mam zamiar rozstac sie z moim facetem, jestesmy razem pol roku, wszystko sie pieprzy, on na zlosc sie nie odzywa jak wie ze mnie to denerwuje. robi mi na zlosc glupimi tekstami, non stop mnie krytykuje. moj 2 chlopak na powaznie, pomyslalam ze jak pojde na medycyne to poznam kogos lepszego i tak sie wydawalo w maju. on wydawalby sie porzadny poukladany facet- w sumie na 5 roku lekarskiego. ja jestem dosyc awanturnica, niekiedy denerwuja mnie drobiazgi ale po prostu nie potrafie sie obrazac, to moja najgorsza wada. za to on o wszystko, twierdzi czasem ze wyzywam sie na nim jak sobie przeklne z powodu tego, ze np tramwaj mi uciekl czy innej blahostki(nie dotyczacej jego). potrafi zachowywac sie jak totalny dzieciak, np ma frajde z tego, że beknal. on ma 23 lata, ja 20. placze po nocach, wczoraj wymiotowalam z nerwow bo znow sie poklocilismy - o to Ze w klubie bylo mi zimno i chcialam przeniesc sie w inne miejsce, tam bylo glosno wiec nie uslyszal mnie dopoki nie krzyknelam i stwierdzil ze robie JEMU awantury ...jak mnie odwiozl do domu spytalam cyz jemu na mnie choc troche zalezy i odpowiedzial NIE WIEM. mi bardzo, ale nie akceptuje pewnych jego zachowan, szczegolnie jak mnie olewa (robi to zlosliwie, bo wie ze tego nienawidze). nie wiem co robic. sorry za bledy pisze szybko i jestem cala roztrzesiona;/
Podobne tematy
Pół roku to jeszcze nie tak dużo, ale dla niektórych kobiet jednak jest to sporo czasu.
Czy warto wogóle ciągnąć to dalej? Jeśli się nie układa, robi Ci na złość, nie możecie się dogadać, ON na Twoje tak ważne pytanie odpowiada "NIE WIEM".
Ja dałabym sobie z nim spokój. Ty jesteś "awanturnica" tak się sama określiłaś, ON przesadza i ciężko się wam dogadać.Jeśli już tak jest teraz to co będzie później?
Lepiej wcześniej zakończyć coś tak "niewygodnego" niż później. Wiem coś na ten temat.
Wyluzuj, masz dopiero 20 lat ![]()
Pozdrawiam.
Jeżeli czujesz, że to Cię niszczy- odpuść sobie. A czytając Twój pełen bólu post trudno nie zauważyć, że ten facet łamie Twoje życie. Jesteś bardzo młoda i masz jeszcze szansę na niejedną wielką miłość. Nie daj sobą pomiatać. Bierz się w garść i zadbaj o siebie. Zasługujesz na to.
Jeżeli się męczysz w tym związku - lepiej sobie odpuść. Dopiero zaczynasz studia - całe "imprezowe" życie przed Tobą ![]()
Masz zamiar? Bardzo dobrze... To zrob to.
Nie wie czy mu zalezy...a kto ma wiedziec???
Powodzenia;)
Nie zawracaj sobie nim głowy. Jest strasznie problemowy... po co truć sobie nerwy. Pół roku to nie dużo, więc myślę, że żal wspólnych chwil Ci aż tak nie będzie.
Moim zdaniem tak do roku w związkach układa się niemal idealnie, dopiero później zaczynają się ewentualne problemy. Skoro u Was po pół roku dzieje się już tak źle to może faktycznie sobie odpuść. Nie pozwól siebie tak traktować, tym bardziej, że on NIE WIE czy mu zależy.