Witam jestem mamą 4 miesięcznej Gabrysi od miesiąca nie mam pokarmu zniknął tak po prostu sam pewnego dnia ok miesiąc temu rano spostrzegłam że po nocy nie napełniły się piersi, byłam u lekarza w poradni kanały są drożne więc nie wiedzą czemu tak się stało robię wszystko aby przywrócić laktację ale chyba nie mam szans karmię ją już butelką dziewczyny czy macie z tym problemy napiszcie czuję się gorszą matką że nie mogę jej karmić a może jest nas więcej niekarmiących ;/
Pozdrowienia dla wszystkich mam ![]()
Podobne tematy
Agulka jaką gorszą matką?
Ja nie jestem ekspertem ale może ostatnio były jakieś większe stresy w Twoim życiu z opowiadań koleżanek wnioskuje, że to może stanowić powód braku pokarmu.
No i z tego co pamiętam to powinno się dużo pić aby mieć pokarm.
Acha i są jeszcze herbatki na pobudzenie laktacji.
W każdym razie może jeszcze się nie poddawaj i próbuj przystawiać córcię.
Życzę powodzenia ![]()
Agulka mi podczas karmienia synka pare razy "brakowało" pokarmu i pediatra powiedzaiła że tak się zdarza i najlepszym lekarstwem na to jest jak najczęstsze przestawianie do piersi. Powiedziała żebym dzień i noc spędziła w łóżku z maluchem zeby jak najczęściej ssał. Prawde mówiąc w łóżku nie leżelismy ale pokarm wracał. Karmiłam synka ponad rok. Życze powodzenia
Dzięki za wsparcie popróbuje jeszcze ale butelkę muszę jej dawać no bo co będzie jadła ale nie poddaję się ![]()
orszulik dzięki za rady herbatki piję bardzo dużo płynu nawet na spacer z dzieckiem biorę herbatkę w kubku termicznym a co do stresów aż takich nie było aby utracić pokarm zwykłe kłótnie z mężusiem ![]()
Pozdrowionka dla mamuś i dla wszystkich net kobietek
Witam , mam problem bo 5 dni temu urodziłam przez cc , oczywiście zaraz pokarm sie nie pokazał , na 4 dobe miałam pełne piersi , ale mała nie chciała ssać wiec sciągnełam (ponad 200ml) i jej dałam z butelki dzisiaj udało mi się ściągnąć tylko 120 ml a mała dalej nie chce ssać , nawet kupiłam kapturki żeby jej ułatwić ( a mam jeszcze wklęsłe sutki) i ona dalej nie chce . Piersi mam już miekkie i bardzo mało pokarmu , czy to możliwe ze po tak krótkim czasie od pokazania sie mleka już zamikło ? I jak mała przekonać do ssania ?
Elciu, niezależnie od rad, jakich pewnie udzielą Ci Forumowiczki, dowiedz się, czy w Twoim mieście (najprościej zapytać w szpitalu, w którym rodziłaś) działa doradca laktacyjny.
Elciu, niezależnie od rad, jakich pewnie udzielą Ci Forumowiczki, dowiedz się, czy w Twoim mieście (najprościej zapytać w szpitalu, w którym rodziłaś) działa doradca laktacyjny.
racja doradca laktacyjny powinien Ci pomóc. być może dziecko się już przyzwyczaiło do wygodnego picia z butelki i dlatego piersi nie chce bo trzeba więcej wysiłku w to włożyć. I absolutnie kobiety które chcą a nie mogą karmić nie powinny się czuć gorszymi matkami. Ja nie karmiłam, bo mój mały miał krótkie wędzidełko podjęzykowe i ściągałam mleko laktatorem przez miesiąc. Potem już sobie dałam spokój bo i tak nie chciałam piersią karmić.
I wcale nie jest prawdą, że dzieci karmione mlekiem modyfikowanym częściej chorują. Mój mały nie choruje wcale.
