"Stephen King- amerykański pisarz, autor głównie literatury grozy. Jego książki rozeszły się w nakładzie przekraczającym 350 milionów egzemplarzy, co czyni go jednym z najbardziej poczytnych pisarzy na świecie"
Jakiś czas temu porzuciłam swojego ulubionego autora książek Robina Cooka (autora thrillerów medycznych-przeczytałam prawie wszystkie jego książki
) na rzecz Stephena Kinga.
Na początku właściwie nie chciałam tego robić. Namówił mnie do tego mój chłopak, któremu jestem teraz bardzo wdzięczna
.
Ciężko było mi przestawić się na charakterystyczny sposób pisania i dobierania słów jaki prezentuje King, ale z każdą przeczytaną stroną szło mi coraz lepiej.
I tak zaczęła się moja przygoda z jego książkami. Teraz czytam je regularnie. Czasami niektóre sarkastyczne wypowiedzi bawią do łez, ale zdarza mi się wkurzyć na Kinga za to, że uśmierca bohatera z którym czuje się jakąś więź.
Pewnie większość z was słyszała o książkach:
LŚNIENIE, MIASTECZKO SALEM czy ZIELONA MILA.
Ciekawi mnie, czy książki Kinga mają jakiś wpływ na wasze emocje? Czy któraś z was w ogóle miała styczność z jego książkami? Co o nich sądzicie? Może znacie jakieś tytuły godne polecenia?