netkobietyWszystkie działy
Samotność

Wdowa i wdowieństwo

55 odpowiedzi23 814 wyświetleńzałożony przez danusia53, 29.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Wdowa i wdowieństwo

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

1

Temat: Wdowa i wdowieństwo

3 miesiące temu zmarł mój ukochany mąż i przyjaciel miałam durzo spraw do załatwienia to jakoś sobie radziłam mam 2 synów co mają swoje rodziny odwiedzają mnie niby nie jestem sama ale czuje sie bardzo samotna ściska mnie wszystko w żołądku bardzo sie boje życia i samotności

2

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Wyrazy współczucia. Wiem,że jest Ci bardzo ciężko, że nie jest tak, jak było kiedyś, ale postaraj się zrobić coś dla siebie,aby nie myśleć o samotności. Zaproś do siebie sąsiadkę, idz do kawiarni itp.Twój maż napewno chciałby, abyś się zamartwiała. Sprobuj spędzać więcej czasu z synami. Może od czasu do czasu zapraszaj ich do siebie np. na niedzielne obiadki.
Trzymaj się ciepło i głowa do góry.

3

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Bardzo pomagają mi takie żczliwe rady mam pieska ulubieniec mojego męża on bardzo za nim tęskni ciężo mi go zostawiać samego w domu bo bardzo tego sie boi i okropnie szczeka że ja terz nie wróce a musze sprawy załatwiać czekam na dobrą rade

4

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Bardzo Ci współczuję. Fajnie że masz synów, zapraszaj ich do siebie na obiady, spotykaj się ze znajomymi. Jak najwięcej wychodź z domu, chociażby z psem na spacer. To oderwie Twoją uwagę od bólu chociaż na chwilę. Aczkolwiek dobrze jest przeboleć, przepłakać stratę, dobrze dla psychiki. Pozwól sobie więc na to, bo to normalne.
Życia się ma co bać, pewnie nigdy nie będzie takie jak kiedyś, ale na pewno nie będzie gorsze - po prostu inne. Musisz zacząć uczyć się żyć, tak jakby na nowo. Z czasem nauczysz się, przebolejesz, poslejasz się wewnętrznie i znów zaczniesz cieszyć się życiem. Zaglądaj też na nasze forum, bo zawsze znajdziesz tu wsparcie. Pozdrawiam smile.

5

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Moje wyrazy głębokiego współczucia.                                                                                                                        Myślę,że teraz potrzebujesz czasu trochę byliście jednak razem macie dzieci co prawda mają swoją rodzinę ale dobrze,że Cię odwiedzają,że pamiętają.Może powinnaś wyjechać do sanatorium dobrze by Ci to zrobiło.

6

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Piersze Wszystkich Swiętych nie mogłam sobie poradzićże męża nie ma dobrze że przyjechał do mnie siostra ze szwagrem to mi było durzo lżej ale wczoraj musiał wyjechać bo praca a ja znowu zostałam sama jeszcze ten listopad to taki ponury miesiąc wszyscy siedzią w domach i znowu ta samotność bardzo smutno każdy zajęty swoimi sprawami.Pozdrawiam życzliwych mi ludzi

7

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Bardzo jest mi smutno i czuje sie coraz bardzo osamotniona wieczory są takie długie noce nie przespane i ta pustka w domu nie do zniesienia nieraz wpadną dzieci ale tylko po to aby je wesprzeć finasowo po takich wizytach jeszcze bardziej wpadam w dołek

