tu parę prostych postów i nagle rozumiesz swój błąd? Na prawdę albo jesteś tak głupia albo zimna jak ryba w lodówce dla swojego chłopaka skoro zdrada nie wzbudziła żadnego poczucia winy.

13

Odp: zdradziłam i nie żałuje

kilka prostych słów może dotrzeć ... COOKIEBITCH jesteś bardzo mądra. ja wychowywałąm się bez matki... nikt mi nie powiedział co jest dobre co złe, nikt mi nie doradzał, nie miałam nawet sie komu wyzalić, z kim popłakać, z kim porozmawiać o swoich problemach sercowych (w dzieciństwie wydawały się one tak wielkie).... a Ty mówiesz mi że jestem zimna.............. a jaki ja miałam przykład w życiu? codziennie widząc pijanego ojca? i jego kumpli którzy się próbowali do mnie dobierać a on oczywiscie tego nie widział... kto miał mi pokazać jak się żyje by żyć godnie ??? widzę że ludzie potrafią tylko krytykować. MOTYLEK79 jest już dojrzałą kobietą i mnie rozumie..... dziękuje, inni tylko by oczerniali i nic więcej. więc teraz jak byliście tacy dobrzy w krytyce to postawcie się na moim miejscu i spróbujcie żyć ,, normalnie " jak to przystało na moralnego i uczciwego człowieka. nie więrze żeby żadna z dziewczyn będąc ze swoim chłopakiem nie myślała o innym... nikt nie jest święty, nikt nie jest idealny więc po co krytykować inną hjak same nie jesteście święte

14

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Sorry,że się wtrącę,ale też dobrego przykładu nie miałam, a jakoś mam swój rozum.

15

Odp: zdradziłam i nie żałuje
tolerancyjna napisał/a:

nie więrze żeby żadna z dziewczyn będąc ze swoim chłopakiem nie myślała o innym...

To uwierz, bo są jeszcze porządne dziewczyny , tak dla odmiany.

16

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Tolerancyjna, wychowałam się w domu gdzie liczył i nadal liczy się tylko alkohol. Moi rodzice wzięli rozwód bo z tego co słyszałam i powiązałam fakty na wzajem sie zdradzili, na własne oczy widziałam jak mój ojczym całuje obcą kobietę. Więc nie miałam dobrego przykładu. Z moja matką, mimo że ja mam nie gada się o takich sprawach. Sama musiałam do wszystkiego dojść. Sama musiałam rozrózniać jak będzie dobrze. Nie wolno robić z siebie ofiary. Trzeba pokazać, że mimo braków rodzinnych jest się kimś wartościowym. Tylko słabi ludzie szukają przyczyn wszystkich swoich problemów w tym, że rodzina wybrakowana, mama pije itd. Wiele z tych błędów to nasze błędy. Mama za to, że zdardziłaś nie odpowie.  I uwierz, że jesli ktoś kogoś kocha i ze strony partnera, jeśli chodzi o seks, jest się zadowolonym, nie musi się mysleć o innym bo mężczyzna, którego się ma wystarcza. To się nazywa wierność, która powiązana jest z miłością i szacunkiem wobec drugiej osoby. A Ty w tym momencie myślałaś tylko o tym, by Tobie było dobrze. Nie szanując siebie, nie szanujesz swojego partnera.

17

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Witam, jestem tu nowa. Mam problem, gdyż zdradziłam swojego chłopaka. I nie żałuję tego, ale tulko w niektórych chwilach. Gdy jestem w domu, u znajomych na miescie (sama), nie mam wyrzutów sumienia, ale gdy jestem ze swoim chłopakiem, gdy mnie przytula to mam ochote powiedzieć mu to, ze zrobiłam taką rzecz, ale nie jestem w stanie wtedy wydobyć z siebie głosu, który by to wszystko wykrzyczał. Zdradziłam go z facetem,którego znałam już wcześniej, było mi na prawdę dobrze. Ale muszę dodać, że od kilku miesięcy w moim związku sie nie układa, ostatnio mój powiedział mi nawet, że musimy poważnie porozmawiać, bo lepiej było by gdybyśmy od siebie odpoczeli, to takie dziecinne... Od listopada 2010r. nie układa nam się najlepiej, czuję się jakbym dla mojego chłopaka nie była ważna. Nie dzwoni już tak często wieczorami, nie rozmawiamy tak otwarcie jak wcześniej. Nie dogadujemy się. On nie okazuje już mi tyle miłość jak wcześniej. Sam przyznał mi ostatnio, że jest nie odpowiedzialny i czasem nawet nie chce mu się ze mną spotykać, bo nie czuje takiej potrzeby. Moja zdrada to jednorazowy wyskok, nie utrzymuję kontaktu z tamtym mężczyzna. Wiem, że ja nie jestem bez winy, ale to jak zachowuje się mój chłopak przerasta mnie. Zmienił się strasznie, nigdzie nie wychodzimy, siedziałby tylko w swoim mieszkaniu ze mną, w sierpniu ukrywał przede mną rozmowy ze swoimi koleżankami. Może on także mnie zdradził, ale nie chce mi się do tego przyznać i zerwać, bo tak jak ja jest tchórzem i nie boję się tego określenia w stosunku do siebie.Bo tak, ja jestem tchórzem, sama nie przyznałam mu się do zdrady. Ale kocham go, każdą wolną chwilę chce poświecać tylko jemu. Nikt inny teraz nie liczy się dla mnie, ale on swoje zachowanie tłumaczy także tym, że mam problemy w domu, a w dodatku musi pomagać mamię, która zachorowała na raka.Poza tym, gdy do niego dzwonię to nigdy nie ma czasu na rozmowę ze mną, ja proszę od dłuższego czasu o to by się ze mną spotkał. W rozmowach jest arogancki i nie miły. Rozstać się, czy zostać?

18

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Zupełnie jak w filie "Ohh Karol"  gdy on będąc z kolejna swoja kochanka z pełna wiarą mówił"W tym momencie nikogo nie kocham bardziej od ciebie"

Przy kolejnych mówił szczerze owszem , szczery człowiek bez sumienia.

Moniccc nie można kochac , i jednocześnie spać z kimś innym. Skoro miłość nie powstrzymała cie przed zdrada to znaczy że miłości nie ma. Jest może przywiązanie, sentyment, nawyki , przyjaźń.

Męczysz się chcesz czegoś innego niż chłopak, to trzeba się rozstać a nie postępować  tak podle.

19

Odp: zdradziłam i nie żałuje

ogolnie zgadzam się z różyczka, jesli kogoś naprawde kochasz i jest wiez nie tylko fizyczna lecz tez psychiczna to nie przespisz sie z innym facetem.

