smierc rodziców i zbieg okolicznosci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Witam

08.08.2008 roku moi rodzice zgineli w wypadku samochodowym (juz ta data daje duzo do myslenia- nie dosc ze same 8 to rowno na rok po czyli 08.08.2009 mialam ustalona date slubu koscielnego i pozalatwiane formalnosci) mialam wtedy 20 lat i w dniu ich smierci bylam w 4 miesiacu ciazy, mam o 4 lata starsza siostre, ktora tez w tym samym czasie byla w 4 miesiacu ciazy, a termin porodu mielismy ja na dzien babci ona na dzien dziadka (urodzilysmy w innych termnach) ja urodzilam corke ona synka stwierdzilam ze Bog zeslal nam Ich spowrotem przez nasze dzieci. Jak po tym wszystkim glebiej sie zastanowilam nad tymi zbiegami okolicznosci to az dreszcze mnie przechodza. Bardzo to przezylam gdyz bylam na ich utrzymaniu i z nimi mieszkalam a na dodatek jeszcze studiowalam. Ale powiedzialam sobie ze dla nich zrobie wszystko zeby tan na gorze byli ze mnie dumni. Skonczylam studia licencjackie obecnie jestem na magisterskich, mieszkam dalej w domu rodzicow, daty slubu koscielnego nie zmienilam bo wiem ze nie chcieli by tego, mam 2 wspaniale corki jedna 2 latka druga 6 miesiecy i kochanego meza. staram sie zyc normalnie- robie to dla moich rodzicow. Zbiegeiem czasu wiem ze musieli odejsc razem, bo nie potrafili bez siebie zyc. Powoli godze sie z tym wszystkim choc jest ciezko.

PS. Kto mi nie wierzy moge podac linka gdzie jest opisany ten wypadek i zobaczycie komentarze jakie sa, ze to wszystko co pisze to prawda.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Moniko, tu nie chodzi o to, czy ktos wierzy czy nie.. smile my jestesmy tu od tego, zeby sobie pomagac nawzajem smile
Fakt- duzo tych dat, i to daje do myslenia, ale mysle ze to byl czysty przypadek, i ty probujesz to sobie jakos wyjasnic smile
Ciesze sie, ze dochodzisz do siebie- wkoncu stracic dwoje rodzicowna raz, to okropna tragedia.
Zycze Ci powodzenia!

"Matka, jak Pan Bóg, może kochać wszystkie swe dzieci, każde z osobna i każde najwięcej."

3

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

MONIKA podziwiam jaka dzielna z Ciebie dziewczyna.Rodzice tam na Gorze na pewno sa z Ciebie DUMNI.Zycze Ci wiele szczęscia.Niech Anioły czuwaja nad Tobą i Twoja rodziną.

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

4

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Moniki to silne osobowości - wiem coś o tym wink Trzymaj się kochana, masz dla kogo żyć aby pielęgnować pamięć po Twoich rodzicach. Wszystkiego dobrego :*

Tracąc niektórych z pola widzenia, rozszerzamy sobie horyzonty.

09.03.2014r. - Il Mio Nuovo Inizio Sei Tu smile

5

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia. Wszystkiego dobrego

6

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Młodziutka byłaś. Tragedia. Ale nie poddałaś się, najważniejsze. Zrobiłaś to dla nich. Życzę Tobie powodzenia i dalszej siły.

7

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

dziekuje wszystkim za mile slowa, az lezka mi sie zakrecila

8

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

niesamowita historia....
rodzice tam na gorze czuwaja nad toba i  sa na pewno dumni z takiej corki  Dużo wytrwalosci zycze

Życie jest, jakie jest. Nie da się zmienić przeszłości ani przewidzieć przyszłości.

9

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Rodzice czuwają nad Wami - Twoją rodzina i rodziną siostry smile
Stąd te zbiegi okoliczności. Ciagle są przy Tobie i masz to szczęście, że właśnie takie sytuacje Ci to pokazują, na pewno są z Ciebie dumni smile

Start(28.06): 166cm || 77kg
I  Faza: 75kg      (-2,0 kg)
II Faza: 66,0kg    (-9,0 kg)

10

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Witam Cię Moniko:

Wieze w twoja chistorie ta która napisałaś na tej stronie wiec ja morze opisze ci moja chistorie i przekazuje kondolencje w tej sprawie która spotkała ciebie twojego męża,siostre,najbliższą rodzinę i najbliższych sąsiadów którzy znali twoja mame i twojego tate i znają ciebie i twoja siostre no wiec opisze ci moja tez prawdziwe zdarzenie miałem brata i mieszkaliśmy razem w jednym mieszkaniu bez rodziców i pewnego wieczoru wybrałem sie rowerem na przejażdzke i mówmy szczerze no brat sobie troche wypił i ja w tym czasie wyjechałem rowerem i jezdziłem w okolicy niedaleko domu no i niedaleko naszego domu były sklepy sporzywcze i bar no i jak byłem nie daleko i podjeżdżałem blizej to widziałem policyjne swiatła i jak juz podjechałem to zobaczyłem na drodze ciało które było zapakowane w worku i pojechałem w dróga strone jadac mówiłem sobie zeby to nie byl mój brat i zajechałem na przystanek dalej od miejsca wypadku i tylko widziałem jak sie swieca policyjne swiatła z daleka i mowiłem sobie zeby to nie byl on no i tak stalem dobre 20 minut potem pojechalem do domu i brata nie nie było w domu i myslałem ze poszedl do naszego wójka ale zawsze na noc wracał i jak przyjechalem do domu to była godzina 23:45 i czekałem na niego do 02:15 i cały czas nachodziła mnie mysl zeby to nie był on własnie. Nastepnego dnia o godzinie 6:45 przyszedł mojego brata kolega z naszym sasiadem i powiedział ze mój brat nie zyje i ze walnoł go samochud na ulicy kolo własnie tych sklepów i sie wtedy załamałem w okolicach 30 lub wiecej minut siostra do mnie zadzwoniła i powiedziała mi ze nasz brat nie zyje a moja siostra ma męża policjanta i do niego zadzwonili ze własnie mój brat nie zyje i dalej nie wierze ze on nie zyje i własnie pijany kierowca w wieku mojego brata jechal do domu pijany.

Oto moje zdarzenie które jest ciężkim do przyjecia i pozdrawiam was wszystkich i współczuje wam
wiem jak to boli stracic bliska osobe.

                                           Z Poważaniem


                                             Tobiasz.S

11

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Śmierć chyba najbardziej pewna rzecz w naszym życiu która nas nie ominie Monika i Tobiasz wyrazy wspólczucia

12

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Witam i przesyłam Wam obojgu - Moniko i Tobiaszu - wyrazy współczucia.
Ja również straciłam oboje rodziców, było to 1,5 miesiąca temu... Mam 17 lat i 10 lat starszą siostrę. Nadal nie wierzę że ich nie ma.
Nikt w to nie wierzy, a ludzie, którzy nadal dzwonią na telefon taty w sprawach firmy jaką prowadził, pytają się, czy to żart.
Pozdrawiam, trzymajmy się.

In corda nostra scripta - zapisane w naszych sercach

13

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Wyrazy współczucia! Też wiem jak to jest, straciłam ojca kilka miesięcy temu. Trudno się z tym pogodzić, ale da się. Wierzmy w to! ja wierze. Wierzę, że będzie lepiej i że to co się stało musialo się stać. Śmierć czeka każdego i nie da się na nią przygotować. Życzę wszystkim, którzy stracili tak bliskie osoby odnalezienia spokoju.

14

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

witam. Jestem tutaj pierwszy raz. Chcialabym sie z Wami podzielic moja historia. Otoz gdy mialam 10 lat moj tata umarl na niewydolnosc nerek. Bardzo jego smierc przezylam, bo bylam z nim bardzo mocno zwiazana, kazdego wieczoru plakalam w poduszke, tesknilam za nim, marzylam, by moc go ujrzec choc jeszcze jeden raz.. Wtedy zaczely sie problemy z moja psychika, prowadzilam "mroczny" pamietnik , w ktorym zapisywalam wszystkie swoje depresyjne mysli, pisalam wiersze, zaczelam tez wtedy sluchac ciezkiej muzyki, cielam sie.. Wzroslo tez wtedy moje zainteresowanie starszymi mezczyznami. To byl okres dojrzewania. Natomiast pare dni po moich 18 urodzinach zmarla moja mama na raka przelyku. Od diagnozy do smierci minely 3 miesiace.. Umierala dlawiac sie ogromnym guzem przy mnie, stalam obok niej i nie moglam nic zrobic by jej pomoc, to tak strasznie boli. Teraz mam 20lat i nie moge dalej sie pozbierac. Chodzilam do psychologa, ale to pomagalo tylko na chwile. Mieszkam w domu po rodzicach z siostra i jej mezem i 3 letnia corka. Od roku tez studiuje dziennie i mieszkam gdzie indziej, nie daje rady,tak bardzo jest mi brak troski i opieki ze strony rodzicow.

"przyjemnosc idealna, ktora tak doskonale wypelnia czlowieka, ze az go zastepuje.."

