netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Dziwna zazdrość i mnóstwo złych myśli

7 odpowiedzi3 414 wyświetleńzałożony przez Marek80, 02.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dziwna zazdrość i mnóstwo złych myśli

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Dziwna zazdrość i mnóstwo złych myśli

Witam serdecznie,
nie ukrywam że potrzebuje pomocy, ostatecznoscią jest psycholog ale chciałbym poznać zdanie innych, a internet daje jako taki komfort anonimowośći.

Sam mam 25 lat moja dziewczyna jest 5 lat młodsza. Poznaliśmy się całkowicie przypadkiem. Bawiliśmy się razem świetnie, niekończące się tematy rozmów, non stop chcieliśmy spędzać czas razem. Dalej tak jest ale .... no właśnie. 
Oboje byliśmy zapalonymi singlami i dopiero nasze towarzystwo pomogło nam się otworzyć. Szczere rozmowy , wyznania.  Trwa to już 6 miesięcy ( wiem że to niedługo ). Mamy te same zainteresowania, spiewamy wspólnie hity klasycznego rocka, piszemy wieczorami wierszyki do siebie. CHodzimy do kina, pubu razem na imprezy. Poznałem jej rodziców, ona moich. Robie wszystko by nie nudziłą się przy mnie. To pierwsza dziewczyna do której naprawde coś czuję i robie wszystko by tak ona właśnie się czuła. Ograniczam kontakty z koleżankami by nie czuła się zazdrosna. Staram się być przy niej w każej chwili słabości jak i radości. Powiedziałem także najszczerzej jak tylko mogłem że ją Kocham.

Jestem osobą która wcześniej miałą dość długi związek za sobą zakończony słowami : nic do Ciebie jednak nie czuję po prawie 2 latach. Ból osamotnienie i mętlik w głowie. Po paru miesiącach pojawiła się ona.  Jestem osobą dość spokojną, ale zawsze walcze o swoje.

Ostatnio przeżyliśmy mały kryzys, z mojej winy. Stałem się cholernie zazdrosny. Ja jestem osobą uwielbiającą pocałunki, przytulanie. Ona niestety odwrotnie, chociaż z dnia na dzień widzę jak się zmienia. Kiedy się zagalopuje potrafi sie na mnie obraźić. Tak własnie było, zaczęła rozmowe z innymi osobami jakby nigdy nic się nie stało. Ubzdurałem sobie w głowie coś, że to jest beznadziejne że ona widocznie nic takiego we mnie nie widzi mimo czułych słow.Wyszedłęm sie przewietrzyć i zaczeło się piekło. Prawda, nie powiedziała mi jeszcze Kocham Cie, mówi że potrzebuje czasu na to. Rozumiem, jestem w stanie zaczekać tak długo jak będzie trzeba.  Spotkaliśmy się po tych wydarzeniach wyjaśniliśmy sobie wszystko, skończyło się na moich przeprosinach na kolanach( tak wiem, brzmi to śmiesznie ale tak bardzo ją kocham ).

Po małym wstępie przechodze do sedna tematu ....  Zauważam w sobie że boję się jej zaufać. Boję się żyć w tej niepewności. Non stop pojawiają mi się w głowie myśli, że może za moimi plecami spotyka się z kimś. Brakuje mi pewności siebie. Zwykłe słowa potrafią w głowie urosnąć mi do skandalu.

Było na tyle źle że niestety ale zrobiłem najgorsze co mogłem zrobić. Próbowałem ją sprawdzać. Początkowo słowami, zapytaniami o tego i tamtego. Cholernie mnie to bolało, ale strach górował nad bólem. Dotarło do tego że sprawdziłem jej rozmowy .... Widziałem jak rozmawiała jakiś czas temu z chłopakiem i umawiała się z nim na romantyczną kolację. Mowiła mi o tym wcześniej że to kolega który pomagał jej na studiach pod warunkiem że się z nim umówi... w jakiś sposób jestem w stanie to zrozumieć ale tam w środku siedzi to cholerne drugie ja które podpowiada mi że już po mnie. że ma mnie dosyć.

Nie wiem co mam o sobie myśleć. Teraz przyszedł jeszcze taki okres że mam troche czasu dla siebie w przerwie prawie dwutygodniowej od pracy. Jednego dnia jest chora, rozumiem, spotykamy się wieczorem, umawiamy się na nastepny dzień że po zajęciach spotkamy się porozrabiać coś razem w domu. Nastepnego dnia sms, ze jednak nie poszła do szłoky odpocznie i dzisiaj się nie zobaczymy. Znowu myśli znowu cholerna niepewność.

