netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

17 odpowiedzi5 363 wyświetleniazałożony przez fammefatale, 22.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Witam Drogie Kobiety,Panów też wink

Tak sobie marudzicie tu na nieudane życie miłosne,to i ja wyjątkowo dziś sobie pomarudzę,chociaż nie-ja po prostu stwierdzę fakty.

Staram się nie narzekać na swoje życie i widzieć jego pozytywne strony i nawet mi się to udaje.
Bo tak : mam gdzie mieszkać(spełniłam swoje marzenie/życzenie zamieszkania w dużym mieście),mam w miarę normalną pracę, bliskich znajomych,rodzinę , na którą w razie czego mogę liczyć,mam możliwość studiowania tego,co chcę,zdrowie ,pasję,marzenia i plany na przyszłość. Tłumaczę to sobie tak,że jest to rekompensata za niezbyt udane dzieciństwo.
Wszystko układała się w miarę dobrze,tylko do jednego jak to się mówi za Chiny Ludowe szczęścia nie mam- miłości wink
Jeśli mam być szczera, to niewiele rozpaczałam z tego powodu-cóż , po 1 ) związek nigdy nie był moim priorytetem, po 2) najzwyczajniej w świecie się przyzwyczaiłam,że jest jak jest.

Może napiszę w skrócie swoje największe niewypały hehe :
1.Babiarz,zwykła świnia
2.W miarę normalny,ale namieszała za bardzo osoba trzecia
3.Związek trwał ponad rok,ale niestety różnica temperamentów,to nie było to z mojej strony.
4.Babiarz,krętacz,dzieciak itd big_smile I tu najbardziej miałam nadzieję,ale wyszło jak zawsze hahaha.

Reszta nie odegrała w moim życiu jakiejś większej roli.Aczkolwiek byli tacy,którzy sporo za mną biegali,starali się jak mogli-co więcej wiedziałam,że są w porządku,ale co z tego,kiedy mnie nie kręcili?

Wspominałam już i pewnie powiecie,że się chwalę big_smile , ale jak mówiłam do brzydkich dziewczyn mi daleko,więc chociażby z racji tego zawsze kręciło się wokół mnie sporo facetów,jestem też dość towarzyską osobą,więc z łatwością nawiązywałam kontakty z chłopakami,problem w  tym,że zazwyczaj ja traktowałam ich jak kolegów,a oni od razu chcieli się bardziej do mnie zbliżyć.Już tak mam,że bardzo rzadko ktoś mi wpadnie w oko tak naprawdę.Jestem też strasznie wybredna,a to musi być w miarę przystojny, a to w miarę inteligentny,ambitny itd.

Kiedyś za mało wymagałam,teraz zmieniłam się i niektóre rzeczy zwyczajnie mi nie imponują,chcę ,aby chłopak reprezentował sobą coś więcej,niż zwykły szpan jak to wcześniej było.
Dlaczego nie wychodzi mi z facetami,powiem szczerze nie wiem.Na początku stwierdziłam,że każdy jest taki sam i prędzej czy później okaże się zwykłym chamem,ale później tak stwierdziłam,że kurczę,jednak istnieją szczęśliwe związki,nie mogę wrzucać wszystkich facetów do jednego worka. Zaczęłam problemu szukać w sobie.
Być może złą passę mam po rodzinie,w której królują rozwody i brak,totalny brak szczęścia w miłości (i stąd mój słowo "fatum" w temacie postu:)
No ale jeśli bardziej w sobie miałabym szukać problemu,to tak pomyślałam,że może jestem za wybredna(szczerze to teraz się z tego cieszę)
Pomyślałam też,że może chłopak widzi,że mi zależy i ucieka,postanowiłam więc zmienić taktykę i poudawać trochę niedostępną-pomogło na jakiś czas.Generalnie zawsze byłam uznawana za taką Panią Niedostępną i być może to odstrasza normalnych facetów,a przyciąga właśnie babiarzy,bo chcą się sprawdzić? ,nie wiem,w  to akurat nie wnikam.