8

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Droga  Danusiu wiem co przeżywasz właśnie 13 listopada była druga rocznica śmierci mojego męża.Wciąż nie pogodziłam się z tym że odszedł.Dla ciebie wszystko jest wciąż bardzo świeże i jeszcze bardzo boli.Straszne są pierwsze święta, pierwsze wakacje bez ukochanej osoby,ale trzeba to przeżyć,człowiek wbrew pozorom jest silny.Nieraz będziesz wyć w poduszkę albo krzyczeć w pustym domu.Ja miałam przy sobie dzieci (10 i 12 lat) więc musiałam się pozbierać,żeby dodatkowo nie stwarzać im bólu,ale i tak dopiero po pół roku dotarło do mnie co się naprawdę stało.Ja ciągle czekałam że on wróci,stanie w drzwiach jak po długiej podróży,ciągle gotowałam obiad dla czterech osób i kupowałam ulubione rzeczy męża choć żadna z nas tego nie jadła.Wszyscy myślą,że najtrudniejszy czas jest zaraz po pogrzebie i wtedy otacza cię wiele osób,każdy chce pomóc,a kryzys przychodzi później,bliscy zajęci są już swoimi sprawami bo przecież minęło już trochę czasu.Tak naprawdę każdy z tym bólem jest sam i sam musi nauczyć się go oswoić bo chyba nic innego nie można zrobić. I nie ważne czy to trzy miesiące,rok,czy więcej bolało bedzie zawsze.Ja też czekalam aż w końcu ta gula w gardle zniknie a ściśnięte serce trochę się rozluźni i będzie można odetchnąć ,nic z tego.Z czasem się przyzwyczaisz choć teraz wydaje ci się to   niemożliwe. Jeśli masz przyjaciół spotykaj się z nimi ja odsunęłam się od ludzi i teraz wiem że to nie była dobra rzecz.Spotykaj się nawet jak strasznie ci się nie chce.Jeśli chcesz możemy nawiązać bliższy kontakt.Pozdrawiam cię serdecznie trzymaj się.

9

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Bardzo boje sie samotności ty to miałaś dzieci dla który musiałaść być silna a ja mam tylko pieska z którym musze wychodzić na dwór ale ludzie to wiecej siedzą w domach ja terz mam dzieci ale to synowie to wpadną do mnie czasem ale oni mają swoie rodziny i nie rozumieją co ja czuje jak siedze sama żebym miała chociarz przyjaciółke taką od serca na Wszystkich Świetych przyjechała do mnie siostra to było mi troche lżej no ale ona mieszka w Warszawie a tak nie mam kogoś kto by mnie rozumiał bardzo bym chciała mieć bliską osobe taką od serca przyjaciółke Trzymam sie jakoś ale to bardzo trudne

10

Odp: Wdowa i wdowieństwo

z wielką przykrością czytam ten wątek... bardzo Ci współczuję Danusiu. Livia ma chyba rację. nigdy się z tym nie pogodzisz, ale z czasem przyzwyczaisz się to tej sytuacji. ja całe życie jestem sama, nie mam dzieci, nie mam dla kogo zyć, nie mam wielu przyjaciół, nie mam nawet psa... i właśnie nigdy nie pogodziłam się ze swoim losem, a więc przez 20 lat dorosłego życia i trudno powiedzieć, że się przyzwyczaiłam do życia w pojedynkę... ciągle mam doły, często wyję w poduszkę, ale nic na to nie mogę poradzić, tak widocznie mam mieć. jedyną rzeczą, która mnie podnosi z kolan to myśl, że inni mają gorzej... waliłam głową w mur, wychodziłam życiu na przeciw, ale zawsze miałam kłody pod nogi. siła wyższa. zmęczona jestem walką o siebie, życie straciło dla mnie sens, barwy, nie cieszy tak jak kiedyś.
zazdroszczę Ci, że masz dzieci, synowe, wnuki, psa, wspomnienia i własny dom. ciesz się tym Danusiu. ja tego nie mam. Pozdrawiam.

11

Odp: Wdowa i wdowieństwo

bardzo wiem o czym piszesz bo trudno jest zakceptować samotność nie ma sie komu wyżalić i dla kogo gotować porozmawiać coś zaplanować pojechać na zakupy ja dopiero teraz to odczuwam i tego mi bardzo brakuje dzieci nigdy nie zastąpią tej ukochanej osoby