20

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Moniccc,

sytuacja w Twoim związku faktycznie nie jest wesoła, ale to nie usprawiedliwia Twojej zdrady. Wiem co to znaczy jak facet ma takie podejście, kiedy ukrywa rozmowy z koleżaneczkami[ ja akurat miałam tą nieprzyjemność, że na nie trafiałam], wiem jak przykro jest kiedy zaniedbuje, mówi, że powinniśmy odpocząc, etc. Niemniej jednak powinnaś się przyznać. Uczciwość to jedna z podstawowych wartości w związku..

21

Odp: zdradziłam i nie żałuje
Tisha napisał/a:
tolerancyjna napisał/a:

on wie że mam faceta, a on ma dziewczyne i co najlepsze on nie długo się zeni... ja wiem że źle postępuje, ale nie umiem od tego się oderwać.... postaram się tak nie robić i najlepszym wyjściem będzie naprawdę zerwanie kontaktu  z obydwoma

On ma narzeczoną?!

Czyli szkodliwość Twojego czynu wzrosła 2-krotnie - krzywdzisz chłopaka, narzeczoną kochanka i siebie[ale jeszcze tego pewnie nie odczuwasz]. Do tego w temacie postu mówisz, że nie żałujesz. Gratuluje wyrachowania. Ja zostałam zdradzona przez narzeczonego, wiem jak to boli, kiedy w planach ślub, a nagle pojawia się zdrada i rozstanie. Uważaj w przyszłości, bo życie lubi płatać figle. Nie wiem czy chciałaś się pochwalić swoim zachowaniem pisząc ten post, czy pożalić. Ale powinnaś stanąć na wysokości zadania i powiedzieć prawdę oraz zerwać kontakty z tymi facetami.

Powiedz mi tak szczerze: nie masz wyrzutów sumienia? Naprawdę nie żałujesz? Nie myślisz o tym, że krzywdzisz te osoby? Próbowałaś postawić się w ich sytuacji? Nie wierzę, że aż tak można nie mieć serca.

Dokladnie. Straszna pustota od Ciebie wieje autorko. Nie chce porownywac, ale ja mam 19 i pol lat i nie wyobrazam sobie nawet czegos takiego zrobic chlopakowi. Poza tym chyba kazdego dojrzalego czlowieka zjadlyby wyrzuty sumienia, a Ty nic.
no i w dodatku kochanek ma narzeczona, a Tobie wydaje sie, ze postepujesz w porzadku
moja rada : albo sie odetnij od facetow, choc pewnie nie wytrzymasz :d albo wchodz w uklady bez zobowiazan, skoro w lozku chcesz sprawdzac roznych facetow (tylko dziewczyno niech to beda wolni goscie )

22 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-02-25 01:04:28)

Odp: zdradziłam i nie żałuje

No i tolerancyjna nie mow nam, ze same nie jestesmy swiete, bo wiesz co oznacza klasa ?
Klasa jakas wykazalby sie czlowiek, gdyby moze popelnil blad jak Ty, ale potrafil sie rpzyznac nawet na forum, ze popelnil blad.. i ze zaluje..
a skoro Ty na naas wjezdzas i nie rozumiesz co zrobilas, to daleko Ci do dojrzalosci
kolejna sprawa to jest forum musisz liczyc sie z krytyka
dlaczego mam nie wyrazic swojego zdania?
akurat ja czegos takiego nigdy swojemu chlopakowi nie zrobilam i nawet nie mysle o innych, on zajmuje kazda moja mysl, a jestem z nim 2 lata.. poza tym mam swoje zasady , jestem lojalna, nie robie takich rzeczy, a seksu nie umialabym uprawiac z kims kogo nie kocham, bo dla mnie seks to wyznanie uczuc z ukochanym ,a nie wyzycie seksualne, a do zadnego innego faceta nic nie czuje.
wiem ze chcialabys uslyszec jakies usprawiedliwienie dla Twojego zachowania, ale ode mnie tego nie dostaniesz.
Moze chociaz nasze opinie uswiadomia Ci jaka jestes podla.

23

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Tolerancyjna jest b. mloda osoba i chyba nie jest gotowa na staly zwiazek. Poza tym chlopak nie dawał jej tego czego oczekiwala - milosci, czulosci, troche ja olewal, pewnie stad zdrada oraz brak zalu za nia. Być może twoj obcnyy chlopak po prostu nie jest tym jedynym, odpowiednim. To juz musisz wiedziec sama, musisz poznac siebie i tego czego pragniesz od zwiazku, a to wymaga czasu, doswiadczen...

24 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-02-25 01:16:50)

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Tak nie ejst gotowa na staly zwiazek, ale zrobila zle i tego nie da sie ukryc, dlatego zasluguje na kopniaka a nie na cieple slowa. Zdrade trzeba tepic, niewazne z jakiej przyczyny powstaje, trzeba sie doskonalic, a nie pisac, ze tak wyszlo czy spokojnie to nie ten jedyny.Mlody wiek tez nikogo nie usprawiedliwia.

25

Odp: zdradziłam i nie żałuje

ojej , zdradzila, zranila i coz, moze to nie byla milosc, trudno, niech szuka dalej, zdobywa nowe doswiadczenia i poznaje siebie i innych, do 30 stki ma daleko ;-)

26

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Zdradzila, zranila i coz? To co, zdrada nie jest niczym zlym wg Ciebie ? o.O
To moze niech wszyscy sie zdradzaja, rania, no bo co tam
A to, ze zrani chlopaka tez nic takiego? Ze on kocha ja pewnie, ufa jej, a ona w jego sercu wyrzadzi taka rane?
Tak , niech korzysta dalej i moze dalej zdradza facetow. .swietne podejscie

27

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Czy ja mowie ze zdrada jest fajna. Mam wrazenie ze tolerancyjna nie wie czego chce, nie dorosla do zwiazku. Poza tym skoro zdradzila, a takze mowi, ze powinna zerwac kontakt z obydwoma-chlopakiem i kochankiem tzn ze nie kocha zadnego z nich.

Owszem zranila swojego chlopaka i tego juz nie cofnie i teraz musi cos z tym zrobic, odp na pytanie czego chce: czy zostawic go i isc dalej, szukajac takiego zwiazku, ktory bedzie odpowiedni i oparty na wzajemniej milosci. Przeproscic za zdrady i zaczac zycie/zwiazki od nowa......

28

Odp: zdradziłam i nie żałuje

"Jeśli napluje Ci w twarz, cóż, przyjmij to z pokorą" Tisha no co Ty...Ludzie dojrzali raczej rozmawiają.

29

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Motylku
"Zdradzila, zranila i coz?"
To nie ma znaczenia, że jest młoda i jej chłopak też. Zdrada boli równie mocno niezależnie od wieku. Poza tym jest faktycznie niedojrzała, ale jest pełnoletnia, to już nie małe dziecko, które jest głupie i nie wie co robi tylko dorosła kobieta, nie można tego bagatelizować. W pełni odpowiada za swoje czyny.

Daria
W mojej odpowiedzi "napluć w twarz" odnoszę sie do tego metaforycznie tzn: powinna przyjąć na siebie konsekwencje popełnionego czynu.