Nie napisałam tego po to,żeby się nad sobą użalać,bo nie o to w życiu chyba chodzi,tylko ważniejsze jest to , co chcę Wam przekazać na koniec wink
Mimo tych niewypałów mniejszych,czy większych ,częściowej utraty wiary w normalnych facetów , nie tracę nadziei,że kiedyś ,gdzieś znajdzie się ktoś , z kim jednak będzie tak jak być powinno smile,aczkolwiek coraz trudniej mi to sobie wyobrazić niestety.Coraz mniej wierzę w miłość,przyjaźń itd..
Okej co chcę jeszcze powiedzieć,bo już za długo Was zanudzam big_smile.. Chcę powiedzieć,że nigdy nie szukałam miłości,jestem zdania,że jej się nie szuka,ona przychodzi,kiedy się kompletnie tego nie spodziewamy wink
Nie chcę siedzieć na portalach randkowych,bo to nie moja bajka,jeśli ktoś chce-to proszę,ale ja sama faceta szukać nie będę wink.Wiadomo,że czasem chciałabym mieć kogoś,ale ja się już tak przyzwyczaiłam do bycia samej,że jest mi nawet z tym dobrze.

Jestem młoda,jak wspomniałam mam plany i marzenia i teraz na tym próbuję się skupić najbardziej.Mam pasje,więc chcę się realizować w tym kierunku.Nie zamykam się na nowe znajomości,ani nie mam zamiaru bawić się facetami teraz,nie widzę sensu odgrywania się na kimś za własne niepowodzenia.Wyrosłam z tego,nie chcę zabawy chłopakami ani namiastki szczęścia.Szkoda mi czasu na coś mało ambitnego powiedzmy wink I choć wiele osób pomyśli pewnie,że w wieku 21 trzeba się bawić to zgodzę się,bawić ,ale nie czyimiś uczuciami.Cieszę się,że po latach to w sobie zmieniłam wink

Pewnie zastanawiacie się po co to w ogóle piszę , skoro nie oczekuję od Was ani rad , ani żadnego pocieszenia,ani zrozumienia,to powiem Wam,że sama nie wiem po co to napisałam hehehe wink.

Może trochę chciałam dać do myślenia tym,którzy ciągle narzekają na życie w samotności?Nie wiem..
Reasumując, skupiam się teraz na najważniejszym, a miłość?pewnie kiedyś do mnie zawita i tym razem mam nadzieję ,że nie okaże się tylko złudzeniem czy rozczarowaniem wink,a jeśli się okaże?to cóż pozostanie mi miłość do samej siebie,a  tej mi na szczęście nie brakuje i wcale nie jest mniej ważna ! smile

P. S Sorry,że się tak rozpisałam,ale w sumie nie zmuszam nikogo do czytania,jeśli doczytaliście do końca podziwiam i dziękuję za uwagę hehe wink

2 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2010-11-22 11:41:33)

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Z ciekawością przeczytałam Twój post. Zauważyłam ze masz chyba takie samo podejście jak kiedyś za młodych lat moja mama, ona dobrze na tym wyszła, chociaż z początku broniła się przed tym człowiekiem tongue

U mnie jest inaczej... moja historia zaczęła się inaczej, i odziedziczyłam charakter po tacie, prócz tego ze mam ambicje i marzenia, to moim priorytetem w życiu zawsze była miłość i rodzina, już od najmłodszych lat, już w wieku 18 lat pojawił się u mnie instynkt macierzyński, na szczęście nie zbyt silny tongue
I ta miłość i rodzina w priorytetach po trochu ukształtowały mi właśnie marzenia, do ich realizacji czasami potrzebna jest druga połówka a do niektórych na szczęście nie i te jest w stanie spełniać sama smile
Miałam partnera przez dwa lata więc sporo marzeń spełniłam, niestety ból po rozstaniu został nieprawdopodobny, utracone nadzieje szanse i miłość bolą najbardziej takie osoby jak ja. Teraz zdążyłam się z tym pogodzić... szukałam na siłę i źle na tym wyszłam.
Wprawdzie mam portal randkowy, ale i tam przestałam szukać, to ludzie szukali mnie, bynajmniej ostatni...
Nie wierzę już w wielkie boom miłości które przychodzi gdy tego chcemy, dlatego inaczej teraz podchodzę do zawieranych znajomości, stres- tak eks cytacja- tak, głupie robienie czegoś na siłę i na pokaz- oj niee smile

