Co zrobic?
Zawsze trafiałam na mężczyzn, którzy chcieli kochac się codziennie i to po pare razy, a mój teraznieszy jest neico inny.
Wczoraj uslyszalam od niego ze on nie lubi czesto sie kochac, ze wystarcza mu 3 razy w tygodniu.
Wczoraj np. opadł mu w trakcie seksu... co mną wzburzyło! I nie zdazylo się to pierwszy raz.
Chciał kochac sie analnie, mowil ze wtedy mu znow stanie, ale analny sex nie zastapi normalnego! nie wiem co mam juz zrobic!
Kupilam mu tabletki na libido, ale to doiero 4 dzien ich zazywania a efekty widoczne sa po miesiacu, dwoch...
moze jakies pomysly? by bardziej go rozpalic? bo ja nie mam...
facet ktory nie lubi seksu.... moze jest to spowodowane jakimis kompleksami np jesli o rozmiar chodzi?
1 2011-02-23 18:22:40 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-03-13 21:59:06)
Podobne tematy
chicka a może to jest spowodowane jakimiś przykrymi przeżyciami z wcześniejszych związków? albo może nie pasuje mu coś w waszym seksie... myśle że powinnaś z nim pogadać bo może to o psychikę bardziej chodzi... np ja miałam problem z "otworzeniem" się przed każdym chłopakiem (a było ich wcześniej 2) dopóki nie odprężyłam się całkowicie przy moim teraźniejszym partnerze. a może tak jak mówisz właśnie o kompleksy chodzi. musisz z nim porozmawiać to chyba najlepsze rozwiązanie...
ja tez nie kocham sie z moim mezczyzna czesto po prostu kiedy przyjdzie na to ochota spontanicznie , jak bylam z nim na poczatku to on byl tak spragniony ze kochalismy sie nawet 3 razy w ciagu dnia... ale przeciez codziennie nie bedzie mu stal! ty tez codziennie nie masz ochoty na sex to oczywiste ! nie mozesz od mezczyzn wymagac pewnych rzeczy zastanow sie zanim cos palniesz glupiego.A co do seksu analnego zastanawiam sie dlaczego to go moze podniecac bardziej... porozmawiajcie szczerze . Ide brac kapiel z moim mezczyzna ![]()
Chicka,
bez ogródek wyrażasz negatywne emocje. Czytając Twój post, z każdym słowem czułam, jak jesteś wzburzona, zawiedziona? wściekła! Obawiam się, że w taki sposób wyrażasz się nie tylko na forum, ale także w domu, w kontaktach z partnerem. Na początek przyjrzyjmy się więc właśnie temu, jako możliwej przyczynie Waszych problemów. Seks, jako sfera delikatna, podatna na najdrobniejsze turbulencje codzienności, wymaga cierpliwości, empatii i wyczucia. Nic, co robimy pod przymusem, nie będzie zrobione dobrze i na pewno nie sprawi nam przyjemności. Reakcja Twojego mężczyzny ? wycofanie ? jest więc zrozumiała. Spróbuj kontrolować swoje emocje i rozmowy na ten temat prowadzić w atmosferze spokoju, czułości i wyrozumiałości, dając partnerowi poczucie bezpieczeństwa.
Przyczynami zarówno obniżonego libido, jak i sporadycznych problemów z uzyskaniem lub utrzymaniem erekcji mogą być:
- wiek partnera
- stres, przemęczenie, siedzący tryb życia
- używki - alkohol, papierosy, narkotyki, dopalacze
- choroby ? najczęściej cukrzyca, choroby układu krążenia, otyłość
- zaburzenia życia psychicznego ? depresja, stany lękowe
- problemy w aktualnym związku lub złe doświadczenia z poprzednich
Zastanów się, które z tych czynników mogą dotyczyć Twojego mężczyzny i w zależności od tego zaplanuj:
- Podjęcie walki z nałogami.
- Wspólną aktywność - spacery, wycieczki rowerowe, karnet na basen ? oraz czas na relaks ? masaż, kąpiel w pianie, wspólne czytanie w ciszy.
- Strategie poprawy Waszych relacji ? nazwanie i rozwiązanie najczęściej pojawiających się problemów.
- Jeśli mężczyzna jest w grupie ryzyka wspomnianych chorób ? wizytę u internisty.
Nie jest za to dobrym pomysłem podsuwanie partnerowi tabletek. Substancje chemiczne, których skuteczność jest klinicznie potwierdzona, zawierają wyłącznie leki przepisywane na receptę przez lekarza. Przyjmowanie innych pastylek może nie przynieść żadnych skutków lub, co gorsza, wpłynąć negatywnie na funkcjonowanie układu płciowego bądź innych. Ważny jest też skutek psychologiczny. Twój partner otrzymuje komunikat ?Bez tych środków, nie jestem wartościowym partnerem?.