30

Odp: zdradziłam i nie żałuje

to jeżeli ktoś jest młody nie może popelnic błędu ? jakieś słabe chwile i zachwianie w uczuciach ?  truskaweczka19 chyba nie rozumie że człowiek uczy sie na błędach, na swoich błędach. zgodzę się z wami, że macie racje z tym że zraniłam, wyrządziłam dużą krzywde, zadałam okropny ból, którego pewnie nie dea się opisać słowami. popełniłam cholerny grzech... zdaję sobie z tego sprawę... piszecie wcześniej że myśle tylko o sobie, o swoich potrzebach..... taka jestem, może to się zmieni gdy trafie na tego jedynego...... dlaczego mam teraz myśleć o innych jak w dzieciństwie byłam zdana sama na siebie, o mnie nikt nie myślał czy mi się przypadkiem krzywda nie dzieje. może jestem za młoda jeszcze żeby zrozumieć życie... ZROBIŁAM BŁĄD przyznaje się po raz kolejny , ale jeżeli ktoś już zrobił błąd to będzie cały czas krytykowany... ? jestem przygotowana na waszą krytykę, ale nikt z was oprócz motylek79 nie zastanowił się czemu tak zrobiłam... zanim potępicie człowieka który popełnił zdradę pomyślcie czemu tak się stało... nie zrobiłam tego ponieważ to był mój kaprys, miałam dość kłótni, jego chorej zazdrości... musiałam się od tego oderwać, bo nie dawałam już rady psychicznie ...  wiem ze on mnie kocha ale to już koniec... więc po co rozdrapywać stare rany ? wiem że kiedyś to wszystko do mnie wróci , z podwojoną siłą... wtedy ja będę cierpiała...

31

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Nic nie usprawiedliwia zdrady. Zrozumiesz jak Tobie sie to przytrafi.

A tak w ogóle idąc Twoim tokiem myslenia - facet winny bo był zaborczy, a narzeczona kochanka? Czym zawiniła?

Daj spokój nie ma co się wybielać, dobrze, że przyznajesz sie do błędu, powiedz facetowi prawdę i nie rób tego więcej.

32

Odp: zdradziłam i nie żałuje
tolerancyjna napisał/a:

to jeżeli ktoś jest młody nie może popelnic błędu ? jakieś słabe chwile i zachwianie w uczuciach ?  .

Ciekawa jestem,czy usprawiedliwiałabyś tak samo swojego chłopaka , którego kochałabyś nad życie , a on zdradziłby Cię z inną  big_smile

33

Odp: zdradziłam i nie żałuje

tolerancyjna hmm  to co robisz napewno zranilo Twojego faceta. Nie wiesz co zrobic. Skoro tamten niedlugo sie zeni najwyzszy czas to zakonczyc. A to czy chcesz zeby Twoj chlopak zyl w nieswiadomosci ze sie tego dopuscilas i nie ranic go tak dostadnie nie mow mu o niczym ale poszukaj noweg zwiazku jesli tak postapilas to Twoja podswiadomosc wypiera Twoja milosc do niego. Nie chce potepiac bo nie po to to wszystko pisze chce tylko zebys dobrze ta sytuacje przemyslala i uswiadomila sobie jak Ty bys  sie czula jakby chlopak wycial Ci taki nr

34

Odp: zdradziłam i nie żałuje

ja już rozumiem :)Karolala   smile tylko nie rozumiem tych wszystkich co nie próbują w żaden sposób zrozumieć innych ludzi co dopuścili się zdrady... najlepiej jest powiedzieć swoje racje, a żeby posłuchać drugiej osoby czemu to zrobiła, to nie mogą i tak im trudno to zrozumieć.... dobra, może i mają racje, ale niech nie obwiniają mnie, bo mój chłopak (były) też gdzieś zrobił błąd i dlatego tak postąpiłam

35

Odp: zdradziłam i nie żałuje

nie podzielilas serca, ktos kto kocha nie umie zdradzic tego jestem pewna, moze ta "milosc"  to "dobrze mi z nim bo jest dla mnie dobry" tego drugiego kolesia nie kochasz (chyba ze zle doczytalam)  ja tam rozumiem takie ciągotki:) dlatego najpierw idę z facetem do lozka i jesli jest dobry moze zaprosic mnie na kawę:)   mam faceta, ktorego pragnę i pozadam od 2,5lat i nie ciagnie mnie do innego bo to co robimy w lozeczku.. ah..  i jakos nie musze dzielic się na serce/pupa ale rozumiem Cię jesli nei jest Ci dobrze w lozku ze swoim dobrym facetem to oczywiste ze ciągnie Cię do drugiego, nie oceniam Cię broń boże sama kiedys zdradzalam i wiem teraz, ze nie mogę miec faceta, ktory mnie nie kręci i nie umie zaspokoic bo bede latac i szukac a tego nie chcę

36

Odp: zdradziłam i nie żałuje

ale z tą ciągątką to przesadziłaś hmm

37

Odp: zdradziłam i nie żałuje

A Ja czytam i czytam i już nic z tego nie rozumię. Dlaczego tak jedziecie na tę dziewczynę ? Fakt ,że nie ma wyrzutów sumienia , nie żałuje to nie koniec świata. Jeżeli szła do łóżka z innym to wiedziała co robi , wiedziała ,że potem nie może miec wyrzutów sumienia. Szła świadomie nigdzie nie napisała ,że została zmuszona do seksu z innym. Cóż nie wszyscy żałują , ale nie widzę w tym nic złego. Napisała ,że wie iż postąpiła źle. To ,że jest młoda i nie miała dobrego przykładu wyniesinego z domu to nie oznacza iż nie wiedziała  co robi to nie jest tłumaczenie. Nie każdy miał lekko i nie z każdym rodzice o tym co jest dobre a co złe rozmawiali. Sama napisała ,że człowiek uczy się na błędach własnych . Zamiast wymondrzac się i krytykowac może spróbujecie Ją zrozumiec? Ja sama zdradziłam i nie mam wyrzutów sumienia bo nikt mnie do tego nie zmuszał. Zrobiłam to świadomie i nie żałuję niczego.Dlatego czasami warto spojrzec na inną stronę histori i zastanowic się dlaczego tak się dzieje . Tyle ,że napis,,zdrada,, parzy i jest zły dlatego nie do przyjęcia w żaden sposób , a o zrozumieniu można już zapomniec. Ja to się czasem zastanawiam czytając wypowiedzi innych forumowiczów jak to jest możliwe ,że wogóle zdrada istnieje skoro jest tyle ideałów , które nawet można zaopserwowac na tym forum.

