netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

no porażka...PSEUDO ARTYŚCI

9 odpowiedzi3 508 wyświetleńzałożony przez aplife, 22.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » no porażka...PSEUDO ARTYŚCI

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: no porażka...PSEUDO ARTYŚCI

Dobijają mnie ludzie na NASZEJ-KLASIE & FACEBOOK 
Chodzi mi oczywiście o fotografie. Wyuczą się jednej funkcji w aparacie i jadą z koksem.
A do tego podnieceni.. ludzie się nie znają i komentują..
Przez nich rodzą się właśnie PSEUDO ARTYŚCI. Nie wiem, może przesadzam...

Kogoś też to irytuje?

2

Odp: no porażka...PSEUDO ARTYŚCI

No i co w związku z tym?

3

Odp: no porażka...PSEUDO ARTYŚCI

e tam... robią z ukrycia osobie zdjęcia, które na 99% by sobie tego nie życzyły. Poza tym pokazują w sumie dość trudny temat, w sposób bardzo płaski.
mnie takie zdjęcia irytują.... chociaż wzbraniam się przed tym uczuciem zwyczajnie żal mi tych ludzi  do tego czysty brak wiedzy na ten temat.Żenada !!!!!!!! i tyle.

4

Odp: no porażka...PSEUDO ARTYŚCI

Jeśli ktoś trochę zna się na fotografii to zauważa, że inni popełniają błędy i pojawia się w głowie myśl, że ja zrobiłabym/zrobiłbym inaczej. A inną sprawą jest, to że nie powinno się wystawiać publicznie takich zdjęć, na których ktoś występuje jeśli nie ma zgody na to.

5

Odp: no porażka...PSEUDO ARTYŚCI

Dokładnie. Lustrzanka nie czyni z Ciebie fotografa. Wielcy pasjonaci - a nawet nie potrafią opisać budowy aparatu. A ich sztuka ogranicza się do cykania zdjęć w lustrze.

6 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-12-25 18:35:26)

Odp: no porażka...PSEUDO ARTYŚCI

Nie wiem o co chodzi w tym temacie ale zwrócę uwagę na kilka rzeczy...

Fotografowałem lustrzanką od dziecka, jeszcze była to fotografia analogowa, więc zdjęcie musiało być perfekcyjne od momentu naciśnięcia spustu bo nie miałem ciemni. Kiedy upowszechniła się fotografia cyfrowa i lustrzanki cyfrowe, zrezygnowałem w ogóle z robienia zdjęć bo stwierdziłem że to do niczego nie prowadzi, poza tym że jest to trochę jak gitara- ograniczony instrument dobry do zawierania znajomości.

Znam się też trochę na malarstwie, od strony czysto praktycznej. Znam sporo malarzy amatorów. I śmiem twierdzić że oni są technicznie lepsi od absolwentów ASP bo nie pamiętam dzieła absolwenta ASP które by wskazywało na to że autor ma porządny warsztat malarski ,a wielu emerytowanych księgowych, górników itp. ma zupełnie dobry warsztat.

Ostatnio czytałem chyba w Wysokich Obacasach artykuł o sztuce współczesnej. Były tam pokazane trzy dzieła: Zdjęcie kilku osób w kołdrach stojących za płotem, w czerni i bieli (wymóg umiejętności zerowy, przekazu, przykro mi, nie zrozumiałem), następnie była instalacja trzech czarno-białych fotografii nagich ludzi (znowu, zero umiejętności, wartość estetyczna znikoma albo żadna, przekazu hmmm.... przykro mi, znowu nie zrozumiałem). Najbardziej mi się podobał z tego obraz przedstawiający trawnik i łódkę. Namalowane konturowo, bez perspektywy, ładna zieleń, umiejętności na poziomie, najwyżej utalentowanego ucznia gimnazjum, przekazu hmm, przykro mi, nie zrozumiałem :] Przypomniała mi się za to zeszłoroczna kampania bilboardowa sfinansowana przez ministerstwo kultury, polegająca na tym że jakaś "artystka" rzekomo przypatrywała się wnikliwie murom w mieście i na tej podstawie postanowiła na bilboardach w całym kraju umieścić napis "zimo wypierdalaj"

Za to przeprowadzający wywiad z panią kustosz muzeum, uwziął się na Matejkę... Na litość boską, Matejko miał rewelacyjny warsztat, i jak chciał coś obrazem czy postacią w obrazie przekazać (a malował właśnie po to żeby coś przekazać) to nie ma się wątpliwości o co chodzi, właśnie dzięki tej "przesadzonej" rzekomo ekspresji. Po tym się też pozna dobrego aktora, że nic nie mówi, nie ma żadnego rekwizytu ,a potrafi wszystko przekazać. Chciałbym zobaczyć tych nowoczesnych "artystów" jak robią taką "przesadzoną" ekspresję, tak dobrze jak Matejko :]


Tylko że do tego trzeba mieć warsztat i wykształcenie pozaartystyczne...


