Problem z matka mojego faceta. Mieszkam ja u Niego w domu, matka jakieś 10 km dalej. Wpada do nas bez zapowiedzi, przywozi psom jedzenie, gotuje siedzi sobie itd. Nie mam nic przeciw bo jestem u mojego faceta nie u siebie. Ale często były konflikty. Starałam się być mila bo to starsza osoba i matka mojego faceta ale czym ja jestem milsza dla niej tym ona jest gorsza!! kilka przykładów
-obgaduje mnie do wszystkich ze pewnie jestem z nim dla pieniędzy
-narzeka ze daje mu pic oranżadę, ze je to co nie powinien
-chodzi złe ubrany
-nie gotuje itd
Wytrzymywałam wszystko.Syn zwracal uwagę żeby się nie wtrącała wiec robi to jak Jego nie ma.
Ostatnia sytuacja po której nie wiem jak dalej mam z nią postępować?? czy wychodzić z domu?? czy co?
Staram być milą, ona się pyta gdzie coś tam kupiliśmy. Ja odpowiadam : kupiliśmy tralki jak wracaliśmy z nad morza. A ona unosi się i mówi ze ja nie mam prawa mówić ze kupiliśmy bo przecież Mariuszek za to zapłacił, czy Ty za to zapłaciłaś>zamurowało mnie dosłownie:) nawet nie pomyślałam o tym:) I po 15 min mowie ze porozmawiamy, ona ok. I wyjaśniam ze powinnam mi mówić co jest nie tak itd i idzie ok rozmowa nagle mówi do mnie
- nie życzę sobie byś wtrącała się w moje zycie, bo dzwoniłaś do mnie(Dzwoniłam na prośbę syna o numer do faceta z gazu) i powiedziałaś ze chcesz numer do tego Pana co Mariuszek mi piec kupił i montował u mnie w domu.
Wstałam i poszłam sie kąpać, nie wytrzymałam
Proszę co ja mam z nią zrobić?
Bywa ze leżę w domu i muszę nagle wstać i siedziec bo ona przyjeżdża nagle, mowi ze jako matka nie musi sie zapowiadać.( na końcu języka mam, bo do wszystkiego tak mówi, robi jedzenie itd, zagląda wszędzie i myślę czy jej nie powiedzieć ze ja jako przyszła zona pewnie tez mam prawo do wielu rzeczy ale nie wiem czy po złości to dobre rozwiązanie, ale moze zeby zrozumiala ze na tyle powaznie traktuje mnie jej syn? Drugi syn tez ma kobiete, maja 2 dzieci i ona tam juz przestala jezdzic, po wiecznych klotniach.
1 2010-11-12 00:00:27 Ostatnio edytowany przez kingaalboinie (2010-11-12 00:19:34)
Podobne tematy
Niestety, nie doczytałam do końca...
Piszesz zbyt niechlujnie. Sorry.
juz poprawiam:)
A w ogóle Mariusz sama zarabia na ten dom? Jeśli tak, to niech się w końcu odezwie i powie, że to jego dom i ustali jakieś zasady z własną mamą, zeby nie wpadała bez zapowiedzi.
Tak ustalal. Ale mowie nie da sie:) Wiecie mnie nie tyle to denerwuje co jest mi tez przykro, jestem wrazliwa osoba:) Juz nie chodzi o to wpadanie jej, ale konkretnie jak reagowac na takie zaczepki slowne?? tez delkiatnie cos odpowiedziec? z ta zona np? zeby cos pomyslala? bo wiele razy mowila jak np zostawalam sama w domu to mowi do mnie przy synu "jak cos to dzwon do mnie bo wiesz jestes obca osoba" tzn poza rodzina....
To powiedz Mariuszowi, żeby powiedział matce, ze jesteś dla niego ważną osobą i że on daje Ci prawo podejmować decyzje w tym domu, choć nie jesteś oficjalnie żoną. To on musi jej dać do zrozumienia, jak ważna dla niego jesteś i zaznaczyć Twoją pozycję.
