Otóż znam się z ową koleżanką od wielu lat. Pytam o radę bo jest bardzo specyficzną osobą i ciężko ją rozgryźć. Generalnie nie znam nikogo o bardziej pokręconym życiu.
W podstawówce była normalną,bardzo dobrze uczącą się dziewczyną, spokojną i religijną.
W gimnazjum byłyśmy w jednej klasie i w ciągu tych 3 lat wiele się zmieniła. Stała się bardzo ambitna. Dużo rozmawiałyśmy, wiem, że w owym czasie bardzo niedogadywała się z rodziną i marzyła o wyprowadzce,zarzuciła religie i miała b.feministyczne poglądy. Była przy tym niesamowicie uparta, przy wymyśleniu najdziwniejszego celu dążyła do niego i choć nie mówiła tego wprost to chciała się wyróżnić. Chciała mieć świetną kondycje i katowała się ćwiczeniami i wręcz nikła w oczach - otarła się o anoreksje. Wtedy mniej więcej nasze drogi się na troche rozeszły bo poszłyśmy do innych szkół. Ona pobyła rok w jednej szkole ale zmieniła ja. Po zmianie szkoły na niby lepszą nikt praktycznie nie wymagał od niej nauki i ledwie zdała mature ( do tego z przedmiotów które wcale nie były jej kierunkowymi w liceum). Poszła na studia zaoczne do prywatnej szkoły i do pracy,wyprowadziła się (powiedziała,że chciała udowodnić rodzicom ze da rade),potem rzuciła studia,zmieniała prace,wróciła do domu. Myślała o innych studiach ale nie złożyła nawet papierów na nie... W międzyczasie zakochała się w podejrzanym facecie który planował ślub z inną a wyraźnie podrywał ją. Ale mniejsza,chciałam wam pokazać jak zmienna to osoba,teraz do rzeczy.
Pare razy wpadałysmy na siebie w liceum,ona była bardzo happy,wymieniałyśmy się numerami a potem ona z różnych względów zmieniała nr i znów nie miałam kontaktu. Pare miesięcy temu się spotkałyśmy na herbatce,wszystko super,stara przyjaźń umówiłyśmy się na zakupy w bliższym ale nieokreślonym czasie i co? Znowu nic. Napisałam 2 razy,raz dostałam raport a po jakims czasie nawet i tego nie. Gdyby mnie nie lubiła czy coś, zrozumiałabym. Ale zawsze jak mnie widziała rzucała się mnie wyściskać z radości, gadała jak nakręcona a potem takie coś. Przykro mi tracić mi z nią znowu na długi czas kontakt bo bardzo ją lubię a głupio mi ją nachodzić w domu.
Doradzicie??