Ostatnio spotkałam się z przyjaciółką i podsunęła mi pomysł założenia prostego biznesu. Powiedziała, że warto założyć kolekturę i sprzedawać w niej losy Lotto. Pomysł jest fajny i jak dla mnie osoby nadal poszukującej pracy, bardzo interesujący. Natomiast nie wiem, czy rzeczywiście uda mi się trafić do klientów. Niby wiem, że ludzie grają w Lotto, ale nie wiem, czy grają, aż tak licznie, żebym mogła się z tego utrzymać. Poza tym słyszałam, coś o tym, że Totalizator planuje przenieść grę do internetu, wtedy taka kolektura miałaby mniejsze dochody. Może możecie mi poradzić, czy wy i wasi znajomi grają w Lotto, czy kupują zdrapki... Bo wśród moich znajomych bywa różnie.
Podobne tematy
też gdzieś czytałam o tej grze w necie i to fajna sprawa. wtedy moglabym siedzac w domu puscic zaklad, a potem juz tylko cierpliwie czekac na cyferki i dowiedziec sie... ze wygralam
a powaznie to pomysl trafiony. moje kolezanki przede wszystkim kupuja zdrapki, bo dla mnie maja wiecej takiej frajdy i od razu dowiadujesz sie, czy wygrywasz czy nie. nie trzeba czekac na losowanie. mysle, ze pomysl masz fajny, bo polacy coraz bardziej lubia puszczac zakłady. na przyklad dla mojego taty to taki rytual - idzie rano po bulki, kupuje gazete i puszcza jeden zaklad w lotto (czasem jakies inne gry)... zastanow sie... powinno sie udac
Kolektury mają ogromne wzięcie. Dlaczego często w kioskach jest punkt lotto? Bo to robi najwięcej kasy.
Czy taki bieznes bedzie sie oplacac zalezy najbardziej od tego w jakim punkcie bedziesz prowadzic ta kolekture i jak wielka w okolicy bedzie konkurencja.Zaauwaz , ze typowe kioski gdzie jedynie byla kolektura obecne w dawnych latach praktycznie zniknely z krajobrazu a kupony najczesciej mozna nabyc w kioskach , sklepach co jest tam dodatkowa dzialalnoscia placowek wielobranzowych.
Zamiast pytac na forum "czy gracie?" lepiej pomysl w jakim miejscu zlokalizowac swoj przyszly biznes , jak wielki jest tam ruch pieszy , gdzie sa inne tego punkty w okolicy , jakie sa koszty najmu etc etc.