15

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Nie ukrywam, że jest to cholernie smutna historia, przepraszam za wyrażenie. Trudno jest coś na to poradzić, bo głównie od Ciebie zależy czy będzie. Niestety taka jest kolej rzeczy na tym świecie. Jednego jestem pewna, nie jestem bardzo wierząca, ale wiem, że Twoi rodzice gdzieś tam są i na pewno się Tobą opiekuję i troszczą sie o Ciebie, tyle, że teraz nie odczuwasz tego tak jak kiedyś. Głowa do góry i żyj swoim życiem, spraw, żeby byli z Ciebie dumni, bo nie ma co się smucić, życie w dalszym ciągu może być piękne. Ja na Twoim miejscu postarałabym się własnie tak uczcić ich pamieć. Żyć z całych sił, tak, żeby oni poczuli, że żyjesz, kochasz życie i chcesz, żeby byli z Ciebie dumni. Na pewno nie chcą, żebyś była smutna i cierpiała, żaden rodzic nie chce tego dla swojego dziecka.

16

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

to co napisalam to telegraficzny skrot tego wszystiego co dzialo sie na zewnatrz i wewnatrz mnie.. Ale dziekuje za slowa otuchy smile ;*

"przyjemnosc idealna, ktora tak doskonale wypelnia czlowieka, ze az go zastepuje.."

17

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

pozwoliłam przeczytać sobie wasze historię...jestem wstrząśnięta ,nie raz o tym myślę ,życie jest tak nie przewidywalne i ulotne ,na co dzień siebie ranimy ,nie doceniamy ,nie cieszymy z drobnostek ,ale jakby ktoś z mojej najbliższej rodziny,bracia,czy rodzice ,jakby komuś z nich coś się stało umarłabym chyba ...oddałabym za nich życie ,współczuje wam bardzo że doświadczyliście takich tragedii ...bardzo dzielna jest autorka wątku ...i rzeczywiście niesamowite z tymi datami, dzieciaczki urodzone ,wierze w takie dziwne przypadki,wiem że nie jest to z niczego że ktoś nad tym czuwa tam u góry a najbliżsi którzy odeszli patrzą na nas i gdzieś tam są z boku i pomagają...

18

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Mam na imie Angelika. Mam dwoch braci. 23.Grudnia 2008 roku mialam wypadek samochodowy, wracalismy od babci... Mialam wtedy 15 lat, starszy brat 17, a mlodszy 7.... Rodzice mieli nas zostawic na swieta u dziadkow, ale ja nie chcialam zostac u dziadkow, chcialam jechac razem z rodzicami do domu... Pojechalismy... O godzinie 17.50 mielismy wypadek samochodowy, 10 kilometrow  przed domem........... Byla zima... Padal deszcz ze sniegiem,,, Wpadlismy  w poslizg.. Jechalismy we czterech- ja, moi rodzice i przyjaciel mojego Taty.... Pamietam wszystko, co sie stalo... Najgorsze jest, to ze tylko  ja przezylam... Moi Kochani Rodzice zgineli i przyjaciel Rodzicow tez... Tylko ja przezylam... Walczylam o zycie.. Nie moglam sie poddac... Mialalm 15 lat, ciotka wziela mnie pod opieke, po roku i 3 miesiacach zrzekla sie praw do mnie bo bylam w ciazy... Jej syn o rok ode mnie starszy,pobil mnie i wyrzucil z domu w 3 miesiacu ciazy... Zabral mnie stamtad moj narzeczony i jego matka... Bylo mi bardzo ciezko, i musialam z chlopakiem uciekac za granice-gdzie byli jego rodzice... Udalo nam sie uciec... Dzis mam nawet starszego brata tutaj u mnie za granica-zycie sobie uklada... Jestem w Anglii szczesliwa,teraz mam 21 lat .prawie 4-letniego syna, Jedyna rzecz ktorej mi brakuje-to mojego braciszka, ktory ma12 lat i tego zeby czasem polozyc kwiatka na grobie moich KOCHANYCH RODZICOW, ktorych tak bardzo mi brakuje...

19

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Moj tata mial brata obydwoje urodzili sie 7.12 tylkko ze miedzy nimi bylo 5 lat roznicy tata 7.12.1945 a wujek 7.12.1950
Wujek zginał w wypadku samochodowym zostal podracony przez autobus i zmarl 17 listopada dokladnie 25 lat pozniej zginal moj tata 17 listpada ... ii niech mi ktos powie ze nie ma czegos w liczbach to przearzajace ...

20

Odp: smierc rodziców i zbieg okolicznosci

życie to są piękne chwile,żyjmy tak by w miarę fajnie je spędzic,smierc nie ominie nikogo z nas!
wyrazy współczucia dla MONIKI I TOBIASZA oraz POGUBIONEJ

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » smierc rodziców i zbieg okolicznosci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018