Dobry wieczór.czy warto wiązać się chłopakiem z którym dobrze się czujemy ale jest nie odpowiedzialny czy lepiej z kimś kto jest odpowiedzialny ale nie czujemy nic do tej osoby?co wybrać życie bez martwienia się ze jutro nie będę miała na nic....?czy szalone.....?
Podobne tematy
Nie wiem po co rozpatrywac w ogole zwiazke z osoba z ktora nie czujesz sie dobrze?
Chyba w pierwszej kolejnosci Twoje samopoczucie jest najwazniejsze a pozniej rozpatruje sie inne rzeczy.
A jezeli ktos z kim czujesz sie dobrze jest nieodpiwuedzialny (nie wiem co masz dokladnie na mysli: zdradza Cie?, jezdzi po pijaku czy jest ba utrzymaniu mamusi??) to juz Twoja decyzja czy sie na to piszesz czy nie ![]()
jak narazie siedzi w domu praktycznie cały dzień siedzi z kolegami i nie pracuje.mówi ze nie długo to się zmień.tylko kiedy?
No to jezeli nie potraficie się dogadac, utrzymujesz go, on Cie wykorzystuje i nie chccesz z nim byc, to po prostu odejdz, ale nie musisz szukac od razu alternatywy by byc z kims innym, w dodatku z kims z kim nie czujesz sie dobrze. Jest mnostwi facetow na swiecie i tych odpowiedzialnych i zarazem takich z ktorymi bedzie Ci dobrze. Tylko daj sobie troche czasu. Powodzenia.
Zależy co znaczy słowo "wiązać". Jeśli spotykać się, bawić, szaleć to czemu nie? A "na życie" nie polecam.
nie utrzymuje go.spotykamy sie tylko mieszkamy 100km do siebie i on mial teraz przyjechac a nie ma za co i ja jade do niego.
Ehh no nie wiem to Twoje zycie ale ja bym chyba tak nie mogla.. a kochasz go? Co w nim wlasciwie widzisz?
i dlatego nie wiem czy warto się angazowac w ta znajomość
co w nim widzę....?dobrze nam się rozmawia świetnie się czuje w jego towarzystwie.znamy się dopiero 6 miesięcy to za krotki okres zęby powiedzieć czy go kocham.na początku naszej znajomości on pracował nie dawno stracił prace ale jak narazie chyba mu się nie spieszy żeby szukać nowej
No nie wiem nie znam calej Twojej sytuacji.. Czy to ze nie szuka pracy to jedyny powod jego nieodpowiedzialnosci?
Czasami strata pracy moze spowodowac duzy dolek, moze muisz go teraz wesprzec, zmobilizowac... Swoja droga pol roku to juz calkiem sporo czasu zeby stwredzic co sie czuje, wiem ze kazdy ma inaczej, w innym czasie sie zakochuje, jezeli Ci zalezy to walcz i pomoz mu stanac na nogi ale jezeli nie to juz Twoj wybor co dalej..
denerwuje mnie to ze zamiast iść szukać pracy do idzie do kolegów i w sumie to jedyny powód.tylko my pierwsze 4 miesiące tylko pisaliśmy dopiero po tym czasie się spotkaliśmy pierwszy raz.jutro się zobaczymy i zobaczę czy to ma jakiś sens