Mam pewien problem. Znam się z pewnym facetem od wielu lat. Kuzyn mojej kuzynki. Od pewnego czasu, zaczął mnie podrywać. Momentem przełomowym były rodzinne urodziny, gdzie jego podrywy stały się odważniejsze i 'jasne'. Wiem, że mu się spodobałam. Jednak co się stało, że do tej pory nie napisał? Minęło zaledwie pare dni, jednak zaczynam być niecierpliwa. Też zaczął mnie interesować i na każdy dzwięk przychodzącego sms dostaje palpitacji serca. Czy to nie byłoby zbyt nachalne, gybym to ja pierwsza do niego napisała? Chyba, że to zły pomysł? I lepiej czekać, aż on coś zrobi? Co na ten temat sądzicie? ![]()
1 2010-11-29 20:33:45 Ostatnio edytowany przez madzia3453 (2010-11-29 20:35:56)
Podobne tematy
ja bym nie wytrzymala i bym napisala poprostu co tam u Niego? badz jestem na tyle odwazna ze smialo bym napisala czy ma jakies plany na najblizsze dni, cos bym wymyslila typu ze nie mam z kim isc do kina;) Moim zdaniem pisz smialo:) narazie wypada. Mam zasade ze nigdy po pierwszej randce czy potem sie nie narzucalam, wolalam jak chlopak sie staral ale w tym przypadku nie ma nad czym sie zastnawiac i tracic czas, czekajac w nieskonczonosc, zamiast milo spedzac razem:)
Czekaj i bądź cierpliwa. Oni potrzebują więcej czasu na przemyślenie sytuacji. Jeśli napiszesz pierwsza będzie to jednoznaczne z narzucaniem się. Oni lubią zdobywać
A jeśli jednak nie napisze tzn, że nie wziął Cię na celownik. Pozory niekiedy mylą, a my zbyt często mylimy czystą sympatię z innego typu zainteresowaniem.
Ja bym poczekała. a co jeśli okaże się, że jednak źle odczytałaś jego sygnały?
i chyba faktycznie nie ma co się narzucać. Jeśli ma być coś między Wami, niech będzie mógł chwalić się, że Cię zdobył ![]()
No nie wiem. Ja to bym zaczekała na reakcję z męskiej strony. Ale skoro Wy się dość znacie to może nie byłby to najgorszy pomysł, gdybyś jak zaproponowała jedna z koleżanek powyżej, napisała do niego pierwsza z propozycją pójścia do kina. A potem... Potem się zobaczy jak dalej sprawy się potoczą:)
Ja bym poczekała. a co jeśli okaże się, że jednak źle odczytałaś jego sygnały?
no wlasnie wyjasnij prosze co sie takiego stanie? Moim zdaniem NIC
Ja uwazam ze mozesz napisac, on tez moze sie bac. Po pierwszej randce nigdy nie wypisywalam za fecetem...Dawalam sie zdobywac, ale w takiej sytuacji mysle kazde czeka na drugiego ruch i szkoda czasu:) A jak zapytasz co slychac to przeciez nic takiego, zadna prpozycja randki, a osmielisz do nawiazania kontaktu i zoabczysz czy rozwinie:)
7 2010-11-30 00:46:19 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-11-30 00:47:44)
Tak naprawdę nie masz żadnej pewności, że jest Tobą zainteresowany jeśli przez ten czas się nie odezwał.
Może mu zależy,ale chce, żebyś poczuła się niepewnie.
A może po prostu nie jest Tobą zainteresowany na tyle, na ile Ci się wydaje.
Oczywiście, możesz pierwsza napisać do niego jakiegoś niezobowiązującego smsa. Nie będzie to zbyt nachalne, jeśli nie przesadzisz z ilością. Jeśli nie odpisze, to lepiej sobie odpuścić. Natomiast jeśli dostaniesz od niego to piszcie. Nie ma reguły ile smsów możesz mu wysłać, żeby nie wyszło, że jesteś zbyt nachalna.
Nic nie tracisz pisząc do niego. Wcale nie musisz pisać mu jak bardzo Ci się podoba etc żeby go nie wystraszyć. Normalnie pisz, jak z kolegą. ![]()
A od niego możesz się tak szybko nie doczekać wiadomości, gdyż jak wspomniałaś jest nieśmiały. Może nie wie co napisać, ile dni odczekać,żeby nie być nachalnym. I oboje z takim podejściem się nie doczekacie.
Więc telefon w łapkę i bierz się za pisanie smsa. ![]()
Ja bym poczekała. a co jeśli okaże się, że jednak źle odczytałaś jego sygnały?
no wlasnie wyjasnij prosze co sie takiego stanie?
a to, że się dziewczyna rozczaruje i będzie jej przykro
To prawda znamy się od wielu wielu lat. I to nie jest tak że źle odczytałam sygnały. Potwierdziła mi to kuzynka której się wygadał. Moze to troszke denne, jednak ucieszyło mnie to zwłaszcza, że też mi się podoba. ![]()