Zawał męża, śmierć brata. Fatum? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Zawał męża, śmierć brata. Fatum?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-01 07:16:42)

Temat: Zawał męża, śmierć brata. Fatum?

Nie umiem poradzic sobie z tym, co robić, nie śpię od x czasu, mam dzieci, pracuje, jestem trupem. Już nie radzę sobie, myśli zabijają. Widzę go w trumnie, miał zniekształcenia na czole, no koszmar. Ale zacznę od początku. Mój brat trafił do aresztu śledczego za niewinne oskarżenia, że niby chciał dopuścić się gwałtu na nieletniej dziewczynce, gdzie to nieprawda, są duże ale i świadkowie, ale cóż, mój brat siedząc ponad 3 miesiące, powiesił się w celi i ja po pogrzebie, gdzie trwało to dość długo, nie radzę sobie. Widzę go non stop w tej trumnie, z tym zniekształceniem na czole, wylewie krwi koło ust, no nie mogę. Ludzie mówią, że to nie on, zwariuje. Poszlaki idą, że on się nie powiesił, tylko go wulgaryzm tam, nie mogę po prostu funkcjonować, a dodatkowo powiem, nie wierzę w winę jego, nie on, dużo jest tu niedomówień, a dziś ma urodziny i jest mi bardzo ciężko. Pomóżcie proszę. Wcześniej dosłownie przeżyłam zawał męża, moje złamanie reki i małe dziecko w tym. To wszystko dzieje się od śmierci wujka mojego męża, już myślimy, że to fatum od jego śmierci. Mam dość.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-11-01 08:49:42)

Odp: Zawał męża, śmierć brata. Fatum?

To nie fatum, to po prostu życie. Czasem zbiega się w czasie kilka nieszczęść, ale to mija. Wyobrażam sobie, jak jest ci ciężko, ale tym że się załamiesz nikomu nie pomożesz. Masz męża po zawale, małe dziecko, sama miałaś a może jeszcze masz kłopoty zdrowotne, więc zacznij mysleć o tych, którym jesteś potrzebna. Tego co się stało już nie cofniesz, nie zmienisz przeszłości, choć czujesz gniew i masz poczucie niesprawiedliwości. Może idź  do lekarza, choćby po jakieś łagodne środki, które pozwolą ci przetrwać ten trudny czas i spokojnie przespać w nocy choć kilka godzin? Nie dawaj się depresji, walcz z nią. Trzymaj się i spokoju ci życzę.

3

Odp: Zawał męża, śmierć brata. Fatum?

Mi zmarł najpierw dziadek(miałem tylko od strony matki) później ojciec później babcia(miałem tylko od strony matki) później babcia a poza tym nigdy nie miałem nawet przyjaciółki o dziewczynie czy tym bardziej żonie nie wspomnę.  Mieszkam sam. Nie wiem czy ktoś ma gorzej chyba iż sam jest umierający.

sad

4 Ostatnio edytowany przez madoja (2019-11-02 14:53:36)

Odp: Zawał męża, śmierć brata. Fatum?

Dlatego jestem totalnie przeciwna żegnaniu się ze zmarłymi, zaglądaniu do trumny... Po co ludzie to robią? hmm Już nie pierwszy raz słyszę że ktoś ma traumę z takim wspomnieniem, nie może wymazać tego widoku czy dotyku.
Byłam na pogrzebie tylko jednej bardzo bliskiej osoby i kategorycznie odmówiłam wejścia do kaplicy. A inni szli, całowali trupa, brali ze sobą dzieci... Straszne.

5

Odp: Zawał męża, śmierć brata. Fatum?

Bo przed pogrzebem ktos musi w zakladzie sprawdzic czy na pewno wydają to ciało, ktore ma byc. Czasami trzeba popatrzec.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-11-03 20:08:07)

Odp: Zawał męża, śmierć brata. Fatum?
Lady Loka napisał/a:

Bo przed pogrzebem ktos musi w zakladzie sprawdzic czy na pewno wydają to ciało, ktore ma byc. Czasami trzeba popatrzec.

Moją córeczkę zobaczyłem w trumience w mieszkaniu, po sekcji zwłok, na początku lutego 1985 r. Nie odważyłem się, by obejrzeć szwy "na okrętkę" na jej głowie i malutkim korpusie. O kaplicy cmentarnej nikt u nas nie słyszał wówczas Stamtąd, pieszo, 2 km nieśli ją moi bracia i mój rówieśnik sąsiad.
10  lat później, za granicą, zmarła moja żona. By skrócić etap wyparcia, nakazałem znajomemu przedsiębiorcy pogrzebowemu, by zrobił kilka zdjęć ubranych już zwłok. Nie miałem żadnych wątpliwości.
Warunkiem pozwolenia na pochówek był zakaz otwierania zapieczętowanej podwójnej trumny.
Pierwsza z zespawanymi elementami ocynkowanej stali i tradycyjnie dębowej, zewnętrznej -opieczętowanej oczywiście.
Nie czułem nic, poza poczuciem pustki. Dzięki naszym dzieciom, jako tako, wróciłem do równowagi.
To minie. Może miesiące albo lata będzie to trwało, ale minie.
Teraz mam "nową", bo od 20 lat kochaną przeze mnie kobietę i dobrze już dorosłe dzieci oraz dorastające wnuki. Ale o tamtych - córce i żonie, wciąż pamiętam...

facet po przejściach

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Zawał męża, śmierć brata. Fatum?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018