I ja przyznaje się narzekam tu czasem, ale niestety czasem są chwile gdy naprawdę jest bardzo źle. Gdy tak jaby wszystko się rozlatuje... ale ja mimo to krocze dumnie przez to życie, by nikt po mnie nie widział smutku tylko sam usmiech... forum to dla mnie jaskinia przyjaźni, dlatego nie boje się powiedzieć że jest mi źle gdy naprawdę dzieje się coś złego. Za co  z góry przepraszam.

fammefatale  wierzę że znajdziesz prawdziwą wspaniałą miłość, gratuluję Ci podejścia smile

3

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Hm..:) jakbym słyszała siebie kiedyś. Byłam w bardzo szczęśliwym związku, no ale cóz, nie wyszło, znaczy chodzi o to że on sobie kogoś znalazł. I właśnie od wtedy w sumie przez 2 lata zamknęłam się jakby przed całym męskim światem, każy wydawał mi się taki sam i nie wierzyłam że są jeszcze fajni inteligentmi faceci. Z poczatku było cięzko, nie umiałm przyzwyczaić się do tej samotności, a potem zaczęło mi być dobrze ze samą sobą, nie musiałm się nikomu tłumaczyć, maiłam czas tylko dla siebie, no mogłam robić co chciałam i pomyślałam ze miłość jest przereklamowana i nigdy się nie zakocham:) do czasu..:) nie szukałam bo nie chciałm aż on znalazł się sam:) jest bardzo inteligentny, uczuciowy, męski, no prawie ideał:) znaczy to pojęcie subiektywne, bo ja np zawsze marzyłam o kimś takim jakim jest mój P.:) I jest cudownie:) piszę to ponieważ myślę że i na Ciebie przyjdzie pora, ze trafi Cię to uczucie, nie ważne czy szukasz czy nie.. poczekaj tylko cierpliwie a napewno wszystko się ułoży czego życzę z całego serca:)

4

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Ja siadam i czasami też analizuję moje podejście do sprawy.
A jest dokładnie takie samo, jak Twoje femmefatale.
Różnica polega na tym, że Ty masz lat 21, a ja 31.
I wtedy zaczyna się człowiek poważniej zastanawiać smile.
Nie nie jestem przerażona, ale czuję że no.. niestety zmarnowałam najlepsze lata ^^.
I tak siedząc i dumając - odkryłam dlaczego mi nie wychodzi.
Przeczytaj i zauważ u siebie symptomy dalece wcześniej niż ja - szkoda czasu.

Podobnie jak Ty nigdy nie szukałam na siłę. A wręcz niewielu na mnie działało mężczyzn.
Zawsze się śmiałam, że lubię "niegrzecznych chłopców" - takich nie dla mnie. I to jest sedno sprawy.
Też nie uważam związku za priorytet, mam zepsute oprogramowanie w kwestii bycia z kimś i podświadomie wybieram cele dla mnie niemożliwe.
Cele (mężczyzn), których, żeby zdobyć musiałabym rozwalić czyjś związek - niedopuszczalne (nie mieści się to w moich zasadach życiowych), mężczyzn z zupełnie innej bajki - odpada (przepaść myślenia, podejścia do życia masakryczna).

