netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Nie wiem co ze mną jest...

13 odpowiedzi4 395 wyświetleńzałożony przez czarnaa86, 31.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Nie wiem co ze mną jest...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Nie wiem co ze mną jest...

Niewiem co się dzieje... Dlaczego tak jest? Coś ze mną nie tak?
Zacznę od początku(bo mam wrażenie że tu tkwi TO COŚ) byłam z nim dwa lata(w sumie 4lata stracone), gdy miałam 20lat zaszłam w ciąże-nawet nie wiem jak tzn. wiem skąd biorą się dzieci. Byłam załamana nie chciałam tej ciąży, nie wtedy, sudia... cała przyszłość przedemną i co? nagle się uwiązać? On był przeszczęśliwy... ok wszyscy tłumaczyli, urodzisz, pomożemy jakośto będzie... Decyzja podjęta dziecko się urodzi... Szczęście nie trwało długo, w 30tyg ciąży okazało się że dziecko jest chore! Urodzi się niepełnosprawne! Przez okres ciązy pokochałam to maleństwo byłam szczęśliwa że ono będzie. Ale kolejna chwila zwątpienia. Jak to niepełnospawne?! Przecież jestem młoda, zdrowa, wszystkie badania ok i co?! Jedyne zdanie jakie usłyszałam od lakarza. to "wie pani w Polasce rodzi się 1 na 1000 dzieci z przepukliną oponowo-rdzeniową, i sami pomimo XXIwieku nie znamy odpow na pytanie dlaczego tak się dzieje" Świat mi się zawalił! Jak sobie poradze?! Byłam za młoda na dziecko, a tu jeszcze chore dziecko?! Jak dalej będzie wyglądało moje życie?To już koniec na początku?!Mój mąż był cały czas przy mnie cały czas powtarzał,że sobie poradzimy, że damy rade, że przejdziemy przez to... Przestudiowaliśmy neta czytaliśmy dużo o rozszczepie. Wiedzieliśmy, że będzie miała problemy z chodzeniem ale pozatym wszystko będzie ok-tzn tak jak u zdrowych dzieci... 9maja2006 urodziła się Emilka... Matko! to był najszczęśliwszy dzień w moim życiu! Była taka malutka i tak śliczna... Zabrali mi ją pojechała do Centrum Zdrowia Dziecka. Jedna operacja, druga... po 2,5tygodnia wyszliśmy do domu... Zaczeło się normalne życie... dom, badania, rehabilitacja i codzienna opieka nad maleństwem... Mąż był ale tylko BYŁ!
Tak naprawde wogóle mi niepomagał, nie wspierał, czułam się taka samotna... Zaczeło się jego uciekanie... koledzy piwko, kumple... gdy mała miała 18miesięcy rozstaliśmy się-on nie mógł poradzić sobie  ztym że ona jest taka... Nie może na to patrzeć!Na litość Boską przecież to on mnie namawiał! Do tego doszły zdrady kłamstwa...
Teraz w maju Emilka skończy 5lat, ale on jej nie widział od kwietnia zeszłego roku... Nawet alimentów płacić nie raczy! Emilka chodzi do przedszkola, nawet na kursy tańca (grupa mieszana jeden z partnerów chodzący drugi na wózku) jest przeszczęśliwa! Jest wspaniałaym dzieckiem, rozwija się normalnie, nie chodzi-tzn po 2-3godz dziennie w aparacie przy balkoniku, ale główny środek lokomocji to wózek inwalidzki. Jest dla Mnie całym światem!
Teraz zaczyna się mój problem...
Po rozstaniu musiałam się pozbierać, iść do pracy,, dokończyć studia itd. Udało się! Mogę to powiedzieć z pełną świadomością, jestem samodzielną zaradną kobietą będącą w stanie samodzielnie zapewnić utrzymanie sobie i dziecku. Nie jestem fanatyczką, jestem sama, ale nie czuje się gorsza, mniej kobieca czy nie atrakcyjna. Znam swoją wartość w sumie to fajna babka ze Mnie:) Nie potrzebuje faceta, który będzie mnie utrzymywał czy pomogał we wszystkim bo nauczyła się radzić sobie sama...
Ale jak kogoś poznaje to mam jakiegoś pecha! Odkąd roazstałąm się z moim mężem związałam się tylko z jednym facetem-ale to był taki zimny drań-nie liczył się z kobietami-tylko on był centrum świata.

Ale do sedna jak kogoś poznaje to albo trafiam na facetów z sercem na dłoni... Którzy zrobią dla Mnie wszystko... Jakby mogli to na każdym kroku by przepraszali -odpycha mnie od takich...
Ale w drugą stronę działa to tak, że jak się kimś zainteresuje to są właśnie tacy Niegrzeczni chłopcy!
Czy coś ze mną nie tak? Matko boje się zaufać.. Czy na to może mieć wpływ to co zafundował mi mąż? Czy to ja jestem jakaś dziwna...

