netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

ktore z nas przesadzilo?

30 odpowiedzi2 748 wyświetleńzałożony przez klementynka2345, 19.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ktore z nas przesadzilo?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: ktore z nas przesadzilo?

witam jestem nowa;)
Jestem z moim gościem półtora roku, mieszkam z nim. Ostani czas jest dość nerwowy, problemowy. Mieszkamy, pracujemy razem 24 na dobę.
Dzis przegial troszkę moim zdaniem. Ja miałam juz w sobie nerwy za cały dzień i Jego ostatnie wiecznie zły humor. Co doradzicie?
Wracam ze sklepu, robiłam zakupy, chciałam mu kupić papierosy. Byłam w 1 sklepie- zamknięty, jadę dalej nie ma takich, jadę na stacje nie ma, jadę do 4 sklepu sa ale light, kupiłam 2 paczki. Wracam, daje jemu on opryskliwym głosem- chciałem czerwone, ja nie wytrzymałam  rzucialam nimi o podłogę, krzyknęłam cala z nerwów- kur...jeździłam za nimi 10km. On się wydarł na mnie: Jesteś pojeba,.,, wróć w tej chwili i podnieś"
Nie wróciłam, przyszedł na gore i powtórzył jesteś pojeb... I teraz siedzę z 2 godziny z nim nie rozmawiam, mam ochotę wyjść dzisiaj i sie rozerwać.
Mam dosyć nerwów, a nigdy jeszcze nie odezwał się aż tak.

2

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Fakt. Fajnie się do siebie odzywacie, pełen szacun, to czemu się dziwić. Oboje przegięliście. Po co ten wrzask i rzucanie? Lodowato: kochanie, 10 km za nimi jeździłam i ostentacyjnie wyjść. Może by spadł z fotela z wrażenia, kto wie? big_smile

3

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Z pewnością on przesadził. Nigdy nie powinien się tak do Ciebie odzywać mimo swoich nerwów.
Ja często czymś rzucam w złości i mój facet nigdy nie nakazał mi wrócić i pozbierać, a już na pewno nie wykrzyczałby że jestem poje****
Moim zdaniem po pierwsze skoro on pali powinien sam postarać się aby mieć fajki i chodzić sobie po nie do sklepu. Po drugie - podstawowym Waszym błędem jest wspólne mieszkanie i wspólna praca. kto normalny na dłuższą metę mógłby wytrzymywać z kimś 24h na dobę? Zawsze trzeba od siebie trochę odpocząć bo można zwariować i szybko mieć siebie dość!

4

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Ty przegiełas ale on chyba bardziej.. dwa razy Cie obrazil i to drugi raz juz po chwili gdzie mogly mu emocje opasc.. a poza tym co to za tekst wroc i podniesc jestes jego psem?

5

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Wiem ze ja nie ładnie sie odezwalam. Ale to wieczne nerwy, uwierzcie na radze sobie z emocjami. A juz dzis wczesniej, jechalam jemu po wyniki, wyszlam juz z domu, zapomnialam wziasc kartki, dzwonie mowie to przyniesiesz na dol, a on ze wiecznie cos i sie wylaczyl....Nazbieralo sie.

6

Odp: ktore z nas przesadzilo?

No każdy ma prawo mieć gorsze dni i czasem wyżywamy się na najbliższych ale wszystko ma swoje granice. Jak emocje opadną to pogadaj z nim. zapytaj dlaczego jest taki nerwowy, może ma jakiś problem. i powiedz mu, że nie podoba Ci się jak Cie traktuje. zamykanie się w pokoju niczego mu nie uzmysłowi bo faceci nie rozumieją jeśli się im nie wyłoży kawy na ławę. Pogadajcie szczerze, to na pewno nie zaszkodzi smile

7

Odp: ktore z nas przesadzilo?