38

Odp: zdradziłam i nie żałuje

AMORE
dziękuję że chociaż Ty rozumiesz. smile nareszcie ktoś normalny się znalazł smile

39

Odp: zdradziłam i nie żałuje
tolerancyjna napisał/a:

AMORE
dziękuję że chociaż Ty rozumiesz. smile nareszcie ktoś normalny się znalazł smile

Nie dziękuj mi Ja też przez to przeszłam i wiem jak to jest gdy wszyscy krytykują a nikt nie stara się zrozumiec. Moje prywatne zdanie na ten temat jest takie a nie inne . Każdy jest kowalem swego losu i wie co jest dobre a co nie. Najłatwiej jest byc sędzią w tym sporze ale jeszcze potrzeba sprawiedliwego wyroku. A tego tutaj nigdy nie dostaniesz. Głowa do góry nie przejmuj się ludziom najlepiej wychodzi krytyka innych . Jest takie powiedzenie,, swojego pod nosem nie widzimy a cudze pod lasem zawsze,,.Pozdrawiam.

40

Odp: zdradziłam i nie żałuje
amore napisał/a:

A Ja czytam i czytam i już nic z tego nie rozumię. Dlaczego tak jedziecie na tę dziewczynę ? Fakt ,że nie ma wyrzutów sumienia , nie żałuje to nie koniec świata. Jeżeli szła do łóżka z innym to wiedziała co robi , wiedziała ,że potem nie może miec wyrzutów sumienia. Szła świadomie nigdzie nie napisała ,że została zmuszona do seksu z innym. Cóż nie wszyscy żałują , ale nie widzę w tym nic złego. Napisała ,że wie iż postąpiła źle. To ,że jest młoda i nie miała dobrego przykładu wyniesinego z domu to nie oznacza iż nie wiedziała  co robi to nie jest tłumaczenie. Nie każdy miał lekko i nie z każdym rodzice o tym co jest dobre a co złe rozmawiali. Sama napisała ,że człowiek uczy się na błędach własnych . Zamiast wymondrzac się i krytykowac może spróbujecie Ją zrozumiec? Ja sama zdradziłam i nie mam wyrzutów sumienia bo nikt mnie do tego nie zmuszał. Zrobiłam to świadomie i nie żałuję niczego.Dlatego czasami warto spojrzec na inną stronę histori i zastanowic się dlaczego tak się dzieje . Tyle ,że napis,,zdrada,, parzy i jest zły dlatego nie do przyjęcia w żaden sposób , a o zrozumieniu można już zapomniec. Ja to się czasem zastanawiam czytając wypowiedzi innych forumowiczów jak to jest możliwe ,że wogóle zdrada istnieje skoro jest tyle ideałów , które nawet można zaopserwowac na tym forum.

Spróbować zrozumieć?

Dla mnie nie ma czegoś takiego jak zrozumienie zdrady, może dlatego że sama zostałam zdradzona przez narzeczonego? Ty ją rozumiesz sama też zdradzałaś, ale to nie znaczy, że inni też muszą. Nie zrozumiem zdrady i już. Chcesz przygód? Ok, ale powiedz o tym, zakończ związek, a potem szalej. Po co zdradzać jak można najnormalniej w świecie odejść? Po co okłamywać? Jest Ci tak źle w związku? Ok, rozumiem, to zostaw faceta, ale po co zdradzać? Czy to jakaś forma zemsty? Czy forma lekarstwa na zło w związku?

41

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Etam. Wydaje mi się ze tu jest podwójne dno - jak ktoś zdradza i nie żałuje, to po grzyba pisze cokolwiek.
Coś tam się jednak młodej kolebie w mózgoczaszce i sumieniu, skoro naraża się na opierdziel od obcych kobiet w necie.
Masochistka? Nie sądzę.
I ten nick: tolerancyjna. Wobec czego? Zdrady? Siebie? Krzywdzenia?
Moja Droga Tolerancyjna - nikt Cię tu głaskał po główce nie będzie, dziewczyny Cię zjadą i słusznie - właśnie tym bardziej że jesteś młodziutka i szkoda Twojego młodego życia na papranie się w zdradach.
Cały czas się uczysz siebie i związków - ucz się tego co dobre a nie tego co złe. Równaj zawsze do góry - będziesz miała do siebie szacunek, inni też Cię będą szanowali.
Wywlekanie spapranego dzieciństwa na usprawiedliwienie w czasach netu, tv i radia tudzież pism kolorowych jest pomysłem chybionym. Praktycznie każda z forumowiczek może "pochwalić" się takimi jazdami z dzieciństwa o których Ci się nawet nie śniło. Wystarczy trochę poczytać to forum.
Masz 19 lat - jesteś pełnoletnia, dowód osobisty masz, skoro jesteś na tyle duża żeby się bzykać, bądź na tyle duża żeby brać za to odpowiedzialność. Na wszystkich płaszczyznach.

42

Odp: zdradziłam i nie żałuje
Kriss napisał/a:

Etam. Wydaje mi się ze tu jest podwójne dno - jak ktoś zdradza i nie żałuje, to po grzyba pisze cokolwiek.
Coś tam się jednak młodej kolebie w mózgoczaszce i sumieniu, skoro naraża się na opierdziel od obcych kobiet w necie.
Masochistka? Nie sądzę.
I ten nick: tolerancyjna. Wobec czego? Zdrady? Siebie? Krzywdzenia?
Moja Droga Tolerancyjna - nikt Cię tu głaskał po główce nie będzie, dziewczyny Cię zjadą i słusznie - właśnie tym bardziej że jesteś młodziutka i szkoda Twojego młodego życia na papranie się w zdradach.
Cały czas się uczysz siebie i związków - ucz się tego co dobre a nie tego co złe. Równaj zawsze do góry - będziesz miała do siebie szacunek, inni też Cię będą szanowali.
Wywlekanie spapranego dzieciństwa na usprawiedliwienie w czasach netu, tv i radia tudzież pism kolorowych jest pomysłem chybionym. Praktycznie każda z forumowiczek może "pochwalić" się takimi jazdami z dzieciństwa o których Ci się nawet nie śniło. Wystarczy trochę poczytać to forum.
Masz 19 lat - jesteś pełnoletnia, dowód osobisty masz, skoro jesteś na tyle duża żeby się bzykać, bądź na tyle duża żeby brać za to odpowiedzialność. Na wszystkich płaszczyznach.