12

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Witam ! Co za ironia losu, Livia 13 listopada każdego roku będzie obchodziła rocznicę śmierci swojego męża, a ja 13 listopada  będę co roku obchodziła dzień moich kolejnych urodzin bez mojego kochanego męża, właśnie w tym roku były pierwsze moje bardzo smutne urodziny bez męża, nie dożył umarł 22 października. Nie wiem jak dalej żyć, codziennie jadę do pracy do ludzi chociaż strasznie mi się nie chce, jadąc do domu płaczę przez całą drogę, bo wiem że nikt na mnie nie czeka tak jak na Danusię, samotność która mnie dopadła pogrąża mnie, tym bardziej że jest taki brzydki listopad. Mam również Danusiu dorosłego syna, który założył własną rodzinę i matka to dalszy plan. drugi plan najpierw Żona i dziecko, a matka ....? Myślę, że dzieci nie do końca zdają sobie sprawę ze swojego okrucieństwa, wszystko co mówimy że najważniejsze jest życie i bliskie osoby, a nie dobra materialne trafia do nich jak kulą w płot. Byłam kilka lat temu na pogrzebie kolegi, który przez pracę nigdy nie mógł z rodziną pojechać na wakacje bo musiał pracować coraz więcej dla pomnażania majątku, gdy umarł ksiądz pięknie powiedział, że liczą się ludzie ich uczucia do innych, razem spędzony czas, okazywane uczucia, czas poświęcony drugiemu człowiekowi. Bo na końcu naszej drogi dostajemy wszyscy to samo nic więcej, bez względu na stan majątkowy, bo trumna nie ma kieszeni. Bogaci jesteśmy o to co daliśmy i bierzemy od innych ludzi, czyli to co potrafimy wyrazić: gestem, słowem, uśmiechem i nowymi wiadomościami które nas wzajemnie wspierają. Dzięki wszystkim że jesteście, że mogę poczytać i napisać do kogoś kto czuje podobnie jak ja, kto musi lub musiał pogodzić się ze stratą ukochanej osoby, że jest nam łatwiej przez to przejść, że ktoś czuje podobnie,nie jest to tylko nasza rozpacz i nieszczęście, że wiele kobiet musiało stawić czoła życiu. Danusiu jeżeli czujesz się samotna, to pisz jak najwięcej a jeżeli chcesz i mieszkasz w Poznaniu możemy spotkać się i razem popłakać, a później pogadać o tym jak dalej żyć, bo myślę, że Twoi synowie mimo że nie mają czasu dla Ciebie, bardzo ciężko przeżyli by i Twoją stratę lub chorobę, a smutek i samotność są dobrym podłożem i pożywką dla wszelkich naszych niedomagań. Pozdrawiam

13

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Witam! samotność jest bardzo przykra i okrutna Ty to masz jeszcze prace to jesteś miendzy ludzmi a ja sama z pieskiem misiu sie nazywa bardzo jest mi smutno mój mąż pracował na kopalni szcześiwie doczekał sie emerytury a inna choroba go zabrała co teraz mieliśmy mieć tylko czas dla siebie ja mieszkam w Wałbrzychu pżeliśmy ze sobą 38 lat a mąż miał tylko 58lat kto ma ochote to jest mój numerGG 9638189.Pozdrawiam

14

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Witaj Danusiu !
GG zanotowałam, odezwę się na pewno, ale dzisiaj jest już późno. Mam ciocię w Wałbrzychu też jest wdową ma 75 lat, gdy poszła z mężem na emeryturę, jego również zabrakło, mówiła mi że najgorsze jest w tej naszej samotności po zmarłym ukochanym, przyzwyczajenia które mieliście, czyli wspólne herbatki, zakupy, spacery itd. trzeba to zmienić, ale jak skoro przyzwyczajenia to druga natura człowieka, robimy niektóre rzeczy bo tak mieliśmy poukładane życie, o tej godzinie to o innej coś innego, to było nasze życie i nam odpowiadało, nie chciałyśmy tego zmieniać, bo po co. Ja również kochałam moje życie, takie było i taki był nasz pomysł na życie, wspólne z naszymi małymi przyjemnościami. Danusiu, wyjdź do ludzi i najważniejsze uśmiechaj się do nich, w sklepie, na ulicy w parku, w przychodni to sami czasami do Ciebie zagadają, nie wszyscy są zabiegani i obojętni. Najważniejsze, żebyś Ty była nastawiona pozytywnie i nie patrzyła na ludzi wrogo, bo każdy nosi w sobie jakieś cierpienie, coś w życiu przeżył, nie jesteśmy odosobnieni chociaż tak się czujemy, że to nas tylko zły los dopadł. Pozdrawiam trzymaj się i odzywaj, wyrzuć ten żal, będzie nam raźniej, to że mogę napisać do kogoś i być może wesprzeć, przede wszystkim pomagam sobie żebym w tym pustym domu nie zwariował, a później mam na uwadze Ciebie Danusiu oraz inne kobietki które, los smutno doświadczył. Pozdrawiam również Twoją Psinkę, która jest i Ciebie potrzebuje, bez Ciebie jego los jest przesądzony.