Poprostu nie każda mama ma tyle pokarmu ile by chciala. Ja po cesarce nie miałam pokarmu znaczy miałam ale nie tyle zeby synek sie najadał i juz w szpitalu pielęgniarki go dokarmialy bo ciagle byl głodny, mój lekarz potem mi powiedział że poprostu tak czasem jest nie każda mama ma dużo pokarmu ale to nie oznacza że jak dajemy dziecku butelke to jesteśmy gorszymi matkami bo przecież robimy to po to żeby się najadło i było zadowolone a na to że nie mamy pokarmu czesto niie mamy wpływu;)
Agulka, dasz radę. Mleczko w cycusiach lubi płatać figle. Karmię trzecie dziecko piersią i wiem jak jest. Po pierwsze nie jesteś gorsza!!! Uspokój się i malucha do piersi non stop, tak kilka dni i wróci pokarm. Jak karmiłam drugie dziecko, wylądowałam w szpitalu na ok tydz. Nic nie jadłam i nie piłam, tylko kroplówy i mleka nie było. Jak wróciłam do domu, to przystawiałam małą ile się dało i małymi kroczklami odzyskałam mleko. Karmiłam ją ponad dwa lata.
Teraz mam "kontuzjowaną" pierś, bo skaleczyłam na klamce brodawkę
i maluszka od tej piersi odstawiłam, bo boli jak nie wiem co i muszę dokarmiać butlą, bo nie chcę żeby jedna piers się przepełniała.
Pij dużo i jedz często, nie za dużo ale często i żadnej czekolady, bo mi np przychamowała laktację.
Powodzenia ![]()
To iż traci się pokarm nie oznacza, że jest sie złą matką. tak samo kocha się dziecko
Wiem to nie ze swojego doswiadczenia ale patrząc na osoby z mojego otoczenia. Ja jestem świerzutką mamusia i fakt na razie mam mase pokarmu. ale przy cesarce podobno sa problemy z pokarmem. Ja muszę ściagać pokarm bo mi cieknie i troszeczke jest mi glupio podczas spaceru gdy mam mokra bluzkę. Ale mam do was troszeczke inne pytanie, czy wy rownież dla dziecka mialyście zalecona witamine K i D? nie znam się na tym kompletnie wiec wole się upewnic.
tak Natalia te witaminy podaje się dzieciom ![]()
Ale dlaczego niby jesteś gorsza matką? Kobieto no co Ty ![]()
Jesteś wspaniałą matką. Skoro dzieci nie mają żadnych rewolucji po modyfikowanym to karm je dalej.
Moja mama karmiła mnie 2 miesiące i nagle pyk,mleka nie było...moja kuzynka karmiła 5 miesięcy i nagle zero mleka...a jej córa zdrowa,wielka babicha ![]()
Ja karmiłam bardzo długo i czasami az mi sie marzylo na przejscie na butelke...bo matki karmiace maja swoje dylematy,tak samo jak te karmiace z butli.
A to czy karmisz butla,czy cycem nie ma zadnego znaczenia jesli chodzi o milosc ![]()
pieknie to opisalas, az miło na sercu mi sie zrobiło.
ciekawe ile ja będę mogła karmić piersią. obecnie karmie i podaje bobik DK do 3 miesiaca, ale co będzie później to sie okaze, bo podobno sama D3 nalezy podawac. Lenko do kiedy podawałaś witamine D3? a nie wiecie czy przy MM też podaje się witamine D3? bo kolezanka karmi mlekiem modyfikowanym a i tak ma zalecona witamine D3.
tak potem samą witaminę d podawałam,wiesz zalezy co lekarz powie,mi poradził aby podawać aż ciemiączko się zarośnie,czyli u mnie to trwało do ponad roku
aha, czyli tylko do roku podawalas witamine d, ale z tego co widze na innych forach nawet po zarosnieciu ciemiaczka podaja witamine d3, ale to faktycznie musi zatwierdzic lekarz, bo sama to jeszcze krzywde zrobie