Rośnie to do rozmiaru choroby. Nie mogę wysiedzieć w miejscu. Miliony myśli. Staram się ufać, robie co mogę. Powoli zaczyna mnie to przerastać. Nie wiem jak inne kobiety czuły by się wiedząc to. Przeprowadziliśmy szczerą rozmowe powiedzieliśmy sobie co nas boli, były łzy, pocałunki ale wciąż ....


Licze na licz na łamach forum, lub dobre ciepłe słowo które pomoże mi rozwiać wątpliwośći.

Pozdrawiam,
Marek

2

Odp: Dziwna zazdrość i mnóstwo złych myśli

Zadnego linczy mysle nie bedzie;) jedynie co to ostrzezenie, rozumiem ze masz zle doswiadczenia itd ale dziewczyna bedzie miala Cie dosc, nie Ciebie a Twojego sprawdzania, wypytywania naprawde jak chcesz z nia byc przestan ja sprawdzac , tworzyc rozne historie bo juz masz poczatki swojego przesadnego kontrolowania. Dziewczyna widac zaczyna sie bac, potzrebuje swobody dlatego zaczyna odmawiac spotkan. Jak jestes w ziwazku nie zyj tylko czyims zyciem!!daj jej odetchnac, nie wypytuj- zaczekaj az sama powie. Ja mam totalny luz w zwiazku i sama wszystko powiem, bez pytan, i dzieki temmu ze go mam naparwde nie mam ochoty na nic;) wczesniejszy chlopak, sprawdzal mnie, moje koezanki, oj tragedia, do pubu o 22 za mna jezdzil i szczerze szalalam wtedy jak szalona na zlosc...Teraz mam totalny luz u obecnego i serio az sam mnie wygania do kolezanek:) Wiec daj jej odetchnac. to jest dziecinne takie kontrolowanie...

3

Odp: Dziwna zazdrość i mnóstwo złych myśli

Jestem osobą która jak widzimy przesadza. Sam tworze sobie te rzeczy.
Spróboję dać sobie i jej szanse. Nie jest to łatwe, wyrzucenie wszystkiego z głowy, napewno będzie wracało ale dla niej jestem to w stanie zrobić.
Cięzko mi napisać co będzie to będzie bo wiążę z nią wielkie nadzieje na conajmniej jedną ksiązke ale masz racje. Czas przestać być zazdrosnym i nadopiekuńczym.
Dziekuję.

Jeśli jeszcze ktoś jest w stanie cos dodać z checią wysłucham. Nie jestem osobą otwartą na tyle i na tyle odważna żeby podzielić się tymi rzeczami z kimś w cztery oczy ...

4

Odp: Dziwna zazdrość i mnóstwo złych myśli

Mareczku, moim zdaniem nie dasz sobie z tym rady sam. Miałam to samo ze swoim byłym mężem - dochodziło do tego, że kłamałam żeby wyjść do koleżanki. Nigdy nie dałam mu powodu do zazdrości, tym bardziej uważałam, bo wiedziałam, że ma z tym okropny problem. Nigdy go nie zdradziłam, więcej... niegdy nawet nie umówiłam się z żadnym mężczyzną na kawę bo wiedziałam co by się działo gdyby się dowiedział.

Prosiłam, żeby się leczył, tłumaczyłam, zapewniałam o miłości (na początku, poźniej zabił tę miłość swoim zachowaniem) - nic nie pomagało. To uczucie tak nim zawładnęło, że posuwał się do takich rzeczy o których w normalym związku nie może być mowy. To jest choroba. Skończyło się tak jak się skończyło - jest teraz moim byłym mężem.

Poszukaj pomocy specjalisty.

Pozdrawiam smile

5 Ostatnio edytowany przez akan7678 (2011-05-04 03:48:58)

Odp: Dziwna zazdrość i mnóstwo złych myśli
Marek80 napisał/a:

Jestem osobą która jak widzimy przesadza. Sam tworze sobie te rzeczy.
Spróboję dać sobie i jej szanse. Nie jest to łatwe, wyrzucenie wszystkiego z głowy, napewno będzie wracało ale dla niej jestem to w stanie zrobić.
Cięzko mi napisać co będzie to będzie bo wiążę z nią wielkie nadzieje na conajmniej jedną ksiązke ale masz racje. Czas przestać być zazdrosnym i nadopiekuńczym.
Dziekuję.

Jeśli jeszcze ktoś jest w stanie cos dodać z checią wysłucham. Nie jestem osobą otwartą na tyle i na tyle odważna żeby podzielić się tymi rzeczami z kimś w cztery oczy ...