Na marginesie, do tego wszystkiego w wywiadzie rozbawiło mnie stwierdzenie pani kustosz że "sztuka dąży do Platońskich ideałów..." Szkoda że pani kustosz nie wie że Platon uważał artystów za szkodniki. :]

7

Odp: no porażka...PSEUDO ARTYŚCI
Pan Lewski napisał/a:

Nie wiem o co chodzi w tym temacie ale zwrócę uwagę na kilka rzeczy...

Fotografowałem lustrzanką od dziecka, jeszcze była to fotografia analogowa, więc zdjęcie musiało być perfekcyjne od momentu naciśnięcia spustu bo nie miałem ciemni. Kiedy upowszechniła się fotografia cyfrowa i lustrzanki cyfrowe, zrezygnowałem w ogóle z robienia zdjęć bo stwierdziłem że to do niczego nie prowadzi, poza tym że jest to trochę jak gitara- ograniczony instrument dobry do zawierania znajomości.

Znam się też trochę na malarstwie, od strony czysto praktycznej. Znam sporo malarzy amatorów. I śmiem twierdzić że oni są technicznie lepsi od absolwentów ASP bo nie pamiętam dzieła absolwenta ASP które by wskazywało na to że autor ma porządny warsztat malarski ,a wielu emerytowanych księgowych, górników itp. ma zupełnie dobry warsztat.

Ostatnio czytałem chyba w Wysokich Obacasach artykuł o sztuce współczesnej. Były tam pokazane trzy dzieła: Zdjęcie kilku osób w kołdrach stojących za płotem, w czerni i bieli (wymóg umiejętności zerowy, przekazu, przykro mi, nie zrozumiałem), następnie była instalacja trzech czarno-białych fotografii nagich ludzi (znowu, zero umiejętności, wartość estetyczna znikoma albo żadna, przekazu hmmm.... przykro mi, znowu nie zrozumiałem). Najbardziej mi się podobał z tego obraz przedstawiający trawnik i łódkę. Namalowane konturowo, bez perspektywy, ładna zieleń, umiejętności na poziomie, najwyżej utalentowanego ucznia gimnazjum, przekazu hmm, przykro mi, nie zrozumiałem :] Przypomniała mi się za to zeszłoroczna kampania bilboardowa sfinansowana przez ministerstwo kultury, polegająca na tym że jakaś "artystka" rzekomo przypatrywała się wnikliwie murom w mieście i na tej podstawie postanowiła na bilboardach w całym kraju umieścić napis "zimo wypierdalaj"

Za to przeprowadzający wywiad z panią kustosz muzeum, uwziął się na Matejkę... Na litość boską, Matejko miał rewelacyjny warsztat, i jak chciał coś obrazem czy postacią w obrazie przekazać (a malował właśnie po to żeby coś przekazać) to nie ma się wątpliwości o co chodzi, właśnie dzięki tej "przesadzonej" rzekomo ekspresji. Po tym się też pozna dobrego aktora, że nic nie mówi, nie ma żadnego rekwizytu ,a potrafi wszystko przekazać. Chciałbym zobaczyć tych nowoczesnych "artystów" jak robią taką "przesadzoną" ekspresję, tak dobrze jak Matejko :]


Tylko że do tego trzeba mieć warsztat i wykształcenie pozaartystyczne...


Na marginesie, do tego wszystkiego w wywiadzie rozbawiło mnie stwierdzenie pani kustosz że "sztuka dąży do Platońskich ideałów..." Szkoda że pani kustosz nie wie że Platon uważał artystów za szkodniki. :]

Doceniam Twoją wiedzę,jednak w kwestii gry na gitarze wiedzę masz znikomą i to od razu w Twej wypowiedzi mnie uderzyło.Uwierz,na gitarze można zagrać arie i suity,których zapewne w takim wykonaniu sobie nie wyobrażałeś.Zakładam,że uczyłeś się (jeśli w ogóle) grać na gitarze zapisując sobie chwyty i stąd ta opinia:))Nie masz pojęcia jak nieograniczonym instrumentem jest gitara.

