hej, tak jak w temacie: jak zaakceptować swoje ciało w pełni? mam z tym problem, który trwa od kilku miesięcy, mianowicie ciągle mi coś przeszkadza, tu za dużo, tu rozstępy, tu coś. szlag mnie trafia, ale nie potrafię tego powstrzymać, wydaje się sobie nie atrakcyjna, a nigdy nie miałam problemów z tym, żeby akceptować siebie. przez to co się ze mną dzieje, jestem mniej pewna siebie i niezadowolona. poradźcie, jak sobie z tym poradzić?
Podobne tematy
nieda sie:)
na rozstępy są różne kremy chyba, tego czego się nie da zmienić w wyglądzie nie zmienisz, raczej skup się na tym co mozesz zrobic dla siebie zeby poczuc sie lepiej w swoim ciele i wygladac le[piej, a na pewno masz w sobie cos pięknego ![]()
Poszukaj w sobie zalet. nie wiem np ładne oczy, duże piersi, zgrabne nogi, zadbane paznokcie itp. wyeksponuj te cechy. Jeśli np masz ładne oczy to podkreśl je mocniej, żeby rzucały się na pierwszy plan
Jeśli masz długie nogi, noś spódniczki. Jeśli dekolt - pokaż go
Jeśli jesteś niska noś obcasy - wysmukla i dodaje seksapilu ![]()
Każda z nas jest niezadowolona ze swojego ciała. Zawsze znajdzie się coś, na co można ponarzekać
Trzeba tylko poszukać w sobie cech, za które się kochamy.
Zaakceptuj siebie taką jaka jesteś, zawsze będzie się nam wydawało że czegoś mamy za mało lub za dużo.
ania6600 ma racje, kazdy ma jakies ale do swojego wygladu.
postaraj sie zaakceptowac siebie i przed wyjsciem np patrzec w lustrze na te rzeczy ktore Tobie sie podobaja, humorek lepszy bedzie ![]()
a i eksponowac to co najladniejsze tak jak tu juz zostalo napisane.
nieda sie:)
Zgadzam się ,jednego dnia wyglądam świetnie a naste epnego wciągam spodnie i o...
albo kładę się i biust uprawia samowolkę
no cóż ,kiedyś było świetnie ale o tym nie wiedziałam !!!i martwiłam się ,ze jestem za gruba!!! nie byłam
że mam pryszcz i wszyscy to widzą
i teraz mam to w nosie -moje ciało nie chce wsółpracować i tyle
buziaki
tak wiem, że terzeba akceptowac siebie. i tak jak juz pisalam, nie miałam z tym nigdy problemu, ale od kilku miesiecy poprostu ciagle cos mi nie pasuje...
ale posłucham Waszych rad i bede eksponowac swoje walory i patrzec przed wyjsciem na cos co mam ładnego w sobie - oczy i biust
moze pomoze.
jeszscze raz dzięki
na pewno pomoże
Przecież oczy i biust to są cechy, na które faceci zwracają największą uwagę
Masz zatem ogromną broń ![]()
powodzenia ![]()
Znalazlam bardzo, baardzo fajny artykul.
http://www.muchanascianie.com/przeszkoda-czy-wyrok/
Musisz uświadomić sobie, że nikt nie jest doskonały, każda z nas ma wiele kompleksów i nigdy nie da nam się dogodzić. Myślisz, że jak zmniejszysz rozstępy, to będzie okej. No będzie, ale do czasu kiedy sobie nie wymyślisz następnej wady.
Jak z tym sobie poradzić? Musisz zaakceptować siebie taką jaką jesteś. Wady, które Ty zauważasz, tak naprawdę nie są zauważane przez innych ludzi. Znajdź w sobie rzeczy które Ci się podobają i to na nich skupiaj swoją uwagę.
Bardzo dobre jest zamienianie kompleksów, na inne lepsze rzeczy, np.
" Mam grube nogi, ale za to mam duży biust".
I wtedy nie skupiasz uwagi na tych grubych nogach, ale na dużym biuście. I tak rób po kolei z każdą rzeczą.
Takie podejście naprawdę pomaga.
Też do pewnego czasu nie lubiłam na siebie patrzeć, niezliczona ilość kompleksów. Ale bardzo chciałam to zmienić. Uświadomiłam sobie, że każdy ma jakieś wady, i pora je polubić. Kompleksy tuszuje. Zalety podkreślam.
Stałam się pewna siebie, a przede wszystkim - lubię siebie, mimo tych wszystkich kompleksów.
Zacznij od zmiany nastawienia. ![]()