I podobno nieodzywanie sie po klotni do faceta to nie kara tylko nagroda smile maja wreszscie swiety spokoj smile
To rada mojej dwa razy starszej kolezanki z pracy smile (doswiadczonej pani domu smile)

8

Odp: ktore z nas przesadzilo?
lauren napisał/a:

I podobno nieodzywanie sie po klotni do faceta to nie kara tylko nagroda smile maja wreszscie swiety spokoj smile
To rada mojej dwa razy starszej kolezanki z pracy smile (doswiadczonej pani domu smile)

coś w tym jest smile

9

Odp: ktore z nas przesadzilo?

A powiem Wam co bylo. Wyszlam z domu, tyle co wrocilam teraz. Wyszlam nie odezwal sie nic. Nie zjadl obiadu:) Dzwonilam do znajimego ktory byl zeby go zapytal czy wejde okolo 23 do domu....mowi ok a o ktorej bede itd przez Niego. Przyszla, otowrzyl drzwi i ani slowa. wiec okazuje sie ze to on sie na mnie obrazil:) swietnie;)

10

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Cos nie bardzo rozumiem..
Pytalas czy wejdziesz do domu? W sensie? Czy Cie wpusci? tongue

11

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Czy zostawi otwarte drzwi:) Mieszkamy w domku i az strach tu noca chodzic;)

12

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Aha ok.. juz rozumiem smile
No coz w takim razie albo daj mu czas az sie odbrazi.. smile
albo za kare mozesz mu "pogledzic" nad glowa smile
Jak jak sobie "pogledze" to moj od razu na wszystko sie zgadza byle tylko miec spokoj big_smile

13

Odp: ktore z nas przesadzilo?
lauren napisał/a:

Aha ok.. juz rozumiem smile
No coz w takim razie albo daj mu czas az sie odbrazi.. smile
albo za kare mozesz mu "pogledzic" nad glowa smile
Jak jak sobie "pogledze" to moj od razu na wszystko sie zgadza byle tylko miec spokoj big_smile

A jak by tak się nie zachowywać jak para bachorów w piaskownicy i przestać się tłuc łopatkami po łbach? big_smile Ględzenie - cudowna metoda, żeby się obrzydzić facetowi do cna. A jakby dla odmiany się rozmówić NA SPOKOJNIE??? Np, zaskocz go kolacją przy świecach i rozważcie razem - czy zbyt dużo czasu nie spędzacie razem? Dajcie sobie jakąś przestrzeń, by tak sobie nie działać na nerwy, co można zmienić w codziennym bytowaniu, Jak złapać oddech od siebie? Jak popracować nad wzajemnym szacunkiem i zmienić słownictwo? (ja nie będę kurwić, ale ty nie waż się używać w stosunku do mnie takich słów jak ...). Coś innego jak dotychczas? Życzę powodzenia i rozwoju w związku smile

14

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Za ciągłym ględzeniem nie jestem ale za kolacja przy świecach też nie. Za to jak on się do Ciebie odezwał, nie zasługuje na to byś to jeszcze Ty się starała aby było dobrze hmm Zawiniliście oboje zgoda ale on przegiął bardziej i to on powinien przemyśleć swoje postępowanie i pierwszy wyciągnąć rękę do zgody. A jak już do Ciebie przyjdzie to oczywiście nie wywalaj go za drzwi tylko wtedy spokojnie pogadajcie i wyjaśnijcie sobie skąd te nerwy. A co do kolacji to zróbcie ją razem by każdy miał jakiś w kład w te starania smile
pozdrawiam

15

Odp: ktore z nas przesadzilo?
caameron napisał/a:

jak już do Ciebie przyjdzie to oczywiście nie wywalaj go za drzwi tylko wtedy spokojnie pogadajcie i wyjaśnijcie sobie skąd te nerwy. A co do kolacji to zróbcie ją razem by każdy miał jakiś w kład w te starania smile
pozdrawiam

Zgadzam się, najlepiej by było byście razem zrobili tę kolację itd. tylko mały drobiazg; a jak nie przyjdzie ewentualnie dopóki nie przyjdzie co? podobno mieszkacie razem i pracujecie razem 24h na dobę. To co? 2 nabzdyczone bachorki czy łopatki w dłoń? Podobno "ktoś musi być starszy(?) i mądrzejszy". Życzę powodzenia big_smile

16

Odp: ktore z nas przesadzilo?

tez uwazam ze powinnas poczekac na przeprosiny smile
albo na to az on przyjdzie pogadac ..
i wtedy spokojnie to zalatwic bez nerwow.

