witam,
nie wiem co mam ze soba zrobic. Otoz jestem z chlopakiem 5 lat jestesmy zareczeni ale nieoficjalnie (z czego jak mi pozniej w zlosci powiedzial bo ja tak chcialam) , ostatnio ciagle sie klocimy, nie chce sie ze mna spotykac pracuje do pozna a ja robie z tego powodu afery, mowi ze zarabia na nas na przyszlosc( z czego wiem ze chce kupic lepszy samochod a nie na nas) ciagle mu sie cos we mnie nie podoba to zle cos powiem do jego znajomych (pozniej jazda w domu) to zle sie ubiore, ciagle przeklina na mnie i mowi jaka to jestem nieporadna i brzydka a pozniej przeprasza i mowi ze mnie kocha. Babcia zostawila mi mieszkanie; zaczelam rozmawiac z nim o tym ze mozemy zrobic remont i zamieszkac,na poczatku sie ucieszyl a teraz mi zrobil taka jazde ze on nie chce, ze i tak mieszkalby na starosc z mama, on robilby remont przez 5 lat a ja chcialabym szybko. Jest jedynakiem i jest wielkim egoistą, nie chce z nim byc ale nie moge bez niego zyc. Poradzcie mi cos prosze... ![]()
Podobne tematy
musicie pogadać czy chcecie być ze sobą czy chcecie się rozstać bo coś się psuje już między wami
rozmawialam z nim o tym, twierdzi ze chce, ale po ostatniej rozmowie lzy mi lecialy jak mowil ze nie chce narazie mieszkania, wyrzucilam go z domu, i pozniej pisal mi ze sie cieszyl na to mieszkanie ale nie chce, i jezeli chce zakonczyc z nim to mam zakończyć, czyli ewidentnie widac ze mu nie zalezy skoro chlopak pisze ze jak zakoncze to zakoncze?
jezeli facet juz teraz sypie takimi tekstami to powinna ci sie zapalic "czerwona lampka" w glowie!! jaa tez bylam z kims przez 5 lat, i wiem jak trudno powiedziec sobie zostaw go, rzuc go, poszukaj lepszego itd - wcale nie jest latwo szczegolnie p takim czasie, tez robil ze mna co chcial, ponizal przy rodzinie i znajomych, czasem czulam ze specjalnie to robi, ale ja ciagle wybaczalam i myslalam ze bedzie ok, do momentu az mnie nie zdradzil kilka razy!! - teraz jestem szczesliwa i dziekuje Bogu ze ten zwiazek to juz przeszlosc....
Tobie tez radze sie zastanowic, z kims takim nie warto wiazac swojej przyszlosci, naprawde!
Nie jestem może osobą,ktora może doradzać w sprawach związków,ale...chyba bym nie trwała w czymś takim..
Nie jestem może ekspertem,ale wydaję mi się,że to nie ma sensu...
Potrzebna jest poważna rozmowa,ona powinna wiele wyjaśnić...
postaw ultimatum niech wybiera albo ty albo niech spada na bambus...
voxi a ile mialas lat jak swojego zostawilas i po ilu chcialas i znalazlas innego? nie wiem czy sobie poradze z tym rozstaniem... ![]()
to jest takie trudne... zwlaszcza ze on wydzwania, pisze ze mnie kocha ![]()
piszę co innego a mówi ci co innego w 4 oczy... dziwny jakiś jest sam nie wie czego chce