netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rozkład milości i uczucia.

5 odpowiedzi3 317 wyświetleńzałożony przez Gal Anonim, 22.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozkład milości i uczucia.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Rozkład milości i uczucia.

Witam.
Nie wiem czy jestem pierwszym męższczyzną na tym forum, jeśli tak to znak jak bardzo potrzebuję pomcy. Piszę tu do Was NetKobietki bo myślę, że płeć piękna będzie wstanie lepiej wychwycić nasz (mój i żony) problem i podać mi pomocną dłoń. Tak więc , nasza sytuacja przedstawia się tak..........
Znamy się z moją połową można rzec całe życie. Gdy jeszcze nie byliśmy oficjalnie razem i nie myslę tu jeszcze o ślubie ale o tzw. chodzeniu z sobą, wszczyscy nasi znajomi i nie znajomi mówili nam jak to od nas czuć miłość, która się unosi między nami i my sami też tak czuliśmy. Przezylismy wspólnie wiele cudownych i niezapomnianych chwil i przygód, przebrneliśmy też razem przez niejedno piekiełko. Mam 28 lat, żona jest rok młodsza tak więc kwestia wieku nie ma tutaj znaczącej roli jak w wielu przypadkach o których czytałem. Jesteśmy małżeństwe zaledwie 3 lata, mamy też kochanego syna i spodziewamy się wkrótce córeczki, ale od 2 lat zaczyna się wszystko psuć i nasze uczucia powoli gasną. Nie wiem co mam robić. Nie potrafimy się dzielić sobą juz więcej. Żona jest cały czas nerwowa, podnosi głos, wydaje mi się jak by cały czas szukała pretekstu do kłutni. Cierpią  także przez to nasze  łóżkowe przygody. Kiedyś kochaliśmy sie pare razy na dzień teraz jak wylądujemy w łóżku raz na 2 miesiące jest dobrze. Staram się być dobrym mężem i dobrym ojcem, nie uciekam od tego. Wiem też, ze  nie jestem bez winy w tym wszystkim. Stałem się oschły, szukam swego konta w domu, ale  nie tak by się odseparować, ale po to by przemyśleć wszystko. Wiem że czasami powinienem z siebie więcej wykrzesać zrobić coś więcej , ale czasami poprostu jestem zmęczony po pracy, a od jakiegoś czasu myślę, że to życie mnie przytłacza i wysysa ze mnie resztki uczuć i radości , które powinienem ofiarowac rodzinie. żony nie interesują rzadne z mych zainteresowań, nawet gdy coś proponuje zawsze mijam się z jej oczekiwaniami, przy tym sama niczego nie proponuje za wyjatkiem spaceru z dzieckiem co też często robimy. Kupuję kwiaty, staram sie robić obiady gdy przychodzi z pracy, nie zawsze ale się staram. Nie 'bujam' się z ziomalami po pubach, nie pije, cały swój wolny czas starm się spędzic z rodziną. Żona zmieniła się z szalonej, spontanicznej i wesołej kobitki w znerwicowaną kurę domową. Nie mogę sobie z tym poradzić, bo ja wciąż czuje potrzebę szalonej, spontanicznej zabawy i wiem że da się to zrobić razem całą rodziną. Czasmi wydaje mi się , że żonka próbuje ze mnie zrobić jej własnego ojca, którego  nieznosi, dzięki niemu cała jej  rodzina legła w gruzach i może to odcisnęło na niej piętno. Rania ją moje żarty, nigdy nie wiem kiedy powiem coś niewłaściwego, nie mogę z niczym zwrócić uwagi bo zaraz ją to boli. Kocham Ją bardzo mocno i nie mogę pozwoli na to by przykra sytuacja która zaszła w jej rodzinie przeniknęła i zniszczyła nasza rodzinę. Poza tym jest troskliwa opiekuńcza i kochana. Wiem jak to wszystko brzmi gdy się to czyta raz narzekam raz znów chwalę ale ciężko jest to ubrać w słowa. Aby była jasność dodam tylko, że nie jestem metroseksualnym pantoflarzem (mimo że może tak się wydawać po przeczytaniu tego postu) a 100% mężczyzną(albo tak mi się tylko wydaje, nie wiem). Pragnę  tylko by ma żona się przebudziła, może jak nie dla mnie to może dla dzieci (a może to ja cały czas śnię). Chcę z powrotem moją dziewcznę nie kurkę. Wiem , że po takim opisie problemu ciężko jest ten problem zlokalizować, ale proszę dajcie jakieś dobre rady jak mam rozpalić siebie dla niej i ją dla mnie.   Dziękuje za pomoc wszystkim netkobietkom.

2

Odp: Rozkład milości i uczucia.

heh- u nas jest to samo tylko w drugą stronę. Nie wiem co Ci powiedzieć, bo sama odpowiedzi na podobne pytania. A miało być tak pięknie wink

3

Odp: Rozkład milości i uczucia.

a może poprostu to wszystko co tu napisałeś powiedz teraz żonie??? powiedz że pragniesz by nadal była szalona, że ją kochasz (CO SAM PRZYZNAłEś), może zrób jakąs kolację przy świecach, kup jakiś prezent dla żony, i poprostu zaproś ją do stołu i szczerze pogadajcie. Wiem że rozmowa, czasem zwykła rozmowa może zdziałać cuda!

4

Odp: Rozkład milości i uczucia.
voxi napisał/a:

a może poprostu to wszystko co tu napisałeś powiedz teraz żonie??? powiedz że pragniesz by nadal była szalona, że ją kochasz (CO SAM PRZYZNAłEś), może zrób jakąs kolację przy świecach, kup jakiś prezent dla żony, i poprostu zaproś ją do stołu i szczerze pogadajcie. Wiem że rozmowa, czasem zwykła rozmowa może zdziałać cuda!

Popieram z wszystkich sił big_smile a gdyby to było za mało, to może jakaś terapia małżeńska. Oboje jesteście zmęczeni a jej jeszcze hormony grają big_smile

5 Ostatnio edytowany przez caameron (2010-11-22 18:35:55)

Odp: Rozkład milości i uczucia.

Popieram poprzedniczki. Warto walczyć smile

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozkład milości i uczucia.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026