HEJ DZIEWCZYNY...Zbliża się Velntine's Day a moja perspektywa - niezmienna d wieu lat - spędzę je jak zwykły dzień udając że to nic takiego...kurde mam ochotę poprzeklinać bo nie wiem dlaczeg zawsze jestem kurcze sama. A mam 24 lata :/ Można to jakoś zmienić???
Podobne tematy
Autorko, to jest normalny dzień i nie widzę by traktować go nie wiem jak szczególnie. Osoby samotne wprowadzane są w depresję w raz ze zbliżającym się dniem 14 lutego, przez media, sklepy. Jest to po porstu kolejna okazja by zarobić. Nie ma sensu się zamartwiać. Miłość to takie uczucie, które dopada nagle. Można powiedzieć, że bol także dopada nagle, jednak ból można usmierzyć, usunąć. A szczęśliwa miłośc trwa. Więc by twoja trwała, to nie może być byle kto. Nie ważne jest by kogoś miec, by nie spędzić walentynek samotnie. To tylko jeden dzień. Ważne by miec kogoś wartościowego. Jak się ma jeden dzień w roku do całego życia? Warto poczekać.
walentynki...hmm...to świeto do nas dotarło czasami wydaje mi sie iż po to by więcej towarów odnośnie tego święta się sprzedawało...
osaczają nas reklamami, filmami i programami jakby zakochani mieli dbać o siebie tylko w ten dzień...
Samotność nie zawsze oznacza bycie samemu...
czasami ludzie będący w związku są samotni...i to jest najgorszy typ samotności...
Dokładnie. Ja nigdy nie uznawałam walentynek... komercyjne święto:)
Kocha się cały czas(nie zawsze oczywiście:))...a nie jeden dzień w roku
Walentynki? Przereklamowane. Chociaż w podstawówce i gimnazjum czekałam na jakieś serduszko wysłane przez kolegę z klasy
Pamiętam to napięcie gdy szłam z koleżanką sprawdzić nasze skrzynki pocztowe ![]()
Gdy skończyłam gimnazjum jakoś przestałam tak emocjonalnie do tego podchodzić. Chociaż dopiero wtedy pojawili się partnerzy do świętowania, niestety mój entuzjazm zmalał.
Nie uznaję jakoś tego święta, dzień jak co dzień. Nie kocha się tylko 14 lutego, ale cały rok. Można okazywać sobie uczucie na co dzień, a nie tylko od święta. Chociaż z drugiej strony np dzień matki ma dla mnie duże znaczenie.
Ej ja też będę sama! Pewnie 50% ludzkości będzie, więc uszy do góry! Smutno jest żyć bez partnera, ale lepiej go nie mieć niż mieć byle jakiego
A co do zmiany tego stanu to są tutaj wątki - grupa wsparcia dla samotnych i jak poznać wymarzonego. Możesz tam zajrzeć, chociaż wydaje mi się że przełomowych odkryć w dziedzinie sposobu poznania wartościowego mężczyzny jeszcze tam nie dokonano ![]()
7 2011-02-01 11:10:10 Ostatnio edytowany przez gothka (2011-02-01 11:11:07)
Ja mam faceta od dwóch lat i też zamierzamy- jak zawsze- przeżyć walentynki jak normalny dzień.
Nie lubię tego całego medialnego szumu i robienia na siłę wielkiego święta. To tak, jakby dać nakaz ,,kochania się" w ten jeden tylko dzień roku. Nie uznaję misiaczków- słodziaczków krzyczących ,,kup mnie" na sklepowych półkach i nadmiernej ilości czierwieni. Dzień Kobiet i Mikołajki również konsekwentnie z moim mężczyzną olewam
Dla nas ważniejsza jest rocznica naszego związku bo dotyczy tylko nas a nie całego świata ,,sparowanych".
Jak przeżyć walentynki samotnie? Dołączyć do facebook'owej grupy ,,Nienawidzę walentynek!" i pokazać, że jest nas wielu ![]()
Ja się wczoraj dowiedziałam, że też będę sama. Rano mam poprawkę a mój chłop ma na popoludnie do pracy, więc cały dzień się nie widzimy a jak on wróci to ja będę spała.
Ja tez sama i nie mysle o tym swiecie. Chociaz obchodzilam go ze swoim bylym. To byl koszmar - tylko ja je obchodzilam. W ten dzien bylam jeszcze bardziej przybita. A teraz nie bede
Nie mam przez kogo cierpiec
To beda mile walentynki. I spedze je z osoba ktora mnie najbardziej kocha a ja ją - ze mną samą
. Dam sobie mnóstwo miłości - kupie coś fajnego może, posłucham dobrej muzyki, kąpiel z aromaterapią itp. A Ci co są w parach niech idą n-ty raz do kina (gdzie wszyscy chodzą, bo przeciez gdzies trzeba), albo idą do knajp tak jak w zwykly dzien. No ewentualnie niech facet okaze im 1 dzien w roku (i to z musu, bo jak zapomni to dziewczyna bedzie zla) milosc - oczywiscie pseudo
Milowac trzeba sie kazdego dnia, a nie od święta ![]()