Wszystkie te wskazówki odnoszą się do poruszonego przez Ciebie problemu małych potrzeb seksualnych mężczyzny. Zauważ jednak, że ?małe? jest pojęciem względnym. Jeśli żadna z zaproponowanych strategii nie wyda Ci się skuteczna, spróbuj zaakceptować, że Twój obecny partner? po prostu taki jest. Umiarkowane zainteresowanie seksem jest jego cechą osobniczą, tak samo jak kolor włosów i preferencje kulinarne. Trzy stosunki tygodniowo mieszczą się w normie zarówno w statystykach par o krótkim jak i długim stażu związku, mieszkających razem lub osobno. Konflikty rodzi rozbieżność Waszych potrzeb, jednak zarówno Ty jak i Twój partner najprawdopodobniej jesteście pod tym względem osobami zdrowymi. Aby więc pogodzić różnice Waszych zapotrzebowań, polecam wzbogacenie repertuaru aktywności o formy, które nie wiązałyby się z odbyciem pełnego stosunku ? np. masaż erotyczny, pocałunki całego ciała, pieszczoty obszarów intymnych dłońmi ? przy coraz głębszym wzajemnym się poznawaniu także na innych płaszczyznach.
Myślę, że przede wszystkim nie powinnas na niego naciskać. Facet będzie sie wtedy stresował każdego stosunku z Toba. Tą są bardzo delikatne sprawy.
tygrysica ???! " codziennie nie bedzie mu stał"????? co to za bzdury....? pierwszy raz słysze cos tak głupiego... przeciez kazdy facet ma erekcje codziennie? stanie a ochota na sex to chyba cos innego nie sądzisz?
7 2011-03-05 12:46:38 Ostatnio edytowany przez Kilroy666 (2011-03-05 12:48:00)
no tak jako facet potwierdzam dzień w dzień to samo
czasem w totalnie aseksualnej sytuacji a i tygrysica tu cie zdziwię ale ja mam ochotę praktycznie codziennie najbardziej lubię rano i wieczorem
a moze jest gejem:)
Ona32 - daruj sobie te głupie żarty.
Facet, który chce uprawiać seks 3 razy w tygodniu jest najnormalniejszym facetem pod słońcem. Fecet nie jest z definicji seksulaną maszynką gotową zawsze i wszędzie i non stop chętną na igraszki. Facet też człowiek i wśród nich wielu ma wysokie libido, są tacy, którzy wykazują przeciętne zainteresowanie seksem i tacy, którzy mogą się kochać raz na kilka miesięcy. Oprócz przypadków ekstremalnych - reszta jest normą.
Chicka - Ty wywierasz na niego straszną presję. Nic dziwnego, że mu opada, bo Wasze zbliżenia są wymuszane przez Ciebie. I wtedy Twój facet, zamaist skupić się na przyjemności - skupia się na tym, że musi stanąć na wysokości zadania mimo, że psychicznie nie ma na to ochoty. To, że zaproponował seks analny świadczy o tym, że bardzo chciałby sprostać Twoim oczekiwaniom, niestety ciało odmawia posluszeństwa. Jeśli nie zaakceptujesz jego mniejszych od Twoich potrzeb, jesli nie zrozumiesz, że nie jest to dowodem na to, że go nie podniecasz, jeśli nie przestaniesz wywierać na nim presji - nie wróżę Wam różowej przyszlości.
Nie wiem jaka jest przeciętna ale nie wydaje mi się aby trzy razy w tygodniu to było mało.
a moze on jest wiesz he he no innej orientacji ze tak go kreci anal...:)
a moze on jest wiesz he he no innej orientacji ze tak go kreci anal...:)
Co za durnoctwo. Większość facetów anal bardzo kręci i są jak najbardziej normalnej orientacji. W tym przypadku chodzi o to, że facet miał problemy ze wzwodem przy normalnym seksie (bo najzwyczajniej w świecie nie miał już potrzeby), natomiast na seks analny (dodatkowa podnieta) zdobyłby siły.