I jak ma wyjść skoro podświadomie wybieram osoby, z którymi nic mnie nie łączy? Których wizerunek buduję i w którym to wizerunku się zakochuję - po to, żeby i tak zostać samą? Bo przecież zbudowane wyobrażenie, a real to różnica i to spora.
I też widzę tych normalnych, fajnych facetów, którzy chcieli mnie obsypać kwiatami etc. etc. ale nie umiałam im dać niczego - nie umiem udawać. Chyba, że załącza się wielka nieszczęśliwa miłość - czyli znowu "zakochuję się" w obiekcie taktycznie obranym przez podświadomość, jako "bezpieczny" - bo nic z tego nie będzie.

W moim systemie brakuje modułów "związek" i "para" - i choć OS stabilizuje się jak może - jedzie na wirtualnych obrazach płyt zaledwie.
O.

Zatem moje "związki" z reguły nie były miłością, ani nawet zakochaniem. Kochałam tylko raz - i mimo, że było to też wyobrażenie zaledwie - już brałam się za inwazyjne instalowanie brakujących modułów, co mnie zwiesiło po dziś dzień ^^.

Jeżeli zauważasz coś podobnego - szybko coś rób z tym. ;/

5

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Nie, myślę,że to nie fatum, tylko po prostu jeszcze nie Twój czas. smile

fammefatale napisał/a:

Na początku stwierdziłam,że każdy jest taki sam i prędzej czy później okaże się zwykłym chamem(...)

Mam identyczne podejście. smile Jestem bardzo młoda, powinnam wierzyć w taką wieczną miłość jaka jest w filmach, tak jak moje rówieśniczki. A ja co? A ja w ogóle nie wierzę w jej istnienie. Nie wierzę, że istnieją mężczyźni, z którymi da się stworzyć wspaniały związek, który przetrwa kupę czasu, albo nawet do końca życia. Mam dziwne podejście, które mam nadzieję, że uda mi się zmienić. Mianowicie boję się wchodzić w związek z facetem, gdyż z góry zakładam, że owy związek i tak prędzej czy później się skończy, a ja będę znowu cierpieć.
Jestem trochę czasu już na tym forum i przeraża mnie co wypisują kobiety o swoich mężach. Nie będę przytaczać ich wypowiedzi, ale chodzi mi o brak szacunku, przemoc, zdradę itp.
I teraz się upewniłam, że nie istnieje prawdziwa miłość. Owszem, jak każda chciałabym mieć męża, z którym stworzę prawdziwy ciepły dom, ale wiem, że taka rzeczywistość strasznie będzie odbiegać od tej "wymarzonej". I wiem, że nie chcę aby moje przyszłe życie wyglądało tak jak ww kobiet. I chyba zostanę starą panną wink 

fammefatale napisał/a:

Być może złą passę mam po rodzinie,w której królują rozwody i brak,totalny brak szczęścia w miłości

Teraz wszyscy dookoła się zdradzają, rozwodzą. Nie tylko w Twojej rodzinie. Więc to nie jest chyba z powodu złej passy. smile

Bycie singlem też nie jest takie straszne jak się może wydawać. Same plusy big_smile Możesz robić co chcesz i nikomu się z tego nie tłumaczyć, nie jesteś ograniczana. I przede wszystkim nie będziesz cierpieć z powodu zakończenia związku. smile

Jesteś młoda, więc myślę, że jeszcze spotkasz na swojej drodze tego jedynego, wartościowego człowieka,z którym będziesz przeszczęśliwa. Czego Ci bardzo życzę. smile

6 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-11-22 21:07:26)

