Pokrótce chciałabym opisać Wam moją historię, nie wiem co mam zrobić, potrzebuje kogoś porady.
Otóż ze swoim chłopakiem byłam 2 lata, po czym się rozstaliśmy na 4 miesiące i wróciliśmy do siebie jakiś miesiąc temu. I znowu mamy kryzys. Będąc ze sobą dwa lata chodziliśmy na kurs tańca, podczas gdy się rozstaliśmy zapisał się na kurs z jakąś koleżanką, gdy wracaliśmy do siebie ustaliliśmy że będzie chodził do kiedy ma opłacone, potem zapiszemy się na jakiś kurs. Minął okres do kiedy miał opłacone, i chodzi dalej z tą koleżanką. Nie powie mi nawet do jakiej szkoły tańca i co to za koleżanka, mówi że powie i mi ją przedstawi dopiero gdy zgodzę się by z nią chodził i nie będę robić problemów. My możemy się zapisać na inny kurs. Będzie chodził na dwa. W między czasie okłamał mnie że jest u kolegi a był z jakąś koleżanką w kinie-również nie powiedział z jaką i mówi że nie powie bo to nieistotne i bez znaczenia, dodam że był na tym samym filmie na którym był kilka dni wcześniej ze mną. Tolerowałybyście że Wasz chłopak chodzi na kurs tańca z koleżanką? Wszystko usprawiedliwia że to bez znaczenia bo to ze mną chce gdzieś wyjechać, spędzić walentynki a robię tylko problemy..
Dodam że po dwóch latach rozstaliśmy się bo mu nie ufałam, i przyłapałam go kilka razy na kłamstwie m.in. wyjechałam do rodziców a on mówił że jest u siebie a wyjechał do kolegów i na ulicy od tak zaczepił dziewczynę, potem pisał z nią maile jaka to jest śliczna i że ich znajomość będzie długo trwać itd.. Na domiar tego jak pytam go czy mnie kocha-To odpowiada że mu zależy bardzo i nie wie co to jest, czuje miętę, dużą sympatie.. Nie wiem czemu tak mi na nim zależy i co powinnam zrobić by zapomnieć
( Nie rozumiem siebie czemu w ogóle zaufałam mu i wróciłam do niego
Znowu przez niego płacze ![]()
Podobne tematy
z wlasnego doswiadczenia wiem ze nie warto sie meczyc.
jesli tego nie akcpetujesz, zle sie czujesz, placzesz..
i rozmowy z chlopakiem zupelnie nic nie daja, polecam odejscie od niego.
nie ma co kurczowo sie trzymac..
pomysl za jakis czas mozesz trafic na lepszego..
nie sadzeabys to zaakceptowala, ja osobiscie bym tego nie zrobila.
nie dosc ze robi cos co cie boli, to jeszcze klamie..
w takiej sytuacji musisz zadbac o siebie, o swoje dobre samopoczucie a nie sie meczyc!
nie warto!
Daj spokój!
Sama mówisz, że to kłamca, dlatego też się rozstaliście. A nadmiar koleżaneczek, z którymi chodzi na tańce i do kina [sorry, ale pójście 2 raz na ten sam film bo kolezanka chciała jest dla mnie ewidentnym dowodem na to, że coś jest nie halo] może się skończyć tylko w jeden sposób: zdradą. Gdyby nie miał nic na sumieniu to by Cie nie oszukiwał. Ba! przestawiłby Ci koleżankę/i żebyś się nie denerwowała i moglibyście wychodzić razem. Ja na Twoim miejscu nie wróciłabym do takiego faceta - miałam podobną sytuację. Narzeczony + koleżaneczki, też wypady z nimi tu i tam i skończyło się zdradą i moją nerwicą w związku. Nie męcz się! Kopnij go w zadek jak najszybciej!