15

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Bardzo dziękuje za słowa otuchyi dobre rady syaram sie jak tylko moge na ulicy wedle sosiadów robie dobrą mine najgorzej jest w domu jak jestem sama a najgorsze są chwile dopołudnia niewiem co ze sobą począć a jak ciocia sobie radzi z tą pustką i czym czas wypełnia.Pozdrawiam

16

Odp: Wdowa i wdowieństwo

danusia53 - nie umiem sobie wyobrazić ogromu smutku i pustki w twojej duszy bo pojąć może to tylko osoba która kogoś straciła. Ale ogromnie ci współczuję.
Przeczytałam twoje posty i wpadł mi do głowy pewien pomysł (na zapełnienie pustych przedpołudni) wiesz są takie miejsca gdzie ludzie czują się jeszcze bardziej osamotnieni to szpitale, domy dziecka, spokojnej starości - wiem że istnieją stowarzyszenia wolontariuszy którzy np. chodzą do szpitali do dzieciaków żeby poczytać im, poopowiadać czy pochwalić jak ładnie narysowały. Nie wiem czy dziś jesteś na to gotowa ale sądzę że jeśli będziesz to może to zapewnić ci zapełnienie wolnego czasu, danie z siebie czegoś innym, poczuć się potrzebną więc może kiedyś spróbujesz tak wypełnić swój czas bo wiele ludzi czuje się tak samo samotnych jak ty.

17

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Bardzo dziękuje za miłą podpowieć ale ja mam pieska który boi sie zostawać sam po śmierci męża mam problem jak wychodze na dłużej z domu a sąsiedzi  są i tak dlamnie wyrozumiali bo on bardzo był przywiązany do swojego pana a teraz pilnuje mnie i dlatego mi jest tak smutno wymyśam sobie prace domowe kiedyś lubiałm piec gotować bo było dla kogo chyba zaczne robić na drutach aby sie czymś zająć po południu to są moje serjale musze jakoś sobie radzić wiem że mąż by tego chciał Pozdrawiam

18

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Szkoda że niemam z kim porozmawiać o codziennych problemach i kłopotach dnia codziennego a ta zima mnie przeraża nie moge iść na cmętarz zapalić świeczke mężowi i nie długo święta w tym roku najsmutniejsze żeby tylko Nowy Rok nie przynius jakiś nie miłych niespodzianek

19

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Witam i ściskam Cię Danusiu i wszystkie wdowy !!!
Szperam po necie , aby właśnie odnaleźć osóbkę w podobnej sytuacji.
Kilka słów o mnie : mój mąż odszedł w lutym tego roku, mam dwoje dorosłych dzieci, które są za mną, pracuję zawodowo i dwa śliczne koty.Chętnie porozmawiam smile)

20

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Witam! ty masz dorosłe dzieci ale masz ich przy sobie i jeszcze masz prace która zajmuje Ci troche czasu ja mam dwóch synów ale mają swoie rodziny jestem sama z pieskiem dlatego mi dokucza tak bardzo brak mojego męża któy był dlamnie wszystkim w szcześciu i nieszcześci mogłm tylko liczyć na niego on zawsze mnie wspierał i dobrze doradził a tu za pasem święta nic nie cieszą.Pozdrawiam

21

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Ja bym chciał poprosić o rade...
Sprawa jest dość złożona, dzis się dowiedziałem ze moj 'teść' alkocholik którego nigdy nie znałem, a októrym miałem najgorsze z możliwych mniemań nie zyje. W prawdzie był "martwy" przez ostatnie kilka lat dla mojej dziewczyny i jej matki, ale jednak...Wiem że zniszczyl jej dzieciństwo, wiem ze bała sie że kiedyś wróci, wiem ze woziłem w samochodzie coś jakby wrócił... wiem ze jej matka płakała pomimo wszystkich cierpień jakie przez niego miała. NIe wiem jaksie w tej sytuacji zachować, rozmawaiłem z dziewczyną otej sytuacji gdy jeszcze nie była to pewna informacja, powiedziałem ze może na mnie liczyć, ze przyjade jak trzeba itp. wystarczy tylko mały znak (mamy 25km od siebie) Dziś z nia pisałem po pracy na pytanie czy przyjechać powiedziała 'nie przyjezdzaj' Na rozmowe tel nie ma ochoty, nie chce naciskać. Nie wiem czy dobrze robie, może powinienem być, Mysle ,że ona nie powinna płakac, gdy opowidała mi historie z dziećiństwa kosa mi sie w kieszeni otwierała... Juz nie musi sie bać ze wróci... Jesteśmy ze sobą 3 lata, mamy 24 i 25 lat. Same (matka i 2 córki) wybudowły sobie mały domek, kilka lat zyły bez niego. Wiem ,że miały swiadomość gdzie obecnie przebywa, ale nie chciałą mi opowiadać ja nie naciskałem.
Jak powinienem sie zachować?