Dobrze mi samej i nie mam parcia na szukania kogoś na siłę... Ale pzrzcież całe życie nie można być samym...
Chce kochać i być kochaną... A może to nie jeste Mnie dane? Przecież w życiu nie można mieć wszystkiego?
Może nie zasłużyłam na szczęście skoro cały czas dostaje od życia po d...?

Nie licze na odpow, sądze że mało kto wytrwa aby przeczytać cały post...
poprostu musiałam to z siebie wyrzucić, bo jakoś taki mi smutno jest ostatnio

2 Ostatnio edytowany przez DORIS2727 (2011-01-31 17:05:42)

Odp: Nie wiem co ze mną jest...

Jesteś naprawdę silną cudowną i świadomą swojej wartości kobietą..
Podziwiam Cię...

Wiesz ja jestem pewna iż ten własciwy pojawi się na twojej drodze...ale czasami nie staje się to szybko...
Wierzę jednak że kto jak kto ale Ty na tę miłość na pewno zasługujesz!!!
i uwierz z Tobą na pewno wszystko jest w porządku...

Pozdrawiam Cię...

3

Odp: Nie wiem co ze mną jest...

Dziękuje bardzo DORIS za ciepłe słowa...

4

Odp: Nie wiem co ze mną jest...

wiesz-myślę,że facet czuje się słaby przy silnej kobiecie...przy zaradnej-niezaradny...to jedna "strona medalu";-)
smutne,lecz czy nie lepiej samej,niż z byle kim...
ja też czasem myślę,że chyba szczęście nie dla mnie i wtedy...zjadam całą czekoladę nadziewaną;-)

5

Odp: Nie wiem co ze mną jest...

Kobietko:) tak jak pisałam chce kochać i być kochaną... nie chce być z byle kim.
Hmm mój wedel truskawkowy też poprawia mi humor! Ba! Co lepsze nie mam wyrzutów sumienia jeśli chodzi o kalorie:)

6

Odp: Nie wiem co ze mną jest...

no to łączy nas deficyt kochania i wedel truskawkowy:-)

7

Odp: Nie wiem co ze mną jest...

dokładnie:)

8

Odp: Nie wiem co ze mną jest...
czarnaa86 napisał/a:

Ale do sedna jak kogoś poznaje to albo trafiam na facetów z sercem na dłoni... Którzy zrobią dla Mnie wszystko... Jakby mogli to na każdym kroku by przepraszali -odpycha mnie od takich...

Ale to nie jest dziwne, ze cie od takich odpycha wink Osoby bez wlasnego zdania, takie ''cieple kluchy'', nie sa atrakcyjne, obojetnie jakiej plci. A facet musi byc facetem, powinien byc mocniejszy psychicznie od kobiety, a nie dac sie jej przestawiac z kata w kat.
Mozesz znalezc dobrego faceta, ale znajacego swoja wartosc - nie musi to byc od razu jakis dran, po prostu bez skrajnosci tongue I tego ci zycze wink

9

Odp: Nie wiem co ze mną jest...

znajdziesz...na pewno...tylko czym zapełnić sobie ten czas czekania na tego królewicza,no nie;-)

10

Odp: Nie wiem co ze mną jest...

oj ja znam takiego chłopaka'' ciepłe kłuchy" jeszcze nie widziałam ,że można tak facetem poniewierać , on nawet po pokojach chował się żeby piwo wypić , ale tego nie da się opisać co ona z nim wyrabiała, traktowała go jak szmatę , a może gorzej , szok!

11

Odp: Nie wiem co ze mną jest...

Taa. Najlepsze, ze tacy faceci chyba 'przyciagaja' takie kobiety nimi pomiatajace tongue Ja nie wyobrazam sobie, zebym tak mogla robic, chociaz ''szacunek jako do faceta'' trudno by mi bylo do takiego miec.

12

Odp: Nie wiem co ze mną jest...

Kochana! Podziwiam Cię. Naprawdę wiele przeszłaś. Ale nie przejmuj się, bo po prostu jeszcze nie spotkałaś tego właściwego..;(
Ale na pewno, na twojej drodze życia pojawi się ten jedyny i idealny..:)
Pozdrawiam Cię i twoją córcie:)

13

Odp: Nie wiem co ze mną jest...

dziękuje bardzo.
Nie szukam na siłę to chyba najważniejsze.
Mam córkę,pracę którą naprawde lubie. Na życie codzienne też nie mogę narzekać. Tylko są dni kiedy przychodzą chwilę zwątpienia i chciałoby się poprostu do kogoś przytulić...

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Nie wiem co ze mną jest...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026