Nic dodać, nic ująć, uwielbiam Twoje wypowiedzi Kriss big_smile

43

Odp: zdradziłam i nie żałuje
Tisha napisał/a:
amore napisał/a:

A Ja czytam i czytam i już nic z tego nie rozumię. Dlaczego tak jedziecie na tę dziewczynę ? Fakt ,że nie ma wyrzutów sumienia , nie żałuje to nie koniec świata. Jeżeli szła do łóżka z innym to wiedziała co robi , wiedziała ,że potem nie może miec wyrzutów sumienia. Szła świadomie nigdzie nie napisała ,że została zmuszona do seksu z innym. Cóż nie wszyscy żałują , ale nie widzę w tym nic złego. Napisała ,że wie iż postąpiła źle. To ,że jest młoda i nie miała dobrego przykładu wyniesinego z domu to nie oznacza iż nie wiedziała  co robi to nie jest tłumaczenie. Nie każdy miał lekko i nie z każdym rodzice o tym co jest dobre a co złe rozmawiali. Sama napisała ,że człowiek uczy się na błędach własnych . Zamiast wymondrzac się i krytykowac może spróbujecie Ją zrozumiec? Ja sama zdradziłam i nie mam wyrzutów sumienia bo nikt mnie do tego nie zmuszał. Zrobiłam to świadomie i nie żałuję niczego.Dlatego czasami warto spojrzec na inną stronę histori i zastanowic się dlaczego tak się dzieje . Tyle ,że napis,,zdrada,, parzy i jest zły dlatego nie do przyjęcia w żaden sposób , a o zrozumieniu można już zapomniec. Ja to się czasem zastanawiam czytając wypowiedzi innych forumowiczów jak to jest możliwe ,że wogóle zdrada istnieje skoro jest tyle ideałów , które nawet można zaopserwowac na tym forum.

Spróbować zrozumieć?

Dla mnie nie ma czegoś takiego jak zrozumienie zdrady, może dlatego że sama zostałam zdradzona przez narzeczonego? Ty ją rozumiesz sama też zdradzałaś, ale to nie znaczy, że inni też muszą. Nie zrozumiem zdrady i już. Chcesz przygód? Ok, ale powiedz o tym, zakończ związek, a potem szalej. Po co zdradzać jak można najnormalniej w świecie odejść? Po co okłamywać? Jest Ci tak źle w związku? Ok, rozumiem, to zostaw faceta, ale po co zdradzać? Czy to jakaś forma zemsty? Czy forma lekarstwa na zło w związku?

Tak moja droga właśnie spróbowac zrozumiec.Gdybyś to ty zdradziła inaczej byś do tego podeszła. Nie tu nie chodzi o żadną forme zemsty czasami jest tak ,że samo wychodzi , a czasami jest tak ,że Cię zaskoczy i niewiesz jak postąpic. Przecież Ja nikogo nie namawiam do zdrady , ale Ja staram się w przeciwieństwie do Ciebie zrozumiec dlaczego tak się stało. To ,że Ja zdradziłam to nie znaczy ,że mam się położyc krzyżem i pokutowac, żałowac . Zrobiłam co zrobiłam i nie żałuje ani jednej chwili.Prawie od tygodnia nie spotykam się z moim kochankiem , nie żałuję podjętej decyzji jednak nie mam wyrzutów sumienia. Nadal patrze w lustro z podniesioną głową i nie wstydze się niczego.Nie życzę Ci aby tobie się przytrafiła zdrada , abyś to ty zdradziła ale nigdy nie mów nigdy.

44

Odp: zdradziłam i nie żałuje

a może my w ten sposób uczymy się by więcej tego nie robić ? wiesz jak to boli.... dobra rozumiem, zdradzono Cię, znienawidziłaś zdradę... ale ja jestem młoda, pragnę wszystkiego spróbować... bo  wtedy jak coś złego popełnię i będą z tego później jakieś konsekwencje to ja sama za nie odpowiem i sama się nauczę na swoich błędach... przeżyje swoje życie jak będę chciała.... a nie tak jak się to widzi komuś innemu.
to jest np na zasadzie matki z córką: matka w młodości popełniła jakiś błąd np. związała się ze starszym facetem i teraz córka chce się związać ze starszym, a matka jej mówi nie nie i nie ! czym więcej rzeczy jest dla nas zakazanych tym bardziej nas do nich ciągnie. wiem że to nie jest tak samo jak ze zdradą ale to jest nam zakazane, a ja zdaję sobie sprawę z tego że to jest złe... i od izolowałam się od mojego chłopaka i tamtego. i nie zamierzam z nimi już się spotykać... ja si ę na uczyłąm że tak nie można postępować ! hmm

45 Ostatnio edytowany przez :)Karolala (2011-02-25 15:38:50)

Odp: zdradziłam i nie żałuje
tolerancyjna napisał/a:

ja już rozumiem :)Karolala   smile tylko nie rozumiem tych wszystkich co nie próbują w żaden sposób zrozumieć innych ludzi co dopuścili się zdrady... najlepiej jest powiedzieć swoje racje, a żeby posłuchać drugiej osoby czemu to zrobiła, to nie mogą i tak im trudno to zrozumieć.... dobra, może i mają racje, ale niech nie obwiniają mnie, bo mój chłopak (były) też gdzieś zrobił błąd i dlatego tak postąpiłam

Widzisz Tolerancyjna trzeba bylo tak od razu. Ja nie mowie ze nie zdradzilam bo bym klamala tylko to byl jeden raz i dzialalam pod wplywem chwili i promili. Tylko nie rozumiem po co to ciagniesz. Mozecie rozwalic tym zwiazek tego facetaprzeciez on ma sie zenic i od samego poczatku bedzie trwal w klmstwie?. Skoro nie potrafi byc wierny to po co to ciagnie do slubu?

I pomimo ze jestem w Twoim wieku wydaje mi sie, ze lepiej sie uczyc na cudzych bledach zaliczysz mniej wpadek niz na swoich:)

Widzisz i sama dochodzisz do tego ze zrobilas zle a to dobrze o Tobie swiadczy smile

46

Odp: zdradziłam i nie żałuje
tolerancyjna napisał/a:

a może my w ten sposób uczymy się by więcej tego nie robić ? wiesz jak to boli.... dobra rozumiem, zdradzono Cię, znienawidziłaś zdradę... ale ja jestem młoda, pragnę wszystkiego spróbować... bo  wtedy jak coś złego popełnię i będą z tego później jakieś konsekwencje to ja sama za nie odpowiem i sama się nauczę na swoich błędach... przeżyje swoje życie jak będę chciała.... a nie tak jak się to widzi komuś innemu.
to jest np na zasadzie matki z córką: matka w młodości popełniła jakiś błąd np. związała się ze starszym facetem i teraz córka chce się związać ze starszym, a matka jej mówi nie nie i nie ! czym więcej rzeczy jest dla nas zakazanych tym bardziej nas do nich ciągnie. wiem że to nie jest tak samo jak ze zdradą ale to jest nam zakazane, a ja zdaję sobie sprawę z tego że to jest złe... i od izolowałam się od mojego chłopaka i tamtego. i nie zamierzam z nimi już się spotykać... ja si ę na uczyłąm że tak nie można postępować ! hmm

Mądra dziewczyna i o co tyle krzyku sama doszłą do tego ,że zrobiła źle. Tak trzymaj czasu i tak nie cofniesz co się stało to się nie odstanie. Sama decyduj o własnym życiu nie pozwól aby ktoś Ci dyktował jak  życ. Jesteś młoda i masz jeszcze czas na nauke, a po za tym uczymy się całe życie , a i tak umieramy głupi.

