Od kiedy skończyłam studia to nie mam znajomych, nie mam z kim wyjść, z kim się spotkać czy nawet zadzwonić. Na studiach miałam koleżanki starałam się podtrzymać te znajomości zawsze pierwsza pisałam i dzwoniłam, proponowałam spotkania, ale one nigdy nie miały czasu przez jakiś czas utrzymywał się kontakt telefoniczny teraz nie odpisują na smsy i odrzucają połączenia choć nic takiego się nie stało. Mam trudności w wejściu w grupę, w której ludzie się znają, potrzebuję więcej czasu żeby się poczuć pewniej i zawsze zanim zdążyłam się oswoić z nowym miejscem i ludźmi to już zmieniałam pracę. Od połowy sierpnia mam nową pracę i mam nadzieję, że zostanę tam dłużej jednak jeszcze z nikim od tak sobie nie miałam okazji porozmawiać, tylko tyle ile dotyczy pracy. Na przerwach albo jestem sama, albo przychodzą ludzie i np. rozmawiają na jakieś prywatne tematy więc się nie włączam do rozmowy. Nikt z pracowników do mnie nie zagaduje, nie chce poznać, a mi samej jest trudno, nie jestem wygadana często nie wiem co powiedzieć, nie mam pomysłu na rozmowę. To nawet nie chodzi o to, że jestem nieśmiała, owszem trochę jestem, ale nie na tyle żeby mnie ta nieśmiałość paraliżowała. Jak mam coś do powiedzenia to umiem się włączyć w rozmowę. Tylko, że jak kogoś nie znam to nie bardzo wiem o czym rozmawiać, jak zacząć. Nie potrafię rozmawiać o "niczym" np. o pogodzie dla mnie to jest głupie rozprawianie o tym, że jest gorąco i mogłoby się ochłodzić. Często est też tak, że jak już zdobędę się żeby zagadać to ludzie mnie zlewają i na tym rozmowa się kończy. Kiedyś miałam w pracy koleżanki ale były one tylko w pracy, po pracy nie miały ochoty się ze mną kontaktować.
Faceci też się mną nie interesują, nigdy nie byłam na żadnej randce, żaden mnie nie podrywał. Po prostu zero zainteresowania ze strony facetów. Nie wiem dlaczego może nie jestem jakąś pięknością, ale też nie straszę. Uważam, że wyglądam całkiem przeciętnie, chociaż moim największym kompleksem jest brak piersi, po prostu moje piersi się nie rozwinęły i wyglądają jak u zaczynającej dojrzewać nastolatki. Jednak czy to jest powód aby żaden facet nie zwrócił na mnie uwagi? Kiedyś próbowałam sama zapraszać na kawę, ale zawsze kończyło się odmową.
Nie wiem, co jest ze mną nie tak, że ludzie nie chcą się ze mną przyjaźnić, że faceci nie zwracają na mnie uwagi. Moim marzeniem jest mieć kilkoro znajomych, do których mogłabym się odezwać i znaleźć mężczyznę, z którym mogłabym założyć rodzinę. Niby nie tak wiele, a jednak to ni takie proste.