3 razy w tygodniu to nie jest tak źle. Znam parę, która uprawia seks raz w miesiącu i im to obojgu wystarcza (opowiadania koleżanki;p). My jak nie mamy czasu lub chęci i siły- to nawet tyle w miesiącu wychodzi. Czasem i tak bywa, a czasem 3 razy na dzień. Może Twojemu facetowi to wystarcza? A może porozmawiaj z nim, może się otworzy, bo być może ma jakiś problem. My jakiś czas mieliśmy taki problem, że on nie mógł dojść. Stawałam na rzęsach i nic- tak mnie to wkurzało, ale w końcu znalazłam sposób;p;)... a właściwie okryłam przyczynę tego, gadałam, pytałam i nic, aż w końcu powiedział o co chodzi i razem rozwiązaliśmy ten problem. Związek to nie tylko seks, ale i szczere przyjacielskie rozmowy. Ja lubię kawę na ławę- nawet jak jest to coś przykrego. Jeśli druga strona się nie otworzy to skąd mam wiedzieć, nie jestem wróżką. Powodzenia! Pozdrawiam;)
Dokladnie. Dla mnie tez 3 razy w tygodniu to nie jest zle. My z roznych wzgledow robimy to raz na tydzien, dwa. W sumie wystarcza mi, najwazniejsze jest to co do siebie czujemy, razem mozna wszystko przetrwac :0 No, ale jakbysmy mieszkali razem, to wiadomo pewnie byloby czesciej, ale mimo wszystko nie narzekam.
No, ale wszystko zalezy od temperamentu
Jestem facetem i mogę się wypowiedzieć adekwatnie do normalnego ( chyba
) mężczyzny. Właśnie u mnie jest tak, że nie mam co dzień ochoty na seks. Owszem zdarzają się takie dni, kiedy chciałbym i kilka razy dziennie, ale i są dni gdzie seks mnie wogóle nie kręci. Musi być to coś. Czasem moja partnerka po długich próbach pobudzi mnie do działania
Lecz z reguły nie lubię nic na siłę.
Jeśli będziesz tak naciskać na faceta - może mu się to nie spodobać i będziecie mieli nie lada problemy...
Tak więc jeśli zastosujesz mu lekką "głodówkę" na siebie, on powinien przejąć inicjatywę podczas swoich "chcic" ![]()
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
a my kochamy sie 2-3razy w miesiacu a czasmi i wogole i jest nam dobrze z tym. to jest kwestia tylko i wylacznie dogadania sie i dobrania potrzeb. nie kazdy musi mieć codziennei ochote...
wiem, ze napewno jakbysmy mieszkali razem byloby inaczej
ale uwazam ze seks 3razy w tyg to cos normalnego...
Może po prostu masz większe potrzeby seksualne niż twój mężczyzna. 3 razy w tygodniu jest jak najbardziej normalne. W moim związku tak właśnie jest, że ja mogłabym kochać sie codziennie, ale on nie ma ochoty aż tak często. Ma bardzo stresującą prace, wcześnie wstaje i wcześniej niż ja kładzie sie spać, a to powoduje iż przed snem w ogole sie nie kochamy. Spróbuj wcześniej masażu erotycznego, najlepiej z olejkami. Rozluźni sie, troche odstresuje i bedzie myślał tylko o przyjemnych rzeczach. Wspólny prysznic i widok twojego nagiego ciała też go napewno pobudzi
I nie kupuj mu tabletek na poprawe libido, bo to mu tylko przypomina że ma z tym problem i przy każdym zbliżeniu bedzie sie starał dać z siebie wszystko i koniecznie ciebie zaspokoić, a to napewno go stresuje.
Nie możesz tak wjechać na faceta kupić mu tabletki i powiedzieć bierz te tabletki bo bez nich to jesteś do niczego
w ten sposób załamiesz faceta, pokażesz mu , że jest nikim, że nie ma wartości
kiedyś miałam sytuacje dość stresująca z moim L. ale nie załatwiałam z nim tego żadnymi wyrzutami, wysmiewywaniem się, wytykaniem, po prostu szczera rozmowa
pamiętam jak wtedy stracił ochotę do życia, czuł się jak idiota, stracił poczucie wartości, wtedy w nocy chciał wyjść bez słowa...pół nocy leżał ze łzami w oczach...w nocy nie poruszyłam tematu tylko mocno go przytulałam, rano wstałam zrobiłam śniadanie, porozmawialiśmy na spokojnie o tym...
dziś jak to wspominamy to śmieje się z tego oboje
Prawda jest taka że nie każdemu staje codziennie a facetowi najłatwiej jest osiągnąż erekcje w wieku ok21 lat a potem może się utrzymywać w takiej formie albo spadać a napewno się nie polepsza. A kobietom się chce z wiekiem coraz bardziej. Jak mu nie staje to idziesz do lekarza i kupujesz viagre. A te tabletki które mu dałać to prawdopodobnie działają poprzez zwiększanie tlenku azotu we krwi i nie jest tak że po dwóch miesiącach musi się poprawi i potem mu tak zostanie (chyba że to był poprostu jakiś chwilowy niedobór składniów w organiżmie) tylko musiał by brać to cały czas np. tak działa falumax zobacz skład i poczytaj o nim w internecie. Jak ma niskie libido to może hormony niech zbada testosteron ale tego się nie leczy tylko uzupełnia i jak się zacznie to dokońca życia.