OK, w sumie to takie proste:) widzicie inaczej jest jak ktos patrzy na to z boku:) szukałam na początku u siebie bledu, ale przestałam szukać jak dowiedziałam sie jak było z Jego bratem i Jego dziewczynom..I powiedzieli ze sami się przekonamy co ona potrafi zrobić:)
A jak słownie ewentualnie z nią wałczyć czy co?? jakieś podpowiedzi?
czyzby ona byla samotna tzn bez meza?? mam wrazenie ze ona uwaza ze tylko ona umie najlepiej zadbac o swego malego synka, ze inna baba nie zadba o niego tak wspaniale jak ona-jeden jedyny sposob twoj facet musi przestac byc Mariuszkiem tylko doroslym facetem Mariuszem-dla mnie to diametralna roznica. musi powiedziec twardo STOP!
ja mam tesciowa alkoholiczke, wydzoania do nas po nocy, (ponoc przez pomylke) wyzywala mnie smsami wykozystala moja core do swich gierek...
ja z nia nigdy nie rozmawialam o tym wszytskim, poprostu nie pojawiam sie tam, po tych incydentach maz narobil takiej afery ze szok! poprostu obronil mnie przez warjatka tak powinno byc!
teraz od blisko pol roku nie dzwoni, nie widuje sie z nia, nie widzi naszych dzieci, ale skonczylo sie gdy maz stana murem i o to chodzi zeby i twoj facet przestal na to pozwalac. powiedz dla twojego faceta ze jesli cie szanuje to niech to zalatwi raz na zawsze. a moze po prostu zamknij drzwi zeby nie wchodzila kiedy chce:)
ja wiem ze w takim przypadku warto nie dawac sie, jak pozwolisz na takie traktowanie to bedzie tylko gorzej, a moze spytaj faceta jak ty masz sie zachowywac na jej odzywki?
a może pora by wyprowadzić sie jak najdalej od matki???? to jest jego mieszkanie, matki? czy wynajmujecie?
twój facet przede wszystkim powinien zareagować, nie wystarczy mówić "nie wtrącaj sie". Najlepie zmienić miejsce zamieszkania o kilkadziesiąt a jeśli to możliwe o kilkaset km i będziesz mieć świety spokój. Jeżeli opcja zamieszkania gdzie indziej nie wchodzi w gre, to cóż?traktuj jego matkę tak samo jak ona traktuje ciebie, i na każdym kroku daj jej do zrozumienia że nie jest mile widzianym gościem, ale przed tem pogadaj o tym ze swoim facetem, bo nie wiadomo jaki on ma do tego stosunek...może sie okazać ze jest mamin synkiem i wtedy no cóż....dopiero byś miała przechlapane...
10 2010-11-12 23:28:42 Ostatnio edytowany przez kingaalboinie (2010-11-12 23:30:57)
Nie da sie wyprowadzić bo tyle co wybudował dom:) Jego tylko na szczescie:) czasami jej powie ale ona jest nie ugięta:) Ma klucz od bramy i wjeżdża kiedy chce:) starala mnie sie oczernic np jak zostałam sama w domu to wpadała sprawdzać co robie i chodziła muzyka głośniej, sprzątałam to powiedziala mu po miesiecu ze imprezki byly:) na sczeszcie jest monitoring i mogłabym to podwazyc ale nawet nie sparwdzal no bo nawet jeśli to co?
Moj facet ma duzo problemow na glowie, nie chce ,mu truć jeszcze matka. jak mowie jakie sa relacje to mówi bądź mądrzejsza ustąp , bądź mila, idz zawieź jej to będzie jej milo itd. Ale ja juz nie mogę milo bo wtedy ona przesadza....
dodam tak jest samotna. Psa miala ale oddala, nic wiecej nie chce...
dreczy cie z powodu nudy. a ze twoj facet jest bogaty to doszukuje sie ze na to polecialas. a przeciez nikt nie pokocha tak wspaniala i czysta miloscia jak ona...ja bym sie nie dala, powiedzialabym dla faceta ze ma to zalatwic bo ona cie dreczy. to sie nie zmieni, no chyba ze ty pujdziesz do pracy, to chociaz nie dorwie cie jak bedziesz siedziec.