Marku ...
Mam to samo od lat ...
Jestem w małżeństwie od kilkunastu lat i ciągle ...
Zatruwa mnie właśnie TO! Marku ...
DLACZEGO . . . ?
Od kobiet w moim życiu dostałem jedynie BATY!!
Jedyną Kobietą, której wierzę ZAWSZE w 100% - jest moja Mama, kolejną moja Córeczka.
Wiem co przeżywasz Stary i wiem doskonale ile Cię to kosztuje. Wiem także (prawdopodobnie) dlaczego tak masz ...
Nie będę o tym pisał. Nie chcę Ci bardziej zaszkodzić w Twojej obecnej sytuacji wink
Napiszę tak Marku:
Czego Oczy nie widzą, uszy nie słyszą - Dusza czuje ...
To nie są Twoje urojenia ...
Gdzieś w Twojej Duszy Strach Ciągły, a GNIEW WIELKI!
Prawda?
Marek...
Prawdopodobnie Jesteś monogamistą.
Prawdopodobnie Jesteś niezwykle wrażliwym człowiekiem. Dobrym człowiekiem.
Tylko pamiętaj Marku ...
Każdy jest poddawany kuszeniu w przeróżnej formie ...
Uważaj na swój każdy krok w życiu, staraj się uważać na każde wypowiedziane słowo czy jakąkolwiek myśl ...
Zdawaj sobie sprawę, co jest Dobre - co złe ...
Jedyne co może Cię naprowadzić to ...
Zacznij od Biblii Świętej.
A Kobieta z którą Jesteś - prawdopodobnie może być nie szczera, lub zbyt mało otwarta na tyle by uspokoić twoją Duszę Marek ...
Ale to już nie Twój problem...

Wiedz, że Ona nie wie co robi - a kiedy pojmie może być już za późno ...

Życzę Ci, właściwie Wam powodzenia i pozdrawiam Cię!
A.

6

Odp: Dziwna zazdrość i mnóstwo złych myśli

Marku, rozumiem Twoje obawy, wiele przeszedłeś w życiu, ale trzeba troszkę wyluzować. Choć przyznam mnie tez zaniepokoiłaby rozmowa o romantycznej kolacji z kimś innym niż partner, jednakże jeśli nie masz innych zastrzeżeń do jej zachowania, to można dać szansę.
Mówisz, że tak wiele Was łączy, wspólne zainteresowania itp, skoro tak, to wspaniale! Strach, że stracimy ukochaną osobę jest normalny, bo bardzo kochamy, nie wyobrażamy sobie życia bez tej 'jedynej', lecz nie może zdominować naszego życia. Musisz uwierzyć w siebie. Jeżeli nadal będziesz taki zazdrosny, to ona w końcu może zacząć myśleć, że rzeczywiście może inny facet byłby lepszy od Ciebie - lecz nie dlatego, że nigdy Cię nie kochała, tylko dlatego, że nikt nie chcę mieć wiecznie narzekającego partnera, który nie wierzy w siebie i podejrzewa o zdradę. Wtedy normalne będzie jeśli straci ochotę na bycie z Tobą. Kiedyś tez byłam zazdrosna, dosłownie o wszystko, nawet o głupie spojrzenie na inną kobietą, ale zrozumiałam, że to złe. Zrozumiałam, że tylko mnie kocha, jestem dla niego naj i nie mogę byc zazdrosna o bzdury, o coś co nie zagraża naszemu związkowi - dajmy na to rozmowę z koleżanka. Każdy z nas potrzebuje przestrzeni i dużo lepszy jest związek gdzie ona jest niż taki gdzie ludzie się "duszą" i ciągle sprawdzają. Jeżeli masz zbyt dużo myśli w głowie, to po prostu zajmij się czymś i postaraj się nie myśleć - wiem trudne, ale da się zrobić.. albo może zacznij uprawiać jakiś sport, by tam rozładowywać energię i wtedy może myśli nie będą takie natrętne, oddaj się jakiejś pasji itp. Pomyśl o tym jaką jest kobietą i czy mogłaby Cię skrzywdzić. Skoro jest taka wspaniała, to na pewno nie smile

7

Odp: Dziwna zazdrość i mnóstwo złych myśli

witajcie ! widać , zazdrość niszcząca..
u mnie problem był jak z nim byłam. mam niska samoocenę, ale to wynika z dzieciństwa (eh, cruel kids)
sprawdzałam go, to głupie było, ale mniejsza- liczę na jakąś radę, od miesiąca z nim nie jestem, zostawił mnie, ale nie z powodu ,ze go sprawdzałam itd, nie, to było coś innego, jednak mija miesiąc a ja dalej włażę mu na pocztę. Ludzie, ja nie mogę się urwać. radzicie sobie tu nawzajem i ja liczę na dobrą radę! chcę się uwolnić! mam dość, sprawdzania czy z kimś mailuje, czy ma gdzieś tajemnicze konto.. za-lam-ka

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dziwna zazdrość i mnóstwo złych myśli

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026