47

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Popelnic blad to jedno a usprawiedliwiac je mlodym wiekiem to juz po protu hipoktyzja. Bo niby co to ma byc? Mlodzi moga sie "mylic" i popelniac "bledy" a tzw "starzy" to maja byc opoka i nie wolno im popelniac niczego zlego.... ufffff....

NIe ma znaczenia wiek, pochodzenie czy co tam jeszcze mozna wymyslic, aby usprawiedliwic zdrade.

Jesli bylo Ci zle z chlopakiem to nalezalo o tym porozmawiac. Jesli to by nie pomoglo pozostalo rozstanie, nie uswintuszone zdrada. Bylabys w porzadku a tak jestes ufajdana zdrada po sam tylek. 
Niestety zdrady nie mozna nazwac BLEDEM, zdrada to WYBOR

Ja tez nie mialam sielanki w dziecinstwie, ale nie usiluje sie tym tlumaczyc gdy zrobie cos paskudnego. Staram sie byc dobrym czlowiekiem i pracuje nad tym cale zycie.

Masz dwa wyjscia: rozmowa z chlopakiem i wyjasnienie tego, co wzajemnie robiliscie nie tak jak trzeba lub rozpad zwiazku.
Ty musisz zdecydowac, nikt inny tego nei zrobi. Sama zdecydowalas sie na zdrade i sama musisz poniesc konsekwencje swojego wyboru.

Bylam zdradzana w zyciu i kiedys obiecalam sobie, ze nigdy wiecej nie zniose zdrady. Konsekwentnie sie tego trzymam. Ja nie zdradzam i nie chce byc zdradzana a jesli ktos mnie zdradzi-coz, widac nie bedzie wart moich uczuc. Wole byc sama niz patrzec na czlowieka, ktory mial "chwile slabosci" lub byl "mlody".

Nie mysl, ze naskakuje na Ciebie. To byly Twoje wybory i teraz sama musisz podjac kolejne. Za kazda decyzje poniesiesz konsekwencje. I tyle.

Pozdr.

48

Odp: zdradziłam i nie żałuje

chyba starszy człowiek jest już bardziej doświadczony niż taki co dopiero wkracza w życie !!!!!!!!!!!!!

49

Odp: zdradziłam i nie żałuje

tolerancyjnas  z czym przesadzilam????  napisalam ze Cie rozumiem i Twoje ciągotki.. napisalam ze ja tez kiedys zdradzalam.. gdzie Cię obrazilam??  przeciez Cię ciagneło do drugiego!!  nie ocenilam  napisalam ze ja tez tak robilam i wyjsciem okazalo się znalezienie takiego do ktorego mnie ciagnie zeby nie zdradzac..  "normalne"  - wszystkie jestesmy normalne na forum  NORMALNE Z ROZNYMI SKLONNOSCIAMI  WADAMI  I TAKIMI TAK ODCHYLENIAMI big_smile big_smile (juz dodaję ze opis dotyczy mnie zeby ktos się nei obrazil:)

50

Odp: zdradziłam i nie żałuje
amore napisał/a:
Tisha napisał/a:
amore napisał/a:

A Ja czytam i czytam i już nic z tego nie rozumię. Dlaczego tak jedziecie na tę dziewczynę ? Fakt ,że nie ma wyrzutów sumienia , nie żałuje to nie koniec świata. Jeżeli szła do łóżka z innym to wiedziała co robi , wiedziała ,że potem nie może miec wyrzutów sumienia. Szła świadomie nigdzie nie napisała ,że została zmuszona do seksu z innym. Cóż nie wszyscy żałują , ale nie widzę w tym nic złego. Napisała ,że wie iż postąpiła źle. To ,że jest młoda i nie miała dobrego przykładu wyniesinego z domu to nie oznacza iż nie wiedziała  co robi to nie jest tłumaczenie. Nie każdy miał lekko i nie z każdym rodzice o tym co jest dobre a co złe rozmawiali. Sama napisała ,że człowiek uczy się na błędach własnych . Zamiast wymondrzac się i krytykowac może spróbujecie Ją zrozumiec? Ja sama zdradziłam i nie mam wyrzutów sumienia bo nikt mnie do tego nie zmuszał. Zrobiłam to świadomie i nie żałuję niczego.Dlatego czasami warto spojrzec na inną stronę histori i zastanowic się dlaczego tak się dzieje . Tyle ,że napis,,zdrada,, parzy i jest zły dlatego nie do przyjęcia w żaden sposób , a o zrozumieniu można już zapomniec. Ja to się czasem zastanawiam czytając wypowiedzi innych forumowiczów jak to jest możliwe ,że wogóle zdrada istnieje skoro jest tyle ideałów , które nawet można zaopserwowac na tym forum.

Spróbować zrozumieć?

Dla mnie nie ma czegoś takiego jak zrozumienie zdrady, może dlatego że sama zostałam zdradzona przez narzeczonego? Ty ją rozumiesz sama też zdradzałaś, ale to nie znaczy, że inni też muszą. Nie zrozumiem zdrady i już. Chcesz przygód? Ok, ale powiedz o tym, zakończ związek, a potem szalej. Po co zdradzać jak można najnormalniej w świecie odejść? Po co okłamywać? Jest Ci tak źle w związku? Ok, rozumiem, to zostaw faceta, ale po co zdradzać? Czy to jakaś forma zemsty? Czy forma lekarstwa na zło w związku?

Tak moja droga właśnie spróbowac zrozumiec.Gdybyś to ty zdradziła inaczej byś do tego podeszła. Nie tu nie chodzi o żadną forme zemsty czasami jest tak ,że samo wychodzi , a czasami jest tak ,że Cię zaskoczy i niewiesz jak postąpic. Przecież Ja nikogo nie namawiam do zdrady , ale Ja staram się w przeciwieństwie do Ciebie zrozumiec dlaczego tak się stało. To ,że Ja zdradziłam to nie znaczy ,że mam się położyc krzyżem i pokutowac, żałowac . Zrobiłam co zrobiłam i nie żałuje ani jednej chwili.Prawie od tygodnia nie spotykam się z moim kochankiem , nie żałuję podjętej decyzji jednak nie mam wyrzutów sumienia. Nadal patrze w lustro z podniesioną głową i nie wstydze się niczego.Nie życzę Ci aby tobie się przytrafiła zdrada , abyś to ty zdradziła ale nigdy nie mów nigdy.

Nie będę probować rozumiec zdrady bo uważam, że to jest złe. Może Ty spróbuj zrozumieć, że to niemoralne i krzywdzące. Jak patrzysz w lustro z podniesioną głową i jesteś z tego dumna to proszę bardzo - daj Ci Boże zdrowie. Ja nigdy nie zdradziłam i zdradzic nie zamierzam.

51

Odp: zdradziłam i nie żałuje

co do krissa i tishy to nie musicie się wypowiadać na ten temat wink jest tyle innych wątków...............!

