netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Wątpliwośći-poradźcie

10 odpowiedzi2 954 wyświetleniazałożony przez agness131, 30.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Wątpliwośći-poradźcie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Wątpliwośći-poradźcie

Jesteśmy w związku juz ok. 5 lat, małeżeństwem od 1,5 roku, mamy malutką córeczke. Mojego meża w ostatnia sobotę zebrało na głębsze "przemyślenia i nostalgię"...jak to sie nudzi że mną , jak to gnije, jak jego zycie jest nudne i monotonne. Poprostu mnie zamurowało. Jeszcze sobie poszedł do drugiego pokoju, bo chce być sam..wręcz obraził sie  na mnie, że takie ma nudne zycie przy moim boku. Po jakimś czasie mnie przepraszał, że tak go jakoś głupio wzięło. Ale słow się rzekło.Hmmm, życie to nie bajka, ale mam teraz wątpliwosći co do jego osoby. Wogóle się zastanawiam "co ja tutaj robię". Tak ładnie przekreślił moje jkaby to powiedzieć "zadowolenie  z życia". Może za jakis czas wypali, że ma kochanke bo tak mu nudno było. Planowaliśmy wspólnie dom, kupilismy własnie projekt, ale powiem szczerze, że juz mi opadł zapał i powiedziłam, ze wszelkie sprawy  z tym związane ma załatwiać sam, bo do tej pory ja się tym interesowałam najbadziej. Myśle, że powinnam odroczyć wszelkie plany poważniejsze  z nim związane. dodam, że w niedzielę, tez pojechał ładnie. Zaczęło się od tego, że jakoś zaczełam wypytywać o jego dziewczyne była. Wiem, że to głupie, ale stało sie. On się tak wkurzył, że się wypytuję, że powiedział, że on nie wie co do mnie czuje, nie dogadujemy sie, nie chce być ze mną, że mnie zostawi, przekonam się na końcu "jakieś takie zastraszania". szkoda gadać, jednka to go nie upoważania do takich cieżkich słów.
Postanowiła zawiesic wszelkie plany zwiazane  z nim poważniejsze np. budowa tego domu...dalje zobacze co będzie. Ale czuje się powiem wam szczerze jak lokator w jego mieszkaniu, jakby wieżi już nie było tylko układ bytowo-gospodarczy. Poradźcie

2

Odp: Wątpliwośći-poradźcie

A możesz napisać kiedy ostatni raz gdzieś byliście tylko we dwoje bez córeczki?
Czy wychodzicie gdzieś z domu? Czy przed porodem asze życie było takie samo czy coś się zmieniło?
Jak spędzaliście czas przed urodzeniem się dziecka?
Ciężko coś poradzić nie znając sytuacji u mnie jest odwrotnie to ja czuję jakby życie uciekało mi przez palce
bo mój mąż nie ma na nic ochoty najchętniej leżał by przed telewizorem cały dzień.

3

Odp: Wątpliwośći-poradźcie

Jak juz zdobyl sie na takie slowa, takie wyznania to pozostaje Tobie zaczac rozmowe powazna, poprosic i podanie konkretnych powodow? bo tutaj nie podalas czego on Ciebie sie czepia?. Faktycznie moze za bardzo zajelas sie dzieckiem? moze to on caly czas wymysla co robic w wolnym czasie? gdzie pojechac?  wychodzicie gdzies razem? jak wyglada wasz dzien? pracujesz?
Bez wzgledu na powysze pytania  wez sie w garsc. Czyli zacznij cos wymyslac razem jak nie bedzie mial ochoten wyjdz sama, zostaw go z mala...Zadbaj o siebie, znajdz sobie nowe zajecie. yglada a to jest zbyt pewny Ciebie. Tutaj obrazanie nic nie da ani nadeta mina bo na to juz za pozno, trzeba mocniejszych chwytow kobiecych:) Mysle tutaj kobietki bardziej doswiadczone ode mnie podpowiedza Tobie co robic jeszcze:)

