Hej wszystkim;)).Jestem Weronika.Mam pewien problem z którym chciałabym się podzielić.Nawet nie wiem od czego tu zacząć.Chodzi o to,że jest strasznie nieśmiała i niepewna siebie.W tamte wakacje chciałam sobie znaleźć pracę,lecz nie wyszło.A teraz bardzo mi na tym zależy,bo chciałabym się usamodzielnić.Chciałabym zarobić na swoje kolonie.Nawet byłam w Biurze OHP i wybrałam sobie ofertę pracy.Ale tracę wiarę w to ,że się uda.Mam poważny problem z nawiązaniem kontaktu z ludźmi.Czuję,że jak jakiś człowiek na bezludnej wyspie,który jest tam sam z dala od cywilizacji. Nawet nie źle się czuję na praktykach,bo nie jestem zbyt rozmowna i żeby się coś spytać opiekuna to aż stoi mi coś w gardle i nie mogę wykrztusić słowa.Bardzo źle się z tym czuję.Chciałam nawet w szkole porozmawiać z psychologiem,ale nie mam odwagi.
Podobne tematy
Wizyta u psychologa i rozmowa na temat twojego problemu byłaby najlepszym rozwiązaniem. A co jest powodem Twojej nieśmiałości? Jakieś kompleksy? I dlaczego od razu tracisz wiarę? Tak nie wolno! Wiesz,wiara to połowa sukcesu:) Każdy z nas obawia się porażek,ale mimo wszystko trzeba próbować. A opiekunowie to także ludzie. Moim zdaniem powinnaś stopniowo pracować nad nieśmiałością chociażby poprzez rozmowę z ekspedientką w sklepie? Nawiązać drobny dialog-nic zobowiązującego. Jak to mówią-rzeczy drobne są tłem rzeczy wielkich. Także od jutra zaczynamy terapię z nieśmiałością! ![]()
Cześć:))Wiesz meeelko:) Mam straszne kompleksy,że szkoda gadać nie mogę sobie z nimi poradzić.ale nie ja jedna prawda??Lecz rodzina ma swoje problemy i nie chce im dokładać dodatkowych.Kiedyś miała silną wiarę w siebie.Dziś ona niestety pomału wygasa.Nawet ulicą nie czuję się swobodnie.Nie wiem jak to określić ,ale mama takie momenty,że chciałabym być niewidzialna dla innych.
Zawsze jestem tego samego zdania nie ma kompleksów z których się nie da wyjść, każdy kompleks, jest kompleksem nie prawdziwym, Ty go Sobie wmawiasz, nie ma czegoś takiego jak kompleks. ![]()
Ona wmawia?Moze i tak,ale to jest cos co nasuwaja nam inni ludzie.W dobie wspolczesnosci i wykrewanych idei,ze czlowiek powinien byc piekny i idealny wzbudza w nas spojrzenie na siebie samych krytycznym okiem i interpretacja wslanego Ja (fizycznego i wewnetrznego) poprzez pryzmat innych.Przykladem sa modelki,ktore wzoruja sie tymi,ktoore szczyca na wybiegu,a potem bulimia,anoreksja.Ludzie popadaja w depresje w dazeniu do doskonalosci.
Mimo że mam 32 to też jestem nieśmiała ale nie przejmuję się tym.Staram się nie myśleć o tym kiedy idę coś załatwić, czy dzwonię przez telefon
Dziewczyny nie kłopotajcie się swoją nieśmiałością, mi kiedyś dawno temu przeszło jak zaczęłam mieć gdzieś to co o mnie myślą inni ludzie i wtedy przeszło. Mocno trzymam kciuki żeby i wam się udało :]
wisia016
Żaden człowiek nie jest idealny i Ty też nie musisz być. W takiej sytuacji bardzo ważne jest nastawienie do całej sprawy. Musisz myśleć pozytywnie i przede wszystkim uwierzyć w siebie. Jeśli chodzi o pozytywne nastawienie to proponuję Ci wizualizować.
Oto adres strony, w której znajdziesz więcej informacji na temat wizualizacji: http://wibracje.wordpress.com/2009/03/23/tworcza-wizualizacja/