Od pewnego czasu nie moge poradzic sobie z kompleksami.Zawsze bylam szczupla.Mam maly biust i czuje sie nieatrakcyjna i malo pociagajaca.Moj partner mnie akceptuje,ale ja za kazdym razem widzac kobiete o pelnym,obfitym biuscie czuje sie gorsza.Mysle,ze takie sexowne kobiety bardzo podniecaja mojego chlopaka,tylko on mi o tym nie mowi,bo wie jak mi z tym ciezko.Coraz trudniej mi z tym zyc,zaakceptowac siebie.Nie radze sobie z ta sytuacja,z problemami emocjonalnymi,jedyne co potrafie to plakac...
Podobne tematy
Każda kobieta ma kompleksy, albo przynajmniej ma w sobie coś czego nie lubi i gdyby tylko chciała mogłaby się do tego przyczepić i zrobić z tego swój największy kompleks. Tylko po co?
Ja na przykład mam figurę gruszki, tzn. ramiona węższe od bioder. Nie zmienię tego, bo ogólnie jestem szczupła. Mogłabym iść na siłownię i spróbować rozbudować ramiona, ale mi się nie chce. Zaakceptowałam to, że mam taką figurę a nie inną. Chociaż chciałabym być klepsydrą...
Mogłabym się tej mojej nieszczęsnej gruszki uczepić i umartwiać się dniami i nocami. Nie wychodzić z domu i nie rozbierać się przed facetem. Mogłabym, czemu nie. Ale wolę spotykać się z fajnymi ludźmi a wieczorami kochać się z mężem.
Kompleksy nas ograniczają i to w dodatku zupełnie niepotrzebnie. Mam mały biust, nawet bardzo mały, bo 75B. Są bluzki, w których w ogóle nie widać, że mam biust
Kiedyś się wstydziłam, że jestem taka płaska a teraz sama z tego żartuję. Wiem, że mój facet lubi mój biust, chociaż pewnie większym też by nie pogardził.
Chcesz przepłakać całe życie z powodu małych gruczołów mlecznych? ![]()
Kochana, tak na poważnie, nie warto skupiać się na naszych niedostatkach. Lepiej poszukaj czegoś fajnego w Twoim wyglądzie. Może masz ładne oczy, albo śliczny uśmiech? A może zgrabne nogi? Zamiast myśleć - 'Ja - z małym biustem', zacznij myśleć 'Ja - z zaje... fajną dupą' (czy co tam masz fajnego).
dokladnie, nie ma co naprawde myslec ze o swoich wadach lecz skupic sie na zaletach, to pomaga. tez kiedys ciagle mialam bzika na punkcie swoich piersi (75A) ale po co?
partner mnie akceptuje, owszem ubrania leza niektore tak ze sie wrecz dla mnie nie nadaja, ale uwydatnij to co masz ladne i mysl o tym jak najczesciej![]()
ja np mam zajebiste nogi i jak tylko moge ubieram mini i widze jak niektorzy toczą ślinę..
jesli masz tak bardzo duzy problem z tym moze wybierz sie do psychologa, bo myslac tak codziennie tylko pogarsza sie sprawe.
slyszalam juz od takowego iz im dluzej pielegnujemy w sobie takie odczucia tym trudniej jest sie pozniej od nich uwolnic, takze im wczesniej tym lepiej.
powodzenia.
nie ma co się nad sobą użalać. Chociaż wiem, czasem kompleksy przysłaniają resztę świata. dobrym sposobem na taki problem jest np. stawanie codziennie rano przed lustrem i powtarzanie: "jestem piękna, mam świetne... (np, nogi)". poza tym, pomysl: wiesz, ile na świecie jest nieatrakcyjnych i zaniedbanych kobiet? musisz zdac sobie sprawę ze swojej wartości. życzę powodzenia.
