Ufff , tak sobie czytam o tych Waszych " cerowych " problemach i postanowiłam dodać coś od siebie.Mam nadzieję , że pomogę chociaż troszeczkę.
Po pierwsze w takiej sytuacji najlepiej zasięgnąć porady specjalisty:endokrynologa , dermatologa.Przyczyny takich problemów skórnych mogą być związane z zaburzeniami hormonalnymi , obecnością bakterii w organiżmie i wiele innych.Przede wszystkim NIE WOLNO WYGNIATAĆ !
po takich " terapiach " na twarzy zazwyczaj pozostają blizny, które póżniej nie jest tak łatwo zlikwidować.Do tego - niestety- rozprzestrzeniamy bakterie , i tym samym wykwity na skórze.Wbrew pozorom nie należy używać wysuszających kosmetyków zawierających SLS , zwłaszcza na początku składu.Ma on działanie silnie odtłuszczające.Może być pod koniec składu , bo jednak oczyszczenie z sebum jest wskazane.Jednak osobiście polecałabym do oczyszczania twarzy np.płynów micelarnych ( Bardzo dobre ma Bioderma), ale jest też mnóstwo tańszych wersjii , najważniejsze , żeby dobrać taki , który będzie nam służył.Polecam również do przemywania skóry twarzy tonik aspirynowy .Widziałam na tym forum , był podawany przepi , a także maseczka aspirynowa.Nie wiem , może słyszałyście o Systemie Trzech Kroków marki Clinique .W tych kosmetykach jest zawary kwas salicylowy , który w odpowiednim stężeniu delikatnie złuszcza obumarły naskórek , odblokowując pory.Po co wydawać słoną kasę , skoro można coś tak podobnego zrobić sobie w domku.Sama stosuję z pozytywnym skutkiem.
Dziewczyny , nie używajcie do pielęgnacji kremów dla dzieci.One zatykają pory ! Niestety , zawierają składniki komedogenne ! Warto na to zwrócić uwagę przed zakupem.
Myślę , że mycie cery , jeśli to się robi już wodą , powinno się dobywać z użyciem ciepłej wody.Zimna nie usunie sebum.Już lepiej umyta skóre spłukać chłodną lub zimną.Dobrze jest spryskać twarz woda termalna zawierająca cynk np.LRP , do kupienia w aptece.
Dodam jeszcze , że najlepszy jest w takim wypadku zmasowany atak , czyli terapia wewnętrzna połączona z właściwą pielęgnacją.