Jeśli o ideały platońskie w sztuce chodzi: chyba nie zrozumiałeś albo nie masz wiedzy.Możesz mi podać tytuł,z którego zaczerpnąłeś cytat o tym jak Platon postrzegał atrtystów?
Pani kustosz chodziło zapewne o to,że Platon wymagał by sztuka była wiedzą,odsłaniała prawdę i wychowywała i do tego się odniosła mówiąc o platońskim ideale.

8

Odp: no porażka...PSEUDO ARTYŚCI

Jacy pseudoartyści? To zwykła niepohamowana, czysta głupota. Esencja wręcz. I nic ponadto a tym bardziej nic co by wymagało jakiegokolwiek dłuższego komentowania, nie patrzeć, nie czytać, wyśmiewać.

Wniosek? Używanie portali społecznościowych przynosi więcej wku...irytacji niż pożytku. tongue

9 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-12-27 05:29:06)

Odp: no porażka...PSEUDO ARTYŚCI
gojka102 napisał/a:

Doceniam Twoją wiedzę,jednak w kwestii gry na gitarze wiedzę masz znikomą i to od razu w Twej wypowiedzi mnie uderzyło.Uwierz,na gitarze można zagrać arie i suity,których zapewne w takim wykonaniu sobie nie wyobrażałeś.Zakładam,że uczyłeś się (jeśli w ogóle) grać na gitarze zapisując sobie chwyty i stąd ta opinia:))Nie masz pojęcia jak nieograniczonym instrumentem jest gitara.

Wiem że można takie rzeczy zagrać na gitarze, ale wiem także że zakres tonacji jaki jest dostępny na gitarze, jest znacznie mniejszy niż w przypadku fortepianu. To dlatego w zespołach rockowych są co najmniej dwie gitary i dlatego nuty na gitarę są pisane w jednym kluczu, a na fortepian nuty są w dwóch kluczach. Gitara 12 strunowa też nie rozwiązuje problemu, bo raz że są dodatkowe trudności w jej użyciu, dwa że to nadal mało strun. Poza tym nie to jest istotne w mojej wypowiedzi. Lustrzanka cyfrowa zła przecież nie jest. Istotne jest to, że koleś który chce wyrwać laskę, uczy się grać na gitarze, a nie na fortepianie.

gojka102 napisał/a:

Jeśli o ideały platońskie w sztuce chodzi: chyba nie zrozumiałeś albo nie masz wiedzy.Możesz mi podać tytuł,z którego zaczerpnąłeś cytat o tym jak Platon postrzegał atrtystów?
Pani kustosz chodziło zapewne o to,że Platon wymagał by sztuka była wiedzą,odsłaniała prawdę i wychowywała i do tego się odniosła mówiąc o platońskim ideale.

Platon nie mógł wymagać tego od artystów, znając Platona, uważał ich raczej za zbyt głupich by byli w stanie coś takiego wykonać. Sam Platon w młodości był poetą i zaniechał tego bo miał pretensje do skutków działania formy poetycznej.
O artystach źle wypowiedział prawdopodobnie już sam Sokrates w swojej obronie podczas sądu nad nim, co zapisał Platon. Platon wypowiada też ustami Sokratesa bardzo niepochlebną opinię o artystach m.in. w "Państwie", gdzie wskazuje że artyści w przekonujący sposób imputują ludziom treści których sami do końca nie rozumieją i nie potrafią przewidzieć skutków takiej imputacji. Krótko mówiąc: że są to groźni mąciciele. Arystoteles też zauważał ten problem, z tym że nie posuwał się do pomysłu wygnania ich z państwa. Widać wyraźnie że nawet taki Matejko też jest groźny, jestem pewien że ONRowcy lubią obrazy Matejki. Najtragiczniejszym przykładem złych skutków działań artystów są Wagner i mitologowie nordyccy. Artysta może sobie chcieć dążyć do prawdy ale zawsze zostanie tylko szkodnikiem, a najwyżej mącicielem. Do prawdy zdaniem Platona może dążyć jedynie filozof.

Obserwując stygmatyzm językowy, oraz to jak ludzie przyjmują za prawdę dowolne brednie, byle ładnie podane w piosence lub wierszyku, muszę zgodzić się z Platonem, zwłaszcza gdy przypominam sobie skutki ostatniej wizyty naszych "przyjaciół" z zachodu w 39...

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » no porażka...PSEUDO ARTYŚCI

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026