netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

co mam zrobić?

6 odpowiedzi2 772 wyświetleniazałożony przez maltretowana, 02.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: co mam zrobić?

Witam smile.
Szukam tu pomocy, ponieważ nie wiem co mam zrobić.
Otóż, że swoim chłopakiem jestem ponad dwa lata. Jest to mój, pierwszy aż tak poważny związek. Planujemy ślub, wspólny dom, dzieci, ogółem mówiąc - wspólną przyszłość.
Kochamy się bardzo. Ja wiem, że on kocha mnie tak samo jak kocham jego. Ale. Zawsze jest jakieś ale.
Gdy poznałam mojego faceta, było on twardzielem, który uważał, że może mieć każdą. Długo musiał się starać, żebym mu na prawdę zaufała. Wiem, że jestem pierwszą jego dziewczyną na poważnie, że mi pierwszej tak na prawdę zaufał. Ale do rzeczy. Ostatnio zauważyłam, że mój chłopak robi się agresywny. Nie, że mnie bije, ale chodzi o to, że jak się kłócimy i ja chce gdzieś pójść to on mnie siłą zatrzymuje i mnie z całej siły przytula i cały czas powtarza, że nie chce się ze mną kłócić, że mnie kocha, że nie wyobraża sobie życia beze mnie itd., wtedy czuje się tak przytłoczona tą sytuacją jakbym była osaczona przez niego, czuje się wtedy jakbym była klatce. On, bardzo często mi mówi, że jestem tylko jego i nikogo więcej. Po tych wyznaniach robi mi się źle, jakbym wtedy najchętniej bym od niego odeszła ale go kocham i nie chce od niego odchodzić. Oczywiście, ze niejedno krotnie z nim o tym rozmawiałam, ale zawsze było tak samo albo mówił mi, ciągle w kółko i to samo, że mnie kocha i nie wyobraża sobie, że mogłoby mnie teraz w jego życiu zabraknąć albo kłótnią.
Już nie wiem dlaczego on taki jest sad
co mam zrobić sad sama nie wiem, nie umiem tego normalnie ogarnąć.

2

Odp: co mam zrobić?

zachowanie faktycznie niepokojące i jak na mój gust bardzo. radziłabym odłożyć na bok póki co plany związane ze ślubem. obym była złym prorokiem ale słabo widzę przyszłość przy mężczyźnie, który tak zaczyna się zachowywać. wiele takich historii się słyszało i jakoś nie przypominam sobie żebym jakąś słyszała z dobrym zakończeniem ... niestety. skoro już teraz są takie jego reakcje to co będzie jak "przypieczętuje" swoją własność - czyli ciebie - papierkiem. nie liczyłabym na to że po ślubie się zmieni, co najwyżej na gorsze - takie jest moje zdanie na ten temat

3

Odp: co mam zrobić?

maltretowana- wiesz wydaje mi się że może on trochę (ale trochę) przesadza ze swoją zaborczością bo po raz pierwszy naprawdę po prostu się zakochał i zaczął myśleć o związku na całe życie . Ale nie wydaje mi się po tym krótkim twoim wpisie żeby było to jakieś patologiczne. Ja widzę co innego , że może to ty tak do końca nie jeseś pewna czy to już jest czas na decyzję na całe życie. Piszesz kocham ale gdzieś podświadomie krążą myśli czy to wystarczy, czy to napewno ten, czy już czas na związek aż po grób. i chyba to ty powinnaś odpowiedzieć sobie na te pytania bo jeśli odpowiesz tak to przestanie cię denerwować jego chęć bycia ciągle z tobą i będziesz szczęśliwa.

4

Odp: co mam zrobić?

Ja myślę, że on się nie zmieni na lepsze tylko na gorsze. Taka jest prawda. Przykro mi, że tak mówię, ale ja tu widzę zaborczego faceta z chorą zazdrością, która po ślubie może zamienić Twoje życie na piekło.
Odpuść sobie lepiej tego faceta, nawet jak go kochasz. Zrób to dla siebie. Zasługujesz na to, żeby być dobrze traktowaną, nie jesteś niczyją własnością. Ty decydujesz kiedy i do kogo chcesz wyjść, nie on. Nawet jakby był Twoim mężem.

5

Odp: co mam zrobić?

Ja też myślę, że lepiej nie będzie. Jeżeli będziesz mu cięgle ustępować to nauczy się, że może Tobą manipulować. Wytłumacz mu, że samodzielne wyjścia nie są niczym złym. przecież go nie zdradzisz. Wydaje mi się, że on właśnie tego się boi. Spróbuj postawić na swoim. Jeżeli naprawdę Cię kocha to zrozumie. Niech wie, że nie jesteś jego własnością.

6

Odp: co mam zrobić?

Post przeniesiony:

maltretowana napisał/a:

Witam. smile
Ostatnio tu pisałam o moim problemie z moim facetem, o jego zaborczości i tego jak zachowuje się w stosunku do mnie.
Więc w sobote zaprosił mnie do siebie na kolacje i chciał, żebym została na noc. Trochę  nim o tym rozmawiałam, i powiedział, że mnie kocha, że jestem dla niego najważniejsza, że nie chce się ze mną ani kłócić ani nie chce mnie stracić. Powiedziałam mu o swoich obawach i zapewniłam go, ze chce z nim być, że go kocham i nie chce być z nikim innym. Ogólnie to wyjaśniliśmy sobie wszystko i było już cudownie. Położyliśmy się spać. Ja nie mogłam zasnąć, a on zasnął od razu. W pewnym momencie rozładował mi się telefon i chciałam wstać po ładowarkę, którą miał w szufladzie. Otwierając szufladę, zauważyłam album ze zdjęciami z podpisem "moja". Zdziwiłam się, bo nie przypomniałam sobie, żebyśmy mieli jakiekolwiek zdjęcie. Jedyne zdjęcia, które mamy to są w jego komputerze. Byłam przekonana, że mnie zdradza i tam są zdjęcia jakiejś innej dziewczyny, więc otworzyłam i zobaczyłam, że tam są moje zdjęcia. Były to zdjęcia, tylko moje i jestem pewna, że on mi ich nie robił i nic o nich nie wiedziałam. Te zdjęcia były robione wtedy kiedy się nie mogliśmy zobaczyć, były zdjęcia z lata gdzie, byłam na spacerze z młodszym bratem, z zimy jak odbierałam go z przedszkola, jak szłam do szkoły i takie inne. Na końcu tego album był podpis "jesteś tylko moja, nikomu Cie nie oddam. Na zawsze razem". Nie wiedziałam co zrobić, nie mogłam spać całą noc. Zaczęłam się go bać. Skąd on je miał. Śledził mnie? Nie wiem, całą noc się nad tym zastanawiałam. Kiedy wstał rano, udawałam, że jest dobrze. Nie zorientował się, ze coś jest nie tak. Odwiózł mnie do domu przed południem. Do tej pory się z nim nie widziałam, bo muszę opiekować się chorym bratem. Piszemy sms, on dzwoni a ja udaje, że jest dobrze.
Nie wiem co mam robić.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026