52

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Tolerancyjna kazdy ma prawo popelniac bledy chociaz Ci starsi doswiadczeni popelniaja ich znacznie mniej. Forum nie jest od tego zeby negowac czyjes zachowanie tylko od tego co inny zrobili by w tej sytuacji lub poprostu yrazic swoje opinie. Jesli zalujesz to dobry krok i tyle

53

Odp: zdradziłam i nie żałuje

żałuje i wiem ze to było złe...nie którzy już mnie denerwują... piszą w kółko to samo innymi słowami, ale wątek ten sam... jeny smile najłatwiej jest oceniać innych... hmm

54

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Tisha nigdy nie mow nigdy, ze byś nie zdradzila. Nawiasem mówiąc czy wybaczylas narzeczonemu zdradę? Ja zdrady nie popieram i nie będę, ale o sobie bym nie mogła tak powiedzić, że nigdy, bo po prostu nie wiem co będzie i co życie przyniesie...

Tolerancyjna, zostaw to za sobą i po prostu żyj dalej i szukaj takiego zwiazku który da Ci satysfakcje, bo chodzi przede wszystkim o to zeby taki odnalezc, a czesto nie jest to ten zwiazek z pierwszym facetem.

55

Odp: zdradziłam i nie żałuje
tolerancyjna napisał/a:

co do krissa i tishy to nie musicie się wypowiadać na ten temat wink jest tyle innych wątków...............!

Trzeba było tak od razu. Odchodzę bez żalu - mam siostrę w Twoim wieku - całe szczęście że są takie "wspaniałe" dziewczyny jak Ty ze zdrowym podejściem do seksu - dzięki Tobie takie mądre i honorowe młode Kobiety jak ona będą miały czysty teren. Po prostu wyrwiesz wszystkie chwasty i zaostaną tylko fajni faceci do wzięcia.
Nie placz, nie marudź. Rób tak dalej po prostu.
Adieu.

56

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Ty Kriss to chyba nie wiesz wszystkiego o swojej  siostrze ... bo nikt nie jest święty na jakiego wygląda! a z tego co wiem to jest portal dla Kobiet, więc nie wiem co tu robisz na tym forum...;/

57

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Oj przestancie  forum nie jest po to zeby obrazac innych tylko po to aby sie wypowiedziec

58

Odp: zdradziłam i nie żałuje

bo nikt nie próbuje zrozumieć tylko oceniają.... jeny!:) denerwuje mnie to...

59

Odp: zdradziłam i nie żałuje
tolerancyjna napisał/a:

a może my w ten sposób uczymy się by więcej tego nie robić ?
(...) czym więcej rzeczy jest dla nas zakazanych tym bardziej nas do nich ciągnie. wiem że to nie jest tak samo jak ze zdradą ale to jest nam zakazane, a ja zdaję sobie sprawę z tego że to jest złe... i od izolowałam się od mojego chłopaka i tamtego. i nie zamierzam z nimi już się spotykać... ja si ę na uczyłąm że tak nie można postępować ! hmm

Jeżeli wyciągnęłaś wnioski to OK. Nauka nie poszła w las.
Nie zacietrzewiaj się na forumowiczki - dałaś prowokacyjny tytuł - chyba nie oczekiwałaś, że znajdziesz tu pochwałę dla swoich poczynań?
Możesz napisać, że zrozumiałaś i teraz już ŻAŁUJESZ
Na forum każdy ma prawo się wypowiedzieć tak jak uważa - net faceci też. A Kriss ponadto jest kobietą, więc o co "kaman"?

60

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Dziewczyny proszę o spokój smile Nerwy tu nie pomogą.

Poza tym pamiętajcie że głównym celem forum jest dyskusja-każdy może się wypowiedzieć, mieć swoje zdanie. Może się ono nam nie podobać, ale musimy je uszanować! Najważniejsze jest zachowanie zasad kultury wypowiedzi-i o to Was proszę, byście nie poszły za daleko!

Moderatorka Noelle

61

Odp: zdradziłam i nie żałuje

ta nazwa brzmi jak u faceta . Wyciągnęłam wniosek i po co dalej ciągnąć ten temat ??? !

62

Odp: zdradziłam i nie żałuje

Nie wybaczyłam narzeczonemu zdrady. I sama wiem ze NIGDY nie zdradze. Nie mogę byc pewna czy będę mieć raka, ale co do zdrady to wiem. Umiem trzymać nogi razem.

Adieu.

63 Ostatnio edytowany przez Noelle (2011-02-25 18:00:43)

Odp: zdradziłam i nie żałuje

narazie smile

Tolerancyjna, naprawdę radzę Ci się zapoznać z regulaminem.

Jednozdaniowe wypowiedzi są z forum usuwane! Nic nie wnoszą i są traktowane jako "nabijanie" liczby postów!
Poza tym nie masz prawa wyganiać kogokolwiek z "Twojego" wątku. Umieszczając go na forum, zezwoliłaś na poddanie go ocenie, udzielenie na niego odpowiedzi. To, że niektóre z nich Ci się nie spodobały to niestety nic nie znaczy-dopóki zachowana jest kultura wypowiedzi każdy ma prawo pisać co chce.

Moderatorka Noelle

64 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-02-25 21:44:03)

Odp: zdradziłam i nie żałuje
tolerancyjna napisał/a:

to jeżeli ktoś jest młody nie może popelnic błędu ? jakieś słabe chwile i zachwianie w uczuciach ?  truskaweczka19 chyba nie rozumie że człowiek uczy sie na błędach, na swoich błędach. zgodzę się z wami, że macie racje z tym że zraniłam, wyrządziłam dużą krzywde, zadałam okropny ból, którego pewnie nie dea się opisać słowami. popełniłam cholerny grzech... zdaję sobie z tego sprawę... piszecie wcześniej że myśle tylko o sobie, o swoich potrzebach..... taka jestem, może to się zmieni gdy trafie na tego jedynego...... dlaczego mam teraz myśleć o innych jak w dzieciństwie byłam zdana sama na siebie, o mnie nikt nie myślał czy mi się przypadkiem krzywda nie dzieje. może jestem za młoda jeszcze żeby zrozumieć życie... ZROBIŁAM BŁĄD przyznaje się po raz kolejny , ale jeżeli ktoś już zrobił błąd to będzie cały czas krytykowany... ? jestem przygotowana na waszą krytykę, ale nikt z was oprócz motylek79 nie zastanowił się czemu tak zrobiłam... zanim potępicie człowieka który popełnił zdradę pomyślcie czemu tak się stało... nie zrobiłam tego ponieważ to był mój kaprys, miałam dość kłótni, jego chorej zazdrości... musiałam się od tego oderwać, bo nie dawałam już rady psychicznie ...  wiem ze on mnie kocha ale to już koniec... więc po co rozdrapywać stare rany ? wiem że kiedyś to wszystko do mnie wróci , z podwojoną siłą... wtedy ja będę cierpiała...