17

Odp: ktore z nas przesadzilo?

He he .... tak czytam o tych łopatkach i się śmieję sama do siebie ... dobre. A co do sytuacji to miałam takich już kilkanaście tylko bez takich mocnych przekleństw. Jestem w stanie Ciebie zrozumieć,co czułaś jak palnąl , że chciał czerwone ..
U mnie byłoby tylko z tą różnicą , że w drodze do domu już bym myślała o jego reakcji na mój zakup ... i bym ją bez problemu przewidziała ... no i bym się tymbardziej wkurzyła jabym faktycznie to z jego ust usłyszała. No cóż ... u mnie to zawsze kończy się krótką kłótnią ... potem obustronnym fochem ... no i tak po kilku godzinach mojemu chłopowi przechodzi ... i przeprasza. U Was też rozejdzie się po kościach wink. Ale nie rób dla niego kolacji ... z jakiej niby racji hi hi. Pozdrawiam

18

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Dziewczyny twardy jest:) zaczął sie drugi dzień:) informacje przekazywane przez pracowników:) zero słowa do siebie:) dom mamy duży, wiec rano go tylko widziałam:) byl na zakupach do domu, ja swoje robiłam, wyszłam, posprzątałam, obiad zrobiłam, ktoś mu zaniósł to zjadł i sie śmiał czy trutki nie ma:) Ale nie odzywa się:) ja zaraz będę się szykować do wyjścia gdzieś do pubu:) a on niech robi co chce...Owszem przegięłam ale słowa myślę bardziej zabolały Jego mnie, były gorsze niż moje zachowanie. Pewnie uważa ze tylko moja wina i tyle, co za uparciuch:) we wszystkim taki uparty, jak zszedł na dol coś naparwic to od 6 rano to robi do tej  pory. Musze jakoś wytrzymać nie odzywając się:)

19

Odp: ktore z nas przesadzilo?

dowiedzialam sie teraz od kogos ze moj facet czeka na przeprosiny bo inaczej sie nie odezwie... co o tym myslicie?

20

Odp: ktore z nas przesadzilo?

niech czeka smile

21

Odp: ktore z nas przesadzilo?
klementynka2345 napisał/a:

dowiedzialam sie teraz od kogos ze moj facet czeka na przeprosiny bo inaczej sie nie odezwie... co o tym myslicie?

Powiem jak wszystkie stare baby - a nie mówiłam? Oboje uparci jak przysłowiowe osły. No, to które okaże się "starsze i mądrzejsze"??? Bardzom ciekawa big_smile big_smile big_smile

22 Ostatnio edytowany przez klementynka2345 (2010-11-20 20:42:48)

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Heh:) i powiem Wam, powiedzialam jemu koledze  ktory mu powtorzyl to ze zachowalam ja sie nie ok, ale on troszke gorzej tym jak mnie nazwal i jak ktoras wyzej madrze napisala, ze wrocil za mna za 5 min na gore i powtorzyl to jeszcze raz. I ze pierwsza sie nie odezwe, oraz ze uczyl mnie ze trzeba byc twardym a nie miekkim:) powiedzial zobaczymy kto bedzie twardszy...Co mam robic wg Was? trzymac dalej tak??:) Dziekuje ze jestescie:)

23

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Ale to on udaje pokrzywdzonego, daj sobie spokój, nie mysl rób swoje i nie peplaj wszystkim jaki on jest zły i co zrobil, zawsze to na złe wychodzi kochasz go i mozesz go ukarac ale nie opowiadaj głupot bo sie jeszcze bardziej zdenerwuje.

