Jestem po rozwodzie prawie 5 lat.Mam synów 18lat i 14 lat.Były mąz mieszka z nami,rok mieszkał osobno.Co sobotę upija sie.Zaczepia mnie, dzieci itd.Potem przeprasza i robi to samo,pracuje,ale kazdego wolnego dnia pije.Synowie mówią mi że ma sie wyprowadzić,mają do mnie żal.Chcą bym go wygoniła.Zamelodowanie maja dzieci i ja.Były mąż nie ma tu meldunku,rozmawiałam z nim,on twierdzi,że nie ma problemu z piciem,nie dociera do nie go ,że robi nam krzywdę.Mieszkanie postarałam z gminy ,bo wczesniej mieszkalismy u jego siostry ,gdy on wyprowadził sie z rodzinnego domu i wzielismy rozwód to siostra zrobiła mi eksmisję.Zlitowałamsię i go wziełam do nas ,ale on znowu robi to samo -pije.Chcę by po dobroci wyniósł się nie chce chodzić po dzielnicowych itd..Wstyd mi jest ,żal dzieci ,że mają takiego ojca,bo nawet sika w łózko po upiciu sie.Nie wiem jak postąpić dalej.
Podobne tematy
Wywal go, niech idzie do siostry. Wcale się nie dziwię dzieciom. Poza tym ja nie rozumiem rozwodu i mieszkania nadal ze sobą.
A teraz zlituj się nad synami i nie każ im znosić dalej takiego upodlenia.
Dałaś mu dach nad głową, podejrzewam, że i opierunek i wikt.
Jemu to wystarczy - nic nie musi...
Daj mu jeszcze coś - zdecydowanego kopa w tyłek.
Zażądaj wyprowadzki lub zmiany postępowania. Jeżeli nie poskutkuje - wyeksmituj go. Tylko chciej tego! Innego wyjścia nie masz.
Jest to ojciec twoich synów, ale Twoj mąż juz nie. Nie czuj się do czegokolwiek zobowiązana.
Daj żyć dzieciakom w spokoju, bo kiedyś Ci to wypomną.
Daj mu jeszcze coś - zdecydowanego kopa w tyłek.
Daj żyć dzieciakom w spokoju, bo kiedyś Ci to wypomną.
I nigdy nie nauczą się szacunku dla kobiet - bo TY im pokazujesz, że kobiet (ani dzieci) nie trzeba szanować (ani kochać, ani o nie dbać) - można sobie na wszystko pozwalać. NO i jak oni potem ułożą sobie swoje związki?
Nie rozumię ,co za sentyment cie powstrzymuje czy litość.
Jak inne dziewczyny mówią wywal faceta i juz -meldunku nie ma-ie widze problemu.
To twój błąd-nie potrafisz ,zyć bez problemów?
A chłopcy -pomysl o nich .
Jesteś po rozwodzie może czas byś naprawde rozwiodła się z owym panem .
Po co było walczyć,rozwodzić się ?
dziewczyno opamiętaj się -policja ,pan pijany -won
twoje rozmowy na nic sie nie zdadzą -przeciez w wynajętym mieszkaniu trzeba zachowywać sie kulturalnie i płacić inaczej go wyrzucą.
To nie jest twój mąż!!!
Kochanie wejdź na forum dekadencja, w dziale współuzależnienie znajdziesz swoje miejsce, zrozumienie i poradę. Przedstaw swój problem bo widzę że jesteś osobą współuzależnioną a przy tym bezradną. Widzę też Twoje miejsce na mitingach Al-anon. Powodzenia- ratuj siebie i dzieci.