Mamy na Forum listę wdzięczności , ja proponuję zrobić listę akceptacji .
Akceptacja okoliczności życia jako uznanie że w tej chwili sprawy mają się tak jak się mają , rezygnuję z walki .jest jak jest
.Przestaję się tym zadręczać . Nic na siłe
Oczywiście nie oznacza to ,że nic nie będę robić w kierunku zmiany.
Akceptuję to że w tej chwili nie mam prawdziwych przyjaciół
- to ze mam kasy tyle ile mam
moje małżeństwo na chwilę obecną wygląda tak jak wygląda.
akceptuje to że wszyscy mnie zlewają . zaglądają tu i nic nawet nie napiszą że głupie to.