Ja czegos nie rozumiem ? Rozumiem . Tylko mowie, ze popelnilas wielki blad, a wiec zamiast najezdzac na mnie powinnas napisac "Wiem popelnilam blad, zachowalam sie okropnie, nic mnie nie usprawiedliwia".. A ty od razu mowisz o swoim wieku. To nie ma znaczenia, jak napisalam ja i Tisha, bierzesz odpowiedzialnosc za swoje czyny.. jasne mogl byc motyw Twojego postepowania, ale nawet nie mialas wyrzutow sumienia i chyba nadal nie masz. Mam nadzieje, ze nie zranisz juz nikogo i naprawde zmienisz swoje postepowanie.
Ja zawsze piszac na forum liczylam sie z krytyka, nie raz otrzymalam ja, lecz wyciagalam wnioski, a nie denerwowalam sie.
A i jeszcze jedno ten co nie zaluje swojego czynu np zdrady moze znalezc nawet milion niezbyt madrych wymowek... Jednak dojrzalosc polega na tym, zeby umiec powiedziec "To moja wina, ze zdradzilam, poniose tego konsekwencje". Gdyz mowiac, ze to wina partnera dajesz odczuc, ze nie zalujesz swojego czynu i ze w przyszlym zwiazku powielisz ten blad, bo znow partner zrobi cos zle. A uwierz mi, ze zwiazek to nie jest sielanka, to co bedzie awantura i wyrko z innym? Czy to jest w porzadku wg Ciebie? A jak naprawde tak zwiazek nie odpowiada to najdojrzalej jest po prostu odejsc a nie zdradzac. Dlatego ok stalo sie, zrobilas bardzo zle, ale najwazniejsze juz nigdy tego nikomu nie zrob , ok? smile A wtedy bedzie bardzo dobrze i na pewno ulozy Ci sie zycie.

Amore, osoba ktora nie zaluje wydaje sie osoba zimna jak lod, jak mozna niby kochac swojego faceta i w ogole zdradzic, i w ogole nie zalowac? Przeciez nawet jesli go nie kochasz, to chyba masz do niego jakis szacunek jak do czlowieka i nie chcesz bys cierpial. A jak myslisz tylko o sobie to wspolczuje. Ja takiej "moralnosci" nie chce....

65

Odp: zdradziłam i nie żałuje
truskaweczka19 napisał/a:
tolerancyjna napisał/a:

to jeżeli ktoś jest młody nie może popelnic błędu ? jakieś słabe chwile i zachwianie w uczuciach ?  truskaweczka19 chyba nie rozumie że człowiek uczy sie na błędach, na swoich błędach. zgodzę się z wami, że macie racje z tym że zraniłam, wyrządziłam dużą krzywde, zadałam okropny ból, którego pewnie nie dea się opisać słowami. popełniłam cholerny grzech... zdaję sobie z tego sprawę... piszecie wcześniej że myśle tylko o sobie, o swoich potrzebach..... taka jestem, może to się zmieni gdy trafie na tego jedynego...... dlaczego mam teraz myśleć o innych jak w dzieciństwie byłam zdana sama na siebie, o mnie nikt nie myślał czy mi się przypadkiem krzywda nie dzieje. może jestem za młoda jeszcze żeby zrozumieć życie... ZROBIŁAM BŁĄD przyznaje się po raz kolejny , ale jeżeli ktoś już zrobił błąd to będzie cały czas krytykowany... ? jestem przygotowana na waszą krytykę, ale nikt z was oprócz motylek79 nie zastanowił się czemu tak zrobiłam... zanim potępicie człowieka który popełnił zdradę pomyślcie czemu tak się stało... nie zrobiłam tego ponieważ to był mój kaprys, miałam dość kłótni, jego chorej zazdrości... musiałam się od tego oderwać, bo nie dawałam już rady psychicznie ...  wiem ze on mnie kocha ale to już koniec... więc po co rozdrapywać stare rany ? wiem że kiedyś to wszystko do mnie wróci , z podwojoną siłą... wtedy ja będę cierpiała...

Ja czegos nie rozumiem ? Rozumiem . Tylko mowie, ze popelnilas wielki blad, a wiec zamiast najezdzac na mnie powinnas napisac "Wiem popelnilam blad, zachowalam sie okropnie, nic mnie nie usprawiedliwia".. A ty od razu mowisz o swoim wieku. To nie ma znaczenia, jak napisalam ja i Tisha, bierzesz odpowiedzialnosc za swoje czyny.. jasne mogl byc motyw Twojego postepowania, ale nawet nie mialas wyrzutow sumienia i chyba nadal nie masz. Mam nadzieje, ze nie zranisz juz nikogo i naprawde zmienisz swoje postepowanie.
Ja zawsze piszac na forum liczylam sie z krytyka, nie raz otrzymalam ja, lecz wyciagalam wnioski, a nie denerwowalam sie.
A i jeszcze jedno ten co nie zaluje swojego czynu np zdrady moze znalezc nawet milion niezbyt madrych wymowek... Jednak dojrzalosc polega na tym, zeby umiec powiedziec "To moja wina, ze zdradzilam, poniose tego konsekwencje". Gdyz mowiac, ze to wina partnera dajesz odczuc, ze nie zalujesz swojego czynu i ze w przyszlym zwiazku powielisz ten blad, bo znow partner zrobi cos zle. A uwierz mi, ze zwiazek to nie jest sielanka, to co bedzie awantura i wyrko z innym? Czy to jest w porzadku wg Ciebie? A jak naprawde tak zwiazek nie odpowiada to najdojrzalej jest po prostu odejsc a nie zdradzac. Dlatego ok stalo sie, zrobilas bardzo zle, ale najwazniejsze juz nigdy tego nikomu nie zrob , ok? smile A wtedy bedzie bardzo dobrze i na pewno ulozy Ci sie zycie.

Amore, osoba ktora nie zaluje wydaje sie osoba zimna jak lod, jak mozna niby kochac swojego faceta i w ogole zdradzic, i w ogole nie zalowac? Przeciez nawet jesli go nie kochasz, to chyba masz do niego jakis szacunek jak do czlowieka i nie chcesz bys cierpial. A jak myslisz tylko o sobie to wspolczuje. Ja takiej "moralnosci" nie chce....

truskaweczka19 przeczytaj moje posty i zrozumiesz jaka jestem i dlaczego to zrobiłam. Mam szacunek do mojego faceta ale to nie ma nic wspólnego z tym czy żałuję czy nie.Ja zdradziłąm ale skończyłam z tym odeszłam od mojego kochanka może kiedys będę miec wużuty sumienia ale nie teraz. Nie uważam się za osobę zimną jak lód.Jak zdradzałąm mojego męża to myślałam tylko o sobie, a reszte miałąm gdzieś.Ja nigdzie na tym forum nie wypowiadałam się na temat moralności.

Posty [ 1 do 65 z 142 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » zdradziłam i nie żałuje


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026