Mój były, któregoś razu przyszedł ze swoją obecną dziewczyną na imprezę.
Utrzymujemy sporadyczny kontakt, widuję go tylko na imprezach, witamy się i żegnamy normalnie.
Ale ostatnio mnie zaskoczył. Widziałam jak idzie ze swoją obecną do szatni, tak więc zajęłam się rozmowa z kumpelą.
A tu nagle patrzę, stoi za mną. Odwróciłam się, przytulił mnie na pożegnanie i pocałował... (uwaga)... prosto w usta. W tym czasie gadałam, więc nawet utrudniłam mu ten pocałunek, a i sama nie do końca wiedziałam czy mi się wydawało czy nie.
Kumpela stała tuż obok, i rozwiała moje wątpliwości mówiąc, że to ewidentnie był zamierzony pocałunek.
Chcę zauważyć, że mija już rok, jak jest ze swoją obecną.
Ja to podsumowałam tak: kawał z niego drania, cwaniaka, i ma tendencje do "zdradzania"... Chyba, że jest inny motyw?