4

Odp: Wątpliwośći-poradźcie

Dziękuje netkobietki za podpowiedzi...a tak kiedyś rozmawiałm  z koleżanką... on jest w idealnym układzie - stwierdziła!!Mieszkam 450 km od swojej rodziny i przyjaciół. w zasadzie moje życie kręci się wokól niego dziecka i jego rodziny oraz mojej pracy nic poza tym. Nawet nie macie pojęcia jakie to trudne...wybrac sobie partnera z dala od najbliższej rodziny, nawet nie mam do kogo wpaśc na chwilę, od czasu do czasu jakas kolezanka z pracy, ale nie są to takie relacje jak z moimi starymi przyjaciółkami. Oczywiście pracuję, i ja i on. On czasami wyjeżdza do odzdiału w innym mieście służbowo, czasem na dwa dni w tygodniu, czasem 3 razy w tygodniu. Nawet nie wiem jak sobie zrorganizowac wolny czas..już od roku zapisuję się do fitness klubu. Jak nie jego słuzbowe wyjazdy to weekendowe wizyty u mamusi (teściowej). Mój dzien to monotonia , praca, gotowanie obiadu,dom, póżniej "mąż" wraca, zajmowanie się mała. O 21 padam..zasypiam na kanpaie. Najbardziej wkurza mnie to, że jak mamy troche wolnego czasu, gdy małą zaśnie to on siedzie w internecie, telewizję ogląda, zawsze jest coś ciekawszego niż rozmowa ze mną. Czuje się ignorowana, tym bardziej, że oprócz pracy nie mam do kogo "geby" otworzyć.Wiem to i sama to czuję, że mój maz czuje się zbyt pewnie, nie jest zazdrosny o mnie wogóle. Rozmawiałm z nim wiele razy o tym, zwracałm uwagę, zachęcałma do rozmowy, w sumie nic nie pomogło. Mysle, że on z mojje strony nie spodziewa się nic czym mógłby się martwic, czasmi czuje sie jkabym nie miała męża tylko zyła w układzie bytowo-gospodarczym. On mi nawet na urodziny nie kupił prezentu (byłam wtedy na urlopie u swoich rodziców) i po przyjeździe nawet prezent na mnie nie czekał... nie miał czasu i takei tam srele morele. Poprostu nie stara się nic i w niczym!!!!

5

Odp: Wątpliwośći-poradźcie

samotna88..jeśli chodzi o spędzanie czasu przed urodzeniem dziecka to nie był to aktywny czas, raczej wizyty u rodzinki, nigdy razem nie bylismy na wycieczce.Jak remontował mieszkanie to nie chciał jeździć bo szkoda kasy ipt. W końcu pewnego razu sama pojechałam na wycieczkę fakultatywną. Mam wrazęnie, że zycie ucieka mi przez palce. Do tego dodam ze mój M to jedynak, o którego względy mamusia zawsze zabiegała jak o jakąs panienkę i pewnie on myśli, że ja bede tak przed nim sie płaszczyc, zabiegać o niego..tak jak facet o kobietę... takie mam wrażenie. Ale ja taka nie ejstem i nie będę, bo uważam, że pewne sprawy powinien załatwiać facet, chce się czuć kobietą doceniana. ahhh... aż szkoda pisać.
W sobotę ide na imprezę z pracy...chociaż tyle  ztej rozrywki,prawie od dwóch lat sama gdzieś

6

Odp: Wątpliwośći-poradźcie

... aha odpowiadajac na wasze pytanie..on nic nie wymyśla jeśli chodzi o spędzaniu czasu w wolnej chwili (wolna chwila to spędzanie czasu z mamusią co weekend raz na dwa tygodnie (dobrze , że nie co tydzień ale było co tydzień niedawno). Chce kupic telewizor, juz miesiac czyta analizuje opnie na internecie na temat dwóch modelów które go interesują tak go to wciąga, a ja ani dobrocia ani krzykiem nie mogę sie doprosic o pomalowanie poszpachlowanych plam na scianach farbą, juz kilka lat od remontu w zasadzie (naprawdę pól godziny roboty).

7

Odp: Wątpliwośći-poradźcie

Poza tym dla niego wyjście ze mna razem bez dziecka to nie rozrywka....

8

Odp: Wątpliwośći-poradźcie

No to widzisz jak kobiety w wielu postach zreszta powtarzaja, nie ma znacznej odmiany niz to co bylo na poczatku, jezeli taki sam z Niego len. I nie wiem co chcesz tu zrobic, zeby nagle stal sie rozrywkowy? w sensie zmiany Jego...Ja Ciebie rozumiem, ze znudzilo Cie takie zycie, ale ciezko bedzie Jego zmienic, jezeli taki byl. Ja bym zaczela naparwde proponowac jemu wyjscie ze mna , jezeli sie nie zgadza, bo cos tam to wychodze sama, dlaczego mam sobie odmawiac? Mysle ze za ktoryms razem jesli mu zalezy zacznie sie zastnawiac co sie z Toba dzieje, gdzie moja zona tak wychodzi i zacznie sie bac o Ciebie i Tobie otwarzyszyc bedzie. Nie macie jakis wspolny rzeczy ktore mozecie robic w wolnym czasie?  Co sprawia wam frajde? Ja np z moim facetem jezdze konno, wychodzimy do znajomych, na strzelnice, czasami dla zabawy do kasyna, do kina. kregle, bilard, wycieczki wspolne zawsze...Macie napewno cos wspolnego?

9

Odp: Wątpliwośći-poradźcie

Nie obraź się, ale z tego co piszesz, to wydaje mi sie, że łapiesz go za słówka, później nie dajesz mu dokończyć i wychodzi jak wychodzi. Być może nie chodziło mu o to, co Ty masz na myśli. Może tylko źle się wysłowił...Oczywiście nie miej mi tego za złe. Chce Ci przecież pomóc:)

10

Odp: Wątpliwośći-poradźcie

dziewczyny..może to rutyna zabija nasz związek... i jest jak jest

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Wątpliwośći-poradźcie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026