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Dziewczyny! Przede wszystkim dziękuję,że napisałyście,bo szczerze nie spodziewałam się,że ktokolwiek się tu odezwie i jak wstałam rano po napisaniu tego wątku to przypomniałam sobie i pomyślałam Boże Boże co ja tam nawypisywałam i po co big_smile big_smile
No ale,że skomentowałyście to znowu coś dorzucę wink Powiem szczerze,że mojej psychiki już nie pojmuję od dawna big_smile Nie wiem jakie podłoże ma ten mój wybór facetów,tak czy inaczej są z tego powodu same problemy i o dziwo często nie z mojej winy big_smile choć na początku siebie obwiniałam o to,bo może byłam za zimna?a może pokazałam,że mi zależy?No trochę bzdura,bo jak komuś zależy,to nie będzie długo grał i będzie się starał i w sumie czy będzie mu przeszkadzało,że ja też się staram?Wiadomo,że trzymam dystans,staram się nie wkręcać,ale jak mi na kimś na serio zacznie zależeć , to ile czasu mogę zgrywać niedostępną?:D
Kami90 Może to,że ja bez tej miłości tak sobie radzę ma związek  z tym,że nigdy nie byłam za bardzo rodzinna i dość wcześnie zamieszkałam bez rodziców.Chociaż w sumie to powinno być chyba teraz odwrotnie,powinnam szukać tej miłości?:D Nie wiem,nie rozumiem siebie czasem wink
Z tego co zauważyłam,to Ty teraz przeżywasz zauroczenie,czy może coś więcej nie wiem wink,więc to Tobie wypadałoby życzyć powodzenia big_smile. Fajnie się czyta Twoje posty,które piszesz z taką euforią ,entuzjazmem o tym R. big_smile , i pomyśleć ,że ja też niedawno to przeżywałam,ale ktoś skutecznie ostudził mój zapał hehe.Może to i na lepsze mi wyjdzie,bo lepiej być samą ,niż z kimś , kto się mną bawi,czyż nie tak?;)
juleczka122589 Gratuluję ,że mimo nieciekawych doświadczeń,potrafiłaś jeszcze komuś zaufać,ja nie wiem ,czy zaufam jakiemuś facetowi na 100%,chociaż podobno nikomu nie powinno się tak w pełni ufać wink
Pixy
Niestety tak to się przyjęło,że ok.30 to dobrze byłoby już mieć męża i dzieci.. ale to przecież młoda kobieta,która jeszcze ma tyle życia przed sobą,tyle wyborów,lepszych czy gorszych,tyle ją czeka. 31l. to młody wiek smile
No i co do wyboru facetów,to możliwe,że podświadomie wybieram takich,którzy będą dla mnie wyzwaniem,ale przecież ostatnio nawet nie wiedziałam,że tak wyjdzie,po prostu od razu mi się spodobał,miał w sobie to coś.I dopiero jak go poznałam,okazał się babiarzem itd,ale skąd mogłam wiedzieć na poczatku?hehe ja nie wiem jak ta moja podswiadomość działa , ale czasem już mnie załamuje..Swoją drogą nie wiem jak mogę zakochać się w porządnym facecie,skoro tacy mnie nie kręcą?
martyna2010 To trochę przykre,że w tym wieku zostałyśmy już uświadomione jak wygląda życie,tzn mniej więcej.Przecież my powinnyśmy zakochiwać się mieć motyleeeee i te wszystkie bajery ,które ja rzadko czuję big_smile a  my już przestałyśmy wierzyć w miłość big_smile.No przynajmniej staram się do końca nie tracić nadziei,że coś takiego istnieje.

Dziewczyny! też Wam życzę wszystkiego dobrego,może kiedyś i mnie spotka big love?:D

7

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Tak czytam twój wpis, i widzę samą siebie. Tak jak tobie nie układa mi siężycie uczuciowe. Gdy byłam naprawde zakochana w tym jednym jedynym on mnie zdradził i zostawił hmm , drugi raz tak samo. Od tamej pory nie potrafie zaufać żadnemu facetowi, niewierze, nieufam, boje się, ze postąpi tak jak Ci poprzedni. Też zaczynam sie tym martwić bo od ponad roku jestem sama, żaden facet mi nie pasuje. Nie wiem co sie ze mna dzieje, myślałam podobnie jak ty, ze moze za bardzo estem wybredna już sama nie wiem. Już teraz nie szukam faceta, stweirdziłam, że to on musi mnie znaleść i nadal w to wierze że  wkońcu znajdzie.
Mówią, ze "na prawdziwą miłość długo sie czeka..." może coś w tym jest smile

