mam takie pytanie czy myslicie juz o przyszlosci swoich maluszków.? czy odkladacie im jakies pieniązki na przyszlość, zeby bylo im lzej w starcie w dorosle zycie? a moze inwestujecie w jakies fundusze?, albo jakies ubezpieczenia, poradzcie cos, bo my z mezemy tez bysmy chceli juz zaczac cos odkladac jakies nie duze pieniadze miesiecznie....rozpoczynam poszukiwania na ten temat w internecie...:) będe was na bieżąco informować:) jak cos ciekawego wpadnie mi w oko.. was tez o to prosze.
Podobne tematy
witaj.
mój syn ma 6 lat, a my niestety nie żyjemy zbyt bogato, więc mimo chęci, nie mamy z czego odkładać... ![]()
jednak ostatnio zmieniam ubezpieczenie, i jest ono na tyle korzystne, że część z tych pieniążków przeznaczam na syna, jako uposażonego, ale to wiadomo... takie ubezpieczenie na wypadek... brrr aż strach pomyśleć, no ale takie czasy też kiedyś nadejdą i nie wiadomo kiedy, więc chociaż w taki sposób na razie mogę go zabezpieczyć... mam nadzieję, że kiedyś dane mi będzie mieć więcej pieniążków niż tylko na bieżące życie i będę mogła odkładać na jego dalsze własne samodzielne życie...
To jest dobry pomysl na zapewnienie dzieciom dobrobytu w przyszlosci. Mozna odkladac, tak naprawde nie majac za duzych funduszy nawet. Jak sie wystarczajaco wczesnie zacznie, skladka mczna moze wyniesc nawet 200-300zl, a jak na zapewnienie dziecku przyszlosci to nie jest duzo
Mojemu kuzynowi teraz sie urodzil syn i zalozyl dla niego fundusz (chyba w union investment z tego co kojarze) i odklada dla niego pieniazki. Sam zaproponowal chrzestnym, zeby zamiast prezentow na roczek otworzyli dziecku jakies konto i od czasu do czasu wrzucili tam pare groszy. To ciekawy pomysl na prezent tez ![]()
Fajnie jest dzieciom pomagać, ale też bez przesady
Lepiej ich uczyć od małego szacunku do pracy i pieniążków niż zakładać fundusz tak, żeby miały świadomość, że kasa się bierze z nieba ![]()
Nie krytykuję pomysłu, oczywiście jak kogoś stać to pewnie, jednak ważniejsze są dla dzieci kwestie szanowania pieniędzy i zrozumienia ich wartości ![]()
mysle, że warto pomyslec o przyszlosci naszego malca..:) niech ma troche lżej na przyszlosc, te pieniazki mozna przeznaczyc na szkole czy cos rownie pożytecznego. teraz jest wlasnie taka moda na zakladanie jakis lokat, kont czy funduszy dla malych dzieci zeby mialy cos na przyszlośc. a z tym funduszem union investment to tez cos slyszalam ze duzym plusem tego funduszu jest to ze mozna odkladac nie duze kwoty co miesiąc tak jak pisze kalka ok 200 zl wystarczy. wydaje mi sie ze to bradzo ciekawy pomysl na zainwetowanie w przyszlosc dziecka.
Bardolka ma wiele racji - najważniejsze to nauczyć dziecko szacunku dla pracy. Ja jak będę miała swoje maleństwo, na pewno chciałabym żeby było samodzielne, a nie wisiało na maminej spódnicy
Z drugiej strony, nie stać mnie na to, żeby mu jakoś w życiu pomóc i choćby dlatego uważam takie unifundusze na przykład za genialne rozwiązanie - w życiu nie schowam do skarpety nawet małej kwoty co miesiąc, a tylko systematyka może tu dać jakieś efekty
A poza tym, specjaliści zajmą się pieniędzmi, żeby one zarabiały, a nie leżały... Więc myślę, że chciałabym i w taki fundusz zainwestować, ale też dziecko odpowiedniej postawy w życiu nauczyć ![]()
Myślę, że wielu rodziców chciałoby coś odłożyć dla swoich dzieci, ale niestety z reguły nie mogą, ponieważ mają zbyt dużo wydatków albo po prostu zbyt mało zarabiają. Zawsze można założyć konto w banku i tam składać pieniądze. Myślę że każdy bank ma bardzo dużo ofert tego rodzaju, tylko niestety trzeba mieć co tam wpłacać...