PS. jeżeli tak cię zastanawia opinia twojego partnera, to go po prostu zapytaj
bynajmniej ja bym tak uczyniła ;]
Kochana znajdź taką część ciała, która podoba Ci się w Tobie najbardziej? Już teraz podejdź do lustra i powiedz sobie - jestem szczupła - to dobrze, wiele kobiet bezskutecznie się odchudza;) Mam mały biust - hmm ale jest jędrny i PODOBA SIĘ mojemu facetowi!! mam ładne usta, włosy, fajnie się ubieram:) Szukaj w sobie dobrych cech, wiem, że masz ich bardzo dużo:) Kompleksy ma każdy z nas niestety, ale musimy nauczyć się z nimi żyć. Ja miałam taki głupi kompleks, strasznie nie podobało mi się moje wysokie czoło, ale w końcu zrozumiałam, że tego nie zmienię, ale postanowiłam zmienić fryzurkę, poszłam do dobrego fryzjera i mojego "okropnego" czółka już tak nie widać;);)
Manuello,tez kiedys mialam bardzo male piersi,ale,niestety, ostatniego roku nie mialam czasu na treningi,przytylam 10 kilo i miedzy innymi w cyckach. Powiem szczerze,wcale sie nie czuje z tym lepiej. Ciezej mi chodzi na wysokich obcasach, cycki mi wisza i sa dosc ciezkie.:P Ciesz sie,ze jestes szczupla i zgrabna,bo cycki to tluszcz. Wraz z wiekszym biustem zyskujesz np. cellulitis.;)
Nie sadze,zeby Twoj facet wolal kobiety o pelniejszych ksztaltach i ze takie go bardziej kreca. Gdyby tak bylo,to po prostu Kochana nie bylby z Toba. Wiele mozna powiedziec na temat mezczyzn,ale ciezko jest znalezc takiego, ktory jest z kobieta,ktora mu sie nie podoba.
po pierwsze manuello: kobieta z dużymi piersiami to jakiś mit, że się bardziej podoba niż kobieta bez obfitego. wiele jest również atrakcyjnych kobiet z małymi piersiami. to nie tylko one sprawiają, że kobieta jest atrakcyjna. wierz mi, wiem co mówię ![]()
po drugie: dla kogo chcesz być atrakcyjna i pociągająca ? przede wszystkim dla Twojego chłopaka - więc skoro dla niego wszystko jest ok, dla Ciebie również powinno tak być. Zakochał się w Tobie, takiej jaka jesteś. Po co się hamujesz ? A Twojego chłopaka z pewnością wiele kobiet pociąga, podnieca, ale chce Ciebie i musisz to zrozumieć. Tak jak poprzedniczki: znajdź u siebie mocne strony i NIE MUSZĄ to być w wyglądzie zewnętrznym. Nie skupiaj się na nim tak bardzo. Olej resztę, nie patrz na innych. Zresztą kto wie, może gdy inne kobiety patrzą na Ciebie myślą sobie: "chciałabym tak wyglądać" ?
Orbitka26: "ja np mam zajebiste nogi i jak tylko moge ubieram mini i widze jak niektorzy toczą ślinę.."
Jeszcze gdybyś założyła czarne rajstopy/pończochy i gdybym to widział odleciałbym ![]()
colocolo : wole np takie w ktorych nogi wydaja sie bardziej opalone, badz jakis inny nienieziemski kolor np kryjace szare, bordowe.. ![]()
co jest takiego w czarnych ??
chyba duzo facetow takie lubi hmm..
takie też są fajne. w ogóle lubię rajstopy u kobiet. a czemu czarne ? nie wiem, ale ja odpływam na ten widok. dodatkowo uwielbiam jeszcze jasny brąz ![]()
Manuella
a obok tego wszystkiego, co słusznie radzili moi przedmówcy spróbuj wybrać się do profesjonalnej brafitterki, która dobierze Ci bieliznę tak, że z przysłowiowego 70A przejdziesz na 65D, co doskonale poprawi Ci samoocenę.