24

Odp: ktore z nas przesadzilo?

No kochana, jak powiedziało się A to też trzeba powiedzieć B. Teraz już trzymaj tak dalej. Wieść mu przesłałaś przez kolegę jako rzekłaś: sam mówił, że trzeba być twardym. To teraz poczekaj jeszcze trochę, niech sobie to co mu przesłałaś przemyśli smile

25

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Ale z tymi facetami ciezko:) o taka glupote:) juz mnie sie w glowie nie miesci:) zeby tylko takie problemy miec...

26

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Głupota nie głupota, nie ważne.
A może i ważne bo za taką głupotę takie nerwy i słowa? To co by było gdybyś wcale nie kupiła fajek? dostałabyś w twarz za złe zachowanie? Aż strach pomyśleć co by było gdybyś zrobiła coś gorszego, np nie wróciła na noc... yikes Może Twoje nieodzywanie się czegoś go nauczy. Jak odezwiesz się pierwsza to on uzna to jako przyznanie się do błędu... Owszem możesz się do niego przyznać ale dopiero po jego przeprosinach.

27

Odp: ktore z nas przesadzilo?
caameron napisał/a:

Głupota nie głupota, nie ważne.
yikes Może Twoje nieodzywanie się czegoś go nauczy. Jak odezwiesz się pierwsza to on uzna to jako przyznanie się do błędu... Owszem możesz się do niego przyznać ale dopiero po jego przeprosinach.

big_smile witam w nowy (u mnie słoneczny) dzionek. Mam nadzieję, że dzisiaj się wszystko wyklaruje. Nie wykluczone, że oboje żałujecie, że poniosły Was nerwy ale żadne nie chce zrobić pierwszego kroku smile Fochów mimo wszystko nie polecam, bo to śmieszne i dziecinne smile a sytuacja jak widać uwieeeeraa
Ps. faceci to takie duże dzieci big_smile

28

Odp: ktore z nas przesadzilo?

Heh, no myślę sie rozstrzygnie:) ciężko mi sie nie odzywać, dla mnie to strata czasu:) teraz wygląda to następująco: smile
Spal w innym łóżku:)
Rano musiałam mu przekazać wiadomość powiedziałam : o 11 ktoś będzie, on ok i cisz aa, pojechał gdzieś, chyba mu smutno bo wziął psy do auta:) heh
Potem wrócił, powiedział sam, ze był na stacji i zaczął opowiadać z  3 min jak go gościu zaczepił, a ja stałam w łazience przed lustrem nawet sie nie spojrzałam i milczę:)
Potem przez kogoś znowu zapytałam czy chce zjeść śniadanie bo robię, powiedział a nie może sama zapytać?
Wydaje mi się ze chce rozmawiać ale jednak bez przeprosin...Mam plan, jak nie odezwie się do 17 gdzieś to jadę do koleżanki i wrócę albo na następny dzień, albo kolo północy...Dobry pomysł?

29

Odp: ktore z nas przesadzilo?

To zależy - czy chcesz wygasić ten konflikt czy zaognić smile

30

Odp: ktore z nas przesadzilo?

A bez sensu sie porobilo, jeszcze gorzej...zaczal sie pytac czy gdzies wychodze mowie ze tak, on na to o to mam wolny wieczor, ja mowie tak. Zapytal na jak dlugo, ja mowie to zalezy jak bedzie w domu to kolo 20 jak gdzies na dluzej wychodzi to moge wrocic o polnocy czy ranoo, on ze sa telefony a wogole to on sie boi tez byc sam w domu...:) na koniec mowi to dobrze ze  to jest proste to jest o 20 wroce i bedzie...
chyba to dobrze nie wrozy, ten konflikt...

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ktore z nas przesadzilo?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026