Myślę, że wielu rodziców chciałoby coś odłożyć dla swoich dzieci, ale niestety z reguły nie mogą, ponieważ mają zbyt dużo wydatków albo po prostu zbyt mało zarabiają. Zawsze można założyć konto w banku i tam składać pieniądze. Myślę że każdy bank ma bardzo dużo ofert tego rodzaju, tylko niestety trzeba mieć co tam wpłacać...
jeśli chodzi o bank to na pewno bym nie skorzystała z ich propozycji lokatowych, nie jestem do nich pozytywnie nastawiona, chociażby dlatego, że od zyskanych procentów trzeba zapłacić podatek, bardziej bym sie przychyliła do jakiegos funduszu z niewysokim ryzykiem, a czy MAJECZKA1 mogłaby cos napisac więcej o tym union investment? sama musze się zabrac i pomyśleć coś o jakimś oszczędzaniu dzieciom, bo czas leci a milionerem nie jestem ![]()
Fajnie jest dzieciom pomagać, ale też bez przesady
Lepiej ich uczyć od małego szacunku do pracy i pieniążków niż zakładać fundusz tak, żeby miały świadomość, że kasa się bierze z nieba
Nie krytykuję pomysłu, oczywiście jak kogoś stać to pewnie, jednak ważniejsze są dla dzieci kwestie szanowania pieniędzy i zrozumienia ich wartości
Bardolka, zgadzam się z Tobą jak najbardziej. Ale uważam, że nauka szanowania pieniędzy, a odkładanie środków na fundusz to dwie różne rzeczy. Można odkładać pieniądze nawet nic dziecku nie mówiąc. Ważne, aby w codziennym życiu pokazać dziecku, jaka jest wartość pieniadza. Nie dawać zbyt wiele kasy na co dzień, tylko dać szansę zarobienia samemu i poznania, czym jest trud zarabiana. Fundusz to zapewnienie godnej przyszlosci. Pieniazki te mozna dziecku przekazac, kiedy ma 18 lub nawet 30 lat, kiedy juz dawno mlody dorosly ma wyksztalcone podejscie do pieniedzy. Nauka szacunku do pracy i pieniędzy powinna odbywać się od małego, niezależnie od zbierania na fundusz.
Chyba lepsze od oddawania bankom pieniędzy lepsza jest inwestycja choćby w nieruchomość. Ja do banków to bardzo ostrożnie.
Mam dwójkę dzieci, a starszy syn ma 15 lat i powiem Ci szczeże że nigdy nie myślałam żeby odkładać jakieś pięniądze, mam nadzieję że kiedy dzieciaki dorosną będę im mogła jakoś pomagać zawsze. A nie że masz tu kase co zbierałam ci całe życie a potem to sobie sam już radź ![]()
powiem tak zabezpieczaj finansowo swoją rodzine ale ogólnie. odkladajcie kasę na "czarna godzinę" o ile sytcaja na to pozwala. dobrze jest mieć kawalek grosza i w razie czego zuzyć na dzieci,siebie, rodzinę.
Opcji jest kilka. Można dziecko ubezpieczyć od różnych zdarzeń losowych, żeby w razie czego mieć dodatkowe fundusze na leczenie, itp. Można odkładać pieniądze na konto, żeby je później dziecku przekazać. Abo można połączyć te dwa elementy.
tak odkładamy pieniądze,żeby dzieci miały np.na studia,ale już teraz myślimy o kupnie mieszkania w jakimś dużym mieście dla nich
Ja dla swojej chrześnicy otworzyłam taki rachunek ![]()
Od momentu chrzcin wpłacam jej tam pieniążki "z okazji" Z okazji chrzcin mała dostała drobiazg, a na konto powędrowała odpowiednia suma.
Z okazji urodzin mała dostaje upominek za 20 zł, a na konto idzie np 100, imieniny wyglądają tak samo. Czasem z jakiś nadwyżek wpłacę tam kilka zł. Za rok komunia, pieniądze również powędrują na konto. Nie mówię, że ta kasa pójdzie do dziecka dopiero jak będzie miało 18 lat, może wcześniej będzie miała marzenie, które uda się z tych funduszy zrealizować.
Wydaje mi się,że właśnie taki fundusz uczy racjonalnego patrzenia na finanse. Ona wie (nie wnikam czy rozumie), że na prezent dostała "tylko książeczkę" bo w banku zbierają się pieniążki na jej wielkie marzenie ![]()