8 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-11-22 22:48:41)

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

No ja też nie szukam , bo czułabym się trochę jak desperatka,wiem , że to głupie,ale już wolę czekać na cud big_smile
Chociaż jak ktoś mi wpadnie w oko,to nie mam oporów wielkich,żeby jako pierwsza zacząć działać big_smile Ostatnio już nawet wszystko szło jak po maśle,spodobał mi się , mało tego zwariowałam na jego punkcie hehe, no i też mu się spodobałam,czułam,że jest w tym jakiś haczyk hehe, ale starałam się myśleć pozytywnie, a może tym razem się uda?nie udało się , no cóż. Kolejne rozczarowanie w tą,czy w tamtą , co za różnica big_smile big_smile. Niby jest się młodym,jest jeszcze czas,ale jakoś mnie zaczyna to niepokoić,że do tej pory z nikim,kto mi się naprawdę podobał nie wyszło wink.
Najdziwniejsze jest jednak to ,że ja mimo wszystko gdzieś w głębi duszy i tak czuję się szczęśliwa,bardzo rzadko miewam złe dni ;)i mimo,że ostatnio czuję się trochę samotna,ale to bardziej z racji tego,że tu nie mam za wielu znajomych do wyjścia, no to i tak nie jest źle.Mi sama świadomość tego,że będzie dobrze i że życie ma wiele niespodzianek,niekoniecznie złych daję radość big_smile .. może bredzę , nie wiem big_smile ,ale  szczęście to nie tylko facet ;]


P.S A Tobie się nie dziwię , że nie masz zaufania,też się na swoim chłopaku raz przejechałam,niby w głupiej sprawie, bo mnie nie zdradził i też wielkiej krzywdy nie wyrządził,ale jedna sytuacja wystarczyła,żebym przestała ufać.

9

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Jeśli może jesteś z Łodzi, to z miłą chęcią możemy szukać fajnych facetów razem:)Może wtedy coś znajdziemy:P

10

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Ech, nie Łódź
W-wa.

11

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Ehhh szkoda smile Głowa do góry, napewno ten jedyny gdzieś na nas czeka... Ja też teraz kogoś poznałam to dopiero początek więc jeszcze nic nie wiadomo, ale jestem dobrej myśli.

12

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Mam nadzieję,że nie nasz wspólny hahaha.
No to powodzenia,może tym razem , kto wie wink wink

13

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)
fammefatale napisał/a:

Pewnie zastanawiacie się po co to w ogóle piszę , skoro nie oczekuję od Was ani rad , ani żadnego pocieszenia,ani zrozumienia,to powiem Wam,że sama nie wiem po co to napisałam hehehe .

Hahahaha ale się uśmiałem,zdecydowanie najlepsze zdanie z całego Twojego postu.A teraz poważnie nie wiesz dlaczego to napisałaś?Dobrze wiesz tylko nie chcesz się przyznać.Ale nie martw się ja wiem.

Pozwoliłem sobie napisać do Ciebie e-maila jak masz czas i ochotę to zerknij.

14 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-11-23 01:49:11)

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Haha smile
Przeczytałam maila , odpiszę Ci jutro,bo sporo tego , dziś nie ogarnę , bo lecę spać, ale dzięki wink

15

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Haha smile FammeFatale smile Ja mam tak samo jak Ty smile

16

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Czyli widzę , że to jednak nie fatum :-)

17 Ostatnio edytowany przez Wiaterek (2010-11-26 17:29:13)

Odp: Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Nie fatum.. Wiele osób tak ma, tylko rzadko o tym mówią, lub nazywają swoje odczucia trochę inaczej smile

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to fatum ,czy ze mną jest coś nie tak ? ;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026