Mam dylemat i chciałabym żeby ktoś kto jest obok spojrzał na to ze swojej strony.
No więc ponad rok temu poznałam chłopaka, nasze relacje na początku były dość bliskie poznaliśmy się w końcu na portalu randkowym. Po jakimś czasie on stwierdził, że chciałby się spotykać ze mną jak z koleżanką bo nie jest jeszcze gotowy na nowy związek. Zgodziłam się ale z każdym spotkaniem zaczynałam coś do niego czuć. W końcu nie wytrzymałam. Napisałam mu smsa, że chcę zerwać z nim kontakt bo coś do niego poczułam...No i kontakt się urwał, czego teraz bardzo żałuje. Zobaczyłam go niedawno na mieście i mi się przypomniał. Chętnie bym się z nim spotkała i porozmawiała. I moje pytanie brzmi tak: Czy wypada teraz, po roku napisać do niego wiadomość..jakąś neutralną np. coś w stylu czy mnie jeszcze pamięta i co u niego? Nie wiem czy wypada bo w końcu to ja zerwałam ta znajomość...
Podobne tematy
Wydaje mi się że chłopak trochę się wystraszył tym sms-em. Nie wie co ma myśleć. Nie jest gotowy na związek? Czy coś było nie tak? To zależy jak on Cie traktował na tych spotkaniach koleżeńskich... Ale tak czy inaczej jeśli Twoje uczucia co do Niego nie zmieniły się, dalej o Nim myślisz napisz neutralnego sms-a coś w stylu co u niego teraz słychać. Może zmienił zdanie na temat związków. Spróbuj.
EGO Ty zaczęłaś coś do niego czuc i sie przestraszylas?Nie rozumiem!Dla czego nie pozwolilas zeby ta znajomośc sie rozwinęła...kto wie...
Osobiście nie uwazam zeby to bylo coś złego,odezwac sie i zapytac co slychac,zwyczajnie po koleżeńsku...rownouprawnienie mamy co nie!
Nie widzę problemu, żebyś się do niego odezwała. Minął aż rok, więc pewnie zamieszanie i emocje trochę opadły, może nawet trochę odeszłaś w zapomnienie, o ile nie jest pamiętliwy. Spróbuj, co Ci szkodzi?
Ja odnowilam znajomosc z facetem po 7 latach. Kiedy go poznalam tez cos poczulam do niego, ale nasza znajomosc sie zakonczyla dosc dziwnie. A teraz wszystko zaczelo sie od poczatku, piszemy, dzwonimy do siebie. I tak naprawde to on pierwszy wyciagnal reke.
Spokojnie mozesz sie odezwac do niego, bo nic nie tracisz, ewentualnie zyskasz.
A dlaczego nie? Nie wydaje mi się by to był wielki problem. Owszem rok to trochę czasu, jednakże na pewno pamięta Cię ![]()
Ponadto zawsze jestem zdania, że jak nie spróbujesz to się nie dowiesz ![]()
Życzę powodzenia ![]()
No to ja znowu troche przewrotnie:
poznaliśmy się w końcu na portalu randkowym.
Skoro na portalu randkowym, to wszedł tam w jasnych celach - chciał poznać dziewczynę, partnerkę...itd. I na początku tak było - byliście blisko.
Potem powiedział Ci, że woli kontakty koleżeńskie, czyli - nie bójmy sie tego słowa - dał Ci kosza.
Gdy zrywałaś kontakt, mówiąc mu o rodzacym sie z Twojej strony uczuciu - nie oponował, nie zatrzymywał Cię.
Spotkałaś go "na miescie"...Gdyby mu zależało - pogadałby...tak myślę.
Napisać zawsze możesz - neutralnie...co u niego słychać...
Ale na nic nie licz...
Ja odnowiłam znajomość po 7 latach. Kiedyś byliśmy parą ale wcześniej on był moim uczniem. W chwili kiedy zaczęliśmy się spotykać on miał 17 lat ja 10 lat więcej. Skończyło się po 3 miesiącach. A teraz spotkaliśmy się przypadkowo też w szkole...bo jego młodszy brat chodzi do szkoły w której pracuję. On kończy studia, ja jestem wolna...hmm. Nie chcę się ośmieszyć ani być nachalną więc na razie z dystansem. Wczoraj byliśmy na balu..było super. Więc myślę że to wszystko zależy od podejścia tej drugiej osoby, jeżeli jest zainteresowanie to ...czemu nie. Pozdrawiam serdecznie
teortycznie rozum podpowiada mi, ze nie ma sensu sie odezwac.. bo skoro nie zabiegał mimo wszystko o Ciebie, to jednoznaczne. ale z drugiej strony po takim czasie moze sie zmienil, dojrzal.. zreszta czemu nie zaspokoic ciekawosci?:)