22

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Śmierć każdego człowieka powoduje niezmierną pustkę :(Powiem skrótowo,jak było w moim przypadku.Najpierw musiało to do mnie dotrzeć,załatwiać mnóstwo spraw,więc osoby "postronne"sorry za wyrażenie,nie pozwałaby mi na ogarniecie tego ciężaru.Musiałam mieć czas na ból i na określenie się w tej nowej sytuacji.Myślę sobie,że w sytuacji o której mówisz to powinieneś zrozumieć to że córki pomagają matce będąc blisko i np przytulając się do niej, nic nie rozprasza ich uwagi od tego co się stało.Ta strata dotyczy tylko ich.Zupełnie nie ważne,że On je wszystkie w jakiś sposób krzywdził, zupełnie nie ważne.
Pozdr.

23

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Danusiu myślisz ze ja się z Tym pogodziłam ?,że nie rozumię co czujesz? bo mam dzieci przy sobie? Danusiu napewno nie mam zamiaru Cię pocieszać , bo pocieszenia niema :(Chcę porozmawiać np. czy pierzesz rzeczy męża i odwieszasz do szafy? i powiedzieć Ci że na grób nie chodzę -pewnie to rozumiesz.Pozdrawiam b. serdecznie.

24

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Jakubek
rózne osoby  odmiennei reagują na smierć .Może teraz gdy go juz niema to chce pami, etac tylko dobre momenty ??? chwile ??   i chce polakac  w samotności ??
Wie ze  powierzyła Tobie  tajemnice  koszmaru jaki przezywała z nieodpowiedzialnym ojcem , moze zaluje ze opowiadała ??
Pojedz do niej   i porozmawiaj  bo inaczej b,edziesz miał do siebie żal ze nie byłes  przy niej w takim momencie .
Jak poiwie wyrazniue ze nie chce abys   uczestniczył , pomagła W PRZYGOTOWANIACH TO USZANUJ TO .
Napisz  jakie rozwiązanie wybrałes - pozdrawiam

25

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Danusiu
Jestem wdowa prawie 10 lat - rozumiem przez co przechodzisz .
Tak naprawdę to musisz sama sobie poimóć , bo ni8kt  tak jak Ty sama siebie  znasz .
Strata bliskiej osoby to największa trauma  i nie ma   idealnego sposobu  na nią
Koniecznie m usisaz nauczyc sie zyć świadomością ze jego juz niema i nie bedzie .
Wszystko co jest zwiazane z jego osobą , tzn, rzeczy , ubrania ,  z l i k w i d u j .Zostaw jakies  ew. zdjęcie w tle .

Zoorganizuj sobie jakies zajęcie /poza komputerem choc i tu są ogromne mozliwości / - ja zapisałąm sie  na UTW , rzuciłam sie w wir prac społecznych .
Rodzina  bliska i DALSZA BARDZO MI POIMAGALI ALE .....JA NIE  CHCIAŁĄM  NIE CHCIAŁAM  POMOCY TAKIEJ JAK ONI MI  OFEROWALI .
Chciałam sobie i im udowodni.c ze sama  potrafie ,wymyslałlałam  więc rózne kursy , miałąm wiele pomysłw na życie .
Zawsze byłąm bardzo wesoła , towarzyska ,  po smierci męża  przygasłam , miałam świadomośc że moje zachowanie szcxz, to towarzyskie musi byc inne  bo ...jestem  samotna  kobieta i od tej chwili jestem postrzegana  zupelnie inaczej .
Nauczyłam sie  sama obslugiwac komputer ,  poznałam wspaniałych wartościowych ludzi .
Znalazłam  swoje miejsce na ziemi , wymysliłam  sposób na zycie - mam nieustanny kontakt z ludzmi .Jestem zadowolona i dumna z sibie ..Zawsze byłam silna ,nie poddająca sie  co udowodniałam  juz nieraz i nie dwa .
Pozdrawiam  wszystkie wdowy -piszcie .Wspólnie  zawsze cos wymylimy  i bedzie nam lżej , razniej  i weselej .

26

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Rozmawialem z nia pozniejo tym powiedziała 'mnie to juz nie rusza' w sumie prawda, wczesniejpodobnie mówiła... jej młodsza siostra (w wieku bierzmowania) w/g tego co powiedziała też sie bardzo nieprzejeła bo ojca poprostu nie pamieta. Przed nimi tylko załatwianie całości..

27

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Jakubku - czyli mjest dobrze .
powodzenia  w milości oczywiście .

28

Odp: Wdowa i wdowieństwo

mnie pomału dopada depresja teraz.Na razie czytam i szukam jakiejś motywacji do działania.Pozdrawiam

29

Odp: Wdowa i wdowieństwo

betatko62 - nie poddawaj sie  depresjii ,szukaj pomocy u lekarza , wsód  przyjaznych Ci ludzi .
Pisz - porozmawiamy - bedzie Ci lżej .
Pozsdrawiam

30

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Danusiu, bardzo współczuje. Wiem , ze to wątek o wdowach a ja wdową nie jestem, ale straciłam Tatę w tym roku.

Pisałaś o synach. Myślę ( piszę to z perspektywy córki) , że może nie pocieszają , może nie mówię o tym , bo im też z tym źle.  Może nie chcą tego okazywać. Ja zupełnie inaczej okazałam swoje uczucie straty aniżeli mój brat. Ale skąd ja wiem co on czuje w środku. Z mamą rozmawiam, wspomnimy i zapłaczemy jak trzeba, ale nie mogę powiedzieć , ze ją pocieszam, bo przecież ja też straciłam.

Znajomi okazali współczucie na pogrzebie itd, a później co jest życie, każdy ma swoje sprawy. Czasem mam wrażenie , ze nikt o tym nie pamięta. Pisałam już o tym w innym wątku.

Pisz będzie łatwiej. Stratę kogoś bliskiego zrozumie tylko ten kto stracił.
Trzymaj się.

31 Ostatnio edytowany przez ANOWIM (2011-03-22 23:43:11)

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Rozumiem wszystkie wdowy-sama od trzech.tyg.jestem wdową i ból jest nie do zniesienia........

32

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Mineło już 8 miesięcy jak odszedł mój kochany mąż a ja tęsknie coraz bardziej zdaje soe z tego sprawe że już nigdy go nie zobacze i nie usłysze dobrej rady i wsparcia ale jest mi z tym bardzo ciężo jest taka pustka czegość brakuje w tym codziennym życiu samotność jest bardzo przykra

33

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Witaj Danusiu ! w dziale psychologia jest temat : śmierć męża jak sobie poradzić . Wejdż tam tam jest dużo więcej aktywnych kobiet - wdów. Będziesz mogła porozmawiać jak Ci będzie żle. Pozdrawiam

34

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Witaj Danusiu.Doskonale rozumiem ból po stracie kochanej osoby.Ja również jestem wdową od prawie czterech lat i do tej pory ukradkiem wieczorami płaczę i rozmawiam z moim kochanym mężem (do zdjęcia). Przeżyliśmy z sobą 44 lata. Samotność jest okropna,chociaż mam córkę i syna,ale  oni mają swoje rodziny.Nie mogą domagać się,żeby wiecznie zajmowali się mną.Odwiedzają mnie,zabierają na obiady,ale to nie to samo,gdy żył mój mąż.Przez pierwszy rok myślałam,że tracę zmysły.Nie było dnia,żebym nie przesiadywała u męża na cmentarzu.Mimo siarczystych  mrozów,deszczu.Z pomocą dzieci powoli zaczęłam dochodzic do siebie. Mimo emerytury pracuję dodatkowo i w ten sposób mam kontakt z ludzmi,wtedy samotność jest mniej dotkliwa.Gorzej jest wieczorami.Żal będzie trwał wiecznie do końca moich dni.Pozdrawiam,Jadwiga z Łodzi.

35

Odp: Wdowa i wdowieństwo

U mnie mineło 8miesiecy i jest mi coraz bardziejbrak mojego męż ja terz z nim rozmawiam i jeżże na cmętarz i czuje że czuwa nademną nie ma go ciałem ale czuje że jest zemną duchem moje synowie to mnie nie rozumieją oni mają swoje rodziny a ja zostałam sama z pieskiem on terz bardzo teskni i jest bardzo smutny życie moje to taka wegetacja czekam teraz ma przyjechać do mnie siostra to będzie mi troszke przyjemniej ten dom nie będzie taki pusty i smutny

36

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Witaj Danusiu,ciekawi mnie jak sobie radzisz z samotnością? A ,może znalazłaś przyjaciół z którymi spędzasz wolny czas? U mnie wszystko bez zmian,obecnie jestem ze swoimi Dziećmi na działce.Niestety u nas pogoda nie szczególna dlatego otworzyłam laptop i zaglądam do forum.Pozdrawiam.

37

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Witajcie na forum-1,5 roku temu odszedł 
        mój mąż ciężko jest żyć samej dzieci dorosłe mają swoje rodziny swoje życie i chciałabym przeczytać opinie osób będących
w takiej samej -jak żyć czym się zająć.

38

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Wiem co to znaczy zostać samej mój mąż odszedł 1,5roku temu i jak zbliżją sie świeta to coraz bardziej boli przez te 1,5 roku to bardzo durzo sie wydarzył jeden syn wyjechałracy za granice drugiego żona zostawił i wyjechała do rodziny w sosnowcu z wnuczkami a syn wyjechał do Poznania tak że teraz zostałam zupełnie sama bardzo mi z tym wszystkim sobie poradzić żyje z dnia nadzień dobrze że mam jeszcze pieska(pupilek mojego męża)

39

Odp: Wdowa i wdowieństwo

święta trudny okres dla nas samych ale dobrze że mamy swoich pupilków  - piesków ja mam bigla jest to szczeniak kupiony teraz dwa miesiące temu narazie muszę go często wyprowadzać ale to dla mnie korzystnie bo przynajmniej nie siedzę w domu-tylko żeby można było  z nim rozmawiać-pozdrawiam

40

Odp: Wdowa i wdowieństwo

samotne wdowy w święta są smutne nie mają się komu pożalić jak ciężkie czasy na nie nastały jedynie Boga prosić aby pozwolił dalej iść przez życie wg Jego Woli Bożej to wszystko nie tak miało być jak to przyjmować Dla wszystkich czytających ten post SPOKOJNYCH SWIAT

41

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Minęło już 6 lat od śmierci mojego męża a ja jestem sama z moimi problemami i samotnoscią Kto mi pomoże? a mam 61 lat i pragnę jeszcze kochac ! Dla mnie życie się jeszcze się nie skończyło. Wewnętrznie czyję się jszcze młoda !

42

Odp: Wdowa i wdowieństwo

nasze problemy i osamotnienie są już nie do zniesienia ile to można wytrzymać człowiek chciałby mieć kogoś przy sobie bo życie samej jest bez sensu ale jak to wszystko zaakceptować oswoić się z tym Nie ma sprawiedliwości na tym świecie smutek rozgoryczenie złość jak to pogodzić i dalej żyć Pozdrawiam

43

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Zbliża się Nowy Rok i znowu ciężki dzień sylwester w domu z psem i komputerem takie to teraz wszystko inne ale nie powinnyśmy narzekać w pierwszy dzień roku ale jak się cieszyć

44

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Nowy Rok z naszymi postanowieniami trwa i życie toczy się dalej są chwile że nie można poradzić sobie z tą samotnością im czas odleglejszy tym jest gorzej staram się zabijać ten wolny czas to książką to modlitwą to wyszywam trochę ściegiem krzyżykowym ale czas w którym jest się już na emeryturze mam 60 lat i nie ma się styczności z ludżmi jest ciężki gdy się mieszka samej chciałabym z kimś porozmawiać o życiu w tak ciężkim okresie o zdrowiu mieszkam w małym miasteczku w blokach woj śląskie pozdrawiam Anna

45

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Witam wszystkie kobiety,
Jestem wdową od 4 lat i pomimo upływu czasu wcale nie jest mi lepiej, oststnio bardzo mi brak męża, podjerzewam, ze to z powodu zblizjacego się 1 listopada. Chciałabym bardzo sobie ułożyc sobie zycie ale nie jest tak łatwo znależć odpowiedniego mężczyznę, zwłaszcza, że młoda juz nie jestem, mam dziecko. Jak zyć dalej, nie wiem.

46

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Witam
też jestem wdową mam 31 lat. Zapraszam Was wszystkie kobitki  na forum PSYCHOLOGIA-śmierć męża-jak sobie poradzić. Tam na forum jest Nas więcej.

47

Odp: Wdowa i wdowieństwo

witam

48

Odp: Wdowa i wdowieństwo

witam ... pani anno ja tez jestem wdowa  .smutek jest duży .może się pani skontaktować  Ja mam duży dom .ogród  można porozmawiać Trochę uciec od samotności, pozdrawiam Maria123 śląskie

49

Odp: Wdowa i wdowieństwo

wiosna .zima  kalejdoskop jak cale życie  .Jazdy dzień inny .rok lata  tak to musi być-szukam ciągle przyjaciołom ze śląska jestem niepoprawna optymistka  pozdrawiam Maria 123  .

50

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Jak to jest powiedzcie, umrze mąż albo żona. Dom pusty. DO dzieci głupio dzwonic z każdą pierdołą. Czy da się ulozyc zycie po smierci wspolmalżonka?

51

Odp: Wdowa i wdowieństwo

samotność  po stracie męża jest smutna .gdy się ma 70 lat ,Samorozwiązanie  ale nie jest łatwo . proszę rade  Maria , pozdrawiam

52

Odp: Wdowa i wdowieństwo

pani Mario witam:). Moja mama po śmierci taty opłakuje go nadal..To przykre, ale nie wydaje mi się, żeby kiedykolwiek już przestała..Nie ma nic smutniejszego, niż odejście ukochanej istoty..obojętne kto by to nie był i ile miałby lat...Jeśli kochamy kogoś ból po stracie jest nie do zmierzenia..pozostaje nam tylko walczyć ze smutkiem każdego dnia..robić wszystko, żeby tylko nie bolało..Mój mąż nie umarł..ale odszedł zostawiając mnie po 20 latach z małą córeczką na którą czekaliśmy 10 lat..zostawił dla innej kobiety..kochałam go bardzo..już 8 lat jestem sama, a serce i tak kocha...do czego zmierzam Pani Mario?-do tego, ze swoją sytuację porównuję do Pani..-mój mąż tak, jakby umarł..choć z całego serca życzę mu jak najlepiej..ale...żałobę w sercu noszę już prawie 9 lat i tyleż samo czsu muszę się znim kontaktować ze względu na córeczkę, a mnie nikt nie pyta jak ja to znoszę, bo każdy pewnie myśli :,,łoj tam,przecież to już dawno było"..Pozdrawiam pani mario:)- jeśli chciałaby pani do mnie napisac proszę przeczytać wątek,,szukam wartych szukania"..:)

53

Odp: Wdowa i wdowieństwo

Witam wszystkich!
4 tygodnie trmu nagle zmarł mój mąż. Nie mielismy dzieci. Byliśmy razem 30 lat. Jestem w szoku. Wróciam do palenia papierosów po 15 - letniej przerwie. Podpieram się tabletkami, ale to nic nie pomaga. Czuję straszny ból, mam poczucie winy. Tak naprawdę to jeszcze do mnie nie dotarło, że on już nie wróci i że nigdy go nie dotknę. Moja świadomość wypiera jego smierć i myślę sobie: "Kochanie, już dość się nacierpiałam przez te 4 tygodnie, więc błagam cię wróć". Co mam robić, jak dalej żyć z takim cierpieniem. Dwaj bracia i koleżanka nie rozumieją mnie, chcą bym jak najszybciej zapomniała i zaczęła normalne życie. Ale dla mnie nie ma już życia.

54

Odp: Wdowa i wdowieństwo

witam

55

Odp: Wdowa i wdowieństwo

witam dawno nie pisałam byłam na forum samotność szukam znajomości > mija dwa lata  od śmierci męża  jest mi nadal smutno chętnie poznam osobę ze śląska  z okolic Jaworzna . sosnowca , Katowic  mam 71 lat  pozdrawiam maria123.

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Wdowa i wdowieństwo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026