witam prosze kogoś kto przeszedł to samo co ja właśnie przechodze o pomoc co mam robić.
Mój mąż własnie mi sie przyznał po pijademu że był dwa razy u prostytutki na lodach jesteśmy małżeństwem od prawie 8 lat mamy dwoje dzieci a trzecie w drodze jest to dla mnie prawdziwy cios ponieważ potwierdził mi to na trzeźwo jestem rozbita i nie wiem kompletnie co robić nie mam nikogo z kim moglabym porozmawiac o tym wiec dlatego pisze bo nie wiem co robic jak sie zachowywac prosze o rade.
Podobne tematy
A co w tej sytuacji można robić ?? Albo zaakceptować nieodpowiedzialność męża...albo zakończyć związek.
Zrobił to dwa razy....zapewne zrobi kolejny raz.
Współczuję ci..... a dla niego żadnym wytłumaczeniem nie jest i nie ma być prawa Twój stan obecny!!!
Nieodpowiedzialny dupek!!
Zapytaj czy to były tylko "lody" ??
Jesteś w ciąży a panienki tej profeski za czyste i zdrowe nie są
Co za %$#^&& ..... słowa się same cisną na usta gdy o tym pomyślę,ze rzygałabym się na niego gdyby do mnie się zbliżył po tym co zrobił.
ja zaszłam w ciążę już po tym wszyskim ,tłumaczył że to moja wina że jak ja bym mu to robiła częściej to by nie musiał stawać u nich tylko ze właściwie to nie jest żadne tłumaczenie bo zawsze jest tak chcesz coś to robisz loda z połykiem to wtedy bedziesz miała to co chcesz czy to jest normalne czesto mu mówiłam ze wiecej rzeczy on chce i ma jakieś zachcianki niż ja zawsze sobie odmawiam i czasami też dzieciom od kiedy znalazł lepsza prace i lepiej płatną zaczął dużo żądać i wypominac jak mi sie coś nie podoba to tam są drzwi chociaż wie że jestem w ciąży i gdzie pójde nawet mnie nikt nie zatrudni bo od stycznia jestem bez pracy a tylko dlatego że nikt nie chciał sie zajać jego babka która potrzebowała opieki do września kiedy zmarła a ja niespodziewanie zaszłam w ciąże nie wiem co z tym zrobic na pewno juz mnie nie dotknie .kupiłam dzis nową kanape żebym miała gdzie spać a nie z nim
No najprościej powiedzieć komuś ,że to z jego winy!!!
Dziewczyno jak on Cię traktuje??!!
To co piszesz,w głowie mi się nie mieści....brak słów!
Zapamiętaj sobie jedno ,nigdy nie będziesz miała pewności, że on już z usług takowych pań nie korzysta i korzystać nie będzie.
Nie wiem jakie masz plany,co zamierzasz być z nim?? Odejść o ile masz dokąd ...bo i to zapewne łatwą sprawą nie jest.
Jedno ci powiem....nie dawaj się w ten sposób traktować!!
Postaw jakieś warunki....nie wiem czy on zdaje sobie sprawę (zapewne tak)
Ze są alimenty na dzieci a trójka to już sporo do tego Ty sama możesz żądać alimentów w sądzie na siebie.
Decyzja należy do Ciebie....zostajesz z nim i czeka Was poważna rozmowa oraz konsekwentne wnioski z niej?
Albo odejdziesz z dziećmi i zaczniesz życie na nowo.
na odejście mnie nie stać bo nie mam gdzie i za co .on by był szczesliwy jak bym wzieła dzieci i wyniosła sie bo by nie musiał sie przejmować ich wychowaniem .starszy syn jest tak niegrzeczny ze ja sobie juz z nim rady nie daje nawet w szkole i psycholog niewie co robic nic nie pomaga uwazam ze powinien sie zajac nim bo to przez niego dzicko jest w takim stanie psychicznym poniewaz byl a wlasciwie to jest alkocholikiem bo nim sie zostaje juz do konca zycia po pijanemu sie awanturowal i nie przejmowal sie tym czy dziecko to widzi czy nie
Ja bym go w dupe kopnęła !! H** z wielkiej litery!!
Weź go zostaw bo szkoda Twojego życia, dziewczyny dobrze piszą, istnieją alimenty! a on na pewno skorzysta jeszcze nie raz tylko ze się juz nie przyzna
Różnie sobie mysle, ale wyobraź sobie ze on tam chodził i robił to całkiem świadomy!! nie liczył sie z Tobą i dziećmi.
kzz zrobisz jak uważasz .... pamiętaj jednak,że to początek a nie koniec Twoich zmartwień.
Będziesz się z nimi zmagać sama mimo tego, że on będzie obok w ,dodatku nadal będziesz musiała tolerować jego zachcianki,alkoholizm,wypady do agencji i to że Cię poniża.
Bo nie sądzę aby na takiego człowieka miała większy wpływ jakakolwiek przeprowadzona rozmowa.
Skoro zadecydujesz mimo powyższego pozostać z nim, to staraj się zapewnić sobie jakąś w miarę komfortową funkcjonalność w życiu codziennym.
Decyzje co do tej....leżą w Twojej kwestii oraz jak zniesie to Twoja psychika.
Moja by mnie zadręczyła,mimo że wydaje się to ciężką sytuacją ....zawalczyłabym o alimenty na dzieci i siebie a nawet o prawo zamieszkania tylko z dziećmi w obecnym mieszkaniu.
To zależy na ile jesteś silna aby żyć z człowiekiem który Cię zdradził i który Cie tak traktuje,pomyśl jaki przykład daje on Twojemu synowi,jakie wzorce?? Może po części to jest przyczyną zachowania syna?
No i na koniec....czy zastanawiałaś się jak będzie wyglądać wasze życie seksualne?? Dasz rade?? Bo ja jak pisałam..... ze rzygałabym się.
8 2010-12-31 23:57:17 Ostatnio edytowany przez Dary (2010-12-31 23:58:37)
Mafia sie powinna od czasu do czasu takimi zajać przynajmniej jakiś dobry uczynek w oczach społeczeństwa za swoje grzechy!pomijając fakt gdzie był,tylko co robi tej kobiecie i własnym dzieciom
Dobrze,ze Ci się przyznał bo mógł to zachować dla siebie.
Jest alkoholikiem niepijacym czy nie? Trochę krecisz. Bo jak ci miał powiedzieć po pijaku jak nie jest alkoholikiem a raczej jest bo nim się zostaje?
Kochana - temat z zeszłego roku....
A co mi tam, dam Wam Panie trochę bobu.
1. Dlaczego facet poszedl do prostytutki ? dla sportu, czy może wyszedł z domu zdołowany, czując sie jak zbity pies ?
2. Dlaczego poszedł do prostytutki, a nie do PUB'u na poważny wyryw ?
3. Dlaczego przyznał się żonie ??
------------------------------------------
Skąd wiecie, że jak raz poszedł to będzie chodził dalej ?? Tak niską macie samoocenę ??
Łatwo jest siekierką wywijać, a co ze zdrowiem psychicznym dzieci ??
Moze zapytacie kim jestem ? - facetem.
Byłem u takiej "panienki" jeden raz w życiu.
Byłem, bo jak zachorowałem na prostatę zrozumiałem z wypowiedzi żony i odmowy przez nią pożycia, że się mną tym stanie brzydzi.
Dostałem takiego doła, że lepiej nie mówić.
Teraz najchętniej plujnąłbym sobie w gębę.
Wyrzuty sumienia pozostaną mi do końca życia.
Czuję się jak kupa gówna i co zazdrościcie mi tego ?
Małżeństwo moje nadal trwa i myślę, że trwać będzie. Jeśli nie to nie planuję specjalnej obrony na rozwodzie. Kobiete kocham i kochałem, oddam jej wszystko, bez obrony.
W ten sposob będę o nią walczył do końca.
Zycie bez niej nie będzie miało dla mnie sensu.
A tak na przyszłość to z takim problemami do psychologa i seksuologa i to dobrze wybranego.
Trzeba zrozumieć, bez zrozumienia przyczyn, nie da się racjonalnie reagować.
Czyli żona wie? I jak zareagowała?