netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Ja dostaje szału,stracilam wszystko co kochałam!!!!!!

7 odpowiedzi4 244 wyświetleniazałożony przez zonia, 06.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ja dostaje szału,stracilam wszystko co kochałam!!!!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Ja dostaje szału,stracilam wszystko co kochałam!!!!!!

Witam  dziewczyny,mialam prace ktora kochalam,bylam jej oddana calkowicie,mezczyzne ktoremu tak ufałam i co z tego????Co ja mam zrobic ze soba,nie daje rady,nie potrafie byc w domu,brakuje mi tego wszystkiego.Zostałam okłamana,oszukana za swoja dobroc i oddanie.zaczynam nienawidziec ludzi, a o zufaniu nie wspomne.Jak zapomniec o tym wszystkim???

2

Odp: Ja dostaje szału,stracilam wszystko co kochałam!!!!!!
zonia napisał/a:

mezczyzne ktoremu tak ufałam i co z tego????Co ja mam zrobic ze soba,nie daje rady,nie potrafie byc w domu,brakuje mi tego wszystkiego.Zostałam okłamana,oszukana za swoja dobroc i oddanie.zaczynam nienawidziec ludzi, a o zufaniu nie wspomne.Jak zapomniec o tym wszystkim???

Nie jesteś sama . Masz moje wsparcie duchowe. Pozdrawiam Cię szeptem trzymaj się .(Świeżo po rozstaniu)

3

Odp: Ja dostaje szału,stracilam wszystko co kochałam!!!!!!

Musisz zapomniec nie ma innego wyjscia.
wyjdz z domu poznawaj nowych ludzi wychodz na imprezy na spotkania
a przewszystkim poznaj nowa milosc,a zobaczysz wszytsko sie ulozy:)

4

Odp: Ja dostaje szału,stracilam wszystko co kochałam!!!!!!

Witaj!
Powinnaś napewno wyjść do ludzi, pośmiać się z znajomymi ,zabawić się, chodź na chwilę zapomnieć o troskach, o cierpieniu, które Cię spotkało. Nie możesz siedzieć w domu i się zamartwiać, to najgorsze co może być !
Nie zamykaj sie na ludzi,lecz jeśli zupełnie sobie nie radzisz,może warto udać się do psychologa i sobie pomóc?

Po stracie bliskiej osoby,po zawiedzeniu sie na niej, kogo, kogo bardzo kochaliśmy, dla kogo wszystko oddaliśmy- nasze serce wypełnia puska, która nie sposób łatwo zwalczyć. Jedynym lekarstwem jest właśnie nowa miłość, ktora napewno przyjdzie z czasem. Trzeba być cierpliwym chodź w dzisiejszym świecie nie jest to łatwe. Ale nie można sie poddawać. Trzeba walczyć o siebie o własne szczęście !

Życzę wytrawałości,
TRZYMAJ SIĘ , POWODZENIA !

Jeśli poczujesz się samotna i będziesz chciała z kimś porozmawiać prywatnie mozesz napsać do mnie na e-mail bądź gg(19457601)

5

Odp: Ja dostaje szału,stracilam wszystko co kochałam!!!!!!

Nie trać wiary w siebie, w życie w ludzi. To tylko pechowa sytuacja, mająca bliżej nieokreślone powody.
Wyjdź do ludzi (a wiec postaw na przyjaciół), zacznij robić coś, czego nigdy nie robilas (jakieś hobby, pasja?).
Życie oferuje mnóstwo różnych wariantów, zacznij ich kosztować!! smile Na początek przyjaciele i hobby powinno pomóc nabrać dystansu. Po jakimś czasie nie wykluczone, że przyjdą i inne przyjemności życia:D

6

Odp: Ja dostaje szału,stracilam wszystko co kochałam!!!!!!

witaj  zoniu  przepraszam że  przeszkadzam. mam 33 lata byłem z moją jedyną 15 lat. od pierwszego spotkania  gdy ja miałem 19 a  ona  15 lat, po prostu  byliśmy razem.czas  mijał a  my  żyliśmy  tylko dla siebie  nie było niczego co  mogło by nas  rozdzielić poszedłem do wojska.wróciłem jak miałem 21lat   wyszedłem urodziła się nam  wspaniała córeczka. Życie poddawało nas  ciągłym próbom. nie było  rzeczy której  bym dla nich nie zrobił nie było  wysiłku  jakiego  bym  się nie podjął. czasami  powinienem paść na twarz ale nie  potrafiłem się ugiąc bo  musiałem dać radę. sam pracowałem ,  wykupowaliśmy mieszkanie.wychowywaliśmy  małe dziecko  a moja  kochana dopiero co skończyła  lata.nie  żałuję ani  jednej   kropli potu   nie  żałuję ani  jednej  chwili razem  spędzonej. wiem  doskonale  co to jest  bul fizyczny doskonale go znałem ale byłem  szczęśliwy. nie  znałem  bólu który  czuję teraz.w międzyczasie  miałem kilka drobnych uszkodzeń z racji  zawodu jaki  wykonuję. raz  w czasie  pracy przy  maszynie  było przebicie chwycił   mnie prąd  i trzymał .  trwało to około dwie i pół minuty powinienem  tego  nie przeżyć ale  byłem  uparty  nie miałem  wpływu  na to co się ze mną  dzieje zaciśnięta krtań napięcie ścięgien  żył mięśni do granic wytrzymałości.myślałem  tylko o jednym   dzień przed    wigilią  muszę wytrzymać  mam  dla  kogo  żyć  myślałem o niej i o córce powoli się kończyłem  ale  wytrzymałem.  gdybym wtedy  umarł  umarł bym  szczęśliwy.teraz  wolał  bym  umrzeć ale  żyć  muszę bo mam dla kogo. póżniej  urodziła nam się druga córeczka  mały aniołek z różkami.było   wspaniale . przez te  15  lat  byłem  naj szczęśliwszym facetem na ziemi.  nagle  coś zaczeło się zmieniać zostałem gdzieś coraz dalej  gdzieś powoli i nieświadomnie spychany  i  bardzo  szybko  dowiedziałem się że mnie jusz nie kocha  nie  ukrywała tego  bo  nie zasłużylem na kłamstwo.wyjechała za granicę  żeby  nam pomuc  wyjść z kłopotów  które  ciągle się  do ludzi  kleją.i  żeby  przemyśleć  niestety  nie chce już  być ze mną mimo  tego że mamy  wspólny dom  wspaniałe dzieci miłość którą ja całyczas czuję  i której  nigdy  czuć nie przestanę. minęło cztery miesiące przyjeżdża  co cztery  tygodnie  do dzieci  oczywiście ja się  nimi opiekujkę i   bardzo je kocham.nie  przestałem terz  ani o drobinę kochać jej .pracuję sprzątam gotuję  nie proszę nikogo o pomoc .wszyscy myślą że jest po  staremu  a ja to w sobie tłumię.  nikt  w około nie ma pojęcia że nie jesteśmy  razem.nie lubię się nikomu tłumaczyć nie lubię nikogo wtajemniczać w swoje życie.trzymają mnie w kupie  tylko  moje dwa aniołki.  dla nich  muszę sobie radzić.  ZONIU mimo bólu  i ogromnego żalu  powinnaś się cieszyć   że to nie jest  właśnie ten jedyny.powinnaś się cieszyć  że nie chcesz  ufać ludziom   bo nie dasz się już tak łatwo oszukać.widzisz ja  cały  czas  kocham  mojąjedyną  i  widzę jak  przychodzi i odchodzi.ty nie  musisz bądż poprostu  sobą

7

Odp: Ja dostaje szału,stracilam wszystko co kochałam!!!!!!

Zoniu w życiu wiele razy coś tracimy, coś zyskujemy, każda nasza historia pozostawia ślad w psychice, czegoś uczy. A my musimy iść dalej i znowu coś brać, coś zostawiać.

Zasada ograniczonego zaufania do ludzi, która wdziera się w nasze życie z pewnych powodów, to dobra zasada.

Marek77 trzymaj się!! Masz swoje dwa Aniołki:)

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ja dostaje szału,